Na pewno kiedyś słyszeliście, że aby mieć odpowiednie efekty, trzeba trenować w konkretnym zakresie tętna. Coraz więcej osób inwestuje w sportowe zegarki z pomiarem tętna, rodzi się więc pytanie: po co? O co chodzi z tym tętnem, czy należy je mierzyć na treningu i jaki wpływ może mieć na efektywność naszych treningów?

Od kiedy kupiłam swój pierwszy zegarek Polar ponad 1,5 roku temu, zostałam zbombardowana pytaniami na temat tętna. Po co je mierzyć? A czy to rzeczywiście lepszy trening? Czy każdy musi mieć pomiar tętna? A czy to prawda, że najlepiej się chudnie, kiedy tętno wynosi 60 % HR max? I co to, do cholery, jest HR? No i max?

Spokojnie. Marta nadchodzi i wszystko tłumaczy 🙂 

 TĘTNO, HR – CO TO JEST I PO CO CI TA WIEDZA?

HR to częstość skurczów (pracy) serca. Bardzo często utożsamiane jest z „tętnem” i nawet na niektórych zajęciach na AWF używa się tych terminów zamiennie (ja także to robię). Jednak wchodząc w szczegóły, tętno jest pośrednią metodą wyznaczania HR, bo mierzymy je za pomocą uciśnięcia tętnicy (ręcznie, palpacyjnie), a HR mierzymy za pomocą sport-testera (np. paska na klatkę) czy EKG. Nie szkodzi jednak, jeśli potocznie mówimy tętno=HR i odwrotnie – dla ogólnego zrozumienia nie ma to większego znaczenia, zwłaszcza, jeśli mówimy o tętnie i o HR w sposób ogólny i o podstawach.

W każdym razie – tętno pozwala nam określić nie tylko to, czy trening jest intensywny czy nie, ale także jakiego jest rodzaju (czy jest to wysiłek tlenowy czy beztlenowy), jakie przynosi korzyści oraz jaki jest nasz poziom wytrenowania.  Poza tym, chyba to, co najbardziej interesuje osoby odchudzające się – teoretycznie tętno może tam też wyznaczyć wysiłek, który stwarza idealne warunki do spalania tkanki tłuszczowej.

polar a300 recenzja opinie

HR max to po prostu tętno maksymalne – najwyższa wielkość tętna, jaką jesteśmy w stanie osiągnąć. Wiedząc, jakie mamy tętno max, możemy obliczyć procentowe wartości tętna, np. 60 % – co się przydaje przy ustalaniu treningu.

HR spoczynkowe – to tętno, jakie mamy w stanie spoczynku – siedząc, mierzone najczęściej kilka minut po przebudzeniu po osiągnięciu pozycji siedzącej.

HR MAX – JAK OBLICZYĆ?

Istnieje kilka wzorów do obliczania tętna maksymalnego, prawda jest jednak taka, że żaden wzór nie obliczy tego tak dokładnie, jak odpowiednie badanie. Mało kto jednak ma z nas dostęp do badań wydolnościowych, bardzo dużo osób ma problemy ze zdrowiem uniemożliwiające przeprowadzenie takiego badania, a poza tym, będąc kompletnie szczerą – uważam, że jeśli uprawiamy sport rekreacyjnie, nie jest to wymagane.

Najpopularniejszy wzór to:

Hrmax= 220-wiek

Wzór ten jednak jest obarczony dużym błędem (ok. 15 %) ponieważ nie uwzględnia płci, wagi, wytrenowania, tętna spoczynkowego i tak dalej.

Inny wzór, dokładniejszy, to formuła Sally Edwards:

mężczyźni: HRmax = 210-1/2 wieku – 1 %masy ciała (kg)/ 0,4984 + 4
kobiety: HRmax = 210 – 1/2 wieku- 1 % masy ciała (kg)/ 0,4984

Pamiętajmy, że nadal nie jest to idealny i najdokładniejszy wzór na nasze tętno maksymalne, ale dla osób rekreacyjnie uprawiających sport jak najbardziej wystarczy.

TĘTNO – POKAZUJE INTENSYWNOŚĆ TRENINGU

Tak wygląda pasek do pomiaru tętna

HR pokazuje nam także intensywność treningu. Im wyższe tętno, tym cięższy wysiłek wykonujemy. Zmienia się także rodzaj wysiłku.

Tętno wynoszące 60-70% HRmax – według fizjologów najlepsze tętno do spalania tkanki tłuszczowej. Dlaczego? Ponieważ jest to wysiłek tlenowy, w którym dominują przemiany tłuszczów. Właśnie przy takiej intensywności organizm najchętniej korzysta z rezerw tłuszczowych. Uwaga: by osiągnąć taki efekt i był on jak najskuteczniejszy, należałoby zadbać o odpowiednią długość trwania wysiłku. Nie jest prawdą, że „tłuszcz spala się po 30 minutach” – to jest kwestia indywidualna! Prawdą jest natomiast, że trening na takiej intensywności przynosi największe korzyści, jeśli trwa dłużej.

Tętno wynoszące 70-80 % HRmax – świetny zakres, bo przy pracy w tej strefie znacznie zwiększa się nasza wydolność. Poprawiamy kondycję i wytrzymałość.

Tętno wynoszące 80-90 % HRmax – taki wysiłek poprawia naszą tolerancję na kwasicę metaboliczną, a co za tym idzie – wytrzymałość na zmęczenie, zwłaszcza o dużej intensywności.

Tętno wynoszące 90-100 % HRmax – zwiększa moc. Taki trening stosowanie jest głównie u sportowców, ponieważ u osób trenujących rekreacyjnie zwiększanie mocy nie jest głównym priorytetem treningowym.

Czy to więc znaczy, że jeśli tętno będzie wyższe, niż 70%HRmax to nie spalimy tkanki tłuszczowej?

NIE.
Przecież trening interwałowy to właśnie trening bazujący na wartościach tętna przekraczających 70% HRmax. Jest jednak skuteczny, ponieważ mocno wpływa na naszą gospodarkę hormonalną i przyspiesza metabolizm nawet do 24 godzin po wysiłku. Pamiętajmy, że nasze ciało to skomplikowana maszyna i nic nie działa w stylu „trening A działa na odchudzanie, a trening B nie”. To wszystko ZALEŻY.

Jakie jest więc rozwiązanie? W swoim planie treningowym uwzględnić zarówno wysiłki z tętnem 60-70 % HRmax, jak i 70-90% HRmax. Urozmaicony plan treningowy pozwoli nam nie tylko być „fit” (co powinno być naszym drugorzędnym celem moim zdaniem), ale także poprawi naszą kondycję oraz zdrowie. Przy okazji nie przyzwyczajamy organizmu do jednego wysiłku, dzięki czemu trening cały czas przynosi efekty.

CZY MUSZĘ MIERZYĆ TĘTNO NA TRENINGU?

Nie, nie musisz. Ale szczerze przyznam, że możliwość wyznaczenia tętna dużo daje jeśli chodzi o planowanie treningu, jego efektywność czy po prostu motywację.

Wszystko tak naprawdę zależy od naszych celów, zainteresowań, a także – nie ma co ukrywać – od portfela, bo rzetelne i wiarygodne sport-testery nie kosztują 50 złotych. 

Po co możesz mierzyć tętno?

  • jeśli jesteś biegaczem i startujesz w zawodach ulicznych, to świetny sposób żeby kontrolować postępy treningowe oraz sam trening,
  • jeśli motywują cię liczby – jeśli twój sprzęt mierzy tętno, to także dokładniej mierzy ilość spalonych kalorii. Dzięki tętnie wie, jaka była intensywność wysiłku i dzięki temu liczba spalonych kalorii jest dokładnie wymierzona,
  • jeśli zależy ci na kontrolowaniu treningu z jakiegoś powodu – np. bo chcesz być lepszy, poprawić swoje rekordy, rozwijać się, poprawiać wytrzymałość lub kontrolować trening ze względu na cel (np. schudnięcie).

A MOJE TĘTNO JEST X, CZY TO DOBRZE? O TYM, ŻE WZORY TO JEDNO, A RZECZYWISTOŚĆ TO DRUGIE

Mimo wzorów, norm i tabel, HR, a zwłaszcza HRmax to wartość indywidualna, która zależy od wielu czynników.

Teoretycznie im większe HRmax, tym lepsze wytrenowanie, ale nie zawsze. Dla przykładu, osoby które długo trenują, zwłaszcza dyscypliny wytrzymałościowe, po jakimś czasie odnotują spadek tętna spoczynkowego, a na treningu ich HR będzie dużo niższe, niż HR osoby nietrenującej czy osoby trenującej inną dyscyplinę. Będą miały wysokie HRmax, co wskazuje na ich dobre wytrenowanie. Z kolei np. sprinterzy mimo swojego wytrenowania mają niższe HRmax, które nie odbiega zbytnio od osób trenujących rekreacyjnie. Przy wysiłkach wytrzymałościowych ich tętno będzie skakało niesamowicie w górę. Ale np. po przebiegnięciu maksymalnie szybko krótkiego odcinka, ich tętno będzie niskie, a np. maratończyka – maksymalne.

Wszystko zależy od tego, do jakich wysiłków jest przystosowany nasz organizm, jakie mamy predyspozycje, jaka jest nasza sportowa historia i tak dalej. 

Tętno zależy także od naszego wieku (im jesteśmy starsi, tym bardziej obniża się HRmax) czy wagi. Jest mnóstwo czynników, które mogą wpłynąć na jego wartość.

WYNIKI KONKURSU POLAR!

Miło mi ogłosić, że jury po naradzie spośród wszystkich odpowiedzi wybrało odpowiedź Joanny T.

Gratuluję!

ZNIŻKA NA ZEGARKI POLAR

Dodatkowo marka Polar przygotowała dla Was zniżkę na niebieski A360. Zamawiając zegarek przez wiadomość e-mail na sklep@sportkonsulting.pl i dodając hasło „Codziennie Fit”, Polar A360 możecie zamówić w cenie 549 zł.

KONKURS – WYGRAJ MONITOR AKTYWNOŚCI POLAR A360!

Razem z Polar przygotowaliśmy dla Was świetny konkurs, w którym można wygrać zegarek Polar A360 w kolorze niebieskim! PS Paski można dowolnie wymieniać, więc jeśli kiedyś wam się znudzi niebieski, będzie można sobie dokupić inny kolor.

  • mierzy tętno z nadgarstka,
  • monitoruje całodobową aktywność,
  • posiada kolorowy ekran dotykowy,
  • umożliwia odbiór powiadomień z urządzeń mobilnych,
  • monitoruje treningi,
  • mierzy spalone kalorie, jakość i długość snu oraz liczbę kroków w ciągu dnia.

Monitor aktywności przyda się na pewno każdej aktywnej osobie, która chce jeszcze lepiej rozplanowywać swoje treningi lub potrzebuje dodatkowej motywacji.

Co zrobić, aby wygrać?

  1. W komentarzu odpowiedz na pytanie “Dlaczego warto używać monitorów aktywności?”. Możesz dołączyć zdjęcie, napisać wierszyk, mądrze uzasadnić – dowolność dozwolona 🙂 Podaj także swój adres e-mail – będę się kontaktować w ten sposób ze zwycięzcą!
  2. Konkurs trwa od 09.06.2017 r. od godziny 21:00 do 16.06.2017 r. do godziny 12:00. Wyniki podam w osobnym poście na Facebooku (klik) oraz w tym poście. Zwycięzca ma obowiązek zgłosić się do mnie w ciągu 3 dni od publikacji wyników w celu uzgodnienia adresu do wysłania nagrody.
  3. Regulamin możecie zobaczyć tutaj: KLIK.

POWODZENIA!

  • Paulina

    Monitorowanie tętna to ważna rzecz
    Chcesz być silny , szybki wytrzymały też ?
    Musisz patrzeć na te sprawy.
    Twe serducho zna te stany
    Bieg , marsz kardio wiele czasu
    Patrz za wczasu na serducho
    Zrozum jego życia bieg
    Monitoruj
    Sprawdzaj
    Trenuj
    Motywuj siebie do działania
    Daj z siebie dużo zaangażowania
    Trening poprawisz , ciało ujędrnisz
    Wszystko zmienisz , życie upiekszysz
    Zapamiętaj tę zasady
    Tętno to są ważne sprawy
    mój e-mail paulates@op.pl

  • Yoanna

    Warto. Dla mnie istnieje jeden najważniejszy powód- motywacyjny. Ja zawsze chcę poprawić wynik, choćby o sekundę, o jeden metr, o jeden krok, powtórzenie. Dzięki monitorowi widzę swój wynik, widzę progres i to mnie motywuje, czuję się dumna.

  • Angelika Wydra

    Dlaczego warto używać monitorów aktywności? Według mnie jest to doskonały sposób na pomoc sobie przy treningu i w życiu codziennym. Jest to miły sposób na ciekawszy trening. Można dowiedzieć się czy ma się dobre tętno i tego typu rzeczy. Dla mnie było by to ogromne wsparcie w czasie ćwiczeń jak i dla większości osób, które chcą się poczuć lepiej i zdrowiej. Właśnie dlatego uważam, że warto używać monitoringu aktywności.
    Mój email: wydraayako203@gmail.com

  • ☺ Szczerze przyznam ze dostalam kiedys zegarek mierzący tętno, ale bardzo szybko przestal działać i nie moglam go wykorzystac w treningu. Chcialabym wygrac zegarek monitorujacy z kilku powodów
    1- czysta ciekawość jak takie kosztowne cudenko sie sprawdza co mozna dzieki niemu osiagnac w kwestii poprawy kondycji i efektywnosci treningow
    2-zawsze zastanawiam sie ” hmmm no tak Marta mowi ze tu 500kcal, Kolakowska a tu 300 a tu 250- no dobra ale ile JA tak naprawde spalilam?:)”
    3-i tak jeszcze nie skromnie z powodu takiego ze zdalam mature, osiagnelam w tym roku pare rzeczy waznych dla mnie-i nie ukrywam nagroda bylaby fajna:)))
    Moj mail to nutka.rule@gmail.com

  • Darka

    Postanowienie Darki jest proste-
    Chcę ćwiczyć ostro, ale też mądrze!
    Jak jednak biegać, skakać i ile?
    Żeby jak najefektywniej zdobywać siłę?
    Darka czytała i rozważała,
    I jedną ciekawą rzecz napotkała.
    Blog Marty pomógł rozwiązać zagadkę –
    Zmierz swoje tętno, a będzie łatwiej!
    Więc Darka wie już, czego jej trzeba:
    Zegarka Polar – i można biegać!

    Zegarek Polar to od dawna moje marzenie, zwłaszcza odkąd rozpoczęłam studia na Akademii Wychowania Fizycznego, dzięki czemu zaczęłam jeszcze bardziej interesować się sportem. Byłoby wspaniale móc połączyć wiedzę zdobytą na zajęciach z praktyką, co na pewno uda mi się zrealizować, jeśli dane mi będzie wygrać tę wspaniałą nagrodę! 🙂

  • Piotr Papuga

    Hej, świetny artykuł! Tętno jest bardzo ważne, szczególnie podczas treningów interwałowych, zawsze wtedy je mierze. Mam zegarek polar i dziękuje za ten świetny edukujący artykuł, z pewnością przyda się wielu.

  • Aneta

    Dlaczego warto używać monitorów aktywności?
    Monitory aktywności są jak kontrolki w kokpicie samolotu. Bez nich nie wzniesiemy się wysoko i nie osiągniemy maksimum naszych możliwości.

    Pozdrawiam

  • Kamila

    Szczerze powiem, że nigdy takiego cuda nie miałam
    Nigdzie go też nigdy nie wygrałam…
    Od niespełna miesiąca walczę o swoje lepsze „ja”
    Z tego postu dopiero się dowiedziałam, jak wielkie znaczenie tętno ma.
    Z tego,co piszesz wynika
    Że wiedząc jakie mam tętno, tłuszczyk szybciej znika!
    Mogę lepiej swój trening zaplanować
    Żeby kolejnego dnia móc dalej wojować.
    Bardzo mi zależy aby schudnąć i być fit
    A myślę, że z tym zegarkiem wszystko będzie git!
    Pozdrawiam 😀
    kamila.matowska@op.pl

  • Magdalena

    Monitory aktywności są bardzo przydatne dla osób aktywnych, kochających sport i wysiłek fizyczny. Stanowią dodatkową motywację, pozwalają kontrolować wyniki, poprawiać je, dążyć do bycia coraz lepszym. Osobiście uwielbiam tego typu sprzęty, lubię rozgryzać w nich wszystkie funkcje, potem wykorzystywać je w praktyczny sposób. Od momentu, gdy zaczęłam żyć bardziej aktywnie, zapragnęłam korzystać z dostępnych urządzeń, aplikacji, by móc obserwować swoje postępy. Zegarek Polar A360 byłby spełnieniem moich marzeń…
    Bo… choć nie jestem już zbyt młoda, chociaż czasem chęci brak…
    nie za bardzo jest pogoda, czy ze zdrowiem coś nie tak,
    to próbuję aktywnie żyć, zdrowo jeść, dużo wody pić.
    Firma Polar w tym pomaga, motywacji nam dokłada,
    Więc do dzieła, nie trać czasu,
    pędź do parku czy do lasu,
    zmierz kalorie, dystans, puls,
    i nie zwlekaj, zrób to już! 🙂
    Mój e-mail: madziorka32@wp.pl

  • katarinarosol

    Dlaczego warto? Z pewnością dlatego by móc zmaksymalizować swoje osiągnięcia w możliwie najmniejszym odcinku czasu ! Takie urządzenie można potraktować jak kieszonkowego trenera 🙂 Dla osób, którzy nie sa trenerami tylko samoukami w sporcie – pomoże podnieść poziom ich wiedzy i mądrzej ćwiczyć. W sporcie liczy się dokładność i wiedza. Dodatkowo nasz mózg lubi widzieć postępy choćby w postaci liczb ale jakiekolwiek – to potrafi skutecznie trzymać naszą motywację w ryzach 🙂

    katarzynarosol6@gmail.com

  • Nika

    Chciałabym wygrać to urządzenie z czystej ciekawości. Żeby wiedzieć ile spaliłam, jak z moim sercem i w ogóle byłoby super. Taki sprzęt umila życie. Kocham sport. Jak mam jakąś kontuzję to nie umiem usiedzieć na miejscu. Wtedy mogłabym sobie wziąć taki zegarek i sprawdzić ile spaliłam np. leżąc z chorą nogą. 😀 Nigdy nie miałam czegoś takiego i chętnie bym wypróbowała to na własnej osobie. Fajnie by było mieć coś takiego, bo to upraszcza życie, ale przecież dam sobie też radę bez tego, prawda? I z zegarkiem, i bez zegarka spale X kalorii biegnąc przez X minut. Podejrzewam, że tego nie wygram bo nie umiem pisać jakichś fantastycznych wierszy itd. Po prostu sobie tak pomyślałam; „O, Marta organizuje jakiś konkurs z nagrodami? I jeszcze termin nie dobiegł końca? A to fajnie, wezmę udział, może się uda. Może warto spróbować?”

    Weronika1365p@gmail.com

  • Martyna

    A cóż to takiego – monitorowanie aktywności?
    Czy będę po tym zdrowa? Nie przyprawi mnie o mdłości?
    Marta używa więc chyba bezpieczne,
    Ale sama muszę przekonać się czy na pewno pożyteczne.
    I tak szukam, czytam artykuły i Internety
    Czasem znajdę prawdę, a czasem też bzdety,
    To wszystko mi się w głowie nie mieści!
    Ale sprawdzone mam dla Was wieści:
    Monitorować aktywność fizyczną należy,
    Bo od tego nasze zdrowie i samopoczucie zależy!
    Chcesz schudnąć? Brawa i oklaski!
    Sprawdzisz spalone kalorie i Twój brzuch będzie płaski!
    Impreza biegowa za pasem!
    Trzeba popracować nad tym czasem!
    Ale jak? Co tu zrobić?!
    Masz zegarek? Tętno mierz!
    Potem już się tylko ciesz!
    Żaden dystans, żaden trening
    Nie ma już przed Tobą tajemnic.

    Czy już teraz wszystko wiesz?
    Czy zegarek Polar też wciąż chcesz?
    Jeżeli tak to prosta sprawa,
    Marta rozdaje – chodź, będzie zabawa!

    Takiej okazji nie mogę przegapić 🙂 od dawna poluję i zazdroszczę zegarków Polara ale póki co mogę je oglądać w sklepie jak dzieci oglądają słodycze na witrynie – z utęsknieniem i cieknącą ślinką 🙂 chciałabym, żeby to się zmieniło 🙂
    E-mail: m.szatarska@gmail.com

  • Chantal Laskowska

    Motywuje, daje satysfakcję a także pozwala kontrolować nasz organizm. Jest niezwykle ważny nie tylko dla sportowców ale także dla osób ćwiczących by uzyskać wymarzoną sylwetkę czy żyć zdrowo. Największym plusem jest to że motywuje on do ruchu, możemy zwiększyć swoją wytrzymałość a przede wszystkim uzyskać zdrowe ciało i cieszyć się długim życiem.

  • Monika

    Moim zdaniem warto monitorować aktywność przede wszystkim dla siebie. Wtedy wiemy, czy realizujemy swoj cel, czy robimy postepy, no i znamy swoje mozliwosci. Sama korzystam z endomondo, co jest uciazliwe ze wzgledu na trzymanie telefonu w rece, jednak mimo wszystko motywuja mnie moje wyniki oraz motywujace jest widziec ile pracy wkladam w rozwoj siebie.

