Nie rozciągasz się? Gratulacje, robisz sobie krzywdę

Nie rozciągasz się? Gratulacje, robisz sobie krzywdę

Post navigation

52 komentarze

    • Marta a co z konkursem z MyDeal? Sprawdzam codziennie pocztę jak kazałaś ale nic nie dostałam, możliwe też, że nie zauważyłam i usunęłam :/ możesz mi odpowiedzieć jak się ma sytuacja? 😉

  • Super! Chętnie dołączę. Sama rozciągam się do szpagatu od marca tego roku i jestem coraz blizej osiągnięcia celu, ale czuję, że przede mną jeszcze długa droga. Obecnie brakuje mi jakiś 10-15cm. Najwyraźniej moje mięśnie są strasznie oporne na rozciąganie. Staram się rozciągać codziennie po minimum 20 minut, ale zazwyczaj robię to przez około 30-45 minut. Przedtem oczywiście rozgrzewka, rozciąganie dynamiczne, jakieś ćwiczenia np. na nogi, brzuch, a później właśnie to rozciąganie statyczne.

    Bardzo lubię się rozciągać, bo dla mnie jest to odprężające i pozwala się wyciszyć. Ale przyznaję, że kiedyś na samą myśl o zrobieniu skłonu do prostych nóg robiło mi się słabo, bo było to bolesne (byłam totalnie nierozciągnięta). Zaczynałam od 10 minutowego rozciągania i stopniowo zwiększałam czas, żeby się od początku nie zniechęcać. A teraz jest to dla mnie sama przyjemność!

    Faktycznie, odkąd się rozciągam praktycznie przestałam mieć zakwasy. Przedtem zaś miałam je praktycznie po każdym bardziej intensywnym treningu. Z tym wyszczuplaniem to też prawda:)

    • Moje też są oporne, właśnie słyszałam kiedyś, że mam taką budowę, że nie dam ady zrobić szpagatu – chcę to sprawdzić (oczywiście bez przesady , nie będę próbowała za wszelką cenę :D)

  • Jej! Super, wyzwanie jak najbardziej mi odpowiada. 😀 Właściwie to już teraz się trochę porozciągam. 😀 Mam nadzieję, że uda mi się ukończyć wyzwanie. Trzymajcie kciuki! 😀

  • Zakwasy to mikrouszkodzenia włókien, kwas mlekowy jest bardzo szybko utylizowany. A jeśli chodzi o rozciąganie to przed treningiem dynamiczne! Jeśli zaraz mamy robić trening to nie możemy nadmiernie ich rozluźnić.

    • Rozciągam się zawsze po treningu! Przed treningiem jeśli odczywam taką potrzebę. Ale kilka wymachów i skłonów to zdecydowanie dobry pomysł 🙂

    • No właśnie z tego co się zagłębiałam w literaturę, to dalej z tymi zakwasami nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Co do dynamicznego – nie zgodzę się się do końca, dla osoby początkującej w ogóle nie polecałabym rozciągania dynamicznego, jest ryzyko, że zrobi sobie krzywdę. Nadmierne rozluźnienie mięśni – rozciąganie musiałoby być długie i dokładnie przed treningiem, a tu jest mowa o 5-10 minutowym rozciąganiu i to wplecionym w rozgrzewkę, więc w rezultacie pewnie nawet krótszym. 🙂 Nie ma mowy o nadmiernym rozluźnieniu, za to przygotowanie do ćwiczeń mięśni – jak najbardziej 😀

  • Bardzo przydatny post 🙂 Nigdy wcześniej się nie rozciągałam, zaczęłam jakoś od 1,5 tygodnia (i rozciągam się z Twoim zestawem rozciągania) 🙂 Dzięki temu postowi, spróbuję robić to też przed ćwiczeniami (muszę zarezerwować trochę więcej czasu na trening). Faktycznie, rozciąganie po ćwiczeniach wycisza i relaksuje – wszystkim polecam 🙂 Na efekty zmniejszenia obwodu w udach muszę jeszcze poczekać, ale jestem zdeterminowana i nie skończę, dopóki nie dojdę do celu 🙂

  • Czekałam na taki post, właśnie chciałam się dokładnie dowiedzieć jak to jest z tym rozciąganiem. Rozciągam się przed i po treningu zawsze ale chciałam się dowiedzieć na ten temat więcej. Czekam na wpis o szpagacie 🙂

  • Przekonałaś mnie! 🙂 Niestety należę do grupy tych, którzy mają świadomość jakie to ważne ale odpuszczają…. ale chyba znalazłam sposób na moje umięśnione uda <3 <3 Dzięki! :*

  • Polecam rolowanie (automasaż) po treningu, fajnie rozluźnia, chociaż trochę boli. Wykonuje się go przy pomocy piankowego wałka trochę większego od butelki 2-litrowej. Może skrobniesz coś Marta na ten temat na blogu? 🙂 Chyba, że było a przegapiłam 😛

