Wyzwanie: aktywny marzec!

Czas obudzić się z zimowego snu i trochę rozruszać rozleniwione ciało. Razem z nowym miesiącem rozpoczynam kolejne wyzwanie – aktywny marzec! Koniec z tanimi wymówkami i tłumaczeniem się brakiem czasu – czas na porządny, regularny ruch!

Dobra, wszyscy wiemy, jak jest z tym ruchem po nowym roku – jedni zagryzają zęby i udaje im się regularnie ćwiczyć, inni z kolei mają problemy i mnóstwo powodów, dla których treningi są od wielkiego dzwonu – a tu sesja, a tam sprawdzian, a tu zapał opadł, bo przecież obiecaliśmy razem z 1 stycznia, że będzie co drugi dzień, a nie było w ogóle. Różne rzeczy mogą nas do ruchu zniechęcić, a im dłużej nie ćwiczymy, tym bardziej nam się nie chce – i ja to całkowicie rozumiem.

 Dlatego marzec będzie dla nas miesiącem, w którym chcę wszystkich uaktywnić!
 
Jeżeli jesteście stałymi czytelnikami, to wiecie, że to wyzwanie bardzo przypomina nasz aktywny październik – i dobrze! Są pewne miesiące w roku, kiedy trzeba się dodatkowo zmotywować, bo inaczej jest kiepsko. 🙂

NA CZYM POLEGA WYZWANIE?

Wyzwanie ma dwie opcje – jedną bardziej hardcorową (dobra, będę szczera, po prostu robię ją pod siebie) i drugą, trochę luźniejszą.
 
Pierwsza opcja: przez 31 dni marca codziennie jesteśmy aktywni. Możemy podzielić to różnie: np. przez 6 dni w tygodniu wykonywać normalny trening (trwający ok. 35 lub więcej minut), a siódmego dnia, w ramach aktywnego odpoczynku, iść na długi spacer albo zrobić porządną sesję relaksującej jogi.
Druga opcja:  ćwiczymy 4-5 razy w tygodniu po 40 minut. Same ustalacie, w które dni ćwiczycie – mogą to być dni pracujące, a równie dobrze może to być sobota, niedziela, poniedziałek, czwartek i piątek. Do wyboru – do koloru.
 
Wyzwanie ma na celu wyrobić nawyk ćwiczeń u tych, którzy go nie mają, a rozleniwionych i zasiedziałych zmusić do ruchu. Ja z kolei chcę sobie nadrobić stracone przez chorobę dni i odstresować się porządnie. 🙂 Już się nie mogę doczekać, po tym wpisie jadę na trening 🙂
Dlaczego warto podjąć wyzwanie?
– dla odchudzających: tak częsty ruch pozwoli Wam spalić więcej kalorii i przyspieszy efekty diety;
– tak częsty ruch w ciągu miesiąca lekko wyrzeźbi/ujędrni Wasze ciało, będzie wyglądać dużo ładniej
– ruch „naciągnie” trochę Waszą skórę – powinnyście widzieć poprawę na udach czy pupie
– to ogromna dawka zdrowia! Może Wam pomóc w problemach zdrowotnych
– taki ruch poprawia samopoczucie, będzie Wam się więcej chciało, powinniście mieć więcej energii
– aktywne życie odstresowuje
– po miesiącu takiego ruchu NA PEWNO będzie widać efekty na ciele 🙂
– ruch = zdrowie. Zależnie od waszego stanu zdrowia czy waszych chorób, ćwiczenia mogą pomóc w pozbyciu się nieprzyjemnych objawów czy załagodzeniu choroby.

Przyda Wam się mój planner ćwiczeń do wydrukowania: KLIK  lub planner ćwiczeń i diety: KLIK

Spotykamy się na wyzwaniu na facebooku, można tam wrzucać relacje z treningów, ja będę też starała się regularnie coś pokazywać (uwaga! Może być z tym ciężko przez pierwsze 3 dni wyzwania, bo jadę do Warszawy).

UWAGA: jeśli braliście udział w wyzwaniu ze słodyczami, wypełnijcie ankietę – KLIK. Bez niej nie jestem w stanie napisać na blogu podsumowania!