Organizacja czasu: jak znaleźć czas na zdrowe życie?

Organizacja czasu: jak znaleźć czas na zdrowe życie?

Post navigation

39 komentarzy

  • Zdrowym trybem życia, oszczędzam czas na stanie w kolejkach po kolejną paczkę tabletek przeciw bólowych, lub innych specyfików, lub od czekania w kolejne na wizytę u lekarza. Zdrowy tryb życia to inwestycja w czas i pieniądze. Nie dawno się o tym przekanałam 🙂

  • Skorzystam z Twoich rad, bo są naprawdę sensowne i ciekawe, a ja mam ogromny problem z zagadnieniami, o których wspomniałaś. Czas wziąć się za siebie, ot co!

  • Też robię śniadania – pierwsze i drugie do szkoły dzień wcześniej. A jak komuś o tym powiem to – „O fuuu, to nie jest świeże!”. A później zaglądają mi w kanapki i pojemniczki – co masz? Awokado? Cooo? Chia seeds? Cooo to? Dasz posmakować?” Czasami mam ochotę powiedzieć, że „Nie, bo to nie jest świeże”, ale staram się nie być wredna 🙂
    Dzięki za ten wpis! Skorzystam z opcji planowania posiłków 🙂

  • świetne rady :))
    PS chciałam dołączyć do wydarzenia, ale nie mogę się zabrać . biegałam wcześniej, a teraz pracuje i jakoś nie mogę się zebrać.

    • Trudno jest się zebrać jak się pracuje, coś o tym wiem. Mi pomagało bieganie rano, ale to odpada, jeśli masz na bardzo wczesną godzinę. Myślałaś o umówieniu się z koleżanką np. wieczorem po pracy?

  • przykro mi ale jesli ktoś ma zajęcia na uczelni 5 X w tygodniu od 8 do 20, bo dojeżdża + musi zrobic parę spraw zwiazanych z uczelnią to zostają tylko weekendy ..

    • Wiesz, weekendy też spoko. Nie musisz być mistrzynią fitnessu i guru zdrowego odżywiania. 🙂 Wazne, żeby w jakiś tam sposób starać się dbać o siebie 🙂

  • Wiesz Marto oczywiście,że się da. Fakt-najważniejsza jest głowa bo jeszcze kilka lat temu mając o wiele mniej zajęć marudziłam że się nie da. Wywalałabym frustrację i pomyje. I traciła energieniepotrzebnie bądź zwracała uwagę że się nie da. Da się. Nawet przy wychodzeniu o 7-8 rano i powrocie o 21. Problemem we wszystkich poradach jest fakt,że nie da się wszystkiego spełniać. Nie da się ciągle żyć pod plan i linijkę-to prowadzi do problemów różnej natury z psychiką. Grozi totalnym wypaleniem. W prawdziwym życiu zostają nam wybory i mniejsze zło. Często i gęsto te i weekendy też są zawalone i trzeba wybierać – czy ta kąpiel w wannie i godzina snu wiecej/spacer i trening czy stanie w garach w kuchni i robienie obiadów i baz śniadań na najbliższe dni.
    Niestety -życie to sztuka wyborów,a mój grafik sprawia,że muszę wybierać. Zawsze jednak staram się wybrać zdrowszą alternatywę. Np. Obiad w bioway/greenwayu i te poł godziny przerwy w biegu załatwiania spraw niż batonik czy drożdżówka. W ekstremalnych sytuacjach 15minut z mel b zamiast treningu. 20 minut jogi rano,schody zamiast windy.Czasami tez trzeba nauczyć się odpuszczać. Naprawde nic się nie stanie jesli nie zrobię treningu/zjem drożdżówke/będę mało spać. Ale zauwazylam,że odkąd regularnie ćwiczę i zdrowo jem mam o wiele więcej energii. Naprawde warto poświęcić troche cennego czasu. Ważna jest higiena psychiczna i zdrowie zamiast zafiksowania na „muszę”. I kiedy zamiast musze występuje „chce” jest o wiele łatwiej.

    • Tak, tak, tak, zgadzam się w stu procentach 🙂 Dlatego zawsze podkreślam, żeby żyć zdrowo, ale nie zamieniać się w maniaka. Ja też nie trzymam się „planu” co do każdego punktu. Dokonuję wyboru, kalkuluję, czasami mi się po prostu nie chce- i uważam, że to jest jak najbardziej w porządku. Ten post pisałam raczej z myślą o tych, którzy ewidentnie mają czas, chcą żyć zdrowo, ale chyba nie potrafią się do tego w odpowiedni sposób zabrac.

