Jak wrócić do bycia fit po „szalonym” weekendzie? 8 trików, dzięki którym zaczniesz zdrowo nowy tydzień

Jak wrócić do bycia fit po „szalonym” weekendzie? 8 trików, dzięki którym zaczniesz zdrowo nowy tydzień

Post navigation

19 komentarzy

  • Trafiłaś w 10 z tym postem! Właśnie się zastanawiałam, czy robienie przez „tydzień roboczy” cardio z rana nie będzie przesadą… I tu w sumie moje pytanie, czy zrobiłabyś taki trening poranny, albo zasugerowała coś ze swoich treningów, co by było odpowiednie? „Cardio dla zapracowanych” wydaje mi się, że jest trochę za mocne na takie ranne rozbudzenie (jak dla mnie), raz robiłam je w takich warunkach i po jednym cyklu było mi niesamowicie niedobrze… A reszta porad bardzo przydatna i parę z nich już wcieliłam w życie – czuje mega poprawę. Szczególnie mam na myśli tą szklankę wody z rana i kanapkę z wodą na uczelnie, bo wcześniej bardzo mało piłam wody w ciągu dnia. Ostatnio cierpię na wielkiego leniuchowego potwora, który cały czas stara się mnie przekonać, żebym odpuściła trening albo zjadła za dużo czekolady czy czegoś podobnego (zgodnie z twoimi radami, staram się po prostu ograniczać, a nie zakazywać sobie wszystkiego co lubię). Na szczęście jak dotąd, czyli już trzeci tydzień jak staram się wypracować fit nawyki, ze mną nie wygrał. 😀
    W sumie to przy okazji bardzo chciałam podziękować Ci za Twoją pracę – codziennie tu zaglądam z niecierpliwieniem wypatrując nowych postów, żeby czegoś się dowiedzieć/upewnić/skorygować swoje zachowania i też ćwiczyłam na początku twoje treningi, które pozwoliły mi wrócić do aktywności (zresztą dalej z nich korzystam, szczególnie ze wspomnianego cardio), za co na prawdę jestem bardzo, bardzo wdzięczna! W sumie pochwalę się, a co tam! Stosując się do tego, co piszesz, wplatając twoje treningi w inne jakie robię w ciągu tych 23 dni, udało mi się zgubić z całego ciała 5 cm i 3kg wagi. Może to nie jest dużo, ale jestem bardzo dumna z tego wyniku, bo wiem ile pracy włożyłam i że ten wynik będzie rósł, a nie wróci wszystko do mnie z nawiązką. 🙂 Robisz na prawdę kawał świetnej roboty! Dziękuje, dziękuje, dziękuje! <3

  • hej, od jakiegoś czasu czytam twojego bloga i mam takie pytanie, obliczając zapotrzebowanie twoim kalkulatorem wyszlo mi zapotrzebowanie 2tys. (nie wliczajac zadnych cwiczen-praca biurowa). kiedys u dietetyka robiłam sklad ciala itp i tam zapotrzebowanie tez takie wyszło, ale sie zastanawiam czy to brało pod uwage cwiczenia fizyczne itp, czy bez zadnej aktywności? nie orientujesz sie w tej kwesti?:D
    w sumie jem mniej wiecej 1500-2000 cwicze i nie chudne i tak ;/ kiedys zaczelam jesc zdrowo i cwiczylam i troche schudlam, jak skład ciała robiłam to nawet mi miesni przybyło, a tluszcz poleciał. ale juz to nie działa i wszystko stoi. ;<

  • Najbardziej zaskoczyłaś mnie porannym piciem wody z cytryną małymi łykami! MAŁYMI!? Ja siemię lniane albo wrzątek z cytryną wypijam duszkiem! Nie przeraża mnie ani ich temperatura, ani ich konsystencja, ani ich mało wykwintny smak 😛 Czy to źle? Czy przez takie natychmiastowe wypicie nie działa to na mój organizm tak, jak powinno? Ponadto, myślę, że pół godziny na rozplanowanie treningów na te 3 dni i pół na posiłki to za mało. Może wystarczy lepiej zaplanować dobry i produktywny poniedziałek, a już w nim uwzględnić „godzinę lub dwie na rozplanowanie reszty tygodnia” 😉 UKRADŁABYM CI TE LEGGINSY <3

  • Post super! 🙂 Ale nie wiem czy tylko ja mam taki problem czy więcej osób, że nie wyświetlają mi się nowe posty z codziennie fit na bloglovin.com, zaś te z Marta pisze pokazują się zawsze.