  • agnieszkaalicja

    Droga Marto,
    Chciałabym zacząć przygodę z zegarkiem polar! To jest ten czas 🙂
    Moja przygoda z bieganiem zaczęła się od chęci : buty fitness , leginsy i bluza (marzec)
    I przeobraziła się w wyzwanie: buty do biegania, i zapisane się na bieg kobiet (kwiecień)
    Następnie w pasje: różowy uchwyt na ramę (maj)
    Oraz w mini profesjonalizm: krótkie spodenki (czerwiec)
    Biegam max 12km i dalej nie mam zegarka i nie mierzę tętna!
    W wolnym czasie uczestniczę w Tropicielu 😀

    Pozdrowienia z Wrocławia:)

  • Myślę, że używanie monitorów aktywności jest ważne. Dla mnie – niezbędne! Używam mojego malutkiego polara do każdej aktywności oraz po prostu na codzień. Bardzo pomaga przy treningu kiedy daje sygnał, że przekroczyłam ustawiony poziom HR. Wiem wtedy czy mogę dać z siebie jeszcze więcej! Uwielbiam także zapis historii treningów, co również jest ważne ponieważ wszystko bardzo łatwo i szybko można podsumować. Przyznam, że miło by było spróbować możliwości młodszego brata mojego polarka.
    Ah, a najbardziej lubię (to jest bardzo ważne ) kiedy nawet monitor aktywności pamięta o Twoich urodzinach! ( zdjęcie z tej miłej chwili tutaj: https://zapodaj.net/468709594b577.jpg.html )
    Mój adres: soniabylica@gmail.com

  • Smereka

    Co tu dużo pisać , kto by nie chciał wygrać takiego zegarka Ale właśnie czy to tylko zegarek? Kolejny gadżet ? Moim zdaniem nie. Jeśli ktoś zaczyna przygodę ze sportem takie urządzenie będzie bardzo pomocne w osiągnięciu celów , motywacja że „spaliliśmy ” kolejna kalorie . Możemy dzięki niemu monitorować nasze postępy, kolejne kroki do tego żeby być codziennie fit. Bo tylko ten co nic nie robi stoi w miejscu
    marta.smereka91@gmail.com

  • Iza

    „Z pięknego snu wyrwał mnie przeraźliwy odgłos budzika. Instynktownie zakryłam twarz poduszką, aby odgrodzić się chociaż na chwilę od myśli porzucenia wygodnego łóżka. Rozczochrana i pozbawiona energii do życia, postanawiam wytrwać w swoim postanowieniu powrotu do gry. Doprowadzam się szybko do porządku, długie włosy splatam w warkocz i ubieram najlepsze na świecie kolorowe buty, w których przebiegłam niezliczone kilometry. Na nadgarstku, jak zawsze spoczywa zegarek do pomiaru aktywności całego dnia i tętna podczas treningu.
    Chłód na zewnątrz jest zbyt słabym przeciwnikiem, aby zmusić mnie do rezygnacji.
    Zaspana wybiegam z mieszkania, kierując się ulubioną leśną ścieżką.
    Poranną przygodę, rozpoczynam od lekkiego truchtu. Spoglądam na tarczę zegarka aby upewnić się, że wszystko jest w porządku i przyśpieszam. Czuję, że cała drzemiąca we mnie moc w końcu się obudziła po czym połączyła z siłą w nogach. Palące pajączki przechodzą po moim ciele, zamieniając się w determinację i poczucie wolności. Chyba tylko wtedy ból, zmęczenie i chęć poddania się, sprawiają, że człowiek daje z siebie jeszcze więcej. Na czole krople potu udowadniają rację z liczb i wskazówek z przyrządu na ręce. W dalszym dystansie zwalniam aby nie przeciążać organizmu po długiej przerwie. Zapamiętuje dane, aby w przyszłości móc osiągnąć lepsze wyniki, krok po kroku. Pragnę przede wszystkim zachować zdrowie, nawet je polepszyć. Przecież, nie będę rezygnować z przyjemnego ciepłego koca, dla chorób serca czy innych dolegliwości. Dzięki rozsądkowi i pomocy którą daje mi zegarek, mam szansę na zdrowe schudnięcie, liczenie kalorii i coraz większej możliwości ofiarowania czasu pasji, jaką stał się sport. Czuję się z nim bezpiecznie. Wyobrażam go sobie jako małego trenera personalnego, który powstrzyma mnie jeżeli robię coś źle i jednocześnie pozwoli dodać gazu na ostatniej prostej. Podczas porannych ćwiczeń, cieszę się otaczającą przyrodą, spotkaniem z innymi ludźmi. Po godzinie kieruje się do domu, obowiązki wzywają. Z uśmiechem na twarzy zdaje sobie sprawę, że to nie bieg będzie czynnością która najbardziej podwyższy mój dzisiejszy puls. Tak… on nie miał jeszcze zaszczytu spotkania z moim szefem.”

    Email: i.sowinska@op.pl

    Bardzo fajny pomysł na konkurs a nagroda niesamowita, jak z gwiazdka z nieba! <3
    Pozdrawiam 🙂

  • lareine

    Moim zdaniem zaletą monitorów aktywności wcale nie jest ich dokładność, ich wartość motywacyjna czy użyteczność w trakcie treningu. A jednak – zakup pierwszego monitora aktywności był momentem przełomowym dla mojego podejścia do aktywności fizycznej.

    Dlaczego?

    Jestem perfekcjonistką. Zawsze niby byłam świadoma tego, że „każdy trening się liczy” i „nie tylko trening, po którym nie możesz się ruszać ma wartość”. Ale no właśnie. Niby. Pamiętam dokładnie te momenty – kiedy nie dawałam rady na zajęciach byłam dla siebie wybitnie okrutna. Wściekałam się, że „znowu sobie odpuściłam” i „wszyscy dają radę, to i ja powinnam”. Na maszynach ustawiałam najcięższe obciążenia, podnosiłam step na zajęciach. Strasznie mi zależało na poczuciu, że trening „się liczył”.
    Nienawidziłam tych godzin. Lubiłam tylko moment wyjścia z siłowni z poczuciem dobrze wykonanego obowiązku. Treningi nie sprawiały my przyjemności – a przynajmniej nie te, które uznawałam za wartościowe. Jasne, poszłam czasem na step czy zumbę, ale traktowałam te zajęcia co najwyżej jako mało wartościowy dodatek, który po prostu sprawiał mi przyjemność – przecież nie wypluwałam płuc, nie traciłam równowagi – więc co to za trening?

    Lubię liczby. Jestem precyzyjna. Więc kiedy cała Polska biegała uznałam, że i ja będę. Bo ten trening da się jakoś ewaluować. Odpalić endomondo, pobiec, odczytać spalone kalorie. To podobno nawet przyjemne, prawda? Nienawidziłam biegać. Ale mam być silna, mam trenować. Było lato – zrezygnowałam z siłowni, ubrałam buty i poszłam biegać. Było mi duszno, miałam kolkę, a słońce grzało mocniej i mocniej. Ani myślałam przerwać. Nogi odmawiały posłuszeństwa, kiedy kierowałam je na kolejną pętelkę naokoło stawu. Ale przecież „ograniczenia są tylko w głowie”, prawda? Przebiegłam wtedy bez przygotowania 7 kilometrów w pełnym letnim słońcu. Kiedy wdrapywałam się po schodach do mieszkania czułam dumę. TO dopiero był trening. Brawo ja. Chwilę później, w łazience, straciłam przytomność. Pamiętam tylko przyjemny chłód posadzki i przerażenie taty.

    Odebrałam ważną lekcję. Po pierwsze nie przeginać. Nabrałam dystansu. Ale kiedy po kilku latach wróciłam na siłownię, nadal nie doceniałam „lżejszych” treningów. Wybierałam te, po których byłam wykończona i spocona. Jeżeli zmieniał się instruktor a trening wydał mi się lżejszy niż zazwyczaj – czułam się w obowiązku, aby zostać na kolejnych zajęciach.

    A potem dostałam od rodziców swój pierwszy monitor aktywności. Cieszyłam się jak dziecko – w końcu miałam coś, co oceni moje treningi.

    I dokonała się zmiana. Bo nagle okazało się, że moje ulubione zajęcia oscylują w idealnych zakresach tętna. Okazało się, że kiedy sobie „odpuszczam”, to zegarek pokazuje tętno na poziomie 90% HRmax. Okazało się, że nie tylko zajęcia, na których wypluwam płuca spalają sporo kalorii.

    Zaczęłam mentalnie klepać się po plecach. „Dobra robota” myślałam, spoglądając na wykres tętna po zajęciach. „Ostatnio wytrzymałaś pół godziny tętna 150, dzisiaj czterdzieści minut. Brawo.”
    Przede wszystkim jednak pomiar tętna pomógł mi docenić aktywności, których wcześniej zupełnie „nie liczyłam”. Zabrałam zegarek na kurs tańca. Tańczyłam półtorej godziny taniec towarzyski i ciągle było mi mało. Z zajęć wyszłam radosna i nie mogłam doczekać się kolejnych. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że spaliłam solidne 500 kalorii, a taki „bzdurny” wysiłek mógł nagle zastąpić trening. Wtedy zaczęłam nosić pasek bardzo często. I dokonywałam nowych odkryć. Szybki spacer po lody na drugim końcu miasta? Niezły wysiłek. Godzina zabawy w parku trampolin? O, w sumie mam dodatkowy trening!

    Nie skłamię, jeśli powiem, że to proste urządzenie nauczyło mnie doceniać ruch i czerpać z niego maksimum przyjemności. Teraz wybieram wyłącznie takie treningi, po których i na których czuję się szczęśliwa. Nie mam zamiaru wracać do biegania – na wakacje wykupiłam kolejny poziom kursu tańca towarzyskiego. Nie czuję się już w obowiązku chodzenia na siłownię. Wolę rower, spacer, choreografię.

    Dlaczego chciałabym mieć PolaraA360? Bo nie miałam tupetu, żeby poprosić rodziców o droższy model niż A300. Sportowy design nie pasuje jednak do mojego stylu tak, jak pasowałby bardziej casualowy A360. Zresztą sam fakt pomiaru z nadgarstka byłby dla mnie kolejnym małym przełomem – świetnie byłoby móc po prostu odpalić pomiar kiedy pod wrocławskim dworcem spontanicznie decyduję się na eskapadę po TE JEDNE LODY, a Przełam Lody zamykają się za 30 minut. „Challenge accepted”. 😀 Jeżeli wygram, swój zegarek oddam chłopakowi, który właśnie zaczyna przygodę ze ścianką wspinaczkową (trzymam kciuki, żeby też sprawiało mu to tyle radochy, ile mi moje aktywności).

    O kurczę, ale się rozpisałam… 😀

    gos.krol@gmail.com

    • lareine

      Postanowiłam dodać jeszcze jedno.
      Sądzę, że monitory aktywności to świetne narzędzie edukacji. Nic tak dobitnie nie pokazuje, co składa się na zdrowe życie i zdrową aktywność.
      Bo bycie „fit” to przecież coś zupełnie innego niż 3 treningi w tygodniu. Ośmielę się nawet stwierdzić, że osoby podejmujące drobne aktywności codziennie będą mogły cieszyć się lepszą kondycją niż te nie podejmujące żadnej aktywności poza treningiem co drugi dzień. Monitor aktywności uczy na przykładzie właściciela – a to chyba najlepiej zapadająca w pamięć nauka.
      Osoby projektujące monitor aktywności Polar nie zapomniały także o często pomijanym aspekcie – zdrowym odpoczynku nocnym. Jest tutaj pewna ironia, ponieważ piszę to po nocy spędzonej nad podręcznikami farmakologii (zdany egzamin = taniec szczęścia <3) – wiem więc bardzo dobrze, jak ważny jest sen. W końcu niczego nie docenia się tak bardzo, jak tego, czego ciągle mamy za mało. Moje życie upływało pod znakiem nauki do późnej nocy, wczesnych pobudek na zajęcia kliniczne i obszerności materiału tak dużej, że nie dało się nauczyć wszystkiego. Czasem spałam godzinę, czasem cztery, niekiedy dłuuugie 😉 siedem i pół godziny. Kładłam się spać zmęczona i taka też wstawałam. Dopiero niedawno zaczęłam doceniać sen – niemała w tym zasługa mojego chłopaka, który zaczął wysyłać mnie do łóżka równo o północy – nie słuchając protestów i próśb o dyspensę. 😉 Wtedy wpadłam na pomysł mierzenia jakości snu z wykorzystaniem mojego A300. Tutaj też ujawnia się walor edukacyjny – wiem, jak długie są moje cykle i mogę tak ustawić budzik, aby pobudka nie kończyła się przykrywaniem głowy poduszką i zbieraniem do wyjścia w dziesięć minut. W końcu nie jestem rano smętnym zombie, tylko normalnym człowiekiem, który nawet zdąża zjeść śniadanie i pomalować oczęta bez nadziewania ich na szczoteczkę upaćkaną tuszem do rzęs. 🙂
      Monitorowanie aktywności to coś więcej niż krok w stronę dobrego treningu – to krok w stronę lepszego, zdrowszego życia w ogóle.

  • Aleksandra

    „Z przymrużeniem oka ;-)”
    Sobota rano trzeba potrenować,
    Wchodzę więc na Marty stronę, aby coś zaplanować,
    Wzrok jednak przykuwa artykuł na stronie –
    Tętno? Mierzyć nie mierzyć, o to jest pytanie!
    Niech więc kwestią indywidualną zostanie.
    Mnie osobiście interesuje, jakie mam HR kiedy trenuję,
    Żeby mieć pewność że nie wykorkuję.
    Aby być pewnym, że kiedy się pocę wydolność wzrasta,
    a ja się nie przewrócę.
    Kondycja się poprawia, budują się mięśnie, ciało jest zdrowsze
    i brzuch może wklęśnie?
    Ważne jest jeszcze jedno pytanie, które oglądając Martę sobie zadaje,
    kiedy krzyczy z ekranu, że spaliła 500 kalorii
    – O mamo! Czy ja spaliłam tyle samo?
    Liczby, cyferki ważne to są dane, gdyż dbają o motywację
    Kiedy zamiast treningu nachodzi ochota na zimne i lane.
    Kończąc dywagację na temat tętna mierzenia ważności,
    Trzeba przyznać, że dobrze jest wiedzieć coś o intensywności,
    Bo to pomoże być o wiele lepszym w tej FIT CODZIENNOŚCI!
    aleksandra.kondziolka@gmail.com

  • Weronika

    „Dlaczego warto używać monitorów aktywności?” Moim zdaniem to wszystko zależy od osoby która go będzie miała. Dla jednych motywująco,natomiast dla drugich kontrolująco . Na pewno warto go używać ze względów czysto satysfakcjonujących, taki sprzęt na pewno bardzo będzie motywował do pracy ! ze swojego przykładu wiem ze uwielbiam patrzeć jaki dystans pokonałam w jakim czasie, ile spaliłam kalorii,..po prostu kontrolować co dzieje się w moim organizmie podczas treningu ,czerpać z tego dwa razy więcej szczęścia i dumy że działam dalej i się nie poddaje, w tym pomagając własnie monitory aktywności. Cała motywacja do działania zaczyna się w naszej psychice , nie znam osoby której nie motywowałby do działania nowy ciuch treningowy czy taki gadżet jakim jest np ;polar ! Od razu chcemy pobijać swoje rekordy, i go używać każdego dnia, z czym idzie kolejny trening , zabawa i szczęście z pokonywanych barier ! dzięki czemu jesteśmy w stanie w 100% poświęcić się zdrowemu trybowi życia,co na pewno korzystnie wpłynie na nasze zdrowie i samopoczucie ! Natomiast gdy dopada nas kryzys treningowy bądź nie mamy ochoty ani motywacji na trening, zawsze wtedy można zobaczyć na właśnie monitory aktywności które na 100% przywrócą motywacje do działania ! Jednak nic nie motywuje bardziej niż widok naszych nowych rekordów 🙂

  • Milena

    Dlaczego warto? Bo nic tak nie motywuje do dalszego działania, jak swiadomość ile kalorii spaliliśmy czy też jaki dystans udało nam się pokonać. Satysfakcja jest ogromna! A do tego kontrola pulsu, jakości snu, całodobowej aktywnosci – dla ludzi, którzy uwielbiaja mieć nad wszystkim kontrole(np. Ja:)) to jest po prostu raj 😀

    Pozdrawiam! Milena

    E-mail: milka01055@gmail.com

  • Megi

    Ćwiczę już w sumie kilka lat. Miałam też dłuższa chwilę przerwy. Staram się jeść zdrowo, a mimo to efektów nie widać, a dlaczego? Bo nigdy nie mierzyłam tempa! Owszem czuję, ze moja kondycja się poprawia, ale tak naprawdę nie mam jak tego zmierzyć…chyba, że właśnie przy użyciu takiego gadżetu:P. Poza tym zdarzały mi się okresy przerwy od treningów spowodowane po prostu brakiem motywacji.
    Podsumowując warto monitorować swoją aktywność fizyczną, żeby uniknąć moich błędów. Obserwując swoje postępy możesz zawsze postawić sobie poprzeczkę wyżej, ale też ćwiczyć bezpiecznie! Zobaczysz swoje postępy, dzięki czemu utrzymasz motywację i odpuścisz, a co najważniejsze wreszcie zobaczysz zmianę!
    Pozdrawiam
    madzia.tr@interia.eu

  • Cieśluk Monika

    Powiem po prostu,że monitor akrywności jest jak planer pomagający zobrazować moje postępy i pomóc mi w dalszych treningach poprzez obserwację własnego ciała-jego wytrzymałości i możliwości.I sprawdzenia czy to że serducho chce mi wyskoczyć z piersi po treningu to moje wrażenie czy może dobre tętnoPoza tym monitor jest śliczny!

  • Nona

    Nie od dziś wiadomo, że gdy spotykamy tego jedynego – przyspiesza nam serce. Jeśli nie wierzymy w to, że sport można kochać, monitorowanie aktywności pozwoli nam zobaczyć czarno na białym, że uwielbiamy ćwiczyć, bo nasze serce przyspiesza! 😀

  • Monika

    Dlaczego? Kupiłam POLAR M400 jak zobaczyłam go u Ciebie, jest piękny!!! Co daje? Mega motywację! Te wszystkie statystyki dają kopa do działania, czuję, że muszę isc na trening i zrobić go lepiej od poprzedniego!!!

  • No widzisz! Biegam już tyle la a wciąż to zaniedbuję 🙂

  • Leesieowce

    Myślę ze warto używać tego tupu urządzeń do pomiaru aktywności ponieważ mają bardziej dokładne pomiary niż np. aplikacje na telefon. Na pewno mniej zawodzą i nie zacinają się (tak jak niekiedy w przypadku aplikacji). Kontrolują nasze tętno przez cały czas. I wiadomo motywuje ! 🙂 Chciałabym wygrać bo od pewnego czasu myślę o nim no ale te ceny są kolosalne
    dariadadej4@gmail.com

  • Ilona W.

    Według mnie warto używać monitorów aktywności nie tylko ze względu na pomiar tętna podczas treningów i określenia ile kalorii spaliliśmy, bo przecież nie tylko o to w życiu chodzi. Monitor aktywności świetnie sprawdzi się w dzisiejszych czasach ,aby skontrolować jak w ciągu dnia jesteśmy aktywni. Czasami wydaje nam się ,że przecież jesteśmy super mega aktywni ,a po sprawdzeniu okazuje się ,że w sumie to tylko trening zapewnia nam tą aktywność. Obecnie więcej się ćwiczy,ale co ludzie robią poza treningami? Ja często się łapie na tym,że moja aktywność kończy się na drodze do szkoły,ze szkoły i treningu. Dlatego zastanawiałam się nad kupnem monitora aktywności ,aby zmotywować się do dodatkowej aktywności (jednak jak Marta wspomniała za 50 zł nie znajdę dobrego,więc kombinuję jak mogę i zbieram określoną sumę co jest trudne bo sama nie zarabiam ale za parę miesięcy może się uda).Natomiast samo mierzenie tętna to miłe urozmaicenie i pomoc w rozwijaniu się 🙂
    Monitor aktywności z pewnością zmotywowałby mnie i znacznie pomógł. Jestem dużym leniuchem jeżeli chodzi o pilnowanie się z taką normalną aktywnością jak codzienne spacery, ale jeżeli ktoś skontrolowałby mi moją aktywność i pokazywał ją codziennie jaka niska jest ,wówczas dałoby mi to wystarczającego kopa do dodatkowego ruchu (bo w końcu kogo cyferki nie motywują ? :D)
    Podsumowując , monitory aktywności są bardzo przydatne w tych czasach aby:
    -kontrolować codzienną aktywność, szczególnie dla osób ,które bardzo dużo siedzą
    -mierzyć tętno ,dzięki czemu określamy jaki trening wykonujemy (nie każdy jest w stanie określić rodzaj treningu,szczególnie osoby początkujące,z małym zasobem wiedzy)
    -dla osób którym w sposób szczególny zależy na ilości spalonych kalorii, określenie ile ich dziennie spalają

    Ps. Marta może jakiś wpis na temat cellulitu? Czym jest,jak powstaje i jak sobie z nim radzić? Pozdrawiam :*
    E-mail : ilona11032001@o2.pl

  • vikiss0

    Odpowiedzi na to pytanie może być tysiące….. Ale dlaczego warto ich używać? z czystej nie wiedzy, człowiek nie jest zaprogramowany jako maszyna która potrafi wszystko wyliczyć w ułamku sekundy i przy tym się nie pomylić. W tych czasach technologia jest codziennym elementem naszego życia, wiele osób przesiaduje godzinami przed telewizorem uprawiając super sport zwanym: ”skakanie po kanałach”, dlaczego więc nie posłużyć się technologią w trochę inny, i ciekawszy sposób? dzięki takim monitorom aktywności wiele osób zyska ogromne ilości motywacji, będą wiedzieli jakie wynosiło ich tętno, a poprzez to będą chcieli bić rekordy np. w biegach. Takie monitory pokazują nam jakie wielkie postępy poczyniła elektronika, dlaczego więc człowiek ma nie zrobić jeszcze lepszych?,korzystajmy z tego co daje nam życie, ruszajmy się, uprawiajmy sporty i bijmy swoje rekordy 🙂

    E-mail : martakarolak7@o2.pl

  • lidia

    Myślę że każdy ma inne podejście do tętna i w różnych celach je kontroluje.
    Marto co to za pytanie konkursowe?W odpowiedzi musiałabym spisać część twojego artykułu.A tak na poważnie dla mnie takie pomiary były by niesamowitą motywacją i jeszcze większą zachętą do aktywności.A teraz wierszyk.
    MIERZYĆ TĘTNO TO JEST SPRAWA,
    A Z TYM GADŻETEM ŚWIETNA BYŁA BY ZABAWA.
    GDY 2 MIESIĄCE TEMU MARTO ZNALAZŁAM TWOJEGO BLOGA,
    WZIĘŁAM SIĘ ZA SIEBIE I 6 KG ZOSTAWIŁAM NA DROGACH.
    JEŻDŻĘ ROWEREM LUB MASZERUJE
    BO MOJA WAGA {WSTYD}TRZY CYFRY WSKAZUJE
    BROŃ BOŻE NIE BIEGAM I NIE PODSKAKUJE,
    TYLKO ZDROWE ODŻYWIANIE Z TWOICH RAD STOSUJE
    WIERZĘ ŻE CZEKA MNIE KIEDYŚ ,,HAPPENING”
    BO MNIE MOTYWUJE SAMA MARTA HENNIG.

