Dlaczego ćwiczę na wakacjach, zamiast odpocząć? Moje aktywne wakacje w Portugalii

Dlaczego zawsze stawiam na aktywne wakacje, zamiast położyć się plackiem i odpocząć? To pytanie, które bardzo często zadają mi ludzie, nie rozumiejąc, po co jechać na urlop, skoro i tak ciągle coś robimy. Ja mam do tego trochę inne podejście, dlatego dzisiaj zapraszam Was na relację z moich aktywnych wakacji w Portugalii – podzielę się trochę tym, jak ćwiczę na urlopie i jak jem. 

Nasze wakacje były bardzo ekspresowe – zaledwie 5 dni, od niedzieli do czwartku, spędzone w Portugalii, w rejonie Algavre. To rejon, w którym nie tylko jest dostęp do oceanu, ale także do gór oraz mnóstwa zieleni i natury. Krajobraz jest naprawdę różny i możecie w jeden dzień zaliczyć las przypominający dżunglę, plażę z oceanem oraz spacer na piaszczystych górach. Niekiedy przyroda przypomina tą naszą, polską (jak poszliśmy pewnego dnia z Patrykiem na spacer to wydawało nam się, że jesteśmy w naszym Lubuskim 😀 – stamtąd pochodzimy ), a niekiedy jest zupełnie inna, ale równie piękna.

AKTYWNE WAKACJE, CZYLI PO CO ĆWICZYĆ NA URLOPIE? 

Ale po co właściwie ćwiczyć lub być aktywnym na urlopie? Wiele z Was zapewne lubi w czasie urlopu po prostu odpocząć. Na przykład leżąc plackiem. 🙂

Nie ma w tym kompletnie nic złego. My z Patrykiem lubimy bardzo aktywny odpoczynek – nie zawsze nawet w formie ćwiczeń, ale przede wszystkim spacerów, zwiedzania, spędzania czasu w ruchu. Taka forma relaksu pozwala nam się trochę rozluźnić i odpocząć tak NAPRAWDĘ, jednocześnie poprawiając sobie samopoczucie aktywnością i świeżym powietrzem.

aktywne wakacje

Dlaczego warto uwzględnić ruch na wakacjach?

  • bo ruch jest zdrowy! Wcale nie musisz trenować, możesz po prostu chodzić, pływać, zwiedzać – i będzie to miało mega pozytywny wpływ na twoje ciało!
  • bo jeśli zazwyczaj ciężko trenujesz, to tego rodzaju zmiana może nie tylko pomóc ci odpocząć, ale także nabrać sił, co sprawi, że po powrocie będziesz mógł odczuć wzrost formy;
  • bo zwiększasz w ten sposób swoje zapotrzebowanie kaloryczne i możesz ze spokojną głową pozwolić sobie na różne wakacyjne odstępstwa, nie martwiąc się niczym;
  • bo dzięki temu, że wakacje będą aktywne, nie będzie żadnego problemu z powrotem do treningowej rutyny i z motywacją do działania;
  • bo aktywność w połączeniu z naturą świetnie „resetuje”. Pozwala nabrać dystansu do świata, problemów, pracy;
  • bo uwierzcie mi, że dużo lepiej się w ten sposób spędza czas we dwójkę 🙂 świeże powietrze i ruch ożywią każdy związek.

MÓJ PLAN TRENINGOWY NA URLOPIE – JAK ĆWICZĘ?

Zawsze kiedy gdzieś wyjeżdżam, staram się korzystać z okoliczności i tego, co jest dla mnie dostępne. Do walizki zawsze pakuję gumy (taśmy oporowe) i mały roller (waży malutko, a przydaje się, kiedy pojawiają się spięte mięśnie) – to zestaw, który sprawdza się WSZĘDZIE, niezależnie od tego, czy jestem w malutkim hotelowym pokoju, czy w dużym i przestrzennym apartamencie. Jeśli miejsce, w którym śpimy, ma siłownię – często z niej korzystam. W związku z tym, nigdy nie jadę na wakacje z gotowym planem treningowym. To nie ma sensu!

jak być aktywnym na wakacjach

Na urlopie, na wakacjach ćwiczę nie dlatego, że panicznie boję się przestać, obawiam się dodatkowych kilogramów albo jestem uzależniona. Nie! Ćwiczę, bo lubię. Bo poprawia mi to humor, bo lepiej się czuję i bo utrzymuję moje ciało w sprawności. Na pewno też nie trenuję tyle, co poza wakacjami – liczba treningów jest ograniczona, bo oprócz ćwiczeń na urlopie najczęściej spędzam czas aktywnie, zwiedzając i spacerując. A mimo to, to właśnie na wakacjach najczęściej mój zegarek pokazuje największą aktywność.

