Nikt za ciebie kaloryfera nie zrobi – czyli dlaczego ci się nie udaje?

Nikt za ciebie kaloryfera nie zrobi – czyli dlaczego ci się nie udaje?

Post navigation

21 komentarzy

  • A ja mam pytanie z innej beczki.Jak to jest z tym jabłkami i ogólnie owocami na noc?Naprawdę nie można ich jeść na kolację?Jak szukałam w internecie (najbardziej zależy mi na jabłkach) to na jednych stronach było,że broń Boże nigdy w życiu nie jedz jabłka na kolacje,a na innych,że to bardzo dobry pomysł to pobudza trawienie.Więc już sama nie wiem.Marta,ratuj! 🙁

    • To są cukry proste na noc, czyli niby nie. Ale nie popadajmy w skrajności, wydaje mi się że od zjedzenia jabłka wieczorem nic Ci się nie stanie – światowa epidemia otyłości nie wzięła się z jedzenia jabłek na kolację 🙂 więc 2h przed snem możesz normalnie zjeść tak na moje, a już zwłaszcza jak ćwiczysz wieczorem

      • Dziękuję bardzo. 🙂 Uwielbiam jabłka i trochę się bałam,że nie będę ich mogła jeść w wieczornych godzinach.Pozdrawiam. 🙂

    • Piszą, że to nie jest dobry pomysł, bo jabłko ma cukry no i jest węglowodanowe, ale jeżeli w ciągu dnia normalnie jesz, zdrowo, to nie ma przeciwskazań. Na pewno nie przytyjesz 🙂

    • Dawniej na noc zjadałam tabliczkę czekolady albo paczkę wafelków.
      Teraz jak mam ochotę na słodkie wieczorem, to sięgam po banana lub jabłko i ABSOLUTNIE nie mam żadnych wyrzutów sumienia z tego powodu 😉

  • ciekawy wpis 🙂 szczególnie zainteresowało mnie to napisanie sobie na nadgarstku PM bo nigdy o tym nie słyszałam 😀 jutro wypróbuje

  • Motywacyjne posty a ja dalej kontuzjowana i nosi mnie żeby poćwiczyć… uporałaś się już ze swoim achillesem?
    Myślałaś może o założeniu forum dla codzienniefit i martapisze? Takie luźno motywacyjne. Ja bym chętnie korzystała 🙂

      • Piszemy o swoich problemach treningowych, dzielimy się przepisami, omawiamy diety które znaleźliśmy, motywujemy do ćwiczeń, dzielimy się efektami… tego typu rzeczy 🙂 wybacz późną odpowiedź, ale miałam małe problemy ze znalezieniem wolnego czasu

  • Ale ty dobrą robotę odwalasz 😀 Właśnie sobie zdałam sprawę, że i w moim podejściu było coś nie tak… Cele treningowe spełniane po kolei, ale z oponką coś się nie mogę pożegnać, haha.

  • Świetny wpis, sama prawda! Często w rozmowach ze znajomymi, o tym co zrobić żeby schudnąć/przytyć/nabrać formy dostrzegam to o czym piszesz. Szukanie wymówek, które wynika z założenia, że i tak się nie uda. Samo się nie zrobi! Zaciskamy zęby i pracujemy nie oglądając się za siebie.

  • Ostatnio pracowałam właśnie z taką osobą, która niby chciała schudnąć, ale wcale nie chciała, przez co też wcale nie wierzyła w to, że tym razem się uda. I tak szybko jak zaczęła się nasza współpraca, równie szybko się zakończyła.

Zostaw odpowiedź

back to top