#FITSOBOTA – moje treningi w trakcie izolacji, trudności i trochę prywaty

Jak wyglądają moje obecne treningi, co sprawia mi największy problem w diecie i jak wygląda teraz moja codzienność – o tym w dzisiejszym wpisie!

#FITSOBOTA to bardzo luźny i nieregularny cykl na blogu, w którym opisuję moje aktualne treningi, cele, dietę oraz po prostu staram się złapać z Wami jeszcze bliższy kontakt.

NOWA RZECZYWISTOŚĆ

Marta Hennig, codziennie fit, kot Sznurek, ragdoll

Nie da się ukryć, że sporo się ostatnio zmieniło… i chociaż staram się funkcjonować jak dalej, cała sytuacja związana z obecną na świecie pandemią pokrzyżowała mi sporo planów zawodowych oraz prywatnych i mam przeczucie, że pokrzyżuje także kolejne. Niestety.

Żeby nie dołować się tym wszystkim i wykorzystać czas produktywnie, a jednocześnie być może pomóc tym, którzy też czują się zagubieni, źli i smutni (a mimo to chcieliby zadbać o swoje zdrowie) bardzo wkręciłam się w tworzenie nowych treningów i materiałów na YouTube.

Obecnie, aż do 3 czerwca, rozkład wygląda następująco:

  • poniedziałek – „powtórka”, czyli zapis treningu live z poprzedniego tygodnia;
  • wtorek – film o zdrowym trybie życia/treningach/diecie/vlog
  • środa – trening live o godzinie 19:00
  • czwartek – film o zdrowym trybie życia/treningach/diecie/vlog
  • piątek – zdrowe gotowanie live o 19:00
  • sobota – nowy trening (około 10:00)

Mój kanał i wszystkie filmy znajdziecie TUTAJ.

Marta Hennig, codziennie fit

Jest tego sporo, ale bardzo poprawia mi to humor i widzę też, że sporo osób z tego korzysta i pomaga im to żyć trochę zdrowiej i mieć trochę lepszy nastrój.

Dlatego tworzę te filmy z mega zapałem i sprawia mi to dużą przyjemność! Na początku bałam się tak bogatego harmonogramu, ale okazało się – jak zwykle – że wszystko to kwestia dobrej organizacji.

CO U MNIE?

Marta Hennig, codziennie fit, trening w domu

Poza tym świadomie dalej izolujemy się z Patrykiem w naszym mieszkaniu. Tak naprawdę, jesteśmy tak wkręceni w tworzenie nowych rzeczy, że nie mamy aż tak dużo wolnego czasu 🙂 Ale dla mnie to naprawdę dobrze, bo mogę czymś zająć głowę i odsunąć niespokojne myśli.

Trochę nauczyła mnie ta sytuacja pokory i tego, że nie wszystko jednak da się zaplanować. Jeszcze dwa miesiące temu nie tak to się zapowiadało – a teraz muszę praktycznie całość moich planów modyfikować, dostosować pracę, zastanowić się co dalej.

Z drugiej strony staram się patrzeć na pozytywne punkty tego wszystkiego: skupiając się na tym, co robię teraz widzę, jakie aspekty pracy mają dla mnie sens, a jakie nie; co chcę wyrzucić, a co zostawić, w którą stronę iść. Mimo więc wielu strat, staram się też widzieć w całej tej sytuacji jakieś pozytywy. 🙂 Moje są takie – zdecydowanie poukładałam sobie trochę lepiej wszystko w głowie.

MOJE TRENINGI

Chociaż dla wielu osób trenowanie w obecnej sytuacji jest trudne – i wcale się nie dziwię, jak najbardziej każdy z nas ma prawo przeżywać teraz brak motywacji, niechęć, spadek nastroju i brak ochoty na jakiekolwiek treningi – to dla mnie są one trochę odskocznią od codzienności i sposobem na skierowanie myśli na inny tor.

Marta Hennig, codziennie fit, ćwiczenia w domu

Obecnie trenuję 5 razy w tygodniu. Aktywność dzienną uzupełniam w różny sposób: sprzątaniem, kilkoma dodatkowym ruchami podczas treningu (przykłady macie zapisane w wyróżnionej relacji na moim Instagramie) czy graniem w grę taneczną (Just Dance).