      Pozdrowienia! 🙂

  • Odkąd pracuję, wiem jak trudno jest zadbać o zdrową dietę i od tych dwóch miesięcy zupełnie nie umiem się jej trzymać. Pracuję na 3 zmiany, ale nie w systemie nocno-dziennym, że tak to ujmę, lecz tylko w dzień (zmiany się jakby zazębiają), rozpoczynam pracę czasem bardzo wcześnie, ale kończę też często o 23. O 5 posiłkach nie ma co marzyć, a i 3 czasem trudno zorganizować 🙁 Ale zastosuję się do Twoich wskazówek i może coś się poprawi 😉 Na razie panuje chaos!

  • Od kiedy mam małe problemy z brzuchem i po zjedzeniu czegoś smażonego itp. mnie strasznie boli to czas na robienie tych zdrowszych zamienników się znalazł. O wiele gorzej jest ze znalezieniem czasu na ćwiczenia. Znaczy raczej ze zmotywowaniem się, bo ciągle usprawiedliwiam, że to nie jest odpowiedni moment a później już na prawdę nie ma tego czasu.

  • Też robię większe zakupy online. Wody, mleka, mąki i inne suche produkty można kupić na zapas, a nie trzeba nosić po schodach 😉

  • Dobrze to ujęłaś i podoba mi się Twój wpis. Co do zdrowego jedzenia to wiem, że gdy wprowadziłam zmiany w tym temacie w domu, to wyglądało, iż przygotowanie go będzie zajmować dużo czasu. Dziś uważam, że jest inaczej. I na pewno warto o tym pomyśleć.

  • Super, zgadzam się za wszystkim, ale jeżeli ktoś wstaje o 4.45 do pracy (tak jak ja ;D ) to nie ma opcji żeby wstać wcześniej i ćwiczyć 😛

    • Ale wstając tak wcześnie do pracy prawdopodobnie ( nie znam, nie wiem 🙂 masz więcej czasu popołudniami i wieczorami 😀

      • Ja tez tak wstaje do pracy i okolo 18 (raz wzesniej raz pozniej) mam czas na pol czasem godzine cwiczen 😉 nie mam dzieci co prawda ale dom do ogarniecia, przygotowanie jedzenia sobie i memu mezczyznie i wyprowadzenie psa. Klade sie spac po 21 wiec przy takim trybie odpoczywam przy szybkiej kawce po pracy albo spiac :p

    • Nigdzie nie było napisane, że masz wstawać kosztem deficytu snu.

      Spędzam poza domem około 12 godzin (wliczając dojazdy do pracy) i zauważyłam, że po powrocie wygodnie było przenieść się z biura i patrzenia w firmowy komputer do domu i kontynuowania do 22:00 tego samego 🙂
      Tylko że nie chcę, żeby moje życie tak wyglądało – zasiedziane, zastane, internetowe i nudne. Mam swoją rodzinę, dodatkowe zajęcia poza sportem ale dla mnie trening, godzinny czy dwugodzinny, 15 minut w domu czy 90 minut na siłowni, to sposób na odreagowanie całego dnia, zarówno pod względem umysłowym jak i fizycznym, bo siedzenie bardzo negatywnie odbija się na moim zdrowiu. Po takim treningu padam o 22:00, zdążę pobyć z bliskimi i przygotować obiad, ale mam też dobrze rozdzielone obowiązki pomiędzy mnie i partnera. Jeśli mieszkasz sama/sam to masz do ogarnięcia przede wszystkim siebie, a jeśli masz rodzinę, w końcu jest jeszcze partner/partnerka i nie jesteś osamotniony w organizacji domowych obowiązków.

    • ja w tygodniu wstaję przed 6 i wracam do domu po 20, też przez większość czasu myślałam, że nie ma opcji, żeby wcisnąć ćwiczenia, bo tyle do zrobienia po powrocie, ale udało mi się to jakoś zorganizować – gotuję obiady do pracy na dwa dni i tak planuję ćwiczenia, żeby wypadały w te dni, kiedy akurat nie muszę gotować i mam chwilę czasu 🙂
      Plus mam taką możliwość, zeby chodzić pieszo do pracy, zawsze to 5km dziennie 🙂

  • Jestem ciekawa spania, które powinno być wielokrotnością 1,5h. Często jest tak, że gdy się położymy mija trochę czasu aż zaśniemy. Powiedzmy, że zajmuje to ok.15minut. Warto dodać te 15 minut do ogólnego rozrachunku, czy samo położenie się i wyciszenie już się zalicza do snu?

    • Jak położenie i wyciszenie może zaliczać się do snu? 😀
      Te cykle 1,5 godzinne do fazy REM, które występują kiedy już zaśniemy.
      Najlepiej dodać sobie te 15 minut.
      Ja staram się ustawiać budzik na 7:45 do czasu wstania, więc już wliczam sobie czas na zaśnięcie.

