Wyzwanie #latozmarta – dzień 6

Może Ci się dzisiaj nie chce. Może masz spotkanie ze znajomymi, luźną sobotę, wolny weekend – pierwszy od dawna, cokolwiek… ale pomyśl tylko o jednej rzeczy: jeśli przeżyjesz dzisiaj, to tak naprawdę masz już za sobą cały TYDZIEŃ wyzwania. Bez odpuszczania, bez odkładania, bez poddawania się. Wchodzisz w to?

Jestem taka DUMNA. Wiecie, robiłam już na blogu wiele wyzwań, ale przy tym chce mi się autentycznie płakać 😀 Ze wzruszenia, że tyle osób z tego korzysta! Nie nadążam z odpisywaniem, więc wybaczcie, jeśli na coś odpisuję z opóźnieniem 🙂

Myślę też nad czymś specjalnym, żeby zmotywować Was po tym pierwszym tygodniu do dalszego działania.

WYZWANIE #LATOZMARTA – DZIEŃ 6

Dzisiejszy trening będzie naprawdę fajny – niezależnie od tego, którą wersję wybierzecie! Jeśli czujecie lenia, od razu przebierzcie się w sportowe ubrania i po prostu zacznijcie – będziecie mieli to za sobą!

Początkujący:

Zaawansowani:

PYTANIE DO WAS: CO ZROBIĆ?

Tak jak pisałam wyżej, myślę nad czymś specjalnym, żeby zmotywować Was do dalszego działania… może propozycje? Nowy trening już dzisiaj nagrany i się montuje – na pewno więc zrealizujemy jakąś nowość w trakcie wyzwania, myślę też o czymś dodatkowym i mam kilka pomysłów: ale jeśli Wy macie też coś, co byście chcieli zobaczyć/zrobić – to dajcie znać!

Pamiętaj – wytrwasz dzisiaj i masz za sobą już tydzień! Nie ma co odpuszczać w tym momencie! Czekam standardowo na Wasze raporty pod wpisem (wszystkie komentarze czytam).

Buziaki!