W końcu po latach tego samego, utartego schematu, dostaliśmy nową piramidę żywienia, zgodną z najnowszymi i najbardziej aktualnymi wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). To prawdziwa rewolucja, bo to, co do tej pory wydawało nam się podstawą naszej diety, już nią nie jest. Sprawdźcie, jak warto ułożyć swój jadłospis, żeby jeść zdrowo.

Bez zbędnego tłumaczenia i marnowania czasu: tak wygląda nowa piramida, która od tej pory jest podstawą zdrowego odżywiania się. To rewolucja, bo to nie jedzenie, a RUCH jest jej podstawą. To to, co mówię cały czas: trzeba się ruszać, bo inaczej siedzący tryb życia nas zabije (dosłownie)!

nowa piramida żywienia

Źródło: Instytut Żywności i Żywienia (http://www.izz.waw.pl/)

NAJWAŻNIEJSZE DLA ZDROWEGO TRYBU ŻYCIA

Według nowych zaleceń, jeśli chcesz żyć zdrowo, powinieneś:

  • uprawiać codzienną aktywność fizyczną przez co najmniej 35-40 minut.
  • podstawą żywienia są WARZYWA i owoce w proporcjach: 3/4 warzyw i 1/4 owoców (owoce zawierają cukry, warto o tym pamiętać). Zaleca się jedzenie posiłków tak, by warzywa stanowiły PRZYNAJMNIEJ POŁOWĘ TEGO CO JEMY. Oczywiście, najważniejsze jest też picie wody.
  • należy ograniczyć spożywanie mięsa (zwłaszcza czerwonego) do ilości 0,5 kg tygodniowo. To duży news dla tych wszystkich, którzy jako „zdrową dietę” widzą dietę opartą wyłącznie na ryżu, kurczaku i jakimś warzywku.
  • źródłem dobrych węglowodanów niech będą produkty pełnoziarniste. Dostarczą także błonnika. Jeżeli nie mamy alergii na gluten, nie ma potrzeby, by go odstawiać – warto to pamiętać.
  • nabiał to rzecz pożądana w diecie. Wiem, że teraz istnieje moda na wykluczanie wszystkiego z jadłospisu, ale tak jak większość dietetyków oraz specjalistów z WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) uważam, że jeśli nie ma przeciwwskazań w postaci alergii, jak najbardziej można nabiał spożywać.
  • tłuszcze zwierzęce zamieniamy na tłuszcze roślinne,
  • jedzmy ryby, jaja i nasiona roślin strączkowych,
  • unikamy cukru i nadmiernego solenia 

Widać, że niektóre zalecenia pozostały bez zmian, natomiast uważam, że należy sobie wziąć do serca zarówno uwagę o codziennym ruchu, jak i przewadze warzyw w diecie. Oprócz pięknej sylwetki, zdrowy tryb życia w jakiejś części może nas uchronić przed chorobami – m.in rakiem, który ostatnio zabrał Davida Bowie czy Alana Rickmana… zostawiam Was z tą refleksją i mam nadzieję, że drukarki pójdą w ruch: warto sobie powiesić piramidę na lodówkę i o niej pamiętać. Ja natomiast obiecuję, że na blogu już niedługo pojawią się jakieś warzywne przepisy, żeby pomóc Wam trochę zmodyfikować dietę.

Co sądzicie o nowej piramidzie? Dajcie znać w komentarzach!

  • Marcelina Grysztar

    Dobra drukuję i wieszam na lodówce! Mam do zmotywowania 8 osobową rodzinę (w tym ja) 😀 Nie lada wyczyn…Uda się?? Spróbuję, trochę nie wiem jak, ale spróbuję 🙂 W trosce o najbliższych! <3 Trzymajcie kciuki!

  • paulina juszczak

    Ja nabiału jem zdecydowanie mniej niż mięsa i spożywam bardzo dużo owoców. Tak dwa razy więcej niż warzyw. Czekam więc z niecierpliwością na przepisy pozwalające włączyć więcej warzyw do diety:). Lubię robić różne jednogarnkowe dania i tam warzywa pasują mi idealnie, ale mam problem jeżeli mam wymyślić tylko jakąś surówkę, albo kiedy jem kanapki (poza plasterkiem pomidora czy ogórka – co dorzucić do chleba?)