    DZIĘKUJE ZA WSZYSTKO
    lidia100@vp.pl

  • Natala

    No więc, ja uszczypnę to z innej strony.
    Aktywność fizyczną wykonujemy z różnych powodów. Dla jednych jest to hobby, dla innych sposób na utrzymanie zdrowia, trzeci chcą schudnąć i tak dalej. Ale są jeszcze pięćdziesiący piąci, którzy muszą ćwiczyć ze względu na swój stan zdrowotny. Jaki na przykład?
    Anoreksja.
    Ciało wyniszczone po głodówce musi, prócz tkanki tłuszczowej, odbudować jeszcze mięśnie. A, jak niestety wiadomo, tkanka mięśniowa nie odbuduje się tylko za sprawą jedzenia dużej ilości białka i dopychaniem się jeszcze proteinowymi nutridrinkami. Trzeba więc ćwiczyć. Tylko właśnie tu pojawia się problem.
    Naprawdę trudno jest przestawić się z jedzenia, powiedzmy, 400-500 kcal dziennie na choćby 2500, żeby tyć chociażby te 300-400 gramów tygodniowo. Ale to sam tłuszcz. A co z mięśniami? Trzeba ćwiczyć. Ćwiczenia powodują oczywiście spalanie energii. Kalorii. A kiedy człowieka zaczyna mdlić na widok marchewki po zjedzeniu pewnej ilości kalorii, nie chce już myśleć o uzupełnianiu bilansu. Bo ile musi jeszcze zjeść? Garść orzechów? Kanapkę z masłem orzechowym? Jajecznicę na boczku? Może cały obiad? A może starczy tylko średnie jabłko, albo mały banan?
    To naprawdę ważne, żeby wiedzieć dokładnie, czy bilans energetyczny w takich przypadkach na pewno nie jest ujemny. Dopychanie się orzechami jest świetne, póki człowiekowi nie robi się niedobrze i nie jest w stanie zmieścić już nawet kolacji.
    No więc, prócz oczywistych korzyści, takich jak niesamowita motywacja (bo co nie motywuje lepiej, jak świadomość, że po 3 pączkach nie ma już śladu?) i możliwość monitoringu wysiłku, mamy również ogromną pomoc w wychodzeniu z wszelkich dziwnych choróbsk.
    I myślę, że na tę chwilę, właśnie to jest dla mnie najważniejsze. Kiedyś przymierzałam się do zegarka (właśnie do Polara xD) z innych względów, aczkolwiek nie było mnie stać c;

  • Ola

    Chcesz być zwinny jak lampart?
    Silny jak Pudzian?
    Fit jak Marta?
    A może chcesz być po prostu sobą i czuć się świetnie?
    Żyć aktywnie, mieć full energii, a motywacji tyle, że starczyłoby jeszcze na przyszły rok?
    Moja rada jest prosta:
    Bądź świadomy.
    Monitoruj swoje tętno.
    Tak. To takie proste.
    Poznaj siebie i swoje ciało, a efekty cię zaskoczą! 😀
    Nie ważne co, gdzie i ile trenujesz. Liczy się jakość!
    Postaw na siebie!!! 😀 😀 😀

    Mój e-mail: aleksandra20_99@o2.pl

  • Sport, treningi to moje codzienne zajęcie
    Zapewniam, że szybko nie wymięknę!
    Mam motywacji pokłady nieskończone ilości,
    Więc marzy mi się MONITOR AKTYWNOŚCI dobrej jakości.

    Pragnę urozmaicać swój plan treningowy
    Wiem, że pomoże mi w tym ten sprzęt wystrzałowy
    I każdego dnia sobie powtarzam: NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ.
    Więc!
    Zdejmij z ręki koral
    załóż urządzenie POLAR
    Ten monitor aktywności
    niech na stałe na Twojej ręce gości

    Czerp energię z ćwiczenia
    Spełniaj przy tym Swoje marzenia
    Poczuj nadzwyczajną motywację
    Tym samym regenerację

    Ćwicz, monituj, sprawdzaj,
    Progi wytrzymałości przekraczaj
    Planuj, w siłę obrastaj
    trenuj z Martą
    uwagi w 1000 procentach wartą,
    Gdyż codziennie fit
    to nie jest mit

    Używaj do tego cuda codziennie
    Twoje ciało będzie wyglądać przepięknie
    Mózg dotleniony
    Tłuszcz spalony
    Stan ducha usprawniony
    Będziesz się czuł jak nowo narodzony !!!;)

    mail: agnieszkahiszpanska88@gmail.com

  • Polar A360 to jest to, czego potrzebuję, aby wiedzieć jak aktywny jest mój dzień 🙂 Czy będę mogła sobie pozwolić na kolejne otrębowe miseczki według przepisu Marty? I jaki dzisiaj trening wybrać? Dzięki Polarowi A360, a do tego Twojej książce i blogowi-vlogowi decyzje będą łatwiejsze, motywacja utrzymana, a treningi odpowiednio dopasowane. Z Polar A360 cały dzień będzie pod kontrolą. PS Zdjęcia w komentarzu nie da się wkleić, ale jest tutaj: https://goo.gl/photos/Bj8e7JYNnX73mb5p9 😉
    agnieszka.klyta@gmail.com

  • r.s.

    Czy warto ich uzywac? Tego nie wiem. Ale zaczynam.swoja przygode z bieganiem i pewnie by mi sie przydal 🙂
    Przez kilka mcy zrzucilam 10.kg i chce wiecej, moze mierzenie tetna mi pomoze i przyspieszy spalanie.
    Pozdrawiam

  • mathilda

    Hejka Marta!
    Kocham biegać, traktuje to jako formę relaksu, odcięcia się od problemów, które męczą wszystkich. Podczas treningu korzystam z aplikacji, która bazując na prędkości i gabarytach biegacza szacuje ilość spalonych kcal.
    Zawsze zastanawiało mnie ile tak na prawdę ich spalam, zwlaszcza po wzbogaceniu treningu interwałami, ktore wręcz uwielbiam. W trakcie biegu moje serce wali jak oszalałe, twarz nabier czerwieni, a po ciele spływają litry potu, co może sugerować, że tętno jest wyższe od ego niejednego narcyza. Pojawia się również kwestia fajnego gadżetu, który pokazując moje wyniki będzie mobilizacją do dalszego udoskonalania formy jak i nagrodą za postępy.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę treningu bez kolki ;*

  • Wera

    Dlaczego warto używać monitorów aktywności?
    Aaahh.. ile to daje możliwości…
    Bo czasem głowa mówi ,,no rusz się już,
    I lecim z tym koksem, tylko buty włóż”.
    Ale tak jakby czegoś brakuje…
    Bo dzisiaj przeczytałam, co następuje:
    ,,Tętno jest ważne – Pani Marta pisze –
    HR licz, nic więcej się nie liczy.
    Bo HR jest tu, i HR jest tam”
    No okej, spoko, tylko jak?
    A no, nasza Guru, co poleca fit życie,
    mówi nam o wspaniałym pomyśle,
    Ażeby mieć takie sprytne rachu – ciachu,
    co nam wszystko wyliczy – i już po strachu!
    Łapę wystawiasz, opaską opinasz,
    Paskiem obwiązujesz swą klatę Pudziana.
    Noga za próg, a ten już policzył,
    że kalorię jedną mniej masz już w swym życiu.
    A ty myślisz ,,hola, hola, mój zegarku,
    Spalony obiad masz dziś jak w banku”
    Biegniesz i biegniesz, czujesz się jak grecki bóg,
    Bo HR twe idealne, a sadło twój wróg.

    email: wera.p-d@wp.pl

  • magda

    1. poniewaz sa fajne!
    2. zamiast traktora pelnego dziennikow biegu, budzika, wagi, maski tlenowej i holtera ekg moge uzywac jednego malego urzadzenia!
    w wozku skutek uzywania innych pomiarow altywnosci

  • magda

    marta, nie wiem jak zalaczyc zdj wiec wyslalam ci w wiadomosci fb. pozdrawiam!

  • Ka

    Zawsze warto monitorować swoje postępy. To one pokazują nam jak pracujemy. W sporcie jest to niezwykle istotne, bo jest nam najzwyczajniej w świecie łatwiej kontrolować trening z przestrzeganiem założeń, jakie sobie daliśmy. Ludzki mózg lubi oszukiwać nas samych, lubi upiększać, lubi pokazywać nam, że już nie damy rady, a to nie prawda w znacznej większości przypadków! On jest po prostu leniwy momentami, a gdy widzimy nasze tętno jak nam w sercu pulsuje to wiemy, czy zwolnić, przyspieszyć itp. Ale monitor aktywności to nie tylko tętno. Żyjemy w zabieganym świecie i nawet w aktywności potrafimy być zabiegani, dlatego łątwo o przeoczenia. A nawet jeśli tych przeoczeń u nas nie ma, to żyjąc na walizkach, nie zna się terenów w ktorych się przebywa. Ciągłe sprawdzanie trasy na google maps może być uciążliwe w doborze odpowiedniej ilości km, a tak to kochana technologia podaje nam to na tacy i to jeszcze z uśmiechem. Dopingując nas. Nawet ćwicząc siłowo, trening cardio jest in plus. Poza tym kto z nas nie lubi łechtać własnego ego osiągami, sprawnością organizmu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Endorfiny są wspaniałe, dają nam piękny błogostan w ciele, ale i z nich dobrze jest umiejętnie korzystać 😉
    I na koniec cytat, który chodź niekoniecznie sportowy, w każdej dziedzinie życia mnie niezwykle motywuje w gorszych chwilach i daje power’a do działania: Pamiętaj, że samoloty startują zawsze pod wiatr. Teraz dodam, że nawet najnowocześniejsze Dreamliner’y mają monitoring wszystkich systemów, które w sobie wozi 🙂 Skoro on ma i potrzebuje, czemu mamy nie wziąć z niego przykładu?

    PS: i być może się on przyda, więc podaję @ na koniec swojego: kwbrzeska@gmail.com

  • Lila

    To takie dziwne, że tak często nie docenia się małych zdrowych wyborów jak na przykład wchodzenie po schodach zamiast użycia windy, albo przejście się do tego dalszego sklepu niż do tego pod domem. Podczas odkurzania, zmywania naczyń czy rozwieszania prania spala się również wiele kalorii. Z drugiej strony, to takie straszne, że to lejący się pot, drgające mięśnie i brak tchu są często wyznacznikiem dobrego treningu. Uważam, że monitor aktywności pozwala znaleźć równowagę, tak aby nie zamęczyć się na śmierć, ale również, żeby nie lekceważyć małego wysiłku, który też ma wpływ na nasze zdrowie.
    Korzystam z Polar Loop pierwszej wersji, ma minimalną liczbę bajerów (zegarek, licznik kroków, spalone kalorie i pomiar aktywności z wyliczeniem ile jeszcze minut do ukończenia dziennego celu). Uważam, że jest idealny do rozpoczęcia zabawy ze sportem. Motywuje właśnie w takich małych codziennych wyborach między schodami a windą, rowerem a tramwajem. Kupiłam go po przeczytaniu komentarza Beaty pod twoim starym postem (http://www.codzienniefit.pl/2016/06/polar-a300-recenzja.html#comment-6873). Opaska spełnia podstawowe potrzeby monitorowania mojego dziennego ruchu i motywuje do dalszych aktywności, szczerze polecam każdemu kto chciałby zacząć sprawdzać swoją aktywność (poza tym, ta opaska ma śliczne diody na wyświetlaczu :P).
    Teraz jak już się bardziej wkręciłam w sport i bieganie, chciałabym pójść o krok dalej i nie tylko monitorować dzienną aktywność, ale zacząć monitorować intensywność moich treningów, między innymi poprzez sprawdzanie tętna podczas wysiłku.

  • Cześć;)

    Od pół roku regularnie ćwiczę, uprawia różne sporty i mam w planie pozbyć się 3-4 kilogramów. Do tego mam spory cellulit Sądzę, że przyczyniło się do tego noszenie obcisłych leginsów oraz genetyka plus niezdrowe nieregularne jedzenie. Założyłam sobie też na telefon aplikację Health Samsung i tam natrafiłam na artykuł o zegarkach, które mierzą puls. Zwróciłam uwagę na ten post, ponieważ od jakiś 3 tygodni pytam i szukam takiego urządzenia sprawdzonego. Niestety lepszy też kosztuje, więc na razie wstrzymałam się z zakupem. Jak zobaczyłam ten konkurs to serce zabiło mi mocniej;). Do tego blog Codziennie fit widzę, że bardzo mi się przyda. Już znalazłam tam wiele ciekawych informacji i interesujących mnie tematów. W związku z czym zyskałam coś dodatkowego bardzo cennego dla mnie. Dziękuje;) Dlaczego warto używać monitor aktywności, ponieważ można kontrolować swoją aktywność, postępy, mieć informację o spalonych kaloriach, skuteczności trenningu oraz nabrać większej motywacji. Do tego planować oraz nauczyć się systematyczności a to jest ważne przy uzyskaniu wyznaczonego celu. Załączam jeszcze raz mój wiersz;) Jak mnie jeszcze natchnie to coś dopiszę.

    Sport, treningi to moje codzienne zajęcie
    Zapewniam, że szybko nie wymięknę!
    Mam motywacji pokłady nieskończone ilości,
    Więc marzy mi się MONITOR AKTYWNOŚCI dobrej jakości.
    Pragnę urozmaicać swój plan treningowy
    Wiem, że pomoże mi w tym ten sprzęt wystrzałowy
    I każdego dnia sobie powtarzam: NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ.
    Więc!
    Zdejmij z ręki koral
    załóż urządzenie POLAR
    Ten monitor aktywności
    niech na stałe na Twojej ręce gości
    Czerp energię z ćwiczenia
    Spełniaj przy tym Swoje marzenia
    Poczuj nadzwyczajną motywację
    Tym samym regenerację
    Ćwicz, monituj, sprawdzaj,
    Progi wytrzymałości przekraczaj
    Planuj, w siłę obrastaj
    trenuj z Martą
    uwagi w 1000 procentach wartą,
    Gdyż codziennie fit
    to nie jest mit
    Używaj do tego cuda codziennie
    Twoje ciało będzie wyglądać przepięknie
    Mózg dotleniony
    Tłuszcz spalony
    Stan ducha usprawniony
    Będziesz się czuł jak nowo narodzony !!!;)

    mail: agnieszkahiszpanska88@gmail.com

  • KasiaS

    Moim zdaniem warto używać takich urządzeń szczególnie przez takie osoby jak ja – początkujące. Gdy kończę swój trening biegacza na czasem serducho mi wali bardzo szybko a czasem nie czuj, że miałam trening. Wtedy zaczynam się zastanawiać jakie mam tętno w którym momencie treningu było najwyższe i chce zacząć nad nim pracować. Taka kontrola pomaga nam początkującym stawiać sobie coraz to lepsze i większe cele.

  • Dlaczego warto używać monitorów aktywności? Warto ich używać, ponieważ wspomagają naszą wiedzę o własnym ciele. Popychają do dalszego działania, motywują maruderów, zmuszają do wcześniejszego pójścia spać.
    Dzięki funkcjom pomiaru tętna, jakości i czasu snu, a także pomiarze spalonych kalorii jesteśmy w stanie ocenić jak bardzo aktywność fizyczna dzisiejszego dnia przysłużyła się naszemu zdrowiu. Mamy także motywację, aby spać odpowiednią ilość czasu i nie zarywać nocy na własne przyjemności czy ważne projekty. Każdy przecież wie, że do zdrowego życia nie tylko potrzebujemy zdrowych produktów czy wysiłku fizycznego, ale także odpowiedniej ilości wypoczynku. Psychicznego i fizycznego.
    Zdrową głowę może wspomóc pasek aktywności dziennej, który odpowiednio zapełnia się dzięki wykonywanej aktywności fizycznej. W trakcie gorszych dni możemy podejrzeć jak bardzo aktywni byliśmy wcześniej i to może nas popchnąć do dalszego działania. Abyśmy nie chcieli zaprzepaścić tego, co tak długo budowaliśmy.
    Monitor aktywności pomoże także ludziom, którzy pracują w pozycji siedzącej. Będzie on przypominał o tym, że należy wstać i rozprostować kości, a także wpleść niewielką aktywność fizyczną w swoje codzienne aktywności. Wspomoże to nasze kości, mięśnie, a także pracę serca.
    Oczywiście bardzo ważną częścią tego urządzenia jest mierzenie tętna. Ta funkcja pozwoli nam efektywniej planować i wykonywać treningi, wspomoże nasz rozwój, a także pomoże spalić nadmiar tkanki tłuszczowej czy przygotować się do treningu.
    Monitor aktywności jest bardzo przydatnym urządzeniem dla ludzi trenujących hobbystycznie i wyczynowo. Za to dla mnie będzie idealnym motywatorem do zebrania się w sobie i ruszenia sprzed komputera podczas długotrwałego pisania kodu czy wyjścia na dłuższy trening.
    Mój email: lucynaszczesna96@gmail.om

  • sportove love

    Czytam komentarze i powtarza się jeden motyw: aby wiedzieć jak dobrze nam idzie uprawianie sportu, ile spalamy kalorii jakie tętno do tego najlepsze i co zrobić aby mieć lepsze wyniki. Otóż nie. Nie to jest dla mnie najważniejsze w posiadaniu monitora aktywności. Wszystkie te dane mają mi służyć do tego aby nie szkodzić dla własnego organizmu. Przy ciągłym myśleniu ile musze biegać żeby stracić tyle i tyle kalorii , kontrolowaniu tętna bo przecież powinno być wyższe bądź niższe, uprawianie sportu przestaje być przyjemnością a zaczyna być analizą. A ja lubię biegając wyłączyć myślenie, czuć moc endorfin, radość bez konieczności ciągłego spoglądania na monitor. Monitor jest po to aby w tej przyjemności się nie zatracić i nie przesadzić z wysiłkiem. Monitor aktywności powinien dawać poczucie bezpieczeństwa, nie muszę się kontrolować on to robi.

    de-te@wp.pl

  • Sandra

    Martuś bardzo dziękuje za świetny wpis! Na pewno się przyda i będę mogła wykorzystywać tą wiedzę podczas treningu.

    Poetka niestety ze mnie daremna i nie napisze żadnej rymowanki bądź wierszyka, za to powiem wprost! Do lata niewiele zostało a moje malinowe gacie dalej wiszą w szafie i patrzą na mnie! Musze coś z tym zrobić i w zasadzie już robię
    Jesteś powodem dla którego pokochałam bieganie i sama staram się zarażać moja pasją do aktywności innych. Oprócz tego Twoje przepisy robią fuore wśród moich znajomych a koleżanki z pracy ciagle dopytują kiedy będzie kolejny chlebek bananowy na drugie śniadanie

    Niestety na początku tego roku nabawiłam się kontuzji podczas moich 20km biegów i byłam zmuszona odstawić przyjemne rumakowi na dalszy plan aby wyleczyć kolano.
    Na ten moment skupiłam się na domowym treningu z Tobą i jestem pewna, że ten wypasiony zegarek na paseczku na pewno poprawiłby moje wyniki, nie tylko wydolnościowe ale sprawiłby, że malinowe spodnie nie straszyłyby mnie każdego razu kiedy to otwieram szafę

    Pozdrawiam,
    Sandra.
    E-mail: san.rydz@gmail.com

    e-mail: san.rydz@gmail.com

  • Janusz Laskowski

    Żeby trenować prawidłowo trzeba ,to robić z głową. Najlepiej mieć trenera personalnego ale na niego nie stać każdego.Jest na to sposób modny i przy tym niezawodny.Każdy ci będzie zazdrościł gdy nabędziesz Polar A360 monitor aktywności.. Będzie całodobowo aktywność,tętno monitorował, na bieżącą o postępach i efektach cię informował.Pomoże trening zaplanować,a efekty na kolorowym ekranie możesz obserwować.Jest ładny ,estetyczny i wygodny,a działaniu niezawodny.

