Wałki – ostatni hit nie tylko w internecie, ale i na siłowniach. Czym jest jednak tak naprawdę rolowanie, czy musisz je robić i najważniejsze – JAK to robić? Dzisiaj szybko wytłumaczę wam, na czym polega fenomen rolowania i pokażę kilka przydatnych ćwiczeń.
Rolowanie to stosunkowo nowy temat. Jakiś czas temu pojawiły się w klubach fitness i od tamtego czasu bardzo dużo osób zadaje sobie pytanie: co to do cholery jest?
Czy każdy z nas powinien się rolować, czy jest to tylko kolejna dziwna moda?
CO TO JEST ROLOWANIE
Rolowanie to tak naprawdę automasaż za pomocą wałka (zwanego także rollerem czy rolką). Masaż ten mam na celu rozluźnić i nawodnić powięź. Pewnie czytasz to teraz i myślisz: co? O czym ona do mnie gada?
Powolutku, wszystko wytłumaczę.
Każdy z nas ma powięź. Ba. Powięź jest bardzo ważna. To tkanka otaczająca nasze mięśnie, stawy, ścięgna, kości, narządy i tworząca taki kombinezon, który mamy na sobie, pod skórą, a który łączy wszystkie te elementy.
Słabo nawodniona powięź czy zbyt napięta (co najczęściej spowodowane jest trybem życia czy złą higieną treningu) ma dużo gorszą ruchomość, jest podatna na uszkodzenia, może powodować ból oraz znacznie ograniczać naszą mobilność i zakres ruchu. Chodzenie w takim naciągniętym kombinezonie – wyobraźcie to sobie – to szybka droga do urazów, kontuzji i dużo gorszej regeneracji.

Dlatego tak ważne jest autorozluźnianie powięziowe – inaczej mówimy na to masaż powięziowy, a ja powiem wprost: automasaż za pomocą rolki. Dzięki temu nawadniamy i rozluźniamy powięź, sprawiając, że nasz kombinezon staje się dopasowany, elastyczny i dobrze funkcjonujący.
Sama kwestia powięzi była do tej pory domeną fizjoterapii. Teraz coraz częściej o powięzi uczą się trenerzy personalni czy instruktorzy – wiadomo, nauka cały czas idzie do przodu i okazuje się (co mnie bardzo cieszy), że należy patrzeć na coraz więcej aspektów dotyczących naszego ciała.
CZY MUSZĘ SIĘ ROLOWAĆ I DLACZEGO
Zawsze kiedy wrzucam zdjęcie z moimi rolkami, dostaję pytania: czy każdy musi się rolować?
I tak i nie.
Powinniśmy to robić, ponieważ:
• Odpowiednio nawodniona powięź to mniejsze ryzyko kontuzji czy urazu
• Poprawiamy napięcie mięśniowe i zapobiegamy oraz leczymy przykurcze czy napięcia, które nie powinny mieć miejsca. Takie napięcia często powodują ból w zupełnie innych mięśniach – np. po przeciwnej stronie ciała! Jeżeli masz ból nieznanego pochodzenia, a u lekarza wszystko wygląda w porządku – być może to właśnie kwestia napiętej i suchej powięzi!
• Odzyskujemy swój zakres ruchu. Większość z nas ma ograniczony zakres ruchu, a nie taki, jaki powinna mieć. Przez siedzący tryb życia, zły trening, nieodpowiednie ćwiczenia i nawyki tracimy naszą mobilność i ruchy, które nie powinny sprawiać nam problemu, są niesamowicie trudne. Przez to często narażamy się na urazy.

