Jak ćwiczyć regularnie? 10 sposobów które sprawią, że bez problemu będziesz ćwiczyć częściej

Jak ćwiczyć regularnie? 10 sposobów które sprawią, że bez problemu będziesz ćwiczyć częściej

Post navigation

18 komentarzy

  • Ja się raczej trzymam, od 2 lat nie było tygodnia, żebym nie ćwiczyła co najmniej 4 razy. Ale dzisiaj taaaaaak mi się nieeeee chceeee… Ledwo mi się udało ruszyć tyłek z kanapy, żeby usiąść przez komputerem ;d

  • Marta, tego potrzebowałam! Naprawdę! Punkt 5, to wypisz wymaluj ja! Także bardzo dziękuję za wpis, wydrukuję go i może wreszcie się uda ćwiczyć regularnie 🙂

  • Na mnie najmocniej podziałał punkt zerowy: Przestańcie ciągle szukać motywacji, a zacznijcie szukać dyscypliny

  • U mnie sprawdził się jeszcze Twój fit planner i brakuje go wśród tych rad!
    Osobiście początkowo każdy dzień wypełniałam właśnie dla motywacji. Powiesiłam w kuchni na lodówce, tak żeby chłopak widział nie po to, żeby się chwalić, ale po to, żeby było mi głupio, jeśli nie uzupełnię dnia. I chociaż czasem wracałam po 13 godzinach z pracy niesamowicie zmęczona, to wizja niewypełnionej kratki była dla mnie przerażająca (choć on dopytywał o jakieś rest dni). Wciąż drukuję fit planner i go wypełniam, ale teraz w mniejszym formacie jest wszyty w moim kalendarzu. Tak na wszelki wypadek, dla bezpieczeństwa 😀 I własnej satysfakcji oczywiście! Chyba po prostu pokochałam to co robię ;D

  • Ćwiczę zawsze o danej godzinie, mój blog jest też moim motywatorem bo raz w miesiącu publikuję na nim „miesiąc w cyferkach” 🙂 i stosuje zasadę 5 minut. 🙂

  • Ja ćwiczę regularnie już od ponad pół roku, zawsze wieczorem (ciężko przy trójce dzieci wygospodarować czas w ciągu dnia ;-)). I szczerze to nie potrzebuję żadnej motywacji – ja to po prostu uwielbiam 😀 i często (zwłaszcza kiedy dzieciaki dają w kość) nie mogę się doczekać wieczora, nie tylko dlatego że pójdą spać 😉 :-D, ale właśnie dlatego że to mój czas ćwiczeń. Efektem ubocznym jest lepsza kondycja, lepsze samopoczucie, minęły bóle pleców, zauważalnie poprawia się sylwetka i jak tu nie kochać ćwiczyć??!! 😀

  • Mój sposób jest banalny: kupiłam stepper i ćwiczę przy oglądaniu serialu. W zasadzie codziennie oglądamy z Mężem chociaż jeden odcinek więc nie mam wymówek, że brakuje mi czasu. Do tego do pracy chodzę zawsze pieszo, 4 km w jedną stronę.

  • Witam. Masz cudowne koty, a Twój chłopak ma cudnego psa! <3
    I w ogóle jesteś prześliczna!
    Pozdrawiam

  • Podoba mi się ten DEKALOG! 🙂 Staram się do tego stosować. Bywa różnie. Ostatnio wesele brata trochę mnie rozstroiło ale już wracam do żywych!!!! 🙂

  • Najważniejsze to chyba znaleźć rodzaj aktywności fizycznej, który po prostu się lubi, przynajmniej na początku (bo potem – wiadomo, jak chcemy skupić się na jakiejś konkretnej partii mięśni, to nie ma zmiłuj). Ja na przykład do biegania się nie nadaję, ale za to jazdę na rowerze uwielbiam. Do tego spacery (jak żałuję, że moje dzieci już wyrosły z jeżdżenia w wózku!) – jak jest ładna pogoda, to wracając z pracy wysiadam kilka przystanków wcześniej i idę na piechotę. Tej jesieni planuję też spróbować aqua aerobiku – lubię ruch w wodzie, ale pływanie przez więcej niż kilka minut strasznie mnie nudzi, więc myślę, że może to być coś dla mnie 🙂
    (A na studiach na w-fie chodziłam na wspinaczkę, też było super!)

