Siemię lniane – super produkt, którego kompletnie się nie docenia. Pomoże zadbać o odpowiednią wagę, zapewni płaski brzuch i obniży poziom złego cholesterolu. Jak? Przekonajcie się sami.
Wydaje mi się, że siemię mimo wszystko jest strasznie ignorowane przez ludzi, co strasznie mnie dziwi – biorąc pod uwagę jego właściwości i cenę, ten produkt powinien być rozchwytywany przez wszystkich, którzy chcą żyć zdrowo i dbać o piękną sylwetkę.
Siemię lniane dostaniemy w sklepach w dwóch postaciach – ziaren oraz w formie zmielonej. I teraz, w sieci można wyczytać wiele teorii mówiących o tym, która z nich jest lepsza, ja natomiast uważam, że liczy się sam fakt spożywania siemienia, a nie to, jaką ma formę. 🙂 Więc wybierzcie to siemię, które wam bardziej pasuje. Ja nie mam młynka, więc kupuję w aptece wersję mieloną.
Uwaga: jednakże jeśli kupimy w formie ziarenek i zmielimy je sami – takie siemię ma więcej wartości odżywczych niż kupne mielone siemię. Co nie znaczy, że kupne jest złe – ma po prostu mniej tego wszystkiego 🙂
CO ZAWIERA SIEMIĘ LNIANE I DLACZEGO JEST TAK ZDROWE?
Siemię lniane to nasiona lnu. Po prostu. Mają piękny skład i dostarczają naszemu organizmowi masę dobrych wartości odżywczych:
- błonnik (reguluje proces wypróżniania, zapobiega zaparciom – pamiętajcie, że spożywając błonnik i produkty z jego dużą ilością, należy pić odpowiednią ilość wody!)
- wielonienasycone kwasy tłuszczowe (wpływają na obniżenie złego cholesterolu, pomagają w prawidłowym funkcjonowaniu hormonów regulujących przemianę materii)
- białko o bardzo dobrym zestawie aminokwasów (łatwo przyswajalne)
- witaminę B1 (wspomaga koncentrację, wzmaga działanie układu odpornościowego,
- witaminę B6 (ma wpływ na ciśnienie krwi, pracę serca, prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, podnosi odporność organizmu)
- magnez (wzmacnia mięśnie, uspokaja, poprawia pamięć, zapobiega chorobom serca)
- wapń (odpowiada za pracę układu nerwowego, kurczliwość mięśni i krzepliwość krwi)
- żelazo (wspomaga układ odpornościowy i nerwowy, jest składnikiem hemoglobiny, pomaga walczyć z wolnymi rodnikami)
- cynk (uczestniczy w przemianach białek, tłuszczy i węglowodanów, zapobiega demencji, reguluje miesiączkowanie, wzmacnia włosy i paznokcie)
NA CO POMOŻE SIEMIĘ?
Siemię lniane jest jednym z super food – produktem, który ma genialny skład i wiele zastosowań.
- Niesamowicie pomaga w problemach z żołądkiem, o czym przekonałam się sama – miałam chory żołądek i jelita, regularnie picie siemienia sprawiło, że przestał mnie tak często boleć brzuch. Poza tym, czasami piję je też zapobiegawczo – np. przy piciu alkoholu na drugi dzień czasami boli mnie żołądek, więc przed snem piję kisiel z siemienia i rano mam spokój i nic mi nie dolega.
- Pomaga przy wzdętym brzuchu – czasami nasz brzuch nie ma grama tłuszczu, ale brzydko odstaje. Czasami spowodowane jest to zaparciami, innym razem po prostu jakimiś problemami w środku. Regularne picie siemienia lnianego pomaga w pozbyciu się wzdęcia i sprawia, że brzuch jest widocznie bardziej płaski.
- Pomaga ludziom z nieżytem żołądka i dwunastnicy, a także pomaga u osób cierpiących na wrzody
- Skutecznie pomaga przy zaparciach
- Poprawia perystaltykę jelit
- Pomaga przy odchudzaniu – ja przy piciu samego siemienia schudłam 2 kilogramy (nie wody, bo mierzyłam się i obwody też spadły). Oczywiście ćwiczyłam wtedy regularnie (jeszcze trenowałam lekką atletykę), ale nie jadłam wtedy super zdrowo, bo jeszcze mnie to nie interesowało.
