Post navigation

6 komentarzy

  • Hej, mam do Ciebie pytanie, bo pogubiłam się w różnych, czasami nieco sprzecznych ze sobą zaleceniach…

    Od dłuższego czasu ćwiczę na czczo. Pracuję w domu i robię to poniekąd z powodu wygody – prysznic biorę dopiero po treningu. Najczęściej jest to Twój trening na wewnętrzną stronę ud lub 25-35 min na trampolinie plus trochę brzuszków. Łącznie pewnie z 45 min (maksymalnie godzina) Jako że nie należę do osób, które są w stanie wyskoczyć z łóżka jak z tostera i w jednej chwili być „na chodzie”, a po ćwiczeniach od razu idę pod prysznic, bo jestem spocona, od pobudki do zjedzenia śniadania (które przecież muszę sobie jeszcze zrobić) mija pewnie 1,5 albo nawet 2 godziny. Z tego, co wiem, pierwszy posiłek powinien mieć miejsce chyba do 30 min po przebudzeniu (?), bo inaczej spowalnia nasz metabolizm. Do tego dochodzi jeszcze nawyk picia wody z cytryną (chyba też powinno się to robić ok. 30 min przed posiłkiem?) i chęć spożywania siemienia lnianego (tutaj to samo. Dodatkowe pytanie: czy można mieszać siemię z cytryną i pić razem?).

    Nie mam zielonego pojęcia, jak to zgrać. Przyznam, że ćwiczę już dość długo i nie za bardzo widzę efekty. To skłoniło mnie do przemyśleń, że może popełniam jakiś podstawowy błąd, który niweczy moje wysiłki. Jak myślisz: lepiej pozostać przy obecnym układzie, czy najpierw jeść śniadanie? I gdzie wcisnąć cytrynę oraz siemię?

    Będę baaardzo wdzięczna za rozwianie moich możliwości 🙂

  • Hej! Dzięki za ten zestaw ćwiczeń! Dzisiaj postanowiłam, że go wypróbuje i okazało się, że jest świetny na rozruch z rana^^ O wiele lepiej się czuję dziś się czuje podczas zajęć na uczelni^^ Nawet lepszy od kawy, a ja kocham kawę i nie mogę bez niej rozpocząć dnia ;p
    Pozdrawiam!;)

Zostaw odpowiedź

back to top