Nie spinam się jednak i nie kontroluję tego obsesyjnie. Mimo zmniejszenia obostrzeń staram się też jednak stawiać na siedzenie w domu i świadomą izolację, chociaż nie zawsze to łatwe.

Marta Hennig, codziennie fit, kot Sznurek, ragdoll, rozciąganie, joga

Po wprowadzeniu zakazu miałam długą przerwę od biegania – obecnie znów to robię, ale traktuję to jako aktywność dodatkową, a nie jak przed pandemią – podstawową. Ilość ludzi na dworze skutecznie odstrasza mnie od biegania dzień w dzień i robię to rzadziej. Nie wykluczam, że pewnie z czasem wrócę do biegania bardzo często, ale na razie przeważają u mnie treningi w domu.

Marta Hennig, codziennie fit, rozciąganie, joga,

W moim planie są różne rodzaje aktywności: ćwiczę siłowo przynajmniej raz w tygodniu; poza tym ćwiczenia z masą własnego ciała o różnej intensywności, ze sprzętem, joga „personalnie’ online z Magdą ze studia Siódme Poty oraz jazda na rowerze spinningowym (miałam o niego mnóstwo pytań – niedługo wrzucę na bloga wrażenia po ponad miesiącu użytkowania).

Staram się też bardzo słuchać mojego ciała i czasami ćwiczę dłuuugo, a czasami jest to 20 minut czy zrobiona Błyskawica z mojego kanału. Sięgam też po plan treningowy z naszego wyzwania „Motywator” i mojej książki.

Marta Hennig, codziennie fit, trening w domu,

Ogólnie ćwiczę trochę więcej niż wcześniej, ale wynika to głównie z tego, że… mam mniej wyjazdów, więc łatwiej mi utrzymać ten sam harmonogram każdego dnia i nic mi nie wypada. Do tej pory często musiałam wstawać dużo wcześniej, żeby zaliczyć trening przed pracą, teraz mam trochę lepszą sytuację i komfort oraz możliwość utrzymania planu treningowego w określonej formie.

Możliwe jednak, że moja częstotliwość treningów trochę się zmniejszy i to też będzie ok. 🙂

MOJA DIETA I BŁĘDY

JEM ZDECYDOWANIE ZA DUŻO SŁODYCZY.

Zdrowych, niezdrowych – nieważne, totalnie przepadłam. Praktycznie codziennie coś podjadam, od kiedy jesteśmy w zamknięciu 🙂 i muszę to wreszcie ogarnąć, bo niestety – im więcej słodkiego jem, tym częściej mam na to ochotę.

Marta Hennig, codziennie fit, zdrowe odżywianie

W tym miesiącu będę starała się to ogarnąć i wrócić do „normalnego” stanu – co kilka dni, a nie dzień w dzień. Wiecie, że nie jestem restrykcyjną osobą, ale do cholery, KAŻDY MA JAKIEŚ GRANICE! To jest więc mój główny cel dietetyczny w maju.

Marta Hennig, codziennie fit, warzywa, zdrowa dieta

Poza tym – jest naprawdę dobrze. Regularność mi służy, bardzo też lubię nasze piątkowe LIVE z gotowania (widzimy się co piątek o 19:00 na moim kanale YouTube) – to mnie trochę motywuje do wracania do moich dobrych, sprawdzonych przepisów.

Przepisy, które do tej pory zrobiliśmy na żywo, wrzucę na bloga lub odświeżę w nadchodzącym tygodniu.

OSTATNIO NA BLOGU

JAKIE MASZ CELE NA NAJBLIŻSZY MIESIĄC?

A jak u Was? Jakie macie cele na najbliższy miesiąc – czy jest coś konkretnego co chcecie osiagnąć lub nad czym chcecie popracować?

Standardowo – podzielcie się swoimi planami w komentarzu, uważam, że to bardzo motywujące zarówno dla osoby, która to pisze jak i dla osób, które to czytają 🙂

Można się nieźle zainspirować! Będę czekać na Wasze cele 🙂