- Zmniejsza uczucie głodu, człowiek czuje się bardziej syty
- Przeciwdziała wzdęciom,
- Z tego co słyszałam, świetnie działa na suche włosy i zniszczone paznokcie
- Wspomaga porost włosów (to też u siebie zauważyłam, rosły jak szalone, a moje zwykle zniszczone paznokcie były mocne i ładne).
- Poprawia kondycję włosów – wystarczy stosować maseczkę z siemienia. 2-3 łyżki ziarenek siemienia zalewamy szklanką wody i gotujemy. Po kilku minutach odcedzamy i nakładamy na wilgotne włosy na 30-40 minut, a potem spłukujemy.
JAK PIĆ SIEMIĘ LNIANIE / JEŚĆ SIEMIĘ LNIANE?
Jest kilka sposobów na to, jak wrzucić siemię lniane do naszej diety.
1. Ja piję siemię 3 razy dziennie, 30 minut przed posiłkiem. Łyżeczkę zmielonego siemienia wrzucam do kubka, zalewam do połowy przegotowaną, gorącą wodą (odczekuję chwilę, żeby to nie był wrzątek). Następnie energicznie mieszam przez około minutę, żeby nie zrobiły się grudy i piję całość – razem z „farfoclami” 🙂
2. Można też zrobić kisiel. Dwie lub 3 łyżki siemienia zalewamy dwoma szklankami wody. Kisiel gotujemy na niewielkim ogniu ok. 20 minut, jemy odcedzony.
3. Zmielone siemię możemy dodać praktycznie do wszystkiego. Zobaczcie mój przepis na placuszki jabłkowe z siemieniem lnianym albo chlebek bananowy z dodatkiem siemienia. Można je też dodawać do jogurtów, sałatek, deserów, kotletów.

4. Niektórzy prażą ziarna siemienia i dodają do sałatek, czytałam też jednak, że nie powinno się jeść całych ziaren, bo mogą w jakiś sposób zaszkodzić (utknąć w żołądku?). Nie wiem, ile w tym prawdy, bo zdania są podzielone, dlatego niech każdy decyduje sam, jak chce pić lub jeść siemię.
5. Uwaga: w sieci można przeczytać, że zalewając świeżo zmielone ziarenka siemienia chłodną lub zimną wodą, może dojść do cyjanogenezy, czyli wytworzenia się cyjanowodoru. Nie ma jednak nigdzie potwierdzonych badań, które udowadniałyby szkodliwość spożywania takiej ilości cyjanowodoru. Ja dla świętego spokoju zalewam gorącą – zresztą, mi tak bardziej moje siemię smakuje po prostu. 🙂
Zmielone siemię lniane kosztuje 5-8 złotych, więc jest to wydatek, który nie zaboli po kieszeni. Uważam, że to świetny, zdrowy produkt dla każdego – warto spróbować i przetestować siemię przez miesiąc lub dwa i zobaczyć, czy widzicie jakieś efekty.






Kupiłam niezmielone siemię…. ale nie kupiłam niczego do zmielenia przez cały rok akademicki. Wstyd. Podobno sprawdza się młynek do kawy?
Też tak słyszałam, ludzie mielą młynkiem, więc myślę, że spoko 🙂
Potwierdzam, siemię da się zmielić młynkiem do kawy:)
Piję je praktycznie codziennie i zgadzam się, ma ono cudowne właściwości.
Świetny post;)
dziękuję! <3
Hej ja pije miesiąc i 4kg mniej
To siemie kojarzy mi sie z kasza manna na wodzie,ale nie jest zle
A dlaczego kupione zmielone ma mniej wartości? W którym momencie uciekają i dlaczego tak się nie dzieje, gdy mielimy sami?
Kupne zmielone jest odtłuszczone, nie posiada więc tych kwasów, które są tak dobre dla naszego zdrowia. Poza tym takie zmielone kupne siemię przechowuje się długo ,więc niektóre wartości odżywcze ulegają utlenieniu, a co za tym idzie – jest ich potem mniej. Natomiast świeżo zmielone siemię lniane od razu jest spożywane 🙂
To ma sens. Dziękuję!