  • Hmmm.. Dlaczego warto używać monitora aktywności? Dla jednych będzie to zwykłe kontrolowanie swoich wyników, czy postępów. Dla innych (czego ja i wiele osób, w tym na pewno ty nie pochwalam) niezdrowe porównywanie się z innymi, mimo, że każdy organizm ćwicząc zachowuje się inaczej. Innym zaspokoi ich ciekawość ile
    spalają. Dla mnie ten cudny zegarek, będzie motywatorem na treningach, by dać z siebie nie 101% a 201%. Chcę również z jego pomocą udowodnić mojej niewysportowanej rodzince, że można spalić na treningu np. 500kcl co dla nich jest rzeczą niewyobrażalną. Zegarek motywowałyby mnie też do większej ilości ruchu poza treningami, bo wiadomo, że nic nie motywuje i nie cieszy jak wypełnienie czegokolwiek na 100% I na końcu pozytywnym akcent w postaci 2 wersów moich poetyckich wypocin :
    Zaczęłam ćwiczyć niedawno,
    Ale zegarek Polar chcę bardzo
    magdalena2003@interia.eu

  • Monika

    hej 🙂 Dlaczego warto używać monitorów aktywności? hmm można by pomyśleć, że kolejny gadżet. Ale take gadżety dają motywację, przynajmniej na początek. Tego mi potrzeba. Motywacji. Może taki sprzęcik dałby kopa do zejścia z kanapy, odpalenia tych treningów z youtuba (których karty są włączone od kilku dni w celu ,,jutro zacznę ćwiczyć”). I w końcu do zrzucenia tych paru kg do osiągnięcia prawidłowej masy ciała, żeby było jak dawniej, a może nawet lepiej 🙂
    Pozdrawiam, Monika
    email: monika3262@interia.pl

  • Dziś już od rana uśmiech szeroki,
    Bo razem z Martą liczę wyskoki.
    A Marta krzyczy do mnie z laptopa:
    „Oj trzeba ćwiczyć, bo będzie wtopa!”.
    Więc dalej ćwiczę: pompki, przysiady,
    Scyzoryk brzuszki, pajace, wypady.
    Mój ‚ulubiony’ burpees się zbliża,
    „Błagam nie!” krzyczę, serce mi pika.
    Ciśnienie nie wiem jak jest wysokie,
    Łapię powietrze, oddechy głębokie.
    Dlaczego? pytam. Jak to się stało?
    Czyżby powietrza było za mało?
    Analizuję: okno otwarte,
    pidżamy zdjęłam, włączyłam Martę.
    Matę i wodę, uśmiech też miałam,
    … ale Polar’u nie posiadałam!!
    HR wysokie – ciśnienie skoczyło,
    i Ulce serce by wysadziło!
    Więc pamiętajcie fit przyjaciele,
    by nosić Polar na swoim ciele.
    On wam przedstawi tętno, kalorie,
    Liczbę kroków przeliczy wytwornie.
    A przy treningu z Martą szczególnie!
    Bo się przegrzejesz, zmachasz ogólnie.
    Email: urszula.sinkiewicz@gmail.com

  • Wstałam dzisiaj niewyspana, pewnie znów za długo spałam,
    aplikacja do wybudzenia na smartfona znowu mi nie zadziałała;
    do pracy się szykuję, idę na piechotę,
    na telefonie włączam krokomierz, żeby wiedzieć ile jeszcze kroków muszę zrobić potem,
    żeby wykonać sto procent aktywności w ciągu dnia-
    niestety nie zawsze mam telefon przy sobie, więc aplikacja dokładnie tego nie zlicza.

    Pracę mam siedzącą, przy komputerze godzin osiem,
    wypadałoby się więc ruszyć w niej czasem,
    bo jak wiadomo, siedzenie zabija,
    jednak w ferworze pracy godzina za godziną w bezruchu mija…
    Przez to wychodzę z pracy z bólem kręgosłupa i sztywnymi mięśniami,
    przydałaby się kolejna apka przypominająca czasami,
    że trzeba się co jakiś czas w pracy ruszyć, pobudzić krążenie,
    instaluję więc kolejną, jednak otrzymuję powiadomienie
    na telefonie o braku pamięci…
    Przestają mi się te aplikacje powoli na nim mieścić.

    Nic to, nie zrażam się wcale,
    idę po pracy na rower, jeździ się wspaniale,
    włączam kolejną aplikację do śledzenia trasy,
    po to, aby pobijać swoje rekordy, mieć coraz lepsze czasy.
    Telefon jednak ledwo zipie, bateria rozładowania prawie,
    Widać, że tyle aplikacji na raz działających w słusznej sprawie,
    to dla mnie pomoc, a dla niego wyzwanie,
    a ja z kolei podczas treningu nie mogę pozwolić sobie na jego rozładowanie.

    Ciężko więc pogodzić te dwie sprzeczności,
    Dlatego idealny by był monitor aktywności.
    Wybudziłby na czas, w pracy by rozruszał,
    kroki mierzył, do aktywności zmuszał,
    wyznaczałby cele, do realizacji motywował,
    a co najważniejsze – tętna by pilnował.
    Znając swój tętna przedział,
    warto było by kontrolować, jak ćwiczyć, aby tłuszcz się spalał,
    a jak ćwiczyć by poprawić swoją wytrzymałość –
    po prostu taki monitor aktywności to sama wspaniałość!

    Marzy mi się zatem taka niespodzianka,
    polar a360, by każdego ranka,
    wstawać z uśmiechem na twarzy, z czystym paskiem aktywności,
    i móc pracować na jego postęp do pełności.
    Nie będę też już musiała o telefonie ciągle pamiętać,
    ponieważ Polar będzie zawsze ze mną wszystko monitorować.

    Mój kręgosłup już z góry za niego dziękuję
    i mój adres email Tobie Martuś przekazuję: tryhut.joanna@gmail.com
    🙂

  • Mateusz

    Tętno jest naszym pulsem życia a ,dzięki takiemu gadżetowi możemy je w każdej chwili i miejscu na bierząco sprawdzać,regulować poprzez wysiłek czy chwile odpoczynku i poczuć sie niczym superbohater, bezpiecznie przekraczając granice swojego ciała z tym świetnym urządzeniem by stać sie silniejszym,wytrzymalszym i zdrowszym ,dlatego warto go używać!

  • Marta

    Za górami, za lasami, żyła Marta pełna wiary,
    że odmieni ludzi myślenie: „Wasze zdrowie jest zawsze w cenie”!
    Pisze, nagrywa, tłumaczy i mówi:
    „Dbaj o siebie! Warto!” – tego nikt jej nie odmówi.
    Więc ostatnio rzecze mądrze:
    „Spróbuj mierzyć tętno, a będzie dobrze!”
    Więc czytam artykuł z wypiekami na twarzy,
    Bo koleżanka ma taki zegarek, może na jakiś czas mnie nim obdarzy?
    Czy jest sens w ogóle? O co z tym tętnem te całe bóle?
    Może po prostu nowa moda i pierdoła dla tych, którym kasy nie szkoda?
    Więc Marta mówi by spróbować, wszak organizmu nie należy ignorować!
    Pozwoli Ci poznać swoje możliwości,
    Sprawdzisz, czy dajesz z siebie wiele, czy wyszedłeś tylko rozprostować kości.
    Możesz poprawiać swe rekordy, wytrzymałość,
    Ale pamiętaj! Najważniejsza indywidualność!
    Nie ma jednej złotej zasady, wszystko z głową, poznaj rady.
    Lecz bez takich bajerów trening może być równie skuteczny,
    Toż to na pewno argument bezsprzeczny!

    😉

  • TrzepakDoJablek

    Warto mieć sikor z pomiarem tętna, bo wszyscy teraz takie noszą xD
    A tak na serio, to przyda się do HIITów, hehe. Buziaki, pa.

  • Ewelina

    Hejka!

    Może będzie to banalna odpowiedź, ale… monitor aktywności świetnie monitoruje dzienną aktywność użytkownika. 😉
    Oczywiście prawdą jest, że bardzo dobrze sprawdza się również w motywowaniu i niejako „zmusza” do zwiększenia ruchu w ciągu dnia. Świetnym pomysłem Polara jest paseczek, który wypełnia się wraz z chodzeniem, robieniem codziennych czynności czy treningiem (momentalnie się wypełnia, co działa naprawdę motywująco). 🙂

    Dzięki Polar Flow widzimy dzienne/tygodniowe/miesięczne podsumowanie (spalone kilokalorie czy choćby zestawienie godzin, które się przesiedziało). Otwiera to szeeeroko oczy i ukazuje problem. To kolejny powód, dla którego watro używać monitora aktywności – w tym wypadku marki Polar. W łatwy sposób możemy zweryfikować nasze postępy, błędy w odżywianiu (wg zestawienia z Polar Flow spalamy np. 1450 kcal dziennie ze względu na małą aktywność fizyczną i pracę siedzącą, a z pożywienia dostarczamy ponad 1800 kcal, ponieważ wydaje nam się, że przecież jesteśmy dość aktywni w ciągu dnia. W wyniku takiego myślenia mamy często problem z utrzymaniem wagi). W zestawieniu, czarno na białym widać co robimy nie tak – za mało się ruszamy, za dużo siedzimy.

    e-mail: em980@wp.pl

  • tomasz

    Biegam dużo, ćwiczę wiele,
    Cały tydzień i w niedzielę.
    W domu, w parku, przy kościele,
    I posiłków porcje dzielę.

    Forma się nie zrobi sama,
    Krągły brzuszek to jest dramat.
    A więc ćwiczę skłony brzuszki,
    Jem warzywa – nie racuszki.

    Z aktywności monitorem,
    designerskim jego wzorem,
    Rezultaty szybkie będą,
    Fit z Polarem pełną gębą 🙂

  • Kaczusiaolusia

    Warto używać takich urządzeń jak monitor aktywności, aby lepiej poznać siebie samego oraz pracę swojego ciała. Wiele z nas na pewno poszła o krok za daleko w drodze do bycia „fit” i zeszła na drogę, na którą nie powinna. Niestety choroby takie jak anoreksja czy bulimia często dotykają osoby, którym na początku zależało po prostu na tym,aby zachować dobrą formę. Krok za daleko robi się wtedy, gdy nie zna się możliwości oraz pracy własnego ciała. Dlatego warto używać monitorów aktywności, bo wtedy jesteśmy na bieżąco z własnym ciałem i wiemy, jak rozłożyć dietę i posiłki na dany dzień i na co nas stać bez narażania zdrowia.
    Pozdrawiam 🙂

  • koczi_23

    Od kilkunastu lat czynnie uprawiam sport, a konkretnie piłkę nożną. Zawsze gdy mamy sezon przygotowawczym w okresie zimowym poprawiamy szybkość, wydolność i wytrzymałość. Żeby to zrobić potrzebne jest określenie tętna. Wtedy wszystko jest jasne. Trener przygotowuje określone strefy tętna na jakim przez dany czas trzeba biegać. Dzięki temu organizm jest w stanie się do sezonu. Wiadomo, że każda zawodniczka musi biegać na swoim tętnie, by osiągnąć maksymalne wyniki przygotowawcze. Trener więc przygotowywał nam konkretny trening dla konkretnej osoby na podstawie tętna maksymalnego i spoczynkowego. Dzięki pulsometrom byłyśmy w stanie bardzo dobrze się przygotować do sezonu. Warto również dodać, że dzięki wywiązaniu się z konkretnych zadań treningowych zawodnik ma satysfakcję, a także motywację do dalszej pracy.

    annkoczi@gmail.com

  • Monika

    Cześć wszystkim 🙂

    Chciałabym odpowiednio uargumentować, dlaczego bardzo zależy mi na zegarku Polar, a nie da się tego zrobić bez opisania kilku faktów z mojego życia.

    Rzadko kiedy myślę, co się działo jeszcze nie tak dawno, ponieważ na samo wspomnienie zalewa mnie fala wstydu i niedowierzania.
    Cofnijmy się o niecałe 4 tygodnie. Budzę się z opuchniętymi oczami i wściekłym ssaniem w żołądku. Patrzę na zegarek – 4:45. Sen odszedł nie wiadomo gdzie, a ja leżę i czuję się jak na karuzeli. Zamykam oczy i staram się odpędzić od siebie myśl o śniadaniu. Burczy mi w żołądku i podbrzuszu, a ja czuję, że za chwilę do tego dołączy również ból głowy. Nie mam siły leżeć, nie mam siły wstać. Wpada mi do głowy myśl: „I po co ci to było? Znowu. Głupia, gruba świnia”. Łzy pomału cisną mi się do oczu, więc wstaję, wbrew własnemu ciału, wstaję, żeby dłużej siebie nie słuchać. Siadam powoli na łóżku. Nogą wpycham głębiej opakowania po chipsach, ciastkach i słodyczach. Nie mogę na nie patrzeć, brzydzę się. Sprzątnę je kiedyś, później. Idę do łazienki. Myję twarz nie świecąc światła, tak abym nie widziała swojego odbicia dłużej niż to konieczne, wiem bowiem, że ten szary odcień skóry, okropne worki pod oczami, te wielkie czerwone wypryski to nie jestem naprawdę ja, tylko moja wilczyca*. Nie jestem w stanie spojrzeć jej prosto w oczy, bo to oznacza przyznanie się do słabości, przyznanie, że stale jej ulegam i nie panuję już nad sobą.
    Żyłam z moim wilkiem ponad 4 lata. Na początku była to przelotna znajomość, na chwilę. Gdy za dużo zjadłam, ona mi pomagała i dawała ukojenie, bo przecież nie przytyję od czegoś, czego już w żołądku nie mam? Z biegiem czasu nasza relacja pogłębiła się do codziennych, nawet kilkakrotnych odwiedzin.

    Nigdy nie przyszło mi do głowy, że w sumie to jestem fajna. Podziwiałam innych, a wobec siebie byłam bardzo krytyczna. Średnia poniżej 5.0? Nie ma mowy. Waga ZAWSZE musiała być lekko poniżej odpowiedniego dla mnie BMI. Nieułożone włosy, niedopasowany stój? Nie ma mowy o wyjściu z domu, nawet po bułki. Sama nie wiem skąd mi się to wzięło. Może dlatego, że zawsze byłam ambitna, uparta i uporządkowana.

    Z wilczycą apogeum nastąpiło niedawno. Problemy z miesiączkowaniem, paskudny wygląd, rewolucje w układzie pokarmowym i hormonalnym, problemy z sercem, rozregulowany metabolizm, depresyjne myśli, obrzydzenie do siebie… Mogłabym wymieniać długo. Dostałam to w prezencie za kilka chwil przyjemności podczas jedzenia. Aż do dnia, który opisałam u góry.

    Nie wiem, co się wtedy stało. Mnóstwo razy bowiem przyrzekałam sobie, że to już „koniec z tym wszystkim”. A wtedy, w ciemnej łazience o 5 rano poczułam, że nie dam rady tak żyć. I od tego dnia codziennie staczam ze sobą walkę. Staram się cały czas coś robić, być zajęta. Być przy kimś, nie zostać sama. Czytam książki, blogi o zdrowym trybie życia. Odwiedziłam w końcu lekarza, leczę się. Ćwiczę, to co lubię, wtedy kiedy CHCĘ, nie bo MUSZĘ. Kontroluję się. Uczę się nowego spojrzenia na jedzenie. I uczę się siebie.

    A co jeszcze by mi w tym z pewnością pomogło…?
    Nie ukrywam, że marzy mi się zegarek mierzący aktywność. Byłaby to wielka motywacja dla mnie nauczyć się biegać i ćwiczyć w zgodzie z własnym ciałem. Nie przemęczać go, nie forsować niepotrzebnie. Mam z tym problem, ponieważ do tej pory moje „treningi” były zwykle katorżnicze i krótkotrwałe. Warto używać monitorów aktywności, chociażby ponieważ mogłoby to pomóc wyjść z różnych problemów i zaprzyjaźnić się ze sobą, poprzez ulepszanie i poznawanie własnych możliwości fizycznych 😉

    Uff, dzięki za przeczytanie:) Mimo że tekst ten jest długi, mnóstwo rzeczy i tak ukróciłam.;)

    Dołączam tablicę, na której dokładnie wypisałam, powodu, dla których chciałabym przygarnąć ten zegarek. Chociaż poniekąd już czuję się wygrana, bo każdy dzień bez wilka jest dla mnie na miarę złotego medalu 🙂

    Buziaki dla wszystkich wytrwałych:)

    moja tablica: https://zapodaj.net/d39e2bf7cd03e.jpg.html

    *określenie „wilczyca” podpatrzyłam na blogu wilczogłodnej, pasuje ono idealnie.

    email: wilczyca1212@gmail.com

  • Karolina S

    Uważam, że monitor aktywności jest niezbędny dla osób, które chcą poprawić swoją kondycję. Dzięki monitorowi będą mogły śledzić swoje postępy, co jeszcze bardziej zmotywuje je do działania i osiągania lepszych wyników. Myślę, że monitor aktywności to wspaniały wynalazek naszych czasów. Po prostu mierzy nasze tętno i aktywność, a my nie musimy się martwić o liczenie ani pamiętać o zabraniu telefonu. Jest to mega wygoda 😉
    Sama chciałabym mieć taki monitor i sprawdzać swoje osiągnięcia 🙂

  • Mimi94

    Dlaczego warto używać monitorów aktywności? Z tego samego powodu, dla którego magazynuję swoje „dzieła” plastyczne, zapisywałam oceny w szkole, średnie na świadectwach czy nawet wskazania wagi… Największe sukcesy odnosi się pokonując nie innych, a samego siebie. Pokonywanie barier (które tak naprawdę barierami nie są) motywuje do dalszego działania i stawania się jeszcze lepszym. Czyż nie? 🙂
    E-mail: martynamimi@wp.pl

  • Endrju

    Powinienem wziąć się za siebie ale zawsze znajduje więcej wymówek niż argumentów za. Dzięki monitorowi widział bym moje postępy i pewnie z czasem nie miał bym zadyszki za każdym razem kiedy gram w piłkę z 5 letnim synem.

  • Dlaczego warto swe tętno mierzyć?
    Trzeba nad tym chwilę posiedzieć,
    Wypisać wady no i zalety,
    Ale wad nie ma wcale, tylko plusy,
    Bo motywację poprawi i efektywność treningu, wytrzymałość biegową i ogólnie zapewni ci więcej całodobowego ruchu 🙂

  • Ewelina Banaszkiewicz

    Tak sobie chwilke tutaj myslalam, co o monitorach aktywnosci bym napisala.
    Na pierwszy rzut oka mozna rzec smiale, ze na reku wygldaja one doskonale!
    A tak szczerze lans to nie wszystko, wiec tu chodzi o aktywnosc, takie male zdziwko!
    Pomiar tetna podczas cwiczen, nawet i wtedy kiedy nic nie robicie!
    Dlugosc snu czy sytuacje stresowe, zwykly laik zlapal by sie za glowe.
    Ale nie, sprawa jest wyjatkowo prosta, bo o zdrowie trzeba dbac!
    I taka ma riposta…
    Wracajac do tracker’a, warto go uzywac, kwestie swojego progresu dzieki niemu porownywac.
    Znac swoje tetno podczas ulubionych cwiczen, policzyc kroki, dlugosc snu i cieszyc sie zyciem.
    Dzieki niemu mozemy poprawic swoja sprawnosc fizyczna. Motywowac sie codziennie, dbac non stop o aktywnosc.
    Sprawdzic odleglosc z domu do pracy, czy zobaczyc jaki dystans robimy od biurka do maszyny od kawy!
    Dzieki monitorze aktywnosci mozemy sprawdzic doskonale z jaka intensywnoscia cwiczyc by na jak najlepsze efekty swojej pracy liczyc!
    Korzystanie z nich jest rowniez zdrowe, nie chcemy samych siebie zawstydzic wiec ruszamy sie wiecej o polowe!
    Zeby nabic kroki wybieramy nogi a nie samochody! Odrzucamy winde bo przeciez obok sa schody!
    Monitory mierza nasza dzienna aktywnosc, dzieki czemu wiemy jaki limit z siebie mozemy danego dnia wycisnac.
    Czy to jest aktywny czy tez nie dzien, zegarek nam sprawdzi ile kalorii „spalilo” nam sie.
    Sprawa tez jest ogolnie bardzo fajna, ze zegarek jest dla kazdego i jest miarodajny.
    Inna intensywnosc wykaza biegacze, inna kulturysci a inna tez sciemniacze.
    Na zegarku mozna zalogowac rozny rodzaj aktywnosci, od biegu po sztangi, interwal czy cardio tak w razie watpliwosci.
    Przypominajki sa tez w nim super, tak w wypadku gdy zbyt dlugo zasiedzisz sie na krzesle zegarek ci przyponi ze powinienes sie przejsc chociaz troszeczke.

    Dzieki temu lapiemy dobre nawyki. Chcemy sie ruszac i efektywniej cwiczyc!
    Znac ilosc kalorii spalonych w ciagu dnia, nauczyc sie tez swojego tetna.
    Dla mnie monitory to fajna rzec, bo nawet dzieki temu urzadzeniu po prostu sie „CHCE” 🙂

  • Dariusz

    Warto używać zegarków aktywności,
    Gdyż dba on o najwyższą formę naszej zdrowotności!
    Tętno zbada, puls nam zmierzy,
    Niech mi każdy dziś uwierzy!
    Jest najlepszy mówię szczerze,
    Niezawodny, aż nie wierzę!
    Kroków ilość każdą zbada,
    Kup go szybko, dobraa rada!
    Marzę o nim mówię szczerze,
    I w wygraną mocno wierzę!!!