    • Angela xyz

      Sałatę, paprykę, pastę z awokado, hummus, pastę z ciecierzycy/soczewicy, burgery z buraka/marchewki. Jest mnóstwo alternatyw, poszukaj przepisów na drugie śniadania 🙂

  • Mi się podoba 🙂 Tylko jak przekonać babcię, że smażyć lepiej na oleju niż na smalcu, mięso nie musi pojawiać się w każdym posiłku, a kanapce wystarczy jeden plasterek szynki i 5 ogórka, a nie odwrotnie? Albo wytłumaczyć tacie, że dziś na obiad sałatka z dodatkiem kurczaka, a nie schabowy z dwoma plastrami pomidora? Chyba jakieś magiczne siły perswazji i manipulacji trzeba będzie wykorzystać.

    • Ewa

      Do smażenia smalec jest jak najbardziej wskazany. W porównaniu do olei nie zmienia swojej struktury, która może przyczyniać się do powstawania chorób nowotworowych (błony komórkowe budują się z tłuszczu, niestety nie rozróżniają tych dobrych od złych dlatego później mutują). Z olei jedynie ok jest kokosowy, zachowuje się podobnie jak tłuszcze zwierzęce. Jeśli szynka jest swojska to lepiej zjeść jej więcej na jednej kanapce niż zapychać się większą ilością pieczywa.

      • Może i lepszy smalec do smażenia, ale nie jak wszystko w nim pływa. Poza tym jestem zwolenniczką smażenia bez tłuszczu, więc jak coś jest tym tłuszczem całe oblepione, to ja odpadam. A ilość szynki wcale nie wpływa na ilość kanapek 😉 Umiar przede wszystkim. I rozsądek. To najważniejsze. 🙂

    • Ja po prostu gotuję rodzicom, kiedy przyjadę i zawsze podchodzą sceptycznie, a jak zjedzą, to mama prosi o przepis 🙂 Ze „starszymi” ludźmi nie da się inaczej, niż dając im do smaku – zauważyłam, że mają w większości tak głęboko zakorzenione nawyki, że sama perswazja nic nie da

      • No ja właśnie też gotuję, jak wracam do domu. Trochę się przekonują już. Ale i tak słyszę „bez kotleta to nie obiad”. Jeżeli chodzi o tych na prawdę starszych, to raczej nawyków nie zmienią. Ale najważniejsze, że ludzie wybierają jedzenie coraz bardziej świadomie i decydują się jednak na ruch. Obserwuję pozytywne zmiany nawet w swoim najbliższym otoczeniu. 🙂

  • Gosia

    W końcu ta piramida wygląda tak, jak wyglądać powinna! Dobrze, że uwielbiam warzywa, owoce, ciemne makarony i nabiał. No i poruszać też się nie boję, więc mam nadzieję, że na zdrowie narzekać nie będę 😀

  • Marzena

    W sumie jak przeanalizowałam tą nową piramidę to stwierdzam, że brakuje mi tylko systematycznej aktywności fizycznej w tym podanym przedziale, więc chyba nie jest źle 🙂

    • O tak, ale zadbaj o tą aktywność – podstawa, zwłaszcza, że teraz większość z nas ma siedzący tryb życia 🙂

  • Bieganie z wykładu na wykład się liczy? 🙂

    • jak jeszcze dodasz kilka burpees to na pewno 😀

  • Super sprawa z dołączeniem ostatniego szczebelka – tego z aktywnością fizyczną. Poza tym zgadzam się w stu procentach i staram się tak samo układać codzienny jadłospis…żeby tylko przemycić jeszcze trochę warzyw i owoców 😉

    • I bardzo dobrze 🙂 Ja się też cieszę z tego ostatniego szczebelka, bo wreszcie aktywność przestaje być dodatkiem, a istotną częścią!

  • Anka

    Pycha a ja biegam do dietetyka do http://pramed.pl

  • Podoba mi się to jak teraz wygląda ta piramida! Aktywność fizyczna rzeczywiście najważniejsza! 🙂 Do powieszenia na lodówce!

  • tu piszesz że trzeba ćwiczyć codziennie a na ask że 2 tygodnie dziennie, więc jak

    • Nie czytasz że zrozumieniem 🙂 Należy się codziennie ruszać, natomiast ćwiczyć – trenować – przynajmniej 2 razy w tygodniu, a optymalnie 2-4.