Są dni, w których mam problemy z piciem siemienia, bo mnie po nim mdli. Postaram się pić regularniej i obserwować efekty. 🙂
Zbawienny produkt 🙂 Mojego Marcina strasznie obrzydza zapach i konsystencja mojego magicznego napoju 😛
Dla mnie to nie ma zapachu 😀
Czy jak zmielę (młynkiem) to można w takiej formie do owsianki dodać?
tak 🙂
nie ziarna są najlepsze.
kiedyś piłam to w ziarenkach, teraz po twoim poście jutro kupuję to mielone w końcu czego się nie robi dla włosów i zdrowia 🙂
Ja właśnie cały czas jadę na zmielonym i jestem zadowolona 🙂 Teraz miałam długą przerwę i od kilku dni znów piję 🙂
Od roku dodaję całe (niezmielone) ziarna siemienia lnianego do śniadania, posypuję nim kanapki lub wsypuję do owsianki, i muszę potwierdzić, że na problemy z wypróżnianiem działa rewelacyjne! Sięgnęłam po nie głównie z tego powodu, ale przy okazji, tak jak napisałaś, zauważyłam, że moje włosy są w lepszej kondycji, a brzusio (tylko przy ok. 10 minutowych treningach abs co 2-3 dni) jest płaściutki~ Nie zauważyłam u siebie żadnych skutków ubocznych jedzenia całych ziaren, ale chciałam zapytać, czy nie zmielenie ich w znacznym stopniu wpływa na osłabienie ich działania?
Z tego co wiem, w ogóle nie wplywa, wręcz przeciwnie – składniki odżywcze lepiej się przyswajają, bo na logikę ziarna raczej przelatują przez nas, a tylko ta woda, w której są pite, działa. 🙂
Ja dzisiaj zalałam sobie siemię wrzątkiem razem z płatkami owsianymi i jutro zjem na śniadanie:)
super 🙂
Na pocieszenie – mi na początku też! Miałam odruch wymiotny 😀 Ale kilka dni z rzędu i człowiek się przyzwyczaja, a teraz picie to już sprawia mi przyjemność 🙂
Jeżeli chodzi o picie z wodą takich ziarenek to polecam również łupiny babki jajowatej albo nasiona płesznika, świetnie regulują pracę jelit! 😀 bo mają dużo błonnika i są polecane jako suplementy diety odchudzającej
🙂
Chciałabym zacząć pić, ale czy potrafisz mi powiedzieć jaki smak ma to siemię? Mam wrażenie, że obrzydliwy 🙁 Ale może się zmuszę i po jakimś czasie mi to przejdzie…
Siemię nie ma dla mnie smaku w ogóle. Ma obrzydliwą konsystencję (glutkowatą), ale – przez pierwsze kilka dni mnie to odrzucało, a teraz w ogóle i mi smakuje już nawet, jest w porządku 🙂
A właśnie co do konsystencji. Jak robiłam napar z kupnego mielonego to wychodził mi taki kisiel. Teraz gdy mielę sama to konsystencja jest bardziej płynna. Piję ze względu na żołądek i zastanawiam sie czy ta płynna konsystencja tez będzie łagodzic objawy refluksu itp.
Piłam jakiś czas temu, na początku kupne mielone, potem przerzuciłam się na ziarenka (nie mieliłam ich, zalewałam po prostu gorącą wodą wieczorem i rano wypijałam), mnie smak ani konsystencja nigdy nie odrzucały, właściwie to smak uwielbiam. Przestałam tylko dlatego, że mama kupiła nasiona chia i teraz je piję, ale pewnie jeszcze kiedyś do siemienia lnianego wrócę 😉
O, całkiem spoko 🙂 Ja jeszcze nasion chia nie próbowałam 🙂
Jak byłam mała to babcia dawała mi ziarenka lnu z odrobiną śmietanki. Uwielbiałam to! Jest to mój smak dzieciństwa. Te delikatne ziarenka – pycha. Teraz staram się dorzucać je do różnych dań, ale podobno ziarna nie mają takiego działania, bo przelatują przez nasz układ trawienny.
Lekarz właśnie zalecił mi picie siemienia, ale jakoś nie mogę się do tego przyzwyczaić. Jednak może w końcu się przemogę i zacznę go pić regularniej. Przydałyby się wszystkie jego cudowne właściwości.
O, nie słyszałam o takim podawaniu siemienia, ale bardzo mądrą babcię masz 🙂 Ja po tygodniu przyzwyczaiłam się do smaku na tyle, że już nie czuję nic 🙂
Właśnie zaplanowałam sobie codzienne picie siemienia lnianego, a tutaj wpis o jego zaletach. Teraz jestem już wystarczająco zmotywowana! 🙂 Ja mam jeszcze do wypróbowania naleśniki z siemienia lnianego, jestem ciekawa jak będą smakować 🙂
Cieszę się, polecam te placki z siemieniem i jabłkiem, są mega dobre 🙂
Przedwczoraj przeczytałam post- teraz siedzę, siemię obok mnie i czeka, ąz pociągnę pierwszy łyl 😀
Uważaj, siemię patrzy! Pij, pij, na zdrówko!