  • Mateuszz

    Dlaczego warto używać monitorów aktywności? Otóż same użycie monitoru aktywności wspomaga przy treningu interwałowym, osoby które zdają sobie sprawę z użyteczności tego typu treningu powinny jak najszybciej zakupić taki oto produkt w celu poprawienia swojej sylwetki jak i zdrowia. Wystarczy poczytać trochę o fat protocol 2.0 🙂
    Mój email: lordsmeagol302@gmail.com

  • Tak sobie chwilke tutaj myslalam, co o monitorach aktywnosci bym napisala.
    Na pierwszy rzut oka mozna rzec smiale, ze na reku wygldaja one doskonale!
    A tak szczerze lans to nie wszystko, wiec tu chodzi o aktywnosc, takie male zdziwko!
    Pomiar tetna podczas cwiczen, nawet i wtedy kiedy nic nie robicie!
    Dlugosc snu czy sytuacje stresowe, zwykly laik zlapal by sie za glowe.
    Ale nie, sprawa jest wyjatkowo prosta, bo o zdrowie trzeba dbac!
    I taka ma riposta…
    Wracajac do tracker’a, warto go uzywac, kwestie swojego progresu dzieki niemu porownywac.
    Znac swoje tetno podczas ulubionych cwiczen, policzyc kroki, dlugosc snu i cieszyc sie zyciem.
    Dzieki niemu mozemy poprawic swoja sprawnosc fizyczna. Motywowac sie codziennie, dbac non stop o aktywnosc.
    Sprawdzic odleglosc z domu do pracy, czy zobaczyc jaki dystans robimy od biurka do maszyny od kawy!
    Dzieki monitorze aktywnosci mozemy sprawdzic doskonale z jaka intensywnoscia cwiczyc by na jak najlepsze
    efekty swojej pracy liczyc!
    Korzystanie z nich jest rowniez zdrowe, nie chcemy samych siebie zawstydzic wiec ruszamy sie wiecej o polowe!
    Zeby nabic kroki wybieramy nogi a nie samochody! Odrzucamy winde bo przeciez obok sa schody!
    Monitory mierza nasza dzienna aktywnosc, dzieki czemu wiemy jaki limit z siebie mozemy danego dnia wycisnac.
    Czy to jest aktywny czy tez nie dzien, zegarek nam sprawdzi ile kalorii „spalilo” nam sie.
    Sprawa tez jest ogolnie bardzo fajna, ze zegarek jest dla kazdego i jest miarodajny.
    Inna intensywnosc wykaza biegacze, inna kulturysci a inna tez sciemniacze.
    Na zegarku mozna zalogowac rozny rodzaj aktywnosci, od biegu po sztangi, interwal czy cardio tak w razie watpliwosci.
    Przypominajki sa tez w nim super, tak w wypadku gdy zbyt dlugo zasiedzisz sie na krzesle zegarek ci przyponi ze powinienes sie przejsc chociaz troszeczke.

    Dzieki temu lapiemy dobre nawyki. Chcemy sie ruszac i efektywniej cwiczyc!
    Znac ilosc kalorii spalonych w ciagu dnia, nauczyc sie swojego tetna.
    Dla mnie monitory to fajna rzec, bo nawet dzieki temu urzadzeniu po prostu sie „CHCE” 🙂

  • Konrad Gasiecki

    Nie jestem fit… wręcz przeciwnie jestem misiowaty… ale chcę spalić tłuszcz… chcę by moje kroki były mierzone od czegoś zacząć muszę. Taki monitor aktywności pozwoli mi policzyć jaką mam długość snu każdego dnia, jaki wysiłek wykonałem czyli dystans chociażby. Przydatna rzecz.

  • Klaudia

    Warto używać monitorów aktywności,po to, by każdego dnia spoglądając na niego podnosić sobie poprzeczkę coraz wyżej, pracować nad sobą, swoimi blokadami,niedociągnięciami. By walczyć o spełnienie wyznaczonych sobie celów. Warto również i po to,żeby nawet jeśli nie pojawi się to upragnione 100 lub więcej procent na ekranie, by nauczyć cieszyć się z tego, co już udało nam się osiągnąć, Nabierając tym samym szacunku do samego siebie,swojej ciężkiej pracy i wytrwałości. Byśmy nie zapominali,że bycie fit nie jest żadnym wyścigiem na kilogramy czy obwody. To nasze zdrowie i szczęście,a aktywność zapisana przy pomocy zegarka Polar A360 może stać się również inspiracją dla drugiego człowieka.
    E-mail :
    klaudia.magdalena95@gmail.com

  • Sniady Barbara

    Dla mnie monitorowanie tętna to codzienność,dodatkowe dni ,miesiąca,lata życia. Kiedyś robiłam to żeby chudnac w trakcie ćwiczeń,żeby być ładniejsza atrakcyjniejsza . Choroba sprawiła że przestało to być zachcianka czy kaprysem dziś to szansa na dłuższe życia. Każdy powinien to robić. Dla siebie ,dla zdrowia i najlepiej zanim stanie się to koniecznością. Zzdrowie to szczęście . Pomiar tętna to zdrowie. barbarasniady@wp.pl

  • Aleksandra

    Znać swe tętno fajna sprawa
    Polar A360 w tym pomaga!
    Na nadgarstek załuż go
    Będzie lepiej Ci się szło!’
    Liczbę kroków poznasz w mig,
    Intensywność-niezły trik!
    Jakość snu zmierzy, kalorie i pusl
    Trening skontroluje i nieżle zmotywuje!
    Doda ci szyku-jest w różnym kolorze
    Osiągniesz z nim cele i będziesz w dobrym humorze! 😀
    e mail aleksandra.moskall@vp.pl

  • Dagmara

    Dlaczego warto korzystać z monitora aktywności? Powodów jest wiele:

    M jak motywacja,
    O jak osiągnięcia,
    N jak nastawienie
    I jak intensywność,
    T jak trening,
    O jak odpoczynek,
    R jak rozwój,

    A jak aktywność,
    K jak kondycja,
    T jak tętno,
    Y jak wYcisk,
    W jak wydajność,
    N jak norma,
    O jak organizacja,
    Ś jak średnia,
    C jak codzienność,
    I jak inspiracja,

    to moje powody, dla których zdecydowałabym się na korzystanie z monitora aktywności 🙂
    dagmara.torun@wp.pl

  • Zegarek polar mam już od roku. Sprawdza się bardzo dobrze. Nie tylko liczy kalorie i tętno ale również pilnuje mnie gdy za długo odpoczywam. Motywuje mnie w ten sposób do działania i zdobycia 100%aktywności. Z kolei pasek aktywności napędza moje dobre samopoczucie i w ten sposób efekty są bardziej widoczne.
    Powiesz skoro mam już zegarek to po co walczę o następny. Mianowicie dla mojej nastoletniej córci, która rozpoczęła swoją przygodę ze sportem niedawno. Już zdążyłam ją przekonać do zdrowego odżywiania i podsunęłam jej twoją książkę do przestudiowania. A dla lepszej motywacji przydałby się teraz pulsometr, może on lepiej na nią wpłynie bo moje gadanie nie zawsze pomaga:)))))
    Mój email: falbierska@wp.pl
    Pozdrawiam

  • Motywacja jest najważniejsza. Dopiero zaczynam, efektów na ciele nie widzę, ale ruch na świeżym powietrzu jest ważny. Płuca palą po przebieżce, ale mniej odczuwam. Wybiegam z domu, przez polne drogi wracam szczęsliwsza i inaczej patrzę na cztery ściany i coraz mi ciaśniej w nich 🙂 W zdrowym ciele zdrowy ruch 🙂

  • Asia Sobieraj

    Chcesz uprawiać sport?
    Dobrym miejscem będzie kort,
    Tenis, basen i bieganie,
    Na skakance skakanie,
    W siatkę trzeba na wf grać,
    Lepsze to niż w miejscu stać,
    Do badmintona zakup lotki,
    Na zawodach skacz przez płotki,
    Nigdy piłki nie unikaj,
    Chyba, że na punkcie zbijaka masz bzika,
    Sądzisz, że jesteś gruby?
    Zacznij zmiany życia próby,
    Osiągniesz swój cel,
    Będziesz zwinny i lekki jak hel,
    To, że ważne jest zdrowie,
    Każdy Polak ci to powie!
    Żeby kontrolować nasze poczynania,
    Przyda się sprzęt do monitorowania,
    Sprawdzisz szybkość, sprawdzisz tętno,
    Może to podwyższyć w Tobie sportowca tętno,
    O serce już się martwić nie będziesz,
    Wiedzę o spalonych kaloriach i jakości snu zdobędziesz,
    Kroki policzy za Ciebie,
    To urządzenie sprawi, że będziesz jak w niebie,
    Wyniki swoje poprawisz,
    Rywalom czoło stawisz,
    W olimpiadzie wystartujesz,
    Wszystkich widzów oczarujesz,
    Na podium staniesz,
    Mistrzem świata zostaniesz,
    Wiele nam pomoże monitor aktywności,
    W sporcie zobaczymy dużo miłości,
    Bez ambicji i zawzięcia nie będzie osiągnięcia!
    Dziękuję za uwagę^^
    Asiasobierajekonomik@wp.pl

  • Taki zegarek na treningach to rzecz wręcz obowiązkowa dla takich osób jak ja- z dużą nadwagą, próbujących spalić tłuszcz, ale bojących się o swoje serce…zegarek pokazałby mi ile jeszcze mogę z siebie dać 🙂 Wiele razy musiałam stawać i schylać się z głową między kolanami by szybko złapać oddech bo czułam, że już nie mogę i zaraz zemdleję…Trenerka dopinguje a ja nie nadążam, czuję wstyd za siebie i swoje ciało, że tak mało mogę z siebie wydusić, a inni nie mają nawet przyspieszonego oddechu. Z doświadczenia wiem, że to mija, i ciało przyzwyczaja się do aktywności i jest silniejsze, mniej się męczy. No ale żeby bezpiecznie dojść do tego etapu każdemu z nas przydałby się taki monitoring pulsu na nadgarstku, oraz (dla „dopingu”_ pokazujący ilość spalonych kalorii. Oprócz oczywistych zdrowotnych plusów zegarek ma bardzo modny design- możemy zmieniać sobie kolory pasków tak by pasowały do każdego ubioru lub…samopoczucia. Fajnie mieć takiego małego, modnego lekarza na nadgarstku!

  • Magda

    Szczerze mówiąc, nigdy nie używałam tego typu wynalazków. Chociaż zawsze gdzieś po głowie mi chodziło, że może warto byłoby mieć taka motywację, która będzie mi chociaż liczyć kroki, kiedy będę chodzić z wózkiem czy biec na autobus. Po ciąży schudłam już 8 kg, zostało mi 10 do zrzucenia i falujący brzuch. Pierwszą motywacją byka waga, która uważałam za wroga, a która to ostatecznie dodała mi motywacji. Pomożesz mi sobie z tym poradzić? 🙂
    Magda_weglikowska@o2.pl

  • Magdalena

    Dlaczego warto używać monitorów aktywności? Dla mnie (osoby z dużą nadwagą i zmagającej się z depresją) to ogromna pomoc w procesie odchudzania przejścia na zdrowy tryb życia. O ile jestem w stanie wyliczyć spożywane kalorie i makro, to z oceną poziomu aktywności i ilością spalonych na treningu kalorii mam poważny problem. To również pomoc w zwiększeniu efektywności treningów i „wsparcie” psychiczne, bardzo mi potrzebne, bo nawet jeśli jeszcze nie widzę efektów na swoim ciele, to mogę popatrzyć na liczbowe dane i zachować motywację do dalszej pracy, zamiast się zniechęcić i zdołować. 😉

    madu1927@gmail.com

  • Warto używać monitorów aktywności aby się udoskonalac, abyśmy mogli stać się lepsi również po to żeby wiedzieć czy dobrze wykonujemy trening, czy poprawiamy kondycje,by widzieć ile kalorii spaliliśmy i by było to dla nas wielka motywacja. Taki monitor to bardzo przydatna rzecz.

    kalenczuk123@wp.pl

  • Magdalena

    Żeby podczas seksu nie stanęło mi serce ,żebym nie umarł [ teoria mojego chłopaka]

  • Dlaczego warto używać monitorów aktywności ? Znajomych oszukasz, rodzinę oszukasz, lustro? no czasami można oszukać, tak samo aparat, ale monitora aktywności nie oszukasz. Człowiek to taka z natury leniwa bestia, nie ma osoby, która zawsze z uśmiechem na ustach śmiga na trening,BA! Czasami idziemy na ten trening, tylko po to żeby móc powiedzieć, że dzisiaj byliśmy na treningu/siłowni, a tak naprawdę, pół treningu przegadaliśmy, a drugie pół robiliśmy na pół gwizdka.. oszukując tym samych siebie! Przecież byłam na treningu, ale no właśnie czy to naprawdę był trening??
    Monitor aktywności pozwoli okiełznać tą naszą leniwą naturę, szczerze i bez skrupułów pokaże czy faktycznie trenowaliśmy czy oszukiwaliśmy. Mając takiego strażnika nie sposób będzie oszukiwać, a ja nie chce oszukiwać!
    Fajnie by było móc się przekonać czy faktycznie trenuję czy oszukuję 😉
    Dodatkiem do nie-oszukiwania jest możliwość wejścia na wyższy poziom treningowy na który po połknięciu bakcyla większość chce wejść! 🙂

    Pozdrawia dzisiaj bez dwóch zdań oszukująca ( ale tym razem wyjątkowo usprawiedliwiona) Sandra

    mail: sandrix1991@gmail.com

  • Z tym zegarkiem możesz kontrolować swoje życie jak na dłoni.od lipca potrzebuje motywacja do treningów byłby idealny dla mnie

  • Kacper

    Monitoruj, bo o Ciebie chodzi,
    A stan zdrowia częśto człowieka zwodzi.
    Więc używaj monitora, jak go masz,
    A jak nie masz, mam nadzieję, że o niego grasz!

  • Sonia

    https://imgur.com/gallery/ukuWD
    Na obrazku widać, ze kiedyś posiadałam monitor aktywności (trochę mniej zaawansowany niż ten to potencjalnego wygrania). Motywował mnie on do większej pracy nad sobą, do częstszego wysiłku fizycznego (głownie biegania i spacerów) i do przysypianie odpowiedniego czasu.
    W momencie gdy rozpoczęłam ponowna drogę ku lepszej kondycji, moj monitor aktywności umarł śmiercią bohatera. Bardzo mi go brakuje, ale z racji oszczędności – na razie nie mogę sobie pozwolić na nowy.
    Dzięki tamtemu monitorowy zmuszałam sie do pójścia wcześniej spać, a dzięki inteligentnemu czytaniu faz snu, budził mnie wibracją o odpowiedniej porze, zawsze wyspaną. Ponadto – taki budzik nie budził wszystkich domowników, tylko samą mnie 🙂
    Monitor aktywności motywuje, zeby poprawić wyniki w taki sposób, ze jak widziałam, ze za mało przeszłam danego dnia, szlam na dodatkowy spacer, by nadrobić te braki. Jest to tylko zdrowsze dla naszego organizmu. Dodatkowo można sobie ustawić przypomnienie o ruchu i gdy siedzi sie za długo przy biurku w pracy, taki monitor przypomina, ze juz pora przejść sie, chociażby do łazienki, czy po kawę 🙂
    Dodam tak od siebie – z racji wiecznej diety, polegającej na liczeniu kalorii, taki monitor może pomoc z określeniem, czy spaliłam na tyle, zeby pozwolić sobie np. na grzankę do sałatki :).
    Szczerze – z posiadania monitora idą prawie same korzyści – jedyna wada jest to, ze nie do każdego outfitu pasuje 🙂
    Adres mailowy: sierpniowywschod@gmail.com

  • any

    Po iwelu latach grania w piłkę, teraz gdy już tego nie robię, a biegam..tętno na pewno pomoze w spaleniu tkanki tłuszczowej. Biegam, chociaz to nie jest mój ulubiony sposób aktywności. A poznanie tetna byłoby dobrym motywatorem. Zobaczenie postepów. Mierzę czasy, km, kalorie..ale niestety nic nie pomaga w pomiarze tętna. To jedyny sposób aby zmotywować się do mało „pociągajacej” mnie aktywności, czyli biegania. Chciałbym poprawić wyniki i pozbyć się zbędnego tłuszczu, który niestety pojawił się.. Kiedyś była piłka, teraz pozostało bieganie..bądz p90x3..więc może pomiar tętna bardziej mnie zmotywuje..

  • Ja od momentu kiedy zaczęłam kontrolować sobie tętno poprawiłam mój czas na półmaratonie o 15minut !!! Zegarek z pomiarem HR to cudo. Jednak masz racje jest to duży wydatek, ale do osób biegających tak jak ja co najmniej 5 razy w tygodniu warto zainwestować w taki sprzęt, chociażby ze względu na to aby się nie przetrenowywać. Biegając czasami mamy większe ambicje niż wydolność organizmu, a taki zegarek pokaże nam kiedy należy przystopować i zwolnić.

  • Monika

    Cześć wszystkim 🙂
    Chciałabym odpowiednio uargumentować, dlaczego bardzo zależy mi na zegarku Polar, a nie da się tego zrobić bez opisania kilku faktów z mojego życia.

    Rzadko kiedy myślę, co się działo jeszcze nie tak dawno, ponieważ na samo wspomnienie zalewa mnie fala wstydu i niedowierzania.
    Cofnijmy się o niecałe 4 tygodnie. Budzę się z opuchniętymi oczami i wściekłym ssaniem w żołądku. Patrzę na zegarek – 4:45. Sen odszedł nie wiadomo gdzie, a ja leżę i czuję się jak na karuzeli. Zamykam oczy i staram się odpędzić od siebie myśl o śniadaniu. Burczy mi w żołądku i podbrzuszu, a ja czuję, że za chwilę do tego dołączy również ból głowy. Nie mam siły leżeć, nie mam siły wstać. Wpada mi do głowy myśl: „I po co ci to było? Znowu. Głupia, gruba świnia”. Łzy pomału cisną mi się do oczu, więc wstaję, wbrew własnemu ciału, wstaję, żeby dłużej siebie nie słuchać. Siadam powoli na łóżku. Nogą wpycham głębiej opakowania po chipsach, ciastkach i słodyczach. Nie mogę na nie patrzeć, brzydzę się. Sprzątnę je kiedyś, później. Idę do łazienki. Myję twarz nie świecąc światła, tak abym nie widziała swojego odbicia dłużej niż to konieczne, wiem bowiem, że ten szary odcień skóry, okropne worki pod oczami, te wielkie czerwone wypryski to nie jestem naprawdę ja, tylko moja wilczyca*. Nie jestem w stanie spojrzeć jej prosto w oczy, bo to oznacza przyznanie się do słabości, przyznanie, że stale jej ulegam i nie panuję już nad sobą.
    Żyłam z moim wilkiem ponad 4 lata. Na początku była to przelotna znajomość, na chwilę. Gdy za dużo zjadłam, ona mi pomagała i dawała ukojenie, bo przecież nie przytyję od czegoś, czego już w żołądku nie mam? Z biegiem czasu nasza relacja pogłębiła się do codziennych, nawet kilkakrotnych odwiedzin.
    Nigdy nie przyszło mi do głowy, że w sumie to jestem fajna. Podziwiałam innych, a wobec siebie byłam bardzo krytyczna. Średnia poniżej 5.0? Nie ma mowy. Waga ZAWSZE musiała być lekko poniżej odpowiedniego dla mnie BMI. Nieułożone włosy, niedopasowany stój? Nie ma mowy o wyjściu z domu, nawet po bułki. Sama nie wiem skąd mi się to wzięło. Może dlatego, że zawsze byłam ambitna, uparta i uporządkowana.
    Z wilczycą apogeum nastąpiło niedawno. Problemy z miesiączkowaniem, paskudny wygląd, rewolucje w układzie pokarmowym i hormonalnym, problemy z sercem, rozregulowany metabolizm, depresyjne myśli, obrzydzenie do siebie… Mogłabym wymieniać długo. Dostałam to w prezencie za kilka chwil przyjemności podczas jedzenia. Aż do dnia, który opisałam u góry.
    Nie wiem, co się wtedy stało. Mnóstwo razy bowiem przyrzekałam sobie, że to już „koniec z tym wszystkim”. A wtedy, w ciemnej łazience o 5 rano poczułam, że nie dam rady tak żyć. I od tego dnia codziennie staczam ze sobą walkę. Staram się cały czas coś robić, być zajęta. Być przy kimś, nie zostać sama. Czytam książki, blogi o zdrowym trybie życia. Odwiedziłam w końcu lekarza, leczę się. Ćwiczę, to co lubię, wtedy kiedy CHCĘ, nie bo MUSZĘ. Kontroluję się. Uczę się nowego spojrzenia na jedzenie. I uczę się siebie.
    A co jeszcze by mi w tym z pewnością pomogło…?
    Nie ukrywam, że marzy mi się zegarek mierzący aktywność. Byłaby to wielka motywacja dla mnie nauczyć się biegać i ćwiczyć w zgodzie z własnym ciałem. Nie przemęczać go, nie forsować niepotrzebnie. Mam z tym problem, ponieważ do tej pory moje „treningi” były zwykle katorżnicze i krótkotrwałe. Warto używać monitorów aktywności, chociażby ponieważ mogłoby to pomóc wyjść z różnych problemów i zaprzyjaźnić się ze sobą, poprzez ulepszanie i poznawanie własnych możliwości fizycznych.
    Uff, dzięki za przeczytanie:)

    Dołączam tablicę, na której dokładnie wypisałam powody, dla których chciałabym przygarnąć ten zegarek. Chociaż poniekąd już czuję się wygrana, bo każdy dzień bez wilka jest dla mnie na miarę złotego medalu:)
    Buziaki dla wszystkich wytrwałych:)!

    moja tablica: https://zapodaj.net/d39e2bf7cd03e.jpg.html

    *określenie „wilczyca” podpatrzyłam na blogu wilczogłodnej, pasuje ono idealnie
    email: wilczyca1212@gmail.com

  • Tomek

    Zegarek Polar chciałbym dostać z powodu tego iż chciałbym na bieżąco monitorować swój organizm, wiedzieć co z nim się dzieje i w jakich sytuacjach zauważam coś niepokojącego, jest to też świetne urządzenie w przypadku jakiegoś zaslabniecia lub innego nieszczęśliwego wypadku gdyż możemy szybko sprawdzić u poszkodowanego tętno. Adres: tomek120@poczta.onet.pl

  • Jacek

    Warto, naprawdę warto używać monitorów aktywności! W ciągu paru dni dwie obce nieznające się osoby powiedziały mi, że wyglądam na jakieś 30-32 lata, co sprawiło mi ogromną radość. Mam skończone 47 lat. Od kilku lat regularnie biegam po 10km z zegarkiem Polar V800 z pulsometrem, jeżdżę z nim w dalekie trasy rowerowe, towarzyszy mi podczas chodzenia z kijkami, zabieram go na basen i na spacer. Uwielbiam analizować moje postępy poprzez wykresy aktywności, czasy szybkości, spalone kalorie, różnicę wzniesień, trasy przebycia i porównywać je z wynikami moich współtowarzyszy w realnym biegu lub wirtualnie poprzez stronę internetową. Wyniki teraz prezentują się znakomicie w porównaniu z tymi sprzed paru lat, ale większą frajdę dała mi opinia na temat mojego wieku, ciałem i duszą czuję się na tyle, ile dali mi spotkani ludzie. Nie palę i nie piję alkoholu, oprócz okazjonalnej lampki wina na 100lat. Mam zegarek z monitorem aktywności, który zobowiązuje mnie do wszelkiego ruchu. Polecam!