  • Hej Marto! Jak poprawnie robi się burpees? W internecie różne wersje są. 🙂 Pozdrawiam ciepło najlepszego trenera :*

  • Superowe rady. No niestety, takie życie, szalone weekendy się zdażają, jak dobrze mieć gotowe sposoby na przywrócenie zdrowego trybu życia!

  • Post idealny dla mnie, bo mój weekend przedłużył się na tydzień i mam mega wyrzuty sumienia….. A wiem, że tydzień to zaprzepaszczenie wszystkiego…. I właśnie wpadłam na pomysł detoxu hihi Ale zaraz wypiję siemię, a od jutra powrót do ćwiczeń i zdrowego odżywiania. Planowanie to podstawa 🙂

  • Była szalona sobota i trafiłam pod kroplówkę i przeciwbólowe dożylnie i bóle brzucha .Kiepsko.Następnym razem trzeba będzie bardziej uważać

  • Też kiedyś tak miałam że przez jakas imprezę niszczylam swoją dietę lecz teraz nie mam z tym problemu. Następnego dnia wszystko wraca do normy 🙂

  • Jak wrócić do bycia fit po dwóch latach? Dwa lata temu byłam wysportowana , dość szczupła ale bez przesady ważyłam normalnie i spacerek z psem to dla mnie było coś normalnego , wstawanie wcześnie rano by potrenować? Jasne ! Czemu nie? Bieganie z rana było koniecznością . Ale coś i ówdzie się popsuło w moim życiu przestało mi zależeć na samej sobie i odpuściłam , zachorowałam na niedoczynność tarczycy na wagę wskoczyło plus 23 kg i teraz tu jestem szukając motywacji do ruszenia się z kanapy. Motywujesz do bycia fit , jasne jest bardzo spoko ale nikt tak naprawdę sobie nie zdaję i nie mówię tutaj o lekkiej nadwadze jakie to są potworne konsekwencje być otyłym z góry mówię nie mam nic do takich osób sama taka jestem niektóre/niektórzy z was lubią siebie bardziej okrągłych. Ale gdyby mi ktoś powiedział dwa lata temu jaki to ból i same choroby przynosi nadwaga milion razy zastanowiłabym się czy odpuścić walkę o siebie. Żeby nie było , że piszę puste słowa na wiatr ze swojego doświadczenia i paru innych osób widzę , że nadwaga powoduje starzenie się skóry po sobie widzę jaka jest niezdrowa , włosy? Hmmm cóż to o włosach mówić są cienkie , łamią się . Zdrowie? Uszkodzona trzustka , wątroba , wrzody sam ból . Przejście z pokoju do kuchni? Mam wrażenie , że przebiegłam maraton. I dużo dużo innych . Często czekamy na niesamowity moment w naszym życiu by zrobić coś zmienić siebie , zmienić życie. Taki moment czasami nigdy nie nadejdzie no cóż szczera prawda. Momentem każdym wyjątkowym jest to co ty czujesz widząc siebie w lustrze. Jeśli Ty o siebie nie zawalczysz to kto ma to zrobić? Jeśli my sami siebie nie pokochamy to nikt tego za nas nie zrobi. Jesteś wyjątkową osobą Marto , już drugi raz ci to mówię jesteś niesamowita i dzięki takim osobom jak Ty taki ktoś jak ja robi krok w kierunku walki o siebie. Dziękuje Ci, że tu jesteś , że chce ci się nas motywować i żeby ci nigdy tej motywacji nie zabrakło . Miłego tygodnia 🙂

    • Jakbyś o mnie mówiła z tym byciem szczupłym i chęcią do treningow a potem przytyciem.. Co się z nami babeczki dzieje? 🙂

  • wow! Marta, szacunek za rewelacyjny wpis 🙂 oczywiście trafiłaś w sedno! Dzięki za to, jak świetnie motywujesz do działania i naprawdę powstrzymujesz ludzi przed poddawaniem się! Kawał dobrej roboty!!!

Zostaw odpowiedź

back to top