Cześć.Mam dwa pytania.Piszesz,że zalewasz jedną łyżeczkę do połowy kubka.I teraz tak:czy ta łyżeczka jest czubata czy taka bardziej płaska?I jakiej pojemności jest Twój kubek?
Łyżeczka jest czubata, kubek ma ok. 250 ml
Dziękuję.
Dosypuję siemię gdzie się da 🙂 Najbardziej widoczny efekt u mnie to niesamowity porost włosów 😉 nie nadążam z farbowaniem odrostów i podcinaniem 😉
Ekstra! 🙂
Od dawna chodzi za mną siemię, czas je kupić! 😉
Super! 🙂
Kupiłam ten już zmielony. Ma… dziwny smak… Ale wiem, że to kwestia przyzwyczajenia 😉
Bardzo ciekawy artykuł. Dodaję mielone siemię do koktajli i owsianek, ale chyba zacznę je również pić. Mam tylko kilka pytań:
1. Jak i przez ile czasu przechowujesz siemię?
2. Mam problem ze wzdęciami, wzdętym brzuchem. Po mniej więcej jakim czasie można spodziewać się efektów picia siemienia?
Z góry dziękuję za odpowiedź. 🙂
1. Przechowuję je w puszce lub pudełku, w którym kupiłam w ciemnej, chłodnej szafce. Przez ile czasu – tyle, ile mi starczy. 🙂
2. Już po pierwszym dniu (3xsiemię) na drugi dzień powinnaś mieć lepszą wizytę w toalecie i lepsze samopoczucie. Ja pierwsze takie mega efekty zauważyłam już po tygodniu.
Dziękuję za odpowiedź. 🙂 Pytałam o czas, ponieważ czytałam, że siemię szybko jełczeje, więc nie jestem pewna, ile czasu mogę je przechowywać (w puszce), żeby nie straciło swoich właściwości.
te gotowe mielone nie jełczeje, bo jest odtłuszczone 🙂
Ja mam właśnie wrażenie, że jak zaczynam pić siemię to chodzę bardziej wzdęta… Może to efekt przejściowy i minie po jakimś czasie.
Przyczyną może być picie zbyt małej ilości wody – to tak jak z zażywaniem błonnika. Jak się nie pije przy tym wystarczająco dużo wody, to efekt odwrotny – człowieka „zatyka” i wydyma. 🙂
W sumie piję sporo, może nie samej wody, ale generalnie płynów maści wszelkiej. No nie wiem, dam sobie czas i może będę nieco bardziej cierpliwa niż zazwyczaj 🙂
Nie mogę pić siemienia lnianego, bo nie jestem w stanie znieść jego smaku. Czy myślisz, że dosypywanie go w zmielonej postaci do jogurtów i owsianki będzie miało wpływ?
Ja tak nieregularnie stosuję siemię lniane, że ciężko zobaczyć mi jakieś stałe efekty. Twój post mnie zmobilizował do nadania regularności! Wpisuję picie siemienia lnianego na codzienną to-do list i jestem ciekawa, jak zareaguję 🙂 Dzięki!
Czy pijąc siemię 3 razy dziennie, pierwszy kubek pijesz na czczo?
tak
Nie prawda zle piszesz
Nie prawda
Całych ziarenek siemienia nie powinno się połykać ponieważ działają jak żyletka na błonę śluzową naszego przewodu pokarmowego.
A tak przy okazji – bardzo podoba mi się twój blog i to, że umieszczasz przepisy na proste, tanie i zdrowe potrawy 🙂
Witaj, a czy jeżeli będę dodawała łyżkę siemienia lnianego świeżo mielonego do owsianki rano to też przyniesie efekty jeśli chodzi o wzdęcia ? I jeszcze jedno mam pytanie a mianowicie ile czasu mogę przechowywać świeżo zmielone siemię lniane, bo czytałam że szybko jełczeje. Bardzo proszę o odpowiedź.
PS. Świtny blog ! ❤
Ja jem 100 g siemienia lnianego dziennie. 100 g ziaren lnu zalewam zimną wodą. Na drugi dzień mam już napęczniały klajster i wlewam go do blendera, dodaję 450 g jogurtu chudego i mielę na gładki krem (podobnie radzi Dr. Budwig). No i piję ze smakiem:) To mój drugi i ostatni posiłek w ciągu dnia, na pierwszy posiłek jem kilo jabłek. Planuję przechodzić taką kurację przez 3 tygodnie, może coś się poprawi.
mi chyba nie wyszło… takie siemię ze sklepu (ziarenka) zalewa się wodą i od razu miesza? czy ile się czeka?