co ćwiczyć podczas urlopu, Marta Hennig, fit dziewczyna

Zobaczcie moje dwa przykładowe treningi na siłowni w Macdonald Monchique – jeden nagrałam dla Was na Instagramie, drugi znalazł się we vlogu z wakacji:

 

Czy z czterech ruchów można zbudować cały trening? Można! Uwielbiam ruchy łączone, które pozwalające zaangażować całe ciało albo po prostu więcej partii mięśniowych. Taki trening możecie wykonać w domu, z hantelkami lub butelkami wody. Wybrałam ruchy, które nie są bardzo skomplikowane i raczej nie będziecie mieli problemu z ich wykonaniem. 🙂 Jak wykonać taki trening? Każdy ruch powtórz przez 35 sekund – pamiętaj o obu stronach! Powtórz cały obwód 4 razy. Trening możesz zakończyć krótkim cardio albo interwałem 🙂 Pamiętaj, żeby się rozgrzać przed! Gotową rozgrzewkę znajdziecie na moim kanale YT 😎 Codziennie Fit. Prościutkie 😍 i skuteczne! Miłego dnia kochani! #workout #workoutinspo #fitspo #fitness

Post udostępniony przez Marta Hennig (@codziennie_fit)

Poza treningami na siłowni, najczęściej ćwiczę z taśmami w hotelowym pokoju lub biegam – robię to, na co mam akurat ochotę!

MOJE AKTYWNE WAKACJE W PORTUGALII

Do Portugalii zaprosił nas ośrodek Macdonald Monchique Resort & Spa.  Magda, która w nim pracuje (tak, to Polka! Z Zakopanego :)), powiedziała mi, że stawiają mocno na aktywny odpoczynek, wellness i zdrowie – więc bardzo chciałam zobaczyć, jak to wygląda w praktyce. Zdecydowaliśmy się przyjechać na kilka dni, kupiliśmy bilety lotnicze i w drogę!

Nasz pokój miał też dostęp do tarasu, z którego roztaczał się świetny widok. Nagrałam dla Was na nim nasz nowy trening – bez tupania (możecie go zobaczyć tutaj). Kiedy weszłam na taras to już wiedziałam, że muszę wykorzystać ten krajobraz! Nagraliśmy trening z samego rana dzień po naszym przyjeździe, bo nie mogliśmy się doczekać. Zresztą, sami zobaczcie:

aktywne wakacje

Mieliśmy także część sypialnianą i salonową, w związku z tym hulałam z laptopem po całym pokoju. Z jednej strony wiedziałam, że jestem na wakacjach, ale z drugiej – niestety nie potrafię wytrzymać bez kontaktu z Wami, więc starałam się chociaż wrzucać coś na facebooka i instagram, żeby mieć jakiś kontakt! Wiem, że jest kilka dziewczyn, które czekają codziennie na jakiegoś kopa motywacji. Zresztą  – sprawia mi to przyjemność i lubię to robić, nie widziałam więc w tym żadnego problemu.

Ale do rzeczy! Miało być o aktywnych wakacjach, a nie pracowitych. Zarówno sam rejon Algavre, jak i teren resortu to dobre miejsce dla osób, które mają motor w tyłku i lubią się ruszać – jak ja czy Patryk. W okolicy są góry, a na nich trasy rowerowe, biegowe i piesze, więc można z nich korzystać do woli. Nas drużyna z Macdonald Monchique zabrała najpierw rano na 8-kilometrowy spacer po okolicznych wzgórzach i górach. 

jak być aktywnym na wakacjach, spacer

Wiele osób nie docenia chodzenia, uznając, że to słaba aktywność, bo jest nisko intensywna. To duży błąd! Podczas 8-kilometrowego spaceru spaliliśmy ponad 500 kalorii – to raz. A dwa – tego rodzaju spacery o niskiej intensywności są świetne zarówno dla naszego zdrowia, jak i figury.  Zazwyczaj przecież spacerujemy powyżej 30 minut – taka aktywność jest bardzo dobra dla spalania tkanki tłuszczowej (oczywiście przy odpowiedniej diecie i urozmaiconym planie treningowym). Jako dodatek, może pomóc w uzyskaniu ładnej sylwetki. 

 

Kolejnego dnia zaliczyliśmy kolejny spacer – tym razem 4-kilometrowy, do źródła, z którego wydobywana jest lokalna woda mineralna. Chociaż zazwyczaj zaczynam dzień od biegania, rozpoczynanie go od spaceru połączonego ze zwiedzaniem było dla mnie miłą odmianą. No i Patryk był bardzo zadowolony, bo to jest człowiek, który po prostu kocha spacerować.

