Jak poznać ZŁY trening? 4 znaki, które powinny cię zaniepokoić

Jak poznać ZŁY trening? 4 znaki, które powinny cię zaniepokoić

Post navigation

21 komentarzy

  • Ja bardzo często miewam problemy z robieniem brzuszków albo takich podobnych ćwiczeń, gdzie spina się mięśnie brzucha i podnosi łopatki. Zamiast brzucha czuję szyję ;/ I wtedy staram się jeszcze bardziej spinać brzuch, żeby szyja nie ciągnęła… ale to rzadko coś niestety daje.

    • spróbuj po pierwsze zaczać robić więcej takich ćwiczen jak deska. Po drugie zamiast łączyć dłonie za głową, trzymaj się za uszy – powinno zmusić cię do większego angażowania brzucha 🙂

  • Martuś, mam pytanko: Staram się ćwiczyć regularnie, 3-4 razy w tygodniu, głównie pilates i ćwiczenia, które nie obciążają kolan, a mimo to czuję je po treningu. Nie jest to ból, raczej taki dyskomfort, którego nie odczuwam podczas normalnej aktywności, dopiero przy zgięciu kolana, np przy kucnięciu. Czy Twoim zdaniem powinnam udać się do lekarza i na ten czas zrezygnować z aktywności fizycznej? Serdecznie pozdrawiam

    • Polecam iść do ortopedy albo jakiegoś rehabilitanta.
      Oni mają np. ręczne sposoby sprawdzenia tego, co Ci z kolanami dolega. Warto iść, żeby chociaż wykluczyć takie rzeczy jak ubytki w tkance chrzęstnej (bo to z czasem się nasila i może być tylko gorzej, jak się nie podejmie co najmniej suplementacji).
      I z tego co wiem – jak boli, to lepiej się nie przeciążać i nie robić ćwiczeń, które mogą w większym stopniu angażować kolana, np. przysiady.

    • Również mam problem z kolanami. Jeżeli nie ćwiczę, jest z nimi ok. Ćwicząc z Martą, muszę modyfikować większość ćwiczeń, nie mogę robić pajacyków, przysiadów, szybkich podskoków, skip a i c robię w zwolnionym tempie, obserwując kolana. Musze uważać również na schodach. Lekarz zalecił wapno w tabletkach i nieobciążanie kolana, a gdy boli – po prostu maść. I jak tu ćwiczyć i żyć zdrowo? 🙁

  • Marta, uwielbiam Twoje posty! Wiele trenerek zapomina o tym, że osobom początkującym, czy nawet tym średnio-zaawansowanym, czasem trzeba normalnie, po ludzku wyjaśnić nawet najprostsze rzeczy. Dzięki za ten post! Sama jestem „średnio-sportowa” i nie raz będąc na siłowni zastanawiałam się, czy aby na pewno wszystko jest ok. Bo wiesz, człowiek zwyczajnie nie wie, jak powinno zachowywać się jego ciało. Czy mocne zakwasy to już powód do niepokoju? Czy mdłości (ale nie wymioty) powinny martwić? Ty super wyjaśniasz takie rzeczy i to jest naprawdę super! Przy okazji powodzenia w konkursie 🙂

    • Cieszę się, że posty się przydają! Mam bardzo dużo pomysłów, a dopiero teraz znów mi się poluzował grafik i mogę więcej wrzucac.

      Mocne zakwasy – zależy. Jeśli nic nie ciągnie, to jest ok, ale jeśli mięsień ciągnie i najcześciej występuje to tylko po jednej stronie, to bardzo możliwe, że jest naciągnięty.

      Mdłości – mogą być spowodowane intensywnością treningu, pełnym żołądkiem albo brakiem dostępu do świeżego powietrza. Jeśli po wykluczeniu tych czynników dalej występują – można iśc na podstawowe badania.

      Buziaki!

  • Dla mnie na przykład głupie jest to że ktoś myśli ze jak się będzie pocił to więcej spali :/ bez sensu tylko się traci więcej wody…

    • Bo zasadniczo więcej się spala: podnosi ci się tętno, temperatura ciała, pocisz się—> więcej spalasz. Dasz radę zrobić interwały bez potu? Podziwiam 😉

  • to zależy. Kazdy poci się w inny sposób. Bardziej chodzi o to, że np. ludzie myślą, że trening siłowy czy wzmacniajacy jest bez sensu, bo się nie spocili. A to tak nie działa 😀

    • O, właśnie wczoraj nad tym myślałam, gdy kolejny raz nie wyszłam z siłowni mokra po treningu pleców 😀 niemniej cały trening czułam pompę, dosłownie mięśnie zrobiły się większe, więc uznałam że to dobry trening. zakwasów brak, bo się rozciągnęłam 😀

  • Cześć, na wstępie dziękuję za ciekawe artykuły, ktore podczytuję od kilku miesięcy.

    Przepraszam, będzie długo. Bardzo zależy mi na Twojej radzie, dlatego staram się to dobrze opisać. Jeśli jednak przesadziłam, wystarczy pominąć wszystko i przejść do pytania w ostatnim akapicie 😉

    Jestem po kilkumiesiecznej redukcji z intensywnymi interwałami jako główną metodą treningową. Najlepsze efekty miałam cwiczac ok. 3 h w tygodniu łącząc SMIT/HIIT cardio 2 x tydzien, HIIT z ciezarami 2 x tydzien (z yt) i LISS/ zwykłe cardio na rowerze stacjonarnym 1-2 w tygodniu.

    Problemy zaczęły sie, gdy po 3 latach przerwy wróciłam do treningów oporowych z wolnymi ciężarami w domu. Zastapilam nimi HIITy z ciężarami i coraz bardziej brakuje mi sił na wszelką inną aktywność. Najbardziej cierpią na tym moje „skakane” HIITy, a ze SMITów musiałam całkowicie zrezygnować. Cały czas bolą mnie mięśnie, zniknął mój cudowny międzytreningowy nastrój i mimo wczesniejszej ogromnej satysfakcji o samych treningach zaczynam myśleć z niechęcią.

    Mam opory przed zmianą, ponieważ zewsząd atakują mnie komunikaty o niezbednosci treningu silowego z duzym obciążeniem dla uzyskania i zachowania dobrej sylwetki.

    Stąd pytanie: czy HIITy z ciężarami do 20 kg (szczególnie tzw. „total body” ) nie mogą zastąpić treningu siłowego z duzym obciążeniem na dluzszy czas? Czy mozna je uznac za trening silowy i sposob na przyzwoity zestaw kobiecych mięśni?

  • Cześć Marta! Bardzo dobry wpis, ale myślę że chętnie przeczytałabym też o tym jak poznać dobry trening! O ile już wiem, że jakieś ćwiczenie robię dobrze i na początku mam na drugi dzień zakwasy to jest dobrze, ale one powoli znikają i nie wiem skąd wiedzieć ile powinno być powtórzeń danego ćwiczenia, ile serii, itd. – ćwiczę siłowo każdego dnia inne partie ciała.

  • Odnośnie pkt. 1
    Jeżeli jestem osobą słabo rozciągniętą i wykonuję trening według Twojego filmu, a na drugi dzień bolą mnie biodra to znaczy, że robię go źle?

Zostaw odpowiedź

back to top