Jest napisane w poście – siemię mielone. Jeśli kupiłaś w ziarenkach to należy zmielić w młynku do kawy
nie prawda nie trzeba mielić ja kupiłam w aptece ziarno lnu .
podczas picia wskazane jest mielenie czy można wypić nie zmielone?
Mam pytanie, czy ilość wody jaką zalewam siemię ma wpływa na jego przyswajanie/ właściwości? W poście jest napisane, żeby zalać do połowy kubka, ale ja nie jestem w stanie tego przełknąć i zalewam cały.
hej, mam pytanie, pijesz siemie 3x dziennie czyli, że jesz tylko trzy posiłki? Nie wiem jak mam pić len pół godziny przed posiłkiem skoro jestem w szkole lub gdzie indziej :/ Jak siebie z tym radzisz?
Hej 🙂 Już któryś raz wracam do tego wpisu. Mega przydatny, mega dzięki. Natchnął mnie do spróbowania. Początki były ciężkie. Zaczęłam pić siemię lniane od jakiegoś miesiąca, widzę mega poprawę jeśli chodzi o włosy i paznokcie. Mam jedno pytanko, czasami zapominam, że go zalałam (piję raz dziennie), czy ma sens picie siemienia na noc, tuż przed snem?
Mam pytanie co do maski na włosy, gotujemy ziarna odcedzamy i nakładamy na włosy ziarna czy ten wywar?
Ja nakładam tylko ten wywar. Robię to wg tego przepisu http://www.kasianafali.pl/2015/02/zel-lniany-przepis-i-sposoby.html 🙂
A co z ich kalorycznością ?
proszę cię 😀 Przy racjonalnym żywieniu kaloryczność siemienia nie jest niczym szkodliwym. Trzy szklanki dziennie to przy dobrych wiatrach tylko 150 kcal 🙂 Tyle, co nic
Super 😉 o taką informację mi chodziło 😉 A na początku przygody z siemieniem miałaś uczucie zapchanego brzucha,czy raczej wręcz przeciwnie ?
Nie kupuje sie mielonych ziaren Siemia Lnianego, bo po zmieleniu z ziaren wytrąca się olej lniany (jest bardzo wartościowy), który szybko jełczeje. Dlatego powinno się nabyć młynek do kawy (ważne aby nie był po mieleniu innych rzeczy jak kawa, czy przyprawy) i siemię mieli się samemu na bieżąco! To jest duuużo bardzie wartościowsze i zdrowsze!
Czesc 🙂 a ja mam pytanie, zaczełam kuracje drożdżową, pije drożdże codziennie od 2 tyg, i moje pytanei czy moge do tego dołaczyc picie siemienia? bo z tego co sie orietuje podobnie dzialaja na wlosy i paznokcie, ale drozdze pije głównie ze wzgledu na cere. czy to sie nie bedzie wykluczac? 🙂
Ja dodaje do smoothie 1-2 lyżeczki siemienia 🙂
Wolalabym dodawac cale ziarenka do jedzenia , czy jednak trzeba je zmielic ?
Od kilku dni bolał mnie żołądek i przypomniało mi się, że pisałaś o siemieniu i spróbowałam i jestem zakochana w tym smaku 😀
Ja na przykład mielę siemie lniane samodzielnie, ale z tego co widziałam na ekopiramidzie mają już zmielony produkty więc od razu można dodać go do spożycia. Powiedzcie mi lepiej z czym je łączycie? Bo nie każdemu przypada smak siemienia lnianego, a mnie już powoli nudzą się moje opcje łączenia go.
Na wielu stronach czytałam o siemieniu lnianym i ile stron tyle metod przyrządzania, więc mam pytanie. Czy można zalać nasiona ciepłą wodą i wypić (czyli tak samo jak Ty to opisałaś w punkcie 1 ze zmielonymi nasionami) czy te nasiona koniecznie muszą być zmielone?
Niemielone nasiona po prostu przelatują przez przewód
pokarmowy a mielone oddają wszystko co w nich najlepsze…
Bardzo ciekawy wpis ☺ W takimrazie zacznę regularnie je stosować. Zobaczymy czy pojawią się już niedługo u mnie efekty ☺