  • Po pierwsze: uwielbiam Twojego bloga, choć dopiero niedawno go odkryłam. Po drugie: czekam z niecierpliwością na wyzwanie! Już jakiś czas myślałam o tym, by zacząć coś podobnego – teraz będę mogła to robić wraz z jedną z moich ulubionych blogerek! 😀

  • Pierwszy raz widzę, żeby ktoś tak fajnie i przejrzyście opisał temat. Bardzo dobry artykuł, ale z chęcią zobaczyła bym filmik na YT z przykładową rozgrzewką i rozciąganiem 🙂

  • Ha kocham rozciąganie! Bardzo ale to bardzo żałuję że gdy miała ok. 6-7 lat się nie rozciągałam:(. Teraz umiem szpagat, mostek ze stania, na przedramionach i wgl. A mam 12 lat! Moja historia jest taka że 2 października 2014 roku po raz pierwszy zrobiłam szpagat i przez ok. pół roku rozciągałam naprawdę mocno nogi. Robiłam rzeczy takie jak 40 centymetrowe nadszpagaty i wgl. Zrobiłam 0,5 roczną przerwę (rodzice 🙁 ) alee potem wzięłam się w garść i zaczęłam wszystko od początku :). Chociaż nie robię już takiego szpagatu jak wcześniej zaczęłam rozciągać również kręgosłup. Ohoho efekt spory! Długo by wymieniać jakie pozycje gimnastyczne umiem 🙂 a do tego umiem także pozycje gimnastyczne na drążku :D! NAPRAWDE POLECAM SIĘ ROZCIĄGAĆ, JEŻELI TEGO NIE LUBISZ NAPEWNO JAK ZROBISZ PIERWSZĄ POZYCJE – POLUBISZ ROZCIĄGANIE ❤

  • Witam ;). Jest kilka rozbieżności jeśli chodzi o Twój artykuł.
    1. Rozciąganie dynamiczne to np. kontrolowane wymachy kończynami w przód, na boki, czy do tyłu. Przedstawione przez Ciebie skłony z pogłębianiem to rozciąganie balistyczne od którego już dawno się odchodzi.
    2. Rozciągamy się wyłącznie dynamicznie przed treningiem. Czyli przeróżne wymachy, a po treningu rozciągamy się wyłącznie statycznie.

    Cóż to chyba tyle ode mnie ;). Pozdrawiam!

  • Jeśli ćwiczę siłowo i cardio, powinnam przed treningiem rozciągac się dynamicznie, a po treningu mogę statycznie mimo treningu siłowego? Czy znów tylko dynamicznie, np. samo bieganie wystarczy przed i po? 🙂

  • Marta, mam paskudne przykurcze w lewej ręce, mięsień ten długi między nadgarstkiem a łokciem. Czy możesz coś na to polecić?

    • Wiesz, z jakiego powodu masz przykurcz? Czy jakoś się objawia, czy sama sobie to odkryłaś? W takim wypadku zawsze polecam fizjoterapeutę, jeśli sprawa jest poważna/bardzo przeszkadzająca.

  • Jestem fizjoterapeuta i przyznam iż widzę w tym wpisie wiele nieprawidłowych informacji, może nie zagrażających zdrowiu, ale jednak nie do końca mi to pasuje, wiele nieścisłości Przede wszystkim pierwszy raz się spotykam z określeniem rozciagania PNF, PNF to metoda specjalna do terapii, to o czym piszesz to bardziej PIR, który natomiast nie służy do rozciągania!!! A właśnie relaksacji nadmiernie napiętych mięśni. Kolejna sprawa: stretching balistyczny – to metoda, o której w ogóle najlepiej nie wspominać, jest to metoda przestarzała i zagrażająca tkankom. Piszę to , gdyż uważam że lepiej się dowiedzieć czy poprawić, niż tkwić w błędzie – konstruktywna krytyka 🙂 Pozdrawiam

    • Hej Anna, zaraz sprawdzę z tą nazwą – możliwe, że ją pomyliłam, chociaż specjalnie sprawdzałam jeszcze w literaturze; natomiast uczono mnie metody, pod którą jest opisana, i uczył mnie dobry fizjoterapeuta, a nie ktoś z przypadku, więc myślę, że musiałyśmy się źle zrozumieć. Chodzi mi o cykl rozciągnięcie-napięcie-rozciągnięcie w najbardziej możliwym skrócie. Na początku partner ustawia kończynę do momentu naturalnego pierwszego oporu/blokady, potem osoba rozciągana napiera napinając mięsień i następnie go rozluźnia, po czym rozciągany jest jeszcze bardziej i idzie to z łatwością. Sprawdzę jeszcze w moich notatkach nazwę, bo mam je we Wrocławiu, a jestem u rodziców 🙂 W każdym razie, tak jak napisałam, uważam, że nie jest to metoda, którą może stosować ktoś niedoświadczony. 🙂

      Stretching balistyczny – niestety w sporcie dalej używany, dlatego o nim wspomniałam. Jak widzisz, we wpisie jest informacja, że nie jest on przeznaczony zupełnie dla czytelników tego bloga 🙂 Natomiast jak pójdziesz na jakikolwiek trening lekkoatletyczny, to bardzo dużo sprinterów rozciąga się balistycznie.