Oprócz spacerów, mogliśmy spędzać czas na basenie – ja nawet uczyłam się pływać! Wiem, że wiele osób nie wie, ale ja nie potrafię pływać, boję się wody i naprawdę opornie mi to idzie. Nie potrafię się utrzymać na wodzie, tylko tonę jak prawdziwy Titanic. Nie miałam też nigdy okazji, żeby się nauczyć pływać, a teraz jakoś mi nie po drodze na basen, musiałabym mieć też zaufanego nauczyciela… Natomiast basen w hotelu był praktycznie pusty, ludzie raczej się opalali, więc Patrykowi udało się mnie namówić na małą lekcję. 

Oświadczam: umiem pływać, jeśli Patryk trzyma mnie za brzuch – bo jeśli puszcza, to zaczynam machać kończynami i wołać: nie puszczaj mnie! 🙂
Nasza lekcja musiała wyglądać z boku komicznie, ale ja naprawdę się nieźle zmęczyłam – mimo, że technicznie wcale samodzielnie nie pływałam. Dla osób, które dobrze pływają, w hotelu pewnie jest raj – na terenie resortu są dwa otwarte baseny oraz jeden w środku, w SPA. Jest gdzie pływać i co robić.

Pływanie, spacery no i siłownia – to naprawdę były aktywne wakacje. Jakby tego było mało, chciałam jeszcze skorzystać z zajęć fitness w resorcie, ale w ostatniej chwili zrezygnowałam i wybrałam trening na siłowni, bo dawno już mnie na niej nie było. 🙂 Ale w razie czego, w Macdonald Monchique była taka opcja. Mają dużo zajęć fitness, jogi, pilatesu, treningów na siłowni, no i oczywiście spacero-wycieczek. To mi się bardzo podobało, bo jak zazwyczaj szukam w hotelu w ogóle miejsca do ćwiczeń, tak tutaj naprawdę trudno byłoby się nie ruszać, bo było multum różnych możliwości.

Jeśli czytacie mojego bloga od jakiegoś czasu, to doskonale wiecie, że nie robię cheat mealów, cheat dayów, tylko staram się jeść przez 80 % czasu zdrowo, a 20 % przeznaczam na przyjemności. Taką samą zasadę mam na wakacjach – zazwyczaj główne posiłki są zdrowe, a z przekąskami szaleję, jeśli jest jakiś problem w zjedzeniu czegoś zdrowego Ale zarówno w samej Portugalii, jak i w naszym hotelu nie było żadnego problemu, żeby jeść zdrowo. Przy śniadaniu królował bufet (lubię to w hotelach najbardziej) i spokojnie można było sobie skomponować zdrowe śniadanie. Z kolei obiadokolacje były pełne świeżych, sezonowych warzyw i ryb, powiedziałabym więc, że naprawdę nie musieliśmy w ogóle się wysilać, żeby jeść tak, jak lubimy, odżywczo i zdrowo – wręcz przeciwnie. 🙂 

Jedyny problem to pyszne, portugalskie wino! Naprawdę trudno mu się oprzeć, a skoro mieliśmy wakacje, to w sumie wcale się nie opieraliśmy. 🙂 Przywiozłam nawet jedną butelkę do Polski – czeka na moment, w którym odbiorę mieszkanie po remoncie i się do niego wprowadzimy.

Przedostatniego dnia pojechaliśmy do miasta Alvor do restauracji Restinga, polecanej nam przez Magdę. Okazało się, że czeka nas przygoda życia. 🙂 Wchodząc do środka myśleliśmy – kolejna portugalska knajpka. Ale przyjęli nas tak miło, że siedzieliśmy tam prawie 4 godziny! :O Jedzenie było pyszne, świeże, zdrowe i warte każdej kalorii, ale przede wszystkim cudowni byli ludzie w środku! Tacy uśmiechnięci, życzliwi… oprócz ogromnego obiadu, poczęstowali nas także deserem . Potem pan z Restinga się do nas po prostu dosiadł, opowiedział trochę o okolicznych specjałach, poczęstował typowym dla tego regionu alkoholem i nauczył się kilku polskich słówek, co było mega zabawne. Jeszcze nigdy nie wyszłam z restauracji taka zachwycona tym, jak się mną zaopiekowano.  Przed wyjściem poprosiłam o zdjęcie – na pamiątkę, ale też po to, by móc wam polecić tą knajpkę (gdyby ktoś kiedyś z Was był w rejonie Algavre – koniecznie tam zajrzyjcie!).

FIT WAKACJE W PORTUGALII – VLOG

Jeśli lubicie wideo, to mam dobrą wiadomość – nagrałam prawie dwudziestominutowego vloga z całej naszej podróży 🙂 Jest w nim cały nasz pobyt od początku aż do końca!

 

A Wy jak wolicie spędzać wakacje? Odpoczywając i leżąc do góry brzuchem, czy aktywnie i na sportowo? Dajcie proszę znać, zobaczymy, kogo jest więcej 🙂