Siłownia vs. ćwiczenia w domu – co jest lepsze i co wybrać?

Siłownia vs. ćwiczenia w domu – co jest lepsze i co wybrać?

Post navigation

16 komentarzy

  • Martuś, chyba jakieś chochliki Ci się wkradły i wyniosły kawałek tekstu ( 😉 ), albo ja źle zrozumiałam… Chodzi mi o zdanie „O ile taki trening także może przynieść wiele” , tuż pod napisem 'SIŁOWNIA’
    Bardzo ciekawy, dobrze napisany post. Bardzo lubię Twojego bloga i w ogóle Ciebie.

  • Każdy trening jest dobry, najgorszy to jest jego brak! 😉 nie ważne czy w domu czy na siłowni.

  • Ja najbardziej lubie 3 opcje: ćwiczenia grupowe w klubie fitness. Zastanawiam sie, czy nie popelniam błędu, bo chodzę regularnie na to samo ( tabata, aerobox, płaski brzuch, czasem fit pomp). Niektóre i instruktorki zmieniają ćwiczenia, a niektóre lecą tym samym schematem tydzień w tydzień.

    Ćwiczyć sama na siłowni nie lubię i nie wiem jak zeby nie zrobic sobie krzywdy.
    Zdecydowanie bardziej wole w domu, ale np.z Toba na ekranie.

  • Jakiś czas temu znajomy pierwszy raz zaciągał mnie na siłownie. Byłam pewna, że to nie dla mnie. Gdzie ciężary dla drobnej blondynki ważącej 50 kg? Ale prawda jest taka, że zakochałam się w maszynach. Co drugi dzień jestem gościem na siłowni i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Motywacją są postępy w budowie ciała. Polecam każdemu! 😀

  • Siłownia ma ten plus, że zawsze można podejść do trenera, który pokaże nam, jak poprawnie wykonywać ćwiczenia 🙂 No, ale w sumie to zależy od siłowni, bo co siłka to inny trener lub czasem ich brak. Niech każdy ćwiczy to, co lubi. Ja kiedyś usłyszałam, że pole dance to nie trening i nie powinno się go tak traktować xD Oplułam wtedy monitor.

  • Siłownia jest zdecydowanie lepsza moim skromnym zdaniem – bynajmniej mnie bardziej motywuje. Niestety, z powodu braku czasu lecę z treningiem w domu. Jestem szczęśliwym posiadaczem piłki lekarskiej kółka z uchwytami, drążka oraz uchwytów do pompek – no i mata rzecz jasna. Poza tym podrzucam mojego 1,5 roczne syna na różne sposoby 🙂

  • Sama zaczynałam od treningu w domu, jednak kiedy tylko zaliczyłam spotkanie z siłownią od razu się zakochałam i zauważyłam, że moja motywacja jest o 200% większa. Muszę dojeżdżać na siłownię do sąsiedniego miasta, które oddalone jest o 10 km, ale to dla mnie dodatkowa motywacja, aby sobie nie odpuścić treningu. Po pierwsze: ma okazję odpalić moje autko :), a po drugie: skoro już przejadę ten kawałek, to nie ma sensu bez zrobionego treningu wracać do domu.

  • Witam;) Ja mam doświadczenie w treningu i na siłowni i w domu 🙂
    siłownia fajna sprawa bo jak jesteś początkująca to zawsze ktoś może Ci tam pomóc:)tylko jeden i moim zdaniem największy problem to czas:dojazd,trening,przyjazd i oczywiście rozmowa ze znajomymi…bo ludzie na siłowni to grupa społecznościowa do której się należy i nie wypada nie pogadać…Mi to wszystko zajmowało 3 godziny 🙁 wszystko ok jak się ten czas ma:)
    Zmiana pracy zachęciły mnie do treningu w domu 🙂 w domu zawsze znajdę jakąś godzinkę na trening przy okazji mam dzieci na oku i spędzam z Nimi więcej czasu 😉
    Trening w domu super sprawa ale trzeba zainwestować w sprzęt i tu pojawia się pytanie co wybrać 😉 ja zaczynałam od hantli i ławeczki z takim zestawem mogłam zrobić już ćwiczenia na wszystkie partie ciała 🙂
    ważna rzecz kupujcie dobry sprzęt polecony i sprawdzony 😉 zacznijcie od pojedynczego zakupu i dopiero po sprawdzeniu dokupcie co wam jeszcze potrzebne 😉
    Ja z czystym sumieniem polecam Titanium Sport …firma mało znana ale solidnie robi to na czym się zna 🙂

  • Ja ćwiczę w domu ze względu na to ze zajmuje się dzieckiem. Mój mąż pracuje w delegacji i nie mam nikogo żeby zajął się dzieckiem gdy ja chciałabym wyskoczyć na siłownię. Dowodzi to temu ze w każdych warunkach można ćwiczyć i wyglądać dobrze. Albo wymówki albo efekty. Potrzebna jest jednak ogromna motywowacja.

  • Ja w sumie ćwiczę tylko w domu, plener to bieganie. Teraz postanowiłem znowu zabrać się za siebie przy 89 kg. Dieta ułożona samemu, znaczy trzymam się górnego pułapu kalorii, ale patrzę na to co i ile jem. Notowane w jakichś tabelach kalorii. Teraz skończyłem 30 dniowe wyzwanie, ogólnie staram się żyć zdrowo i udało się spaść do 76,5 kg. Wszystko jest w naszych głowach :).

  • Marto, a co z osobami początkującymi, które chcą przytyć? Próbuję wyjść z niedowagi (z powodów zdrowotnych – jestem pod okiem dietetyka) i obawiam się przybrania kilogramów jedynie w postaci tłuszczu. W mieszkaniu mam słabe warunki do ćwiczeń, ale coś by się dało zorganizować.
    Ostatnio zrobiłam pierwszy trening (bez tupania) od ponad pół roku – i już czuję mięśnie, ale zastanawiam się czy to wystarczy? Oczywiście mam na myśli tylko treningi siłowe, moje cardio powinno ograniczyć się do codziennego chodzenia, a tego mi nie brakuje. Jakoś nie widzę siebie przy maszynie na siłowni. Myślałam może o taśmach trx albo innych zajęciach grupowych.
    Pozdrawiam ciepło!

Zostaw odpowiedź

back to top