Przez wiele lat bagatelizowałam kwestię ubrań na trening, nakładając na siebie zwykłe koszulki, spodenki i „jakieś tam sportowe” buty. To może i wystarczy, jeśli ćwiczysz od wielkiego dzwonu, ale jeśli trenujesz przynajmniej trzy lub więcej razy w tygodniu, musisz szczegółowo prześwietlić swoją szafę. Dlaczego?
Bo, na przykład, nieodpowiednie buty mogą zrobić ci dużą krzywdę.
Dla osoby aktywnej fizycznie ubiór jest ważny – i nie jest to, jak się niektórym zwolennikom teorii spiskowej wydaje, chwyt marketingowy stosowany przez producentów odzieży sportowej. Nie. Jeśli dużo trenujesz i jesteś nieodpowiednio ubrany – możesz przysporzyć sobie więcej szkody niż pożytku.
DLACZEGO UBRANIE JEST TAKIE WAŻNE?
CO Z FINANSAMI? SPORTOWE UBRANIA SĄ DROGIE!
ZESTAW STARTOWY
Co powinno być w zestawie startowym?
BIUSTONOSZ SPORTOWY.
Drogie panie, dobry biustonosz sportowy to PODSTAWA.
Ale po co?
Źle dobrany lub słabej jakości biustonosz nie chroni biustu przed ruchami i wstrząsami, które wykonujesz, kiedy ćwiczysz. W piersiach nie ma mięśni – są tylko pasma tkanki łącznej i skóra. Kiedy wykonujesz intensywne ruchy (biegasz, skaczesz, ćwiczysz) i nie masz na sobie ochrony w postaci dobrego topu, pasma tkanki łącznej zaczynają się rozciągać. Efekt?
Piersi tracą jędrność, często stają się obwisłe. W poważniejszych przypadkach dochodzi do zdeformowania biustu. Wiecie, co jest jeszcze gorsze? Że jest to proces NIEODWRACALNY.
Jaki biustonosz wybrać?
- musi być obcisły i utrzymywać piersi przy ciele
- nie może być za ciasny – jeżeli na plecach „wychodzi” skóra, spróbuj dobrać większy rozmiar
- piersi powinny być schowane w biustonoszu – nic nie powinno wystawać, wylewać się
- gumka pod biustem powinna ściśle przylegać do ciała (ale nie powinna być za ciasna)
- szwów powinno być mało, jeśli już są, to gładkie i miękkie, żeby nie powodowały otarć
- najlepsze ramiączka to ramiączka szerokie – nie bedą się zsuwać
- musi dopasowywać się do ciała
- musi być wykonany z dobrego, przewiewnego materiału. Najlepsze biustonosze to wg mnie te, które mają technologię pozwalającą na odprowadzanie potu (np. play dry u Reeboka)
Test biustonosza: przed zakupem przymierz biustonosz, sprawdź rzeczy wymienione wyżej, a następnie poskacz w miejscu i sprawdź, jak zachowują się piersi. Jeżeli nie ruszają się, są stabilne – prawdopodobnie jest to dobry biustonosz.
UWAGA: niektóre biustonosze w sieciówkach odpowiadają kryteriom dobrego biustonosza, ale po kilku praniach robią się luźne i kompletnie zatracają swoje funkcje. Lepiej jest kupić jeden biustonosz, który będzie ci służył przez lata, niż dziesięć takich, które zniszczą się po jednym praniu.
* co nie znaczy, że nie można trafić też na dobry biustonosz.
Żeby utrzymać biustonosz w dobrej formie, warto prać go ręcznie, a będzie wam towarzyszył przez lata.