  • achieve89

    Dlaczego warto używać monitorów aktywności

    Każdy dzień to dla mnie próba
    Dziś się uda czy nie uda?
    Może właśnie to ten dzień
    Dziś swe życie ze mną zmień!
    Szybko wdziewam buty moje
    I wyruszam na podboje.
    Góry, dołki i pagórki,
    Na rowerze potem z górki
    Biegam, jeżdżę, podskakuję
    Z czekolady rezygnuję.

    Jednak czasem nie mam siły
    Wątpliwości mnie owiły
    Nie wiem ile, nie wiem jak
    Może i postępów brak?
    Więc na ręce mojej gości
    ów monitor aktywności
    Tętno bada, kroki mierzy
    Może chłopak mi uwierzy
    Że kalorie znowu spalam
    I gałami nie przewalam.

    Gdy już nie mam na nic siły
    Tylko w głowie mam sen miły
    To w monitor znów zaglądam
    Na wyniki me spoglądam
    Patrzę, zerkam, obserwuję
    Siebie, innych motywuję.
    Tam kilometr, tutaj pięć,
    Na maraton już mam chęć.
    Także wszystkim się poleca

    Z monitorem taka heca!

  • Sylwia

    Dlaczego? Bo trzeba dążyć do spełnienia marzeń, a właśnie takie urządzonko mi się marzy od długiego czasu. Niestety co wrzucę do skarbonki to gdzieś znika 🙂 Ale dzieci przede wszystkim, a te małe Skubańce mają dar przekonywania mamusi 🙂 Właściwie to też dla Nich mamusia powinna mieć takiego trenera kieszonkowego. Aby wiedziała, kiedy sobie popuściła, a kiedy powinna odpocząć. Przy moich schorzeniach i trybie życia obie te opcje bardzo by się przydały. Tym bardziej, że im więcej cisnę, tym gorsze efekty. Niestety tu odzywa się moja skłonność do przesady, że jak coś robię to na 110 % pomimo nosa przy ziemi. Brak efektów powoduje oczywiście spadek motywacji i robi się -110%. Monitor pomógłby mi się wypośrodkować, ogarnąć. Chcę zgubić ostatnie 10 kg, chcę ogarnąć choróbska, chcę tryskać optymizmem i siłą i umieć cieszyć się życiem, bo tak naprawdę mam wszystko co najważniejsze. Właśnie dlatego warto używać monitora aktywności 🙂
    sylwiapiecz@wp.pl

  • cammon_

    Tętno pod kontrolą 🙂 Monitoring. camillo84@buziaczek.pl

  • JMJ

    Bo to MOTYWUJE! To absolutnie najważniejszy moim zdaniem powód! Mam czarno na białym pokazane czy trening miał sens, miał moc i powera! Czy dałam z siebie wszystko! Bez patyczkowania się i rozczulania… bez wymigiwania się „to może ja już skończę”, „ledwo żyję” czy „och jej zaraz stracę oddech” 😉
    Motywacja w postaci konkretnej liczby czy sygnału dźwiękowego daje nam pewność, że trening był bezpieczny, ale i był wykonany w 100% 🙂
    Druga kwestia… jeśli partner/kumpel też ma takie cudo, to wprowadza to odrobinę rywalizacji, a to… motywuje! I koło się zamyka! 🙂
    pozdrawiam 🙂
    justyna.m@op.pl

  • Cicherski.Marcin

    Warto kontrolować tętno. Biegam od kilku miesięcy i dzięki pomiarowi tętna mogę ustalić intensywność treningu oraz kontrolować postęp podczas moich aktywności.

  • Łukasz Dreger

    Dla kogo?
    Dla arystokraty, czyli mojego taty
    Po co ?
    Zamieszczam komentarz, bym nie musiał pójść na cmentarz.
    Dlaczego ?
    Ponieważ zdrowie szanuję i choroby eliminuję.
    Chcę zrzucić wagę, aby miał niedowagę.
    Za co ?
    Za wszystko co od niego dostałem, bo dużo już wykorzystałem, za szansę, miłość i wytrwałość.
    Co?
    Aby nie było mętno, niech ma pod obserwacją swoje tętno. Zegarek Polar jest lepszy niż niejeden dolar.
    Pozdrawiam! 🙂

  • patii914

    Dzięki używaniu monitorów aktywności, wiemy jakie mamy tętno i widzimy bardziej namacalnie swoje postępy!

  • Ola

    Do niedawna nie zdawałam sobie sprawy z tego jak mało mam ruchu, do momentu dopóki nie dostałam od chłopaka urządzenia do pomiaru aktywności, niestety niedawno się zepsuło i znów jestem nieświadoma swojej aktywności 🙁 Czas jednak jaki z niego korzystałam uświadomił mi jak jest mi niezbędny. Urządzenie takie nie tylko pozwala na pomiar spalonych kalorii w ciągu dnia, podczas treningu, pozwala na kontrolę tętna i pracy serca. Jest idealne dla osób, które mają problemy z sercem czy sportowców, którzy w łatwy sposób są w stanie kontrolować swój stan zdrowia podczas każdego treningu. Urządzenia takie jest małe i nie przeszkadza w wykonywaniu codziennych czynności, w pracy, dodatkowo stanowi ozdobę i ma wiele dodatkowych funkcji, jak np. zegarek. Można żyć i sobie bez niego poradzić, ale CO TO ZA ŻYCIE?! 🙂

  • Anulka

    Dobiegające informacje na temat niespodziewanych zgonów sportowców, ukazały mi przerażający fakt. Biorąc udział w zawodach bądź biegając interwały, staję się automatycznie graczem tzw. rosyjskiej ruletki. W każdym momencie, kiedy moje serce pracuje w górnym zakresie, może się okazać, że mogę dostać ataku serca i na zawsze zakończyć swój bieg. Przypomina mi to scenariusz filmu „Speed”, w którym to autobus przy osiągnięciu określonej prędkości uruchamia ukryty zapalnik bomby. Skąd mam wiedzieć, czy mam jakąś ukryta wadę serca? Oczywiście, wydawałoby się, ze odpowiedź jest prosta – trzeba iść do lekarza. I tutaj zaczyna się problem. Jeżeli coś jest „ukryte”, to czy można to znaleźć? Przypadki niespodziewanych zgonów dotyczyły amatorów jak i również młodych, zdrowych i wysportowanych zawodników. Reprezentując oni swoje zespoły i kluby, mieli zapewnioną nieustanną opiekę medyczną. Obowiązywały ich ciągłe kontrole i testy wydolnościowe. Niestety, żadne z tych badań żadne z tych badań nie wykazało jakiegokolwiek problemu z ich zdrowiem. Może wpływ na to miały czynniki, o których nie mówi się na głos? Różnego rodzaju wspomaganie też z pewnością zostawia piętno na naszym organizmie. Przyjmijmy jednak, że wpływ miała tylko i wyłącznie natura. Ilu z nas, uprawiających sport wytrzymałościowy, mierzy na co dzień swoje tętno? Czy naprawdę zdajemy sobie sprawę z powagi sytuacji, kiedy składamy swój podpis na oświadczeniu o naszej zdolności do zawodów? Patrząc na to co się dzieje, przychodzi mi tylko jedna myśl: wypadałoby stale kontrolować swoje tętno, a i sama wizyta u lekarza też by nie zaszkodziła. Każdy trening prowadzony pod kontrolą monitora serca pozwoli nam dotrzeć do celu i cieszyć się każdym kolejnym wyzwaniem.

  • Angelika

    Jestem, tak jak każdy z nas (nawet jeśli się nie przyznaje), leniwym stworzeniem 😀 . Podczas treningu zdarza mi się nie dawać z siebie wszystkiego i „odpoczywać” robiąc ćwiczenia zbyt mało intensywnie. Lubię sobie też zalec przed telewizorem przy ulubionym serialu. A jak wiadomo siedzenie szkodzi jak palenie papierosów. Tu właśnie z pomocą (nie tylko mi) przychodzi monitor aktywności. Przerazi mówiąc ile godzin spędziło się na siedząco, pouczy informując o zbyt niskim tętnie, wyświetli jako mało kalorii dziś spaliłam 😀 . Innymi słowy – zmotywuje do pracy. A kontrola długości snu – kto wie może dzięki niej zostanie podjęta decyzja o rezygnacji z przedsennego fejsowania 😛 , na rzecz zdrowego, higienicznego wypoczynku.

    angeldob24@gmail.com

  • Pewnie, że warto. Monitorujemy kroki, swoją intensywną aktywność i tak dalej. Na co dzień bez tego jest to przecież niemożliwe. Nie mamy pojęcia ile robimy kroków, a mając dane możemy zwiększać poprzeczkę. No i… jeżeli widzimy na monitorze np 177 spalonych kalorii, a zrobiliśmy wszystkie ćwiczenia, to aż chcę się doskakać te dodatkowe kilka żeby było w tym przypadku równe 200! – dreadssis@gmail.com

  • Nina

    „Wiedzieć w teorii” a „wiedzieć w praktyce” to ogromna różnica 🙂 Dlatego chciałabym się przekonać jak to jest korzystać z tego cacuszka, żeby móc „wiedzieć bardziej” 😉 Pozdrawiam serdecznie! mail: sistarsniania@wp.pl

  • Rafał

    Świetny konkurs, dawno się tak nie ubawiłem gdy coś pisałem! 🙂

    Chcesz być duży, zdrowy, WIELKI?
    Monitoruj swe postępy!
    Choć pogoda nie zachwyca,
    Ćwicz i trenuj – to styl bycia.
    Mi i Tobie to ułatwi
    przekozacki pulsu strażnik.
    Wykorzystam go na maksa –
    Basen, biegi i skakanka.
    Chcę pobijać swe rekordy,
    wydolności podnieść normy!
    Poźniej w domu, na spokojnie,
    Sprawdzić wszystkie te cyferki (ʘ‿ʘ)
    Dłużej pisać już nie mogę,
    kiedy czeka na mnie ROWER! 🙂

    e-mail: xalens@gmail.com

    Pozdrawiam!

  • Dlaczego warto używać monitorów aktywności?
    Dzięki nim mamy namacalne dowody tego co zrobiliśmy na treningu, wiemy co możemy poprawić lub ułożyć odpowiedni trening do własnych celów.
    Właśnie zakończyłam odbudowę organizmu po pół rocznym „zdrowym odchudzaniu” na sałacie i innych warzywach…Dieta 500kcal wyniszczyła mój organizm w wieku 18 lat. Teraz mam prawie 20, jestem w trakcie kursu na trenera fitnessu (spełniając jedno z życiowych marzeń). Wiedza na temat zdrowego odżywiania i treningów jest na zupełnie innym poziomie niż kiedyś, oczywiście kosztem pracy w jej zdobywaniu. Monitorowanie tętna da mi zielone światło na dokładne analizowanie moich treningów. Będę widziała każdy upadek i każdy postęp, co zadziała lepiej niż red bull, dając motywacyjnego kopa w walce o lepszą siebie, a w przyszłości, o coraz lepszą motywację dla innych 🙂 . Zegarek ten, zbliżyłby mnie o milowy krok w spełnaniu tego, co inni uważają za NIEMOŻLIWE. Od października zaczynam studia (mam nadzieję,że wymarzone lekarskie), więc rozsądne zarządzaniem czasem będzie łatwiejsze z tym gadżetem, szczególnie zaoszczędzony czas na interwałach zrobionych w prawidłowym dla tego treningu przedziale tętna.
    Dlaczego warto używać monitorów aktywności? Bo dzięki nim moje marzenia stają się rzeczywistością. 🙂
    asiapiw@gmail.com

  • Rossie

    Myślę, że tego typu monitory aktywności nie są może niezbędne ale bardzo pomagają i motywują do aktywnego trybu życia. I nie mówię tu tylko o tym, żeby 3 razy w tygodniu zrobić mocny trening i zmierzyć ile to spaliliśmy na nim kalorii. Według mnie większą wartością jest to, że taki zegarek motywuje nas do małych zmian w naszym codziennym życiu, które, choć niepozorne i niedoceniane, mają wielki wpływ na nasz organizm. Dzięki takiemu monitorowi może zmotywujemy się żeby do pracy pójść na pieszo żeby „dobić” kroków, może zobaczymy jak skacze nam tętno przy wchodzeniu po schodach które przecież niby nie jest żadnym „treningiem”, nie zalegniemy na kanapie wieczorem ale co jakiś czas wstaniemy, przejdziemy się po pokoju lub wyjdziemy na krótki spacer. Takie małe rzeczy, o których zresztą często piszesz na blogu, zazwyczaj są uznawane za „nic” w porównaniu z mocnymi treningami a według mnie mogą zrobić ogromną różnicę – poza tym wymarzonym spalaniem kalorii na przykład wpłynąć na zdrowie naszych stawów, kręgosłupa czy na lepsze krążenie 🙂

  • Ania

    Monitora aktywności warto używać dla świadomości 🙂

  • Marmil19

    Mierzyć tętno to trudna sprawa!
    I każdy zegarek się do tego nada!
    Ostudzi me treningi niczym lody Koral
    Piękny zegarek firmy Polar!

    Marmil19@wp.pl

  • Marmil19

    Mierzyć tętno to trudna sprawa!
    I nie każdy zegarek się do tego nada!
    Ostudzi me treningi niczym lody Koral
    Piękny zegarek firmy Polar!

    Marmil19@wp.pl

  • Magda Be

    Zawsze myślałam, że to ściema,
    że trzeba Go kupić, bo większość je ma.
    Po przeczytaniu teraz już wiem,
    że bez zegarka nie odejdę się.
    Biegam, jeżdżę rowerem i chodzę z kijami
    Z córką, synem i z moją mami
    Bo sportowa z nas rodzinka i jesteśmy fit
    Gdyby POLAR do nas trafił byłoby na prawdę git.

  • Beata

    Gdy osiągnąć sukces chcesz,
    do roboty zabierz się.
    Włóż obuwie, czapkę, dres
    i na trasę ruszaj hen.
    Jeśli zapał większy masz,
    mierz swe tętno, gdy wysiłku przyjdzie czas.
    Jest to dobry sposób gdy,
    zbędny bagaż z ciała swego zgubić chcesz.
    Tętno swe kontroluj tak,
    jaki cel w zamiarze masz.
    Gdy spalanie tłuszczu uruchomić chcesz,
    ruszaj tak by wysiłek tlenowy zaczął się.
    Gdy rekordy przebić chcesz,
    ruszaj tak by zabrakło tchu.
    Wszystko to ułatwi Ci,
    mały sprzęt co na straży tętna Twego stoi
    i treningiem Twym kieruje tak,
    byś sukces osiągnął,
    gdy przyjdzie na to czas.

    Mój e-mail: porada.beata@gmail.com

  • To już mój trzeci komentarz, ale naprawdę bardzo mi zależy. Chciałabym w niedalekiej przyszłości uczyć ludzi tak jak ty, jak ćwiczyć i zdrowo jeść. Uważam, że taki zegarek byłby olbrzymim krokiem do spełnienia moich marzeń. Niestety w najbliższych latach z powodów finansowych o tym cacku mogę tylko śnić.

    Uważam, że pomiar tętna cudownie motywuje, bo pokazuje ile się spaliło ćwicząc, ale moim zdaniem największą zaletą tego zegarka jest monitorowanie całodobowej aktywność. Ten pomału wypełniający się paseczek aktywności nawet największego lenia ruszy z kanapy. Nie trzeba będzie zadawać sobie pytania, że skoro trening u Marty spalił 500 kcal to ile spali u mnie. Wiadomo, że można oszacować, ale nigdy nie ma pewności. Zegarek pomoże też w rozwoju osobistym, bo będzie się więcej z siebie dawało 🙂
    magdalena2003@interia.eu

  • Matiz

    Ponieważ monitory aktywności dbają o nas przez cały dzień i całą noc. W dzień mówią jak się trzyma nasze serce. Czy dzieje się coś niepokojącego, czy wręcz przeciwnie, wszystko zmierza do zamierzonego celu. Podczas treningu informuje jakie jest nasze tętno, ile spaliliśmy kalorii, czy jaki dystans przebiegliśmy, dzięki czemu wiemy czy nasz trening jest dla nas dobry. Ciekawostką jest to że jeśli nie mamy pomysłu co jeszcze moglibyśmy zrobić, to monitor aktywności nam podpowie, czy iść się przejść, czy jeszcze pobiegać,itp. Ale Taki monitor nie tylko dba o nasz aktywność w ruchu ale i w sieci. Wyświetla powiadomienia i to my decydujemy czy je odbierzemy teraz, czy po treningu. Ale i na tym przydatność monitora aktywności się nie kończy. Przyszła kolej na sen. Takie urządzenie troszczy się o nas nawet gdy mamy oczy zamknięte. Nie tyko mierzy puls, czy tętno. Pokazuje jaka była jakość i czas naszego snu, czy wszystko było dobrze. Dzięki temu czujemy się (ja czuje się) bezpiecznie w każdej sytuacji. Myślę że to coś dla mnie

  • KasiaD

    Dzięki temu wiemy ile nasze ciało jeszcze może, chociaż głowa mówi że „nie dam rady”. Często podczas ćwiczeń myślę sobie „nie już koniec wysiadam” jednak sytuacja jest inna nogi ręce mają siłę. Patrząc na analizę wyników mojego męża – on ma zegarek sportowy – a czasem biegamy razem – wiem kiedy osiągnęliśmy maksimum naszych możliwości, a kiedy moglibyśmy więcej. Na pewno lepiej byłoby posiadać swój własny monitor – byłby przydatny do przygotowań do zawodów, które w tym roku jeszcze przedemną 🙂

  • Angelika

    Monitory aktywności są świetnym rozwiązaniem dla osób, które kochają aktywność i starają się, aby przeżyć dzień jak najbardziej aktywnie, co z pewnością będzie miało pozytywny wpływ na zdrowie. Dzięki takim urządzeniom możemy monitorować nasz dzień, a z pewnością jest to ciekawe doświadczenie, poprzez które dowiemy się, czy nie siedzimy bezczynnie zbyt długo i zaobserwujemy, jakie zmiany możemy wprowadzić, by być zdrowszym i nie mieć problemów ze zdrowiem w przyszłości, które będą wynikać z naszego lenistwa. [Oczywiście nie mówię, że nie może nam się zdarzyć dzień typowego lenia, gdzie przeleżymy cały dzień (wszystko jest dla ludzi! :D)] Myślę, że takie monitory aktywności dodatkowo nas motywują, gdyż jeśli widzimy, że nasza dzienna aktywność jest prawie zerowa, bo kompletnie nic nam się nie chce, to pomyślimy sobie, że może chociaż przejdziemy się na spacer, porozciągamy, a nawet myślę, że dla większości z nas będzie to zdrowy kop i pomyślimy „zrobię trening!”. Dodatkowo możemy monitorować jak zmienia się nasz stopień zaawansowania poprzez porównywanie naszych sportowych wyników na przestrzeni czasu. Zauważymy to nie tylko po naszej malejącej zadyszce przy mocnym treningu, ale także dzięki monitorowi aktywności, który pokaże nam m.in. nasze tętno przy treningu. Kolejnym plusem jest to, że możemy dostosować swoje treningi do tego, czy chcemy schudnąć, czy może bardziej wzmocnić swoją wytrzymałość, co także jest świetne. Oczywiście tu też wszystko trzeba traktować z umiarem i nie przesadzać katując się codziennie mocnymi treningami, by tylko mieć jak największy stopień aktywności. W takich urządzeniach według mnie najlepsze jest właśnie to, że motywują do tego, by zamiast jechać autobusem do celu(do tego siedząc w tym autobusie), przejść się chociaż te 2 przystanki i oprócz tego, że sami powinniśmy wiedzieć, że to jest dla nas lepsze, to zobaczymy to też na urządzenie. Więc wniosek jest jeden: monitory aktywności są świetnymi urządzeniami, które zachęcają nas do aktywnego spędzania czasu w ciągu dnia i uświadamiają nas o pozytywach ruchu poprzez pokazanie nam m.in. polepszających się wyników w sporcie.
    Dziękuję za uwagę 😉
    e-mail: angelika.slesinska1@gmail.com

  • Caroline

    Każdy sportowiec-amator dochodzi do momentu, kiedy „zwykłe” treningi mu nie wystarczają. Ja też jestem właśnie na takim etapie, kiedy sport uprawiany po coś zamienił się w pasję. Świadomość własnego ciała spowodowała, że inaczej się odżywiam, z uporem maniaka czytam etykiety na produktach i wybieram wszystko to co jest najmniej przetworzone. Oczarowały mnie nowe stroje do biegania i treningów, nagle odkryłam różnicę między stopą pronującą, supinującą i neutralną. Technologia jest ważna dla fit freak’ów. Pozwala wykorzystać pracę mięśni w większym stopniu i monitorować treningi. Stąd też fajnie jest mieć taki monitor aktywności. Żeby kontrolować swoje postępy, eliminować słabe punkty i nieustannie się doskonalić. Oczywiście można żyć bez tego, samemu mierzyć tętno na nadgarstku, metodą „pi razy drzwi” wyznaczać odległość jaką się przeszło/przebiegło, na oko oceniać ile kalorii spaliliśmy w trakcie treningu, ale po co? Codzienność dostarcza nam wielu zadań i dobrze jest mieć wspomagacze, które te wszystkie dane zbiorą za nas, a do tego zrobią to zdecydowanie dokładniej.