  • Bardzo mi się podoba to zdanie: „Przestańcie ciągle szukać motywacji, a zacznijcie szukać dyscypliny i wymagać od siebie.” -> Czuję sie,jakbyś odkryła dla mnie Amerykę, dzięki!!! 😉 Ja mam problemy z systematycznoscią, teraz znowu próbuję wrócić do ćwiczeń i szukam „motywacji” w internecie, a wystarczy po prostu wstać i zacząć ćwiczyć.

  • Witam serdecznie 🙂
    Od około roku próbuję zmotywować się do systematycznego ćwiczenia , jednak mimo moich starań po około tygodniu zawsze odpuszczałam. Bardzo chciałabym zacząć ćwiczyć jednak mam w sobie jakąś wewnętrzną blokadę, bo bywają dni, że po dwóch ćwiczeniach padam na łóżko i już mi się nie chce ;p
    Oj ile razu ja zaczynałam od początku 🙂 Nadal szukam czegoś dla siebie 🙂 Mam nadzieję, że ta stronka pomoże mi w zdobyciu właśnie tej motywacji, której potrzebuję.
    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów. 🙂

  • Pierwszy raz w życiu się zawzięłam z ćwiczeniami i ćwiczę regularnie od miesiąca. Nie zawsze to było 3 razy w tygodniu jak zakładałam (były tygodnie że dwa razy) ale jestem z siebie dumna i póki co dalej mi się chcę a wręcz urozmaicam sobie ten trening 🙂 no dwa punkty co się powtarzają to basen i trening Chodakowskiej (Sklapel ale już my myślę , żeby w jednym tygodniu robić skalpel a w drugim np. 3 6 minutówki ) plus Twój trening 🙂 (raz ćwiczyłam ramiona, na ujędrnienie czy brzuch)

  • Osobiście bardzo spodobał mi się patent motywujący Gonciarza na ćwiczenia:
    „Uczyń treningi priorytetem nr 1 w Twoim życiu – inaczej wszystko będzie wymówką” 😀

    Z pewnością inspirujące, chociaż na dłuższą metę Twoje metody powinny być lepsze, bo są bardziej konkretne a co fajne – różnorodne 🙂

    Mam tylko trochę zastrzeżeń do dzielenia się na fb – jest taki typ ludzi, o których nawet pisałaś na blogu – są to osoby, które będą wypominały to, że jesz czekoladę „bo jak to, przecież trenujesz! Wiedziałam że rzucisz dietę!” itp., dlatego ja osobiście uważam, że lepiej jest motywować się wewnętrznie i robić rzeczy dla siebie, a ludzi – oprócz naszych przyjaciół, co do których mamy pewność, że dobrze nam życzą – pozostawiać generalnie w błogiej nieświadomości co do naszych celów.

  • Hejka 🙂
    Jestem chora od 12 lat na Stwardnienie rozsiane i bywa różnie…. ale postanowiłam się ogarnąć i od około roku zaczęłam ćwiczenia najpierw takie z rehabilitantem i potem sama w domu zaczęłam wymyślać różne ćwiczenia i regularnie ćwiczę od 5 miesięcy od ponad miesiąca z Tobą Marta i jestem mega szczęśliwa mam super samopoczucie , dużo energii , nic mnie nie boli nie marudzę itd uwielbiam ćwiczenie z Tobą , jak czasem nie daje rady to Ty zaraz mówisz jeszcze trochę…… ciśnij……. jeszcze 5,4,3 itd POZDRAWIAM I DZIĘKUJĘ!!!!!!

Zostaw odpowiedź

back to top