      • Patrycja Simlat

        Chodzę na zajęcia fitness 5 raz w tygodniu. 2 razy spinning i 3 razy zajęcia typu Tbc, Perfect Body, Shape. W dni wolne od tych zajęć robię sobie tzw dywanówki z Ewą lub Mel B. Mam pracę siedzącą, wszędzie jeżdżę autem, chodzę z pieskiem kilka razy dziennie dlatego tak sobie myślę, że codzienne ćwiczenia są w moim przypadku ok. Czy jestem w błędzie? Dodam że jestem na redukcji. Schudłam 5 kg i zostały mi jeszcze dwa, bardzo oporne 😉

        • Joanna

          za dużo, możesz mieć ubytki w mózgu! a samochodem nie jeździsz, tylko powodujesz kolizje!!! ciągle zresztą!!!

  • A ja mam swoją piramidę, wypracowaną przez lata trenowania, wspieraną przez ideę czystej miski. Jeśli bym ruszała się 35-40 minut dziennie, to byłoby w moim przypadku „tylko” i pewnie źle bym się czuła. Same spacery z moim psem 5 razy dziennie to już co najmniej godzina, jak nie dwie. Podczas nich biegam, szybko maszeruję i bawię się, trenujemy razem z psem sztuczki, bo mam aktywnego psa. Nie czułabym się dobrze, gdybym nie miała jeszcze prowadzonych zajęć zumby i odbywania treningu 😉

  • Dorota

    Chyba nie jestem w stanie takiej piramidy ogarnąć… Jak nie zjem mięsa, to jestem cały czas głodna i włącza mi się „ssanie”, które później bardzo ciężko zatrzymać. Lubię warzywa, ale jako połowa posiłku?? No i 3/4 warzyw a tylko 1/4 owoców… Owoce mogłabym jeść bez przerwy. warzywa raczej jako dodatek do czegoś… Nabiał wyżej w piramidzie niż pieczywo już w ogóle mi się nie podoba… Pieczywo jem tylko typu wasa żytnie, bo nie znoszę smaku tych wszystkich chlebów razowych a i tego bardzo niewiele. Nie jestem natomiast w stanie powstrzymać się od wchłaniania ogromnej ilości jogurtów… Załamałam się trochę… Już myślałam, że zaczyna mi dobrze iść :/

    • Karolina Kułakowska

      Oho, z mięsem mam identycznie. Jak nie zjem przynajmniej plastra szynki w ciągu dnia (a najlepiej to kurczaka/mięso mielone/właściwie…prawie jakiekolwiek), to choćbym nie wiem, co zjadła, ciągle będę czuła się głodna. Poza tym, warto nadmienić, że piramida żywienia sobie, a preferencje zawarte w grupie krwi sobie :). Udowodniono naukowo, że to co zazwyczaj wybieramy (do jedzenia) jest zależne od naszej grupy krwi – i tym sposobem ludzie o grupie krwi 0 – czyli mojej – zwyczajnie potrzebują mięsa. 🙂 Tutaj jest wiecej: http://www.vitanatural.pl/jedz-zgodnie-ze-swoja-grupa-krwi-cztery-diety

  • Katarzyna

    Wisi na lodówce i zmieniam nawyki żywieniowe! Sól kuchenną zastępuję kurkumą – nie do wszystkiego się da, ale czytałam, że jeśli solić już trzeba to można używać różowej soli himalajskiej, bo jest najzdrowsza. Cukier wyrzuciłam z diety – przestałam słodzić nawet herbatę! Największy problem mam z ilością warzyw! W sensie lubię warzywa, ale już nie wiem, jak je wepchnąć i przemycić, bo owoce zastępują mi słodycze i wcinam je między posiłkami (nie planuję schudnąć, więc nie powinno to zaszkodzić). Więc jeśli masz lub macie jakieś pomysły na warzywa, które będą stanowić pół porcji, to ja chętnie przyjmę:) i jeszcze mam takie pytanie: gdzie w tej piramidzie usytuować miód? Bo dosładzam sobie jogurt grecki jedną albo dwoma łyżeczkami miodu i pakuję tam owoce. Zawsze mówiono, że miód jest zdrowy, ale przepraszam, gdzie mogę znaleźć w piramidzie żywienia?!:D

  • nie mam zwyczaju nikogo nawracać, ale mam cichą nadzieję, że w przyszłości ludzie będą ograniczać spożycie miasta i zwracać uwagę na jego pochodzenie 🙂