  • Krystian Z

    Gadżety sportowe stały się nieodłącznym elementem każdego entuzjasty aktywności fizycznej. To dzięki nim jesteśmy w stanie obliczać spalone kalorie i sprawdzać ilość przebytych kilometrów. Jednak – zdaniem specjalistów – najważniejszym ze wszystkich urządzeń może być monitor aktywności, ponieważ pozwala na całkowitą kontrolę treningu.
    Jeśli jesteś zapalonym sportowcem, monitor aktywności serca to gadżet, który może pomóc w ustaleniu idealnego tempa biegu i przeciwdziałać przesadzie w ćwiczeniach. Co więcej, urządzenie jest relatywnie niedrogie w porównaniu do innych, mniej przydatnych gadżetów i niezwykle łatwe w użyciu.
    Zatem nie każdy gadżet sportowy jest wart zachodu, ale monitory pracy serca mogą pomóc wyrównać trening kardio oraz zapobiegać zbyt małemu bądź zbyt dużemu wysiłkowi na treningu. Najważniejsze jest zatem obliczenie maksymalnego tętna, które pozwoli osiągnąć lepsze efekty w treningu biegowym, tempowym czy o wysokiej intensywności.

  • bestiapisze

    Przez wiele lat moją aktywnością było przejście się pieszo do sklepu lub chwilowa rezygnacja z auta (wymuszona naprawą). Albo spacer z psem, gdy ten miała nagromadzoną energię i dla świętego spokoju, by nie latał po domu i nie szarpał kapci, należało go porządnie wymęczyć. Czasem zdarzały się epizody, gdy w przypływie desperacji po przymierzaniu zeszłorocznej odzieży, ćwiczyłam z hantlami na dywanie, ale nigdy nie wystarczało motywacji, by to pociągnąć dalej. Ostatnio jednak, marudząc na coraz słabszą kondycję i ewidentnie sflaczałe mięśnie, postanowiłam wziąć się za siebie. I rzeczywiście – jestem w tym konsekwentna, zmotywowana i uparta. Brakuje mi jednak jakiejś fachowej pomocy. Czegoś, co mnie pilnuje, czarno na białym pokazuje efekty, a jednocześnie pozwala wyciągać wnioski ze swojej sportowej aktywności, modyfikować jej rodzaj i dostosowywać ją do moich możliwości. Przyznam się, że nigdy nie miałam do czynienia z żadnym monitorem aktywności. W dodatku jestem totalną amorką, która postanowiła zadbać o siebie i swoje zdrowie, ale nie bardzo wie, w którym kierunku ma podążać. Z wielką chęcią korzystam z rad, które znajduję w internecie, czerpię inspirację od innych dziewczyn i próbuję ich energię przenosić na siebie, ale brakuje mi urządzenia, które byłoby na tej nowej, aktywnej drodze życia, potrzebne. Myślę, że warto używać monitorów aktywności po to, by zmotywować siebie do jeszcze większej walki, ale też by mieć po prostu dodatkową pomoc przy ćwiczeniach. Coś, co wskaże, pomoże, polepszy. I coś, co sprawi, że nie pojawi się słomiany zapał, a dzięki czemu aktywność stanie się nie tylko chwilową potrzebą, a sposobem na życie. Bardzo sobie tego życzę. I innym, podobnym do mnie dziewczynom, również 🙂 mar_gaw@gazeta.pl

  • PaniWisienka

    Chciałabym zacząć zdrowo biegać,
    na Polarze moc polegać,
    żeby dawał mi wskazówki
    jak zdrowo mieć tłuszcz z główki 😉
    więc proszę Cię blogerko Marto,
    podaruj mi zegarek, wiem, że warto!
    Pragnę być zdrowa i o mniejszej wadze,
    a bez Polara sobie nie poradzę 🙁
    Pozdrawiam 🙂

  • blackpearl20

    Warto monitorować swoją aktywność, ponieważ:

    M – (M)ierzenie jakości i długości snu
    O – (O)bserwowanie postępów treningu
    N- (N)asza kondycja zdecydowanie się poprawia
    I – (I)ntensywność ćwiczeń dopasowana do osoby
    T- (T)ętno zawsze pod kontrolą
    O – (O)dchudzanie bardziej efektywne
    R – (R)odzaj treningów spersonalizowany

    A – (A)utokontrola i motywacja
    K – (K)alorie spalone lepiej przypilnowane
    T – (T)rening tlenowy lub beztlenowy
    Y – (I)nterwały ćwiczeń dobrze zaplanowane
    W – (W)ydolność organizmu zwiększona
    N – (N)auka dobrych przyzwyczajeń
    O – (O)dpoczynek lepiej zaplanowany
    Ś – (Ś)cisły nadzór nad intensywnością treningów
    C – (C)iężar wysiłku
    I – (I)dealny do pomocy przy spalaniu tkanki tłuszczowej

  • inż. Marcin Majewski

    Smartbandy przyszłością sportu? Na tak postawione pytanie można odpowiedzieć tylko: „zdecydowanie tak”. Zasadniczą kwestią nie jest kiedy smartbandy będą wykorzystywane przez sportowców najróżniejszej maści, bo już na dzień dzisiejszy wszelkiej maści urządzenia służące do pomiarów tętna są standardowym wyposażeniem klubów sportowych. Smartbandy już są, więc czego brakuje? Wiedzy jak wykorzystać uzyskiwane informacje z HR monitor do programowania treningów i przygotowań pod zawody. W tym miejscu spróbuję przybliżyć badanie pt. „Heart rate recovery in decision suport for high performance training schedules” napisane przez Cornforth, D. J., Robinson, D. J., Spence, I., & Jelinek, H. F. (2014).
    We wspomnianym badaniu autorzy poddali testom sprawnościowym atletów, którzy mieli zaplanowane trening przed sezonowy (wielu atletów po za sezonem wykonuje treningi, które nie są stricte związane z ich sportem, a które mają na celu poprawianie słabych punktów, które wytwarzają się podczas trenowania pod dane zawody, np.: biegacz, przed sezonem powinien pochodzić na siłownie, aby wzmocnić mięśnie, które stabilizują szkielet człowieka, trójboista siłowy, powinien pobiegać, aby popracować nad kondycją i wydolnością tlenową). Test zasadzał się na metodzie HIMS (ang. Heart rate Interval Monitoring System), czyli wysiłki w postaci biegania z wysiłkiem submaksymalnym stosowanego do standardowych rozgrzewek (85 – 90% HR max). Jak chodzi o zaproszonych do badania atletów to ich średni wiek wynosił 20 +/- 3, waga 87,4 +/-10 kg, czas w biegu na 2 km 425 +/- 27 s.
    Badanie skład się z kilku ciekawych testów, które należy przeczytać samemu, aby móc próbować programować swój trening posługując się smartbandem. Badanie w pierwsze fazie eksperymentu potwierdziło, że można szacować obciążenie i intensywność treningu na podstawie HRr%. Natomiast głównym celem badania było potwierdzenie, że okres regeneracji między ćwiczeniami wpływa na HR i na podstawie tego, można szacować indywidualne obciążenia dla zawodnika.
    W praktyce przytoczone badanie sugeruje, że dzisiejsi trenerzy, jak i amatorzy sportów w celu poprawy osiągów powinni się skupić na szukaniu obciążeń, które będą wprowadzały tętno sportowca w pewien próg, dzięki temu atleta nie ulegnie przetrenowaniu w trakcie treningu, ale będzie wstanie przygotować swoją formę na zawody
    mój e-mail: argerom@gmail.com

  • Zegarek Polar ma funkcji wiele,
    Więc bardzo bym go chciała drodzy przyjaciele,
    Świetny jeśli chcesz biegać i poty wylewać,
    Świetny dla sportowców i amatorów, którzy o tętno swe bardzo dbają. Dzięki Polarowi o zdrowie zadbasz, kondycję poprawisz,mięśnie wyrzeźbisz, więc dłużej się nie waham i komentarz piszę, liczę na łud szczęścia i bardzo się z wygranej ucieszę 🙂

    Mierzenie tętna moim zdaniem poprawia efektywność treningu, bo dajemy z siebie więcej, zachęca do większej ilości ruchu w ciągu całego dnia, zaspokaja ciekawość na to ile dany trening spala kalorii (co dla części osób jest wyrocznią, czy trening był dobry, czy nie). Mierząc tętno będziemy układać lepsze, bardziej sprecyzowane pod nasz cel treningi.

    magdalena2003@interia.eu

  • KingaU

    Uważam że warto używać monitorów aktywności jest idealnym motywatorem! Podczas gdy zabija nas rutyna i zakładamy że coś nam nie wychodzi, nie pomaga, dzięki takiemu obserwatorowi jesteśmy w stanie uwierzyć, że jednak prace którą w to wkładamy, serce oraz czas, nie idzie na marne lecz pomaga w samokształceniu i samodoskonaleniu. Nic bardziej nie motywuje człowieka jak pozytywne efekty jego pracy. Kto z nas nie czuł radości i frajdy z osiągniętych efektów? Jest to coś, co daje motor do działania i nadaje niekiedy sens instnienia i działania. Dlatego mówię smartbandom zdecydowane „TAK”!!!
    E-mail: urzedowska.kinga@gmail.com

  • W aktywności fizycznej, zwłaszcza jeśli chcemy coś konkretnego osiągnąć, zdawanie się na przypadek to pewne ryzyko.
    Chudnąć szybko?
    Chudnąć z głową!
    Czyli bez wątpienia zdrowo
    A wiedza o intensywności ćwiczeń odpowiedniej dla naszego organizmu na pewno by mi w tym pomogła 🙂

  • SecurityMan

    Monitorowanie aktywności to ważna rzecz, pozwala nam wychwycić przeciążenia organizmu lub jego nie optymalne wykorzystanie. Taki monitor aktywności przydał by się mojej koleżance która przy drobnej posturze i bardzo małej ilości zjedzonego pokarmu w ciągu dnia aż kipi energią, w sumie mi by pomógł stwierdzić czy ona napewno jest człowiekiem a nie małym robotem 😉

  • Adam

    Żeby dowiedzieć się że od lodówki do łóżka wcale nie jest tak daleko jak Ci się wydawało.
    msialk@gmail.com

  • Kuba

    Dlaczego warto? Bo ZAWSZE warto kontrolować to, co dzieje się z ciałem. Do krokomierza w telefonie świetnie pasowałby zatem taki Polar – nie tylko na zimę.. 😉

    email: freso@10g.pl

  • Ania

    Odpowiedź jest prosta ☺ mogę zmierzyć się z samą sobą! Od dwóch miesięcy trenuje z Tobą Marto i nie chce być „oszukistą” chcę móc sprawdzić czy rzeczywiście dawałam z siebie wszystko czy tylko co drugą pomkę albo żabkę, których nienawidzę zrobiłam. Chce walczyć o każdą dodatkową kalorie i zrobiony krok. Jestem leniuchem ale ambitnym i wiem, że taki monitor mnie zmotuwuje i pozwoli aktywniej i zdrowiej żyć

  • Ania

    Warto! Bo zamiast windy wybiorę schody, do sklepu pójdę pieszo, a nie jak zawsze autem. W czasie pracy coś mi przypomni żebym wstała z fotela i wybrała tym razem najdalej położoną drukarkę. Na treningach będę dawać z siebie 100% bo zegarka nie oszukam. Dam się wciągnąć w grywalizacje z samą sobą aby osiagać z każdym treningiem coraz wiecej. Będę mogła monitorować swoją dzienną aktywność i postępy żeby z każdym dniem być coraz bardziej fit

  • Dorota

    Dlaczego?
    Bo gdy spalam kalorie
    Polar sprawdza czy tętno w normie
    Wyliczy ile kroków zrobilam
    Czy się w ciągu dnia nie leniłam
    Miło spojrzeć na kolorowy wyświstlacz
    Mówi mi co się polepsza
    Sprawdzi czy trening dobrze zrobiłam
    Czy odpowiednio serce zmęczyłam
    Będąc na nadgarstku mojej ręki w nocy
    Powie mi rano czy będę miała dużo mocy
    email: dorgarb@gmail.com

  • Ewelina

    Polar – super urządzenie – umożliwia mi liczenie.
    Lepszy jest niż kalkulator, bo pozwala liczyć z pasją.
    Każdy krok i podskok mały, skłon i spacer, trening cały.
    Rolki, łyżwy, triathlon cały, marszobiegi, interwały.
    Nic nie stoi na przeszkodzie, by kalorie spalać w wodzie.
    Trzeba włączyć dobry tryb, już sumuje wszystko w mig.
    Trening trzeba kontrolować i organizm swój szanować.
    Tu zegarek dopilnuje,by się ruszać. Jak kto umie.
    Za zbyt długie siedzenie wyraźnie grozi pipczeniem.
    Wszystkie cele wyznaczone z chęcią będą wypełnione.
    Trening z Martą zakończony, więc i Polar zadowolony.

    Motywacji mam od groma, brak mi tylko aktywności monitora 🙁
    Wtedy nic nie powstrzyma mnie, by być fit. Tak jak chce!
    Fit codziennie, fit na co dzień.
    Droga Marto, pomóż mi z Polarem być
    Codziennie Fit <3

  • Agata17ko

    Monitor aktywności = motywator,
    do tego nieprzeciętny tętna regulator,
    każdy kto rusza się choć trochę
    na taki sprzęt ma ochotę!
    Gdy na spacer idę z kijkami,
    zastanawiam się nad krokami
    czy dużo czy mało czy więcej
    telefon tego nie pokaże- załamuje ręce!
    A gdy w góry wędruje
    głód wiedzy po prostu czuje
    Ile na Kasprowy kilometrów zrobię
    On mi to na pewno powie!
    A gdy do pracy lekko spóźniona biegnę
    wiem, ze z monitorem nie polegnę,
    on mi pokaże Mój puls i da znak zwolnij
    a na miejscu dużo wody sobie golnij!
    Tak właśnie aktywności monitor działa
    każdego aktywnego zadowala!

    agata.17ko@wp.pl

  • kinnius

    Moim zdaniem monitorów aktywności nie tylko można ale i powinno się używać, chociażby dla kontrolowania własnego zdrowia, monitorowania jak każdy kolejny trening i aktywność wpływa na nas. Co więcej uważam, że szczególne znaczenie monitor aktywności ma nie tylko w początkowych etapach naszych różnych aktywności ale także tych późniejszych, kiedy ćwiczymy już dłużej, intensywniej – dzięki takiemu gadżetowi możemy porównać swoje postępy, sprawdzać własną efektywność i ciągle mieć pod okiem swoje zdrowie i to czy czasem nie przesadzamy z ćwiczeniami i czy organizm jest w stanie tym ćwiczeniom podołać. Myślę, że jest to doskonała i wręcz niezbędna alternatywa nie tylko dla tych mega zaktywizowanych, ale także dla tych co planują rozpocząć np ćwiczenia lub obudzić w sobie jakąś nową sportową pasję 🙂

    Sama uwielbiam pokonywać długie dystanse na rowerze i gdybym mogła korzystać z takiego monitora aktywności, to myślę, że jeżdżenie na rowerze nie byłoby tylko pasją ale i świadomym, kontrolowanym i rozsądnym jeżdżeniem, a to przecież najważniejsze – jak coś robić to z pasją i z głową 🙂

    kinga8252@gmail.com

  • Aleksandra

    Dlaczego warto używać monitorów aktywności? Aby widzieć i cieszyć się ze swoich postępów. Motywuje to do dalszych działań i również do tego aby się udoskonalać, być po prostu lepszym i silniejszym. Używanie tego typu sprzętów ułatwia nam dotarcie do wyznaczonego celu.
    W tym roku byłam na zawodach z lekkoatletyki. Polepszyłam mój wynik lecz ten postęp w porównaniu z wynikiem moich rywalek był niczym. Z tego powodu chcę im dorównać by móc w przyszłym roku stanąć na podium. Wierzę w to, że monitorowanie aktywności pomoże mi pokonać próg, jaki sobie postawiłam. Nie mam trenera ani specjalnych zajęć, jestem zdana na samą siebie. Gdy będę mogła monitorować aktywność uzyskam możliwość do dokładniejszej kontroli nad biegiem, treningiem. Taka mała rzecz może zmienić moją drogę do mety. Ułatwi mi ją i sprawi, że będę czuć większą satysfakcję z moich postępów.
    Potrzeba mi takiej pomocnej ręki, bo bycie Zosią Samosią nie zawsze popłaca.

    olcia.k0107@gmail.com

  • Wiki

    Według mnie to jest potrzebne wtedy, kiedy naprawdę nam zależy na osiągnięciu jakiegoś celu. Bo jak na przykład ktoś chce po prostu rekreacyjnie uprawiać sport to nie jest to wymagane. Ale np: tak jak ja chce się tym bardziej interesować i osiągnąć swój cel to przydałoby mi się takie urządzenie. Jednym słowem – WARTO! takie coś posiadać aby nawet po prostu monitorować swoje osiągnięcia 🙂

  • Magda

    Dlaczego warto używać monitorów aktywności?
    Każdy z nas ma czasem takie chwile, w których myśli: mam dość, rzucam to, nie dam rady. Wtedy wielu się poddaje, jednak ktoś zawsze walczy dalej. Nieważne, ile razy upadnę, liczy się to, ile razy się PODNIOSĘ. Monitorując swoją walkę o lepsze życie, czerpię satysfakcję z tego, że się spełniam. Podejmuję działania w dążeniu do celu. Realizuję się, kształtuję charakter. Każdy kolejny krok, skok, trening, szybsze uderzenie serca wyświetlone na ekranie jest dla mnie paliwem. Daje uczucie o wiele lepsze od siedzenia przed telewizorem. Daje niezłego kopa i mówi ,,tak trzymaj”.
    Mój e-mail: magda.aleksiejuk@wp.pl

  • Kędzia

    „Polar A360 – Inwokacja”
    Polarze! Zegarku Drogi! Tyś jest samo zdrowie!
    Ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
    Kto Cię wygra. Dziś przydatność Twą w całej krasie,
    Chętnie opisuję, bo zdobyć wygraną da się.
    Polarze Niebieski, Tyś stróżem naszej aktywności,
    Monitorujesz sen, nie pomijając minut bezsenności.
    Zdrowie nam ochraniasz, bo sen jest równie niebagatelny,
    Co bieganie, jazda rowerem, czy spacer niedzielny.
    Dzięki Tobie wiemy, jak długi i jakiej jakości
    Wypoczynek nocny miały nasze kości.
    Dlaczego jeszcze warto mieć Cię w posiadaniu?
    Bo mierzysz spalone kalorie, nie tylko przy bieganiu.
    A to równie ważne, gdy ktoś dba o zdrowie i sylwetkę,
    Pomoże w wyborze: zjeść lekką owsiankę, czy pszenną bagietkę?
    A kiedy stanie się tak, że z rozsądkiem wygra bagietka,
    Spalimy ją z Tobą, licząc kroki – nie wystarczy setka.
    By zachować sprawność dziesięć tysięcy na dzień – to norma.
    Z Tobą liczenie to pestka, a nie okropność potworna.
    Na treningu dodajesz motywacji, przymnażasz radości,
    Gdy na Twym wyświetlaczu znów pobity rekord gości.
    Przeglądając postępy i podsumowania
    Przypomnisz nam jakie pokonaliśmy wyzwania.
    Bieganie z telefonem w ręce? To historia – Ty ją zmieniasz
    Wysyłając nam na treningach sprytne powiadomienia.
    Mrugasz do nas kolorowym okiem, wygląd masz radosny,
    Motywujesz przez rok cały, nie tylko w czasie wiosny.
    Trening aerobowy? Cardio? Interwały?
    Tętno nam pokażesz, Ty jesteś wspaniały!
    Wspierasz nas całą dobę Najlepszy Przyjacielu.
    Takich jak Ty jest w życiu niewielu.
    I masz wspólniczkę, aplikacja z niej ciekawa,
    Polar Flow – z Wami świetna jest zabawa.
    Podsumowując: Polarze, Monitorze aktywności, jesteś obłędny!
    Czy ktoś masz jeszcze wątpliwości, że jesteś mi niezbędny?

    Mail: agadob91@gmail.com
    PS. Przepraszam za mój długi wywód, ale nie dało się krócej opisać wszystkich zalet tego zegarka 🙂

  • Kamila Orzechowska

    Od 20 lat choruję na cukrzycę. W tej chorobie ważne są nie tylko zastrzyki z insuliny, ale również jedzenie i wysiłek fizyczny. Wysiłek jest nie doceniany w cukrzycy, ale zapobiega insulinooporności, ułatwia wchłanianie węglowodanów i zapobiega otyłości, która szczególnie groźna jest dla cukrzyka. Dzięki czujnikowi aktywności na pewno łatwiej było by kontrolować chorobę, polepszyć jakość i długość życia mimo choroby. Zwłaszcza gdy ma się 2-miesięcznego aniołka- dla którego trzeba żyć i trzymać formę.