KOSZULKA
Koszulka powinna być tak dobrana, aby:
- nie ograniczała ruchów
- nie była za ciasna, zbyt przylegająca (chyba, że jest to odzież termoaktywna)
- musi dać skórze oddychać
- miała odpowiedni rozmiar – zbyt mała będzie się podsuwać do góry, zbyt duża unosić przy wszystkich skokach, wyskokach i tym podobnych
- wybieraj albo koszulki bawełniane (nisko i średnio intensywny trening), albo termoaktywne (bardzo intensywny trening)
Jeżeli już masz taki problem, sprawdź swoje ubrania – może to wina koszulek. 🙂
SPODNIE
Spodnie do ćwiczeń – najlepsze moim zdaniem są te w formie legginsów. Nie dresy, nie szerokie nogawki, tylko właśnie spodnie-legginsy najlepiej się sprawdzają w chyba każdej dyscyplinie. Lekkoatletki nazywają je getrami. 🙂
Jakie spodnie wybrać?
Jeśli chodzi o długość – to kwestia indywidualna. Mogą być długie, mogą być 7/8 albo 3/4 – to twój wybór.
Ważne, żeby spodnie:
- dobrze przylegały do ciała i zachowywały się jak druga skóra – czyli nie czujesz, że masz je na sobie,
- najlepiej, jeśli zrobione są z materiałów termoaktywnych (takie spodnie oznaczone są np. jako technologia Play Dry u Reeboka – odprowadza ciepło i wilgoć na zewnątrz, dzięki czemu skóra jest sucha),
- muszą być odpowiedniego rozmiaru! Za duże lub za małe spodnie to udręka. Nie kupuj mniejszych z nadzieją, że schudniesz – zanim to się stanie, zamęczysz się na treningu, dodatkowo spodnie będą uciskać nerwy i skórę, nie pozwalając jej odpowiednio oddychać. Mogą też w takim wypadku powodować otarcia.
- jeśli wybierasz spodenki, sprawdź, czy nie ograniczają twoich ruchów – tak to niestety często ze spodenkami bywa 🙂
- zwykłe bawełniane legginsy raczej się nie sprawdzą – po pierwsze, zagotujesz się w nich, po drugie, często prześwitują.
Buty to temat rzeka, więc je opiszę jutro w kolejnym poście (będzie opublikowany z samego rana). Dowiecie się jak wybrać odpowiednie buty, czy można ćwiczyć w butach do biegania i czym się kierować przy zakupie.
Wpis powstał we współpracy z firmą Reebok.










Chyba muszę rozważyć zakup takiego porządnego stanika, ten, który mam teraz kupiłam w zeszłe wakacje w decathlonie i teraz wydaje mi się, że jakoś już nie trzyma tak dobrze biustu jak na początku…
Bardzo przydatny wpis 🙂 Sama, kiedy zaczynałam biegać, uważałam, że ciuchy sportowe to wyjątkowe marnotrawstwo pieniędzy, aż nie dorwałam, w jakimś markecie, w czasie promocji spodni i koszulki po naprawdę okazyjnej cenie. Mówię sobie, a co mi tam, spróbuję….i od tamtego czasu nie wyobrażam sobie, aby wyjść biegać w zwykłej bawełnianej koszulce i leginsach 🙂 Komfort w czasie biegu jest po prostu nieziemski 🙂
Od dawna chodzi za mną myśl żeby w końcu kupić stanik sportowy, szczególnie że w moim mieście jest Fashion House Outlet Centre w którym jest Nike i za ok.70 zł jest zestaw stanik+ koszulka do ćwiczeń, chyba w końcu odłożę na to pieniądze i kupię 😉 A zastanawiam się czy może ktoś wie jak zachowują się te z h&m? Ktoś ma i mógłby powiedzieć coś o nich?
Btw. Dziękuję Ci za twoje blogi! Dzięki tobie w końcu zaczęłam ćwiczyć regularnie, jestem jedyną dziewczyną z klasy która ćwiczy na wf-ie, a marta pisze bardzo też mi pomógł, inaczej patrzę na wszystko i w końcu spełnię marzenie, jadę na koncert mojego ulubionego koncertu na drugi koniec Polski o czym od dawna marzę. Pozdrawiam i dziękuję 😀
Ja mam z H&M i bardzo dużo z nim ćwiczę (biegi, trening siłowy, joga, bądź inne akrobacje) i mogę polecić. Niemniej tylko jeden model z tej sieciówki okazał się (w moim przypadku) zdatny do użytku.