  • Przydatne porady. Myślę, że warto pilnować zjadaczy czasu (komputer, telewizja) poprzez nastawianie minutnika na określony czas, np. pół godziny dziennie. Dzięki temu, że nie przeglądamy internetu po kilka razy zostaje masa wolnego na ćwiczenia, a ćwiczyć można też z youtube czy telewizją w tle 😉

  • Wszystkie porady przydatne, ale dla mnie najważniejsza jest ta, by zakupy robić z niewielkim wyprzedzeniem. Bo bardzo często mam tak, że coś faktycznie wypada i posiłek przechodzi dalej. Ciekawa rada to zakupy online – że też sama na to nie wpadłam! Super, zwłaszcza dla biednych studentów, żyjących bez samochodu, a do marketu czasami daleko (szczególnie, gdy niesie się po 7kg w ręce – zdrowe rzeczy swoje ważą). Każdy powinien przeczytać ten wpis z uwagą i zastosować się choć do jednej z tych wskazówek, a nie szukać wymówek, że to nie takie łatwe, bo… Powodzenia dla wszystkich walczących 🙂

  • Cześć Marta! Mogłabyś napisać coś na temat diety oczyszczającej? Oczywiście nie mam na myśli tygodniowej głodówki, ale na przykład 3-dniowa dieta owocowo-warzywna 🙂 W internecie jest dużo na temat takich diet, jednak wolałabym rzetelne i sprawdzone informacje od ciebie 🙂 Pozdrawiam! 🙂

  • Marta! Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Za to że jesteś 🙂
    Tobie jako jedynej fit trenerce udało się mnie zainteresować tematem zdrowego życia i zmobilizować do jakiegokolwiek działania ku lepszemu.
    Zawsze uważałam że nie muszę stosować żadnych diet i treningów (60 kg przy wzroście 165 cm), ale zrozumiałam że to nie tylko o to chodzi – chodzi o zdrowy styl życia, lepsze samopoczucie.
    Twój blog znalazłam ok. roku temu – w idealnym momencie – rozpoczęłam pracę za biurkiem. Może nie jestem Twoją idealną czytelniczką: moje zdrowe jedzenie kuleje, bo jestem ogromnym łakomczuchem i nie potrafię odmówić sobie czegoś dobrego, z treningami też słabo – ćwiczę przez parę dni lub tygodni i odpuszczam.
    Mimo to staram się, zaczynam wciąż od nowa i się nie poddaję.
    Dzięki Tobie! 🙂
    PS. Mam jeszcze pytanko do Marty, czy Nie szykujesz jeszcze jakiegoś rabatu na PRZEMIANĘ? Bo ostatnio krucho było u mnie z kasą i nie miałam możliwości wykupienia przemiany, teraz już mam, ale jako osóbka oszczędna czekam na jakiś rabacik. 🙂
    Pozdrawiam i ściskam mocno!
    A.

  • A co z nieregularnym jedzeniem?Jest szansa na schudnięcie przy nieregularnym jedzeniu?Do pracy jeżdżę na godz. 6, nie jestem w stanie rano nic zjeść, po przyjściu do pracy różnie bywa.Pracuję w sklepie,jestem sama,jak nie ma ruchu i dostawy,to jest szansa zjeść o godz. 9 ale czasem jem dopiero o godz. 13(a i tak na raty,czasem przez godzinę jem jedną kanapkę, bo jem między klientami). Pracuję do godz. 18 i po powrocie do domu dopiero jem obiad…. zmiana pracy-tak,wiem najlepiej by było 😉

  • Postu super jak zwykle 🙂 U mnie problem jest jeden, nikt nie uwzględnia osób pracujących od pon – nd. I tak od pon – pt studia, po nich praca, jestem w domu o 23:00, a zajęcia zaczynam 8/9:00, w sob i nd 12h pracy. I kiedy tu znaleźć czas na treningi i gotowanie 🙁

  • To jest tak świetny, konkretny tekst, że aż musiałam skomentować! 😀 Dziękuję!!! Ja mam największy problem za załamywaniem się po jednym niepowodzeniu. Ciągle mi się wydaje, że wszystkie dziewczyny wokół mnie lepiej się organizują, lepiej planują, a ja po prostu jestem beznadziejna 🙁 Sama wychowuję 10-letnią córkę, pracuję na pełen etat, nie mam niani, nie mam żadnej rodziny blisko. I czasem kiedy dzieje się coś niepodziewanego cały mój plan po prostu się rozsypuje. Od dziś będę planowała małymi krokami i po upadku po prostu podniosę się i pójdę dalej doceniając to, co ROBIĘ zamiast biczować się za to czego NIE ROBIĘ. Dzięki za ten wpis!

    • Wszyscy się zniechęcają po jednej porażce, ponieważ przecież wszystko musi być IDEALNIE. No właśnie nie musi 🙂 Jesteśmy ludźmi i każdy z nas się potyka i ma gorsze dni. Grunt to nie przerywać i traktować każdy dzień jako nowe wyzwanie 🙂

Zostaw odpowiedź

back to top