Więc tak – powinniśmy się rolować wszyscy. Ale…
Ale większość z nas powinna zacząć pod okiem specjalisty. Wiele razy na kursie ostrzegano mnie, że moda na rolowanie czasami może zaszkodzić. Na przykład – jeśli mamy gdzieś zapalenie i uraz i zaczniemy go rolować, możemy jeszcze pogorszyć nasz stan. Dlatego tak ważne jest, żeby ktoś nam pokazał, jak prawidłowo się rolować.
Rolowanie nie zajmuje więcej, niż 10 minut.
Przed treningiem możemy rolować się mobilizacyjnie – czyli 1-2 szybkie ruchy na mięsień, i wtedy można użyć rolera z wypustkami.
Specjalnie na waszą prośbę nagrałam film. Tłumaczę na nim w prostych słowach:
a) Czym jest powięź,
b) Dlaczego warto się rolować,
c) Jak się rolować – przed treningiem, po treningu
d) Jaki roler wybrać,
e) Pokazuję jak wykonać podstawowe ćwiczenia z rolerem. Jest ich dużo więcej, ale pokazuję kilka, które moim zdaniem (subiektywnym!) są najważniejsze.
Mam nadzieję, że temat Was zaciekawi, a post i film uznacie za przydatny. Jeśli macie jakieś pytania – pytajcie w komentarzach!





Hej Marta 🙂 Świetny filmik ! Chce zacząć rolowanie, gdzie mogę kupić taki wałek jak Ty masz? 🙂 Pozdrawiam :*
Planuję zakup rollera, sprawdziłam Twój ze zdjęcia i cena jest dość wysoka. Jest tak, że trzeba kupować drożdże rollery, bo tańsze to chińszczyzna i generalnie tandeta, czy da się znaleźć coś z niższej półki cenowej?
Marta! dziękuję za ten wpis! rolowanie odkryłam kilka miesięcy temu i stwierdzam kategorycznie że jest to najwspanialsze co mogło mnie spotkać w zakresie ochrony przez urazami i kontuzjami. Ja byłam już na etapie myśli o porzuceniu biegania i sportów bieganiopodobnych bo… miałam tak spiętą powięź w górnej części uda, ze unieruchomiło mi to biodro. Płakałam z bólu biodra, widziałam się już z protezą! I poprzez zbieg różnych sprzyjających okoliczności zaczęłam rolowanie (przedtreningowe) – ja przestałam mieć jakiekolwiek kontuzje!! i skurcze i inne urazy nie wspominając już o odblokowaniu biodra. Pisz więcej o rolowianiu, proszę! pokazuj ćwiczenia! bo to najlepsze co może spotkać intensywnie ćwiczących ludzi by cieszyli się sportem a nie płakali nad swoimi urazami wyłączającymi ich z ruchu.
Z tej mody to akurat się cieszę 🙂 Wspaniale, ze podjęłaś ten temat.
Pamiętam, że jak mieszkałam w Krk to chodziłam na treningi rolowania tzn. to była część jakiś tam zajęć fitness i super to było! :))))) Muszę do tego wrócić 🙂 Na razie rozciągam się codziennie za Twoją namową i widzę progres! ;*
Fajny wpis i bardzo przydatny 🙂 W końcu wiem po co to całe rolowanie i czemu to służy. Wcześniej myślałam że to znowu jakaś moda fit i bujda na kołach xD
Mam bardzo pospinane plecy i roller to moje wybawienie. Niedawno poślizgnęłam się i stłukłam kość ogonową. Nie jakoś mocno na szczęście ale bolało z 1,5 tygodnia, ból minął ale zaczęłam czuć duże napięcie w tym rejonie (już jest coraz lepiej) i masaż rollerem przyniósł mi dużą ulgę. Marta, jak to jest z dolną częścią pleców? Widziałam gdzieś filmik że niby lędźwiowy się roluje lekko bokiem, żeby nie uszkodzić kręgosłupa, ale na siłowni widziałam też rolujących tak jak ty pokazałaś. To ma wpływ na jakieś inne mięśnie czy to tak naprawdę bez różnicy?
Muszę tego spróbować. Wygląda niewinnie a znajomi mówią że potrafi zdziałać cuda.
A co z rolowaniem mięśni pośladkowych?
Ciekawy wpis, warto jeszcze rolować przywodziciele i mm pośladkowe. Z przyjemnością zaglądam na Twoją stronę, pozdrawiam!
Dzięki za wyczerpujący wpis 😉 Dziś byłam na zajęciach grupowych, gdzie się rolowaliśmy i temat bardzo mnie zainteresował.