A ja szczerze polecam model Nike Pro (nie, to nie jest chamska reklama). Mam ten stanik od pół roku, piorę go ręcznie, w ogóle się nie zmienił, a utrzymuje biust świetnie. Dałam za niego 80zł w Outlecie, trochę dużo, ale uważam to za jeden z najlepszych zakupów, szczególnie jak sobie przypomnę ból po bieganiu lub podskokach…
Fajna taka współpraca z Reebok. Tak często pokazuję na blogu nowe sportowe ubrania, że aż brakuje mi nowych krojów :))
ja największą wagę przykładam do butów 🙂
Biustonosz sportowy to jakaś katorga… Znaczy kupno jakiegoś w przyzwoitej cenie. Miałam jeden z M&S, ale po jakimś czasie zaczął mnie obcierać. Ostatecznie kupiłam jeden w H&M (skacząc i wiercąc się w przymierzalni) i ten mnie póki co zadowala. Niemniej dalej będę szukać. Ceny potrafią być powalające. Szczególnie przy nietypowym rozmiarze jakim jest 65E. Niemniej tylko jeden model w H&M się do czegoś nadawał.
Szczerze polecam biustonosze firmy Nike. Mam model Nike Pro i jestem z niego niesamowicie zadowolona, super utrzymuje biust (mam rozmiar D więc też nie najmniejszy), nie obciera, a do tego świetnie wygląda. Być może znalazłabyś dopasowany do Twojego biustu 🙂
Dziękuję. Niemniej musiałabym odwiedzić sklep firmowy (a nie mam takiego w okolicy), by przymierzyć i się upewnić. Myślałam już o Nike, ale w sklepie sportowym, gdzie Nike jest, nie ma niestety sensownego wyboru biustonoszy. Powiesz mi jeszcze, ile zapłaciłaś za swój?
kupowałam go w outlecie więc wyszło 80 zł. Ale z tego co widziała po sklepach sportowych można go dostać w granicach 100 zł.
Dziękuję :).
U nas też się mówi getry 🙂
Hmm, ja mam dobrze dobrane staniki i zawsze piorę je ręcznie, a jeśli chodzi o obuwie, to ćwiczę w skarpetkach 😀
Bardzo pomocny post 🙂 Dziękuję 🙂
Mylisz się co do nieodwracalności opadania biustu, istnieje coś takiego jak chirurgia plastyczna 😉
Co to za twór „lekkoatletyki” w zdaniu „Lekkoatletyki nazywają je getrami.”?
Oczywiście, że jest chirurgia, ale to kosztowne.
To nie twór, tylko zwykła literówka.
Te buty ze zdjęć mają śliczny kolor 🙂 Dosyć niedawno zainwestowałam w biustonosz sportowy i rzeczywiście czuję różnicę 😛
właśnie poluje na jakieś ładne i wygodne buty do ćwiczeń 😉
Marta a masz jakieś porady jak dbać o tę odzież sportową? Biegam 3 razy w tygodniu, 3 razy w tygodniu też ćwiczę trening obwodowy więc śmiejemy się z mężem, że nasze sportowe ubrania to 3/4 prania na ogół, pierzemy normalnie, ale ostatnio wyczytałam, że sportowe ciuchy typu dryfit lepiej będą służyć jeśli upierze się je bez zmiękczacza tkanin- wiesz coś o tym?
Najważniejszy jest LANSSSS 😀 Nie no oczywiście zaraz po wygodzie 😉
Oj najważniejszy jest chyba biustonosz i obuwie sportowe 🙂
Najważniejszy jest Reebok, jak niestety wynika z artykułu..