    • O, i mam coś na razie tutaj
      „PNF Stretching
      Metoda ta wykorzystuje wzorce nerwowo-mięśniowe poszczególnych grup mięśniowych aby
      poprawić giętkość oraz elastyczność. Obecnie jest to najszybsza i najbardziej efektywna
      droga do zwiększenia statyczno-pasywnej elastyczności. Tak naprawdę to nie jest to rodzaj
      stretchingu tylko technika która wykorzystuje dwa typy stretching : stretching izometryczny
      oraz bierny stretching. Sama nazwa PNF stretching jest trochę myląca, błędna gdyż ,
      początkowo PNF rozwinął się jako metoda do rehabilitacyjna w leczeniu osób po udarze.
      PNF stretching związany jest z każdą metodą poizometrycznej relaksacji , w której mięśnie są
      biernie rozciągane, a następnie napinane izometrycznie przeciw oporowo w odpowiednio
      dobranych pozycjach i znów biernie rozciągane czego rezultatem jest zwiększenie zakresu
      ruchomości. Tego rodzaju stretching wykonywany jest z partnerem , który wywiera opór oraz
      zwiększa zakres rozciągnięcia. Można wykonywać go samodzielnie ale bardziej efektywny
      jest stretching z partnerem.
      Większość technik PNF stretching wykorzystuje izometryczne napięcie agonistów, gdzie
      rozciągnięte mięśnie są napinane izometrycznie a następnie rozluźniane. Niektóre techniki
      wykorzystują izometryczne napięcie antagonistów. We wszystkich przypadkach ważne jest
      aby mięśnie rozciągane, były wypoczęte i rozluźnione co najmniej przez 20 sekund zanim
      wprowadzi się inną technikę rozciągania. ”

      http://www.fizjoterapeutom.pl/files/34/stretching%20PNF.pdf

  • Marto uwielbiam z Tobą ćwiczyć, ale od jakiegoś czasu dostałam bólu w kolanie i nie jestem w stanie wykonać nawet truchtu. Czy możliwe, że źle wykonuję jakieś ćwiczenia i obciążam te kolano? Dodam, że ćwiczę w domu na macie, Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź

  • Ja już właśnie przy okazji ostatniego Twojego wpisu zaczęłam się regularnie rozciągać ale i tak świetne porady! Jeszcze bardziej mnie utwierdziłaś w przekonaniu, że to ma sens!

  • Mam pytanie – biegam nad jeziorem oddalonym od mojego domu dosłownie 2 minuty drogi. Teraz jest tam mokro, po takim rozciąganiu albo będę mokra, albo będę biegać z matą pod pachą 🙂 Czy można to rozciąganie zrobić 5-10 minut po bieganiu czy lepiej mimo wszystko bezpośrednio tuż po zatrzymaniu?

  • Czekałam na post edukujący w tym temacie 🙂 Myślę, że zastosuję do Twoich porad 🙂 Choć zastanawia mnie kwestia rolowania mięśni. Niedawno czytałam, że po treningu lepiej jest rolować mięśnie, żeby (nie wiem czy dobrze to opiszę) rozwiązywać ściśnięte tkanki, a nie je jeszcze mocniej ściągać jak supeł w momencie rozciągania. I pytanie właśnie czy to rolowanie jest wskazane po bieganiu? Czy można to jakoś połączyć z rozciąganiem? A może nadaje się to przy siłowym treningu?

  • Witam ja zrobiłam dopiero pierwszy trening dla początkujących z Twoja rozgrzewką. Widocznie cos źle zrobiłam bo tak mnie bolą łydki ,ze nie jestem w stanie nawet truchtu zrobić a minęły dwa dni… ;-( Chce jak najszybciej wrócić do dalszych cześci al nie wiem co robic ból okropny takiego zakwasu nie miałam jeszcze

  • Z osobistego doświadczenia wiem, że przy braku rozciągania z czasem można nabawić się zrostów na ścięgnach, które uniemożliwią nam dalszy trening (no chyba że poddamy się zabiegowi chirurgicznemu). Trzeba pamiętać o jednej podstawowej zasadzie: to mięśnie się regenerują a nie ścięgna. Rozciąganie zwiększa elastyczność ścięgna 🙂

  • Marta wiesz coś może o callanetics?? Słyszałam gdzieś o tym i bardzo ciekawi mnie ten temat, mogłabyś udzielić jakiś informacji??

  • Marta, masz może pomysł czy rozciąganie nóg pomoże na przykurcze w lędźwiach? Już nie wiem co z nimi robić, nie mogę się nawet schylic, a co dopiero jakos sie rozciagac..

  • Poizometryczna relaksacja mięśniowa to PIR a nie PNF. PNF to proprioceptywne nerwowo-mięśniowe torowanie ruchu którego używa się do nauki chorego pacjenta utraconych lub zaburzonych wzorców ruchowych 😉

Zostaw odpowiedź

back to top