  • Ok, przyznaję bez bicia (czy też może raczej tortur w stylu „machanie przed oczami kawałkiem ciasta, a rączki za krótkie”). Monitory aktywności uważałam za totalną fanaberię. Ot, kolejny gadżet, coby każdy widział, że panna taka fit fajna maniaczka i w ogóle… I uważałabym tak dalej, gdyby życie nie kopnęło mnie w przysłowiowe cztery litery. Nie, nie będzie wierszyków (nie lubię i nie umiem, a przynajmniej nie takich, które miałyby jakąś wartość artystyczną). Będzie za to dawka prywaty. Jest mnie z lekka za dużo (z czego to wynikło, oszczędzę, bo musiałabym tu wrzucić esej co najmniej). Latami nie miałam problemów z ogarnianiem własnego ciała, ale niestety, od dwóch lat się męczę. Ot, przedwczesna menopauza przyszła i stwierdziła, że namiesza mi, bo pewnie się nudzę i przyda mi się rozrywka. Ale do rzeczy – jeszcze kilka lat temu nie doceniałam faktu, jak istotne jest to, aby wiedzieć, czy wykonywane treningi rzeczywiście przynoszą efekt, czy są prawidłowe, jak naprawdę reaguje na nie nasze ciało. Bo okazało się, że mogłam się spocić ja prosiak, zasapać jak utuczony bernardyn po aportowaniu, a do tego ciasto oglądać tylko przez szybę, a tłuszcz jak się trząsł na moim ciele, tak dalej się trzęsie. No i męczyłam się durnymi dietami, zmieniałam aktywności, często robiłam sobie krzywdę za dużym wysiłkiem (psychiczną, no bo komu się chce doprowadzać się do stanu rozpuszczonej galarety czołgającej się pod koniec dnia, a efektów i tak brak; no i fizyczną, bo kontuzję, kołatanie, omdlenia…). Wydawało mi się, że im mocniej tym lepiej. A tu lipa.

    Dlatego bardzo nieodkrywczo przyznać muszę, że warto korzystać z monitora aktywności przede wszystkim dlatego, aby dbanie o siebie nie zmieniało się w katorgę. Aby przynosiło efekty, a i dzięki temu podnosiło poziom radości z wysiłku fizycznego.
    A jeśli do tego gadżet fajnie się prezentuje, to… Właściwie niby dlaczego miałoby to być coś złego, hm?

  • Dorota

    Dlaczego?
    Bo gdy spalam kalorie
    Polar sprawdza czy tętno w normie
    Wyliczy ile kroków zrobiłam
    Czy się w ciągu dnia nie leniłam
    Miło spojrzeć na kolorowy wyświetlacz
    Mówi mi co się polepsza
    Sprawdzi czy trening dobrze zrobiłam
    Czy odpowiednio serce zmęczyłam
    Będąc na nadgarstku mojej ręki w nocy
    Powie mi rano czy będę miała dużo mocy
    E-mail: dorgarb@gmail.com

  • Oliv

    Takie urządzenia każdy chciałby dostać,
    by każdą sekundę życia aktywnie wykorzystać!
    Sprawdzanie postępów pełni ważną motywację,
    by mieć zdrowe ciało – nie tylko w wakacje!
    Bardzo ważna jest także kontrola wyników,
    do tego nie potrzeba tysiąca dzienników!
    Te rzeczy pozwoli kontrolować owy zegarek,
    by w przeszłości nie trafić pod opiekę pielęgniarek!

    Mimo iż napisałam krótki wierszyk, chciałabym jeszcze napisać ogólnie – dlaczego warto używać takich urządzeń. Chociaż mam dopiero 16 lat, to moja wiedza na temat aktywności fizycznej i zdrowego żywienia jest bardzo duża. Takiego zegarka, jeszcze nie posiadałam, ale posiada moja przyjaciółka, która tak jak ja – zakochała się w bieganiu. Ten zegarek pozwala stawiać sobie coraz wyższe poprzeczki, bo dzięki niemu można kontrolować swoje dotychczasowe postępy. Stanowi to naprawdę ogromną motywację, bo widzisz, że z dnia na dzień stajesz się coraz lepszy, możesz coraz więcej. Niestety, gdy biegamy ja nie jestem w stanie dokładnie kontrolować swoich postępów, dlatego biorę udział w tym konkursie 😉 Swoją pasją zaraziłam również mamę, więc gdy uda mi się wygrać, będę z niego korzystać razem z nią!

    Życzę powodzenia pozostałym osobą biorącym udział w tym konkursie <3
    oliwia_brylowska@interia.pl

  • Wiktoria Stawarczyk

    Zegarek polar jest moim marzeniem,
    Jest cudowny, jest mym spełnieniem.
    Jak mało który ma funkcji wiele,
    Pasuje do stroju sportowego, i do sukienki w niedziele
    Niezwykły to gadżet, który nie tylko czas wskazuje,
    Potrafi mierzyć tętno,
    I z całego dnia aktywność monitoruje.
    Zmierzy nawet kroki i wysiłek fizyczny,
    Dzięki temu nasz umsł ma spokój psychiczny.
    Zegarek przydatny wręcz fantastyczny,
    Nie tylko zgrabny a też praktyczny.
    Dlatego warto mieć taki gadżet,
    bo ma on naprawdę wiele zalet.

  • Elizka

    Monitor aktywności nie jest niezbędny do tego aby uprawiać sport ale daje nam możliwość świadomego trenowania. Dobrze wykorzystany pozwala osiągnąć 100% swojej sprawności na profesjonalym poziomie.Poniżej to co według mnie najlepiej określa zalety jego wykorzystania.

    Pokonywanie własnych rekordów
    Osobisty trener
    Liczby-niezbędne do określenia zapotrzebowania na kalorie
    Analiza
    Rozwój

    P.S. Kolejność przypadkowa ;).

  • Joanna M.

    „Złote myśli Zdzichy”

    Jestem Zdzicha, ledwo dycham
    Jak tu sprawdzić czy oddycham?
    Jak tu sprawdzić czy puka serce?
    Tak myśli Zdzicha, leniwa wielce

    Pójdę pobiegać w mych nowych butach
    A kiedy będę po tym wypluta
    Zerknę na monitor ten mój na ręce
    I sprawdzę czy jeszcze puka mi serce

    I krzyknę wtedy: „O rety, żyję
    Serce mi całkiem szybko też bije
    Ciśnienie mam nawet całkiem do rzeczy
    Czyli nie muszę jeszcze się leczyć”

    Warto korzystać więc z monitora
    Co przekona do ruchu każdego stwora
    Nawet takiego leniwego jak ja
    To mówi Zdzicha, tak właśnie ja!!!

  • Joanna M.

    „Złote myśli Zdzichy”

    Jestem Zdzicha, ledwo dycham
    Jak tu sprawdzić czy oddycham?
    Jak tu sprawdzić czy puka serce?
    Tak myśli Zdzicha, leniwa wielce

    Pójdę pobiegać w mych nowych butach
    A kiedy będę po tym wypluta
    Zerknę na monitor ten mój na ręce
    I sprawdzę czy jeszcze puka mi serce

    I krzyknę wtedy: „O rety, żyję
    Serce mi całkiem szybko też bije
    Ciśnienie mam nawet całkiem do rzeczy
    Czyli nie muszę jeszcze się leczyć”

    Warto korzystać więc z monitora
    Co przekona do ruchu każdego stwora
    Nawet takiego leniwego jak ja
    To mówi Zdzicha, tak właśnie ja!!!

    joanna.monika.mikolajczak@gmail.com

  • Weronika

    Zdawać sobie sprawę a wiedzieć to duża różnica. Lepiej zobaczyć jak pracuje twoje serducho, niż zdawać sobie jedynie sprawę, że wali jak oszalałe w klatce piersiowej – pamiętajmy, że podczas treningu, a nie na widok drugiej połówki! 🙂

    • Amelia

      Marta! Einstein byłby z Ciebie dumny! POTRAFISZ COFNĄĆ CZAS!
      Słowa te pisze bowiem 33 latka o wieku metabolicznym 19 lat 🙂 Dzięki Twoim ćwiczeniom od sierpnia zrzuciłam 13 kg, wczesną wiosną dodałam do nich bieganie z siłownią i waga spadła o kolejne 7 co daje łącznie 20 kg… Dziękuję! poprawiłaś moją kondycję i niebotycznie wzmocniłaś samoocenę 🙂
      A dlaczego warto używać monitora aktywności? Mam dwa powody: 1. Skoro już przed lustrem widzę szczupłą, sprężystą, uśmiechniętą kobietę to warto zadbać o jej kuszącą rzeźbę a do tego podczas ćwiczeń należy monitorować tętno (najlepiej na proponowanym i sprawdzonym przez Ciebie sprzęcie) 2. Zmiana rozmiaru z 42 na 36 to kompletna wymiana garderoby… a ten zegarek pasowałby doskonale do moich szaro-chabrowych spodenek treningowych 🙂
      Pozdrawiam i życzę Wam Dziewczyny powodzenia! a-melie@outlook.com

  • Kowalkowska

    Młody człowiek myśli:”Całe życie mam przed sobą!
    Jestem niezniszczalną osobą.
    Mogę jeść co chcę,biec jedynie na przystanek
    Siedzieć więcej od księgarek.
    Na zdrowe życie mam jeszcze dużo czasu
    O co z byciem fit tyle hałasu?”
    O Twoje życie,bez bólu i cierpienia
    I na onkologicznym oddziale marnienia.
    Ja dbam o siebie nie potem,lecz już
    Chcę być silna jak Posejdon-władca mórz.
    Z zegarkiem wstanę,dresy i buty włożę i ruszę w drogę
    A po drodze krzyknę światu i sobie:”Wszystko mogę!”
    Pozdrawiam
    E-mail:olka73@autograf.pl

  • N.

    Monitorowanie aktywności to przede wszystkim motywacja. Cyferki motywują, sprawiają że chcesz robić co raz więcej. Dodatkowo wiesz jak pracuje Twój organizm. Wiesz czy trening był dobry, czy dzień został spędzony aktywnie. I już nie ma wymowek. Wszystko jest wiadome. Ma się pełna kontrolę i można szybciej poprawiać wyniki.
    Od dawna zastanawiam się nad kupnem takiego zegarka. Póki co cena mnie odstrasza, ale zależy mi na kontroli własnego ciała.
    Mój email: eleenaver@gmail.com

  • Jeśli ćwiczysz, jasne jest że chcesz wiedzieć jak ci poszło. Cyferki na ekranie dają porządnego kopniaka motywacyjnego. Jeśli pokazują, że się trochę obijaliśmy to następnym razem dajemy z siebie maximum.Jeśli jest w miarę ok to podczas kolejnego treningu robimy wszystko żeby było perfect. Jest naszym osobistym trenerem wszystko dokładnie pokazuje ale też wymaga. Lecące kalorie uszczęśliwią każdego kto chce zgubić parę kilo.Jeśli biegamy i widzimy,że do kolejnego kilometra nie zostało daleko to spinamy pośladki i biegniemy dalej.

  • Marta Król

    Monitory aktywności to nasze pierwsze naoczne efekty! Postępy, które robi nasz organizm, zmiany oraz dokładne kontrolowanie tego co zaczyna się JUŻ dziać! Wpływają na nasz umysł, samoocenę, pozwalają cieszyć się zalążkiem naszego wysiłku. Efekty od wewnątrz, te drobne zmiany są najważniejsze, bo wpływają na całość naszego organizmu. To one sprawiają, że mamy motywację by sięgać po więcej. Właśnie to jest odpowiednim powodem, by używać monitorów aktywności; motywacja, ale też otwarty umysł na to by dawać z siebie więcej.

  • dorota54

    Monitor aktywności to mój gadżet drogi, mój dzień bez niego byłby smutny i ubogi.
    Każdy mój ruch i krok sprawnie dzięki niemu monitoruję, szybko biegam i sprawnie się czuję.
    Na nadgarstku mi stale towarzyszy i mnie motywuje, przez niego moje zdrowie i aktywność wibruje.
    Stan ćwiczeń jest ważny, ale musi być rozważny. Nie forsuję się ponad miarę, bo nie pasuję na figlarę.
    Gdy monitor wskaże na ekranie, że wszystko jest ok, wtedy zwiększona aktywność fizyczna mi towarzyszy i frajdy ze sportu nie przyciszy. Monitor aktywności również powoduje, że chcę się doskonalić i rekordy buduję.
    Mierzy tętno i kalorie spalone, w prezencie dostaję ciało giętkie i udoskonalone. I tak sobie przez życie razem idziemy i mam nadzieję, że jeszcze długo ze sobą poćwiczymy i będziemy.

    e-mail: dorota5455@poczta.fm

  • … bo najważniejszą rzeczą jest informacja … również informacja, która pozwala nam na zwiększanie wiedzy o naszym organizmie i właściwe kontrolowanie naszego ciała …

  • Hej 🙂 Myślę, że kontrolowanie swojej aktywności jest bardzo istotne, jeśli chcemy o siebie dbać. Uważam, że aktywność fizyczna, zarówno w trakcie treningu, jak i taka codzienna pozatreningowa, jak chodzenie do sklepu czy na zajęcia, powinna służyć przede wszystkim zdrowiu. Efekty, jakie daje zrównoważona dieta i aktywny styl życia są wspaniałe i dostrzeganie różnic w zmieniającym się z biegiem czasu ciele jest niezwykle motywujące, ale dla mnie tym, co motywuje najbardziej jest zdrowie. W fit życiu odnalazłam to, czego szukałam przez większość życia – sposób na odreagowanie po ciężkim dniu, na poprawę nastroju i szybką pobudkę w poranki, kiedy nic się nie chce, na rozgrzewkę w zimne, zimowe popołudnia, a przede wszystkim po prostu na zrobienie czegoś dobrego dla siebie. Sprawne ciało pozwala nam spełniać marzenia, więc warto odpowiedzieć mu tym samym i traktować je dobrze. Jeśli dołożymy do tego racjonalne odżywianie to efekty przyjdą same, z uśmiechem na twarzy. Świadomość tego, że dobrze obchodzę się z tym, co otrzymałam od moich rodziców – życiem i sprawnym ciałem jest przepięknym uczuciem. Monitory aktywności pozwalają na poznanie swojego ciała i to jest w nich najlepsze. Nie trzeba być według mnie zawodowym sportowcem, by mieć potrzebę dowiedzenia się czegoś więcej o swoim ciele i zdrowiu. Polar pomaga do regularnych treningów i dobrego jedzenia dorzucić większą świadomość samego siebie, a to bez wątpienie przynosi jeszcze lepsze skutki. To tak jak z przyjaciółmi – im lepiej kogoś znasz i im więcej o kimś wiesz, tym łatwiej jest mu sprawić przyjemność, pomóc i tym lepiej spędza Wam się razem czas. Jestem zdania, że w podobny sposób trzeba podchodzić do swojego ciała, pokochać je i zaakceptować, tak jak kochamy i akceptujemy najlepszego przyjaciela i robić to, co sprawia mu radość. Monitorowanie swojej dziennej i treningowej aktywności, swoich stref tętna, liczby spalonych kalorii i efektywności treningu sprawia, że możemy lepiej ułożyć plan treningowy i wyciągnąć 120% robiąc to, co kochamy. 🙂
    Poniżej rozmazany dowód na to, na ten wspomniany „uśmiech na twarzy” 😀
    https://zapodaj.net/ed87621e75d81.jpg.html
    e-mail: aleksandra.modrzejewskaa@gmail.com

  • Zoltan44

    Dlaczego warto używać monitorów aktywności?

    Biegam dla zdrowia, bardzo to lubię, ćwiczę odcinki krótkie i długie. Nie przeszkadza mi nawet załamanie pogody – zawsze do startu jestem gotowy.

    Czy trasa krótka, czy też daleka, zawsze na mecie medal już czeka. Lecz satysfakcję największą czuję, kiedy królewski dystans pokonuję.

    Nie straszne ściany i wielkie zmęczenie, do mety szczęśliwy śmigam niestrudzenie. Gdyż  startować w biegach to duma i szkoła, doświadczenie, którego nic zastąpić nie zdoła.

    A podczas tych wszystkich startów i do nich przygotowań, warto używać Polar’a monitorów aktywności. By śledząc puls i tempo, dystans i kadencję, móc jak najwyższe osiągać prędkości.

    By zawsze dawać z siebie wszystko i z dnia na dzień poprawiać swe wyniki, przydają się niezmiernie z Polar Flow wykresy i statystyki.

    Do tego porcja motywacji i rzetelne tworzenie planów treningowych – to jest klucz do osiągania celów sportowych!

  • Monia

    Warto używać monitorów ponieważ pomagają osiągnąć zamierzony cel. W moim przypadku 30 kg mniej- każda pomoc mile widziana

  • paulina_izd

    Warto monitorować swoją aktywność, ponieważ możemy wtedy na bieżąco śledzić nasz progres, który z kolei motywuje nas by ćwiczyć dalej. Monitorowanie aktywności pomaga nam też uniknąć błędów w ćwiczeniach oraz stagnacji. Mówi o tym mój autorski wierszyk, który przedstawia moją historię:

    Kiedyś bez pomiarów tętna ćwiczyłam,
    bardzo się wtedy przy tym męczyłam.
    Powtórzeń ćwiczeń robiłam setki,
    łykałam też odchudzające tabletki.
    Lecz moja waga ciągle w miejscu stała,
    kondycja także wciąż była mała.
    Wtedy na blog Marty trafiłam,
    jej plan treningowy tam podpatrzyłam.
    Robionych powtórzeń zmniejszyłam ilość,
    zwiększyłam za to ich intensywność,
    Tętno mierzyłam, wytrwała byłam,
    pierwsze efekty wnet zobaczyłam.
    Gdy więc aktywność monitorujesz,
    wówczas z treningów nie zrezygnujesz.
    Bo postęp swój widzisz jak na dłoni,
    a to do dalszych ćwiczeń Cię skłoni.

    paulinaizdebskax@gmail.com 🙂

  • Monika R.

    Dlaczego warto używać monitorów aktywności?
    Dlatego, że pozwalają osiągnąć coś, co, jak przekonałam się na kursie tańca towarzyskiego rozpoczętym kilka miesięcy temu, jest niesamowicie ważne – świadomość własnego ciała. Można naprawdę wkładać w coś całe serce i starać się z całych sił, ale czasami potrzeba nam jeszcze odrobiny wiedzy teoretycznej o ruchu i działaniu ludzkiego ciała. Pamiętam pierwszy raz zatańczoną rumbę. Do dziś na to wspomnienie chce mi się śmiać, bo nie tylko podejrzewam, że wyglądałam jak pokraka, ale wręcz jestem o tym przekonana (w końcu, o zgrozo, podglądałam się troszkę w lustrze). Kiedy więc poprosiłam instruktora, aby jeszcze raz i bardziej szczegółowo wytłumaczył i pokazał mi każdy ruch, coś nagle zaskoczyło. Zaczęłam odkrywać nowe możliwości, przekonywać się, że potrafię się poruszać w sposób, o który nigdy bym się nawet nie podejrzewała. Swoją drogą czy to nie zabawne, że w rumbie wykorzystuje się te same mięśnie brzucha, które biorą udział w dziurkowaniu dziurkaczem dokumentów? Dowiedziałam się o tym już następnego dnia w pracy, kiedy nagle odkryłam, że wpięcie dokumentów do segregatora wcale nie wymaga tylko pracy rąk (ach, te zakwasy!) 😀
    Poza tym kogo nie motywuje dzienny poziom aktywności do wykonania? No może i kogoś nie, ale ja jestem osobą lubiącą jasno sprecyzowane cele i zakreślone krateczki codziennych wyzwań. Dziś ruszałam się o wiele za mało? Dobrze, w takim razie jutro moim celem będzie pokonanie dzisiejszego wyniku. Pojutrze zdecyduje się na jeszcze odrobinę większą aktywność. Tak, by małymi kroczkami dojść do realizacji tego, co sobie wyznaczę. A zwiększenie ruchu bardzo by mi się przydało, co zresztą próbuję już w swoim życiu wprowadzać.
    A dlaczego warto mieć Polara A360? Bo jest po prostu śliczny. A ja, jako typowa kobieta, wprost uwielbiam mieć śliczne, dziewczyńskie rzeczy, dodatki i gadżety. I pierwsze na co zwracam uwagę to fakt, że świetnie pasowałby do sukienki… 😀 A jako fanka pływania mogłabym zabrać go na basen, bo jest wodoodporny! Ideał, a podobno ideały nie istnieją 😀

    monikarudnik0@gmail.com

  • Artur Ch.

    Moja ukochana tak o po ludzku jest w ciąży
    ,więc wolałbym być pewny ,że swojego organizmu nie przeciąży.
    Zmierzy tętno będzie bezpieczna i malutki wyjdzie zdrowy
    ,gdy załozy tak po prostu smart polar dla ochrony.
    Tatuś na bank będzie happy ,sprawdzi towar i poleci
    ,a parn nowych coraz więcej co chce zadbać o swe dziecię.
    Trudny okres to dla obu ojciec w praca , mama w domu
    ,więc naprawdę lepiej wiedzieć co tam w środku wciąż się dzieję.

  • KasiaK

    Dzisiaj ciężki dzień. Praca, nauka…. w końcu zaczęła się sesja!!! No i do tego wszystkiego jeszcze ta przeklęta magisterka! Terminy gonią, a ja? A ja chciałabym w tym całym pędzie, a w sumie zasiedzeniu przy książkach znaleźć czas na trening! Wiem, że dzisiaj nie dam rady… Chyba, że wybiorę się do siłowni czynnej 24h/7, ale czy to ma sens? Sen też jest potrzebny! Pójdę chociaż na krótki spacer do warzywniaka… Przecież zwykły spacer też może stać się idealnym sposobem na spalanie kalorii! Przebyte kilometry pomiędzy pracą, uczelnią i domem. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z tego, że szybki marsz może przybliżyć mnie do bycia fit! Nie zdawałam sobie sprawy z tego dlatego, że nie wiedziałam o istnieniu pulsometru Polar!! Teraz będę mogła na bieżąco kontrolować ilość kroków zrobionych w ciągu dnia i spokojnie usiąść przy książkach z satysfakcją, że dbam nie tylko o psyche, ale również o ciało!

  • Aga

    Motywacja to z pewnością rzecz, z której brakiem borykają się wszyscy. Jej brak jest często spowodowany niewłaściwie dobranym ćwiczeniami i niemożnością osiągnięcia założonych celów. Niestety, dalej to może prowadzić do zniechęcenia, a nawet porzucenia ćwiczeń, z czym chyba każdy z nas miał styczność. ) Zegarek oferowany przez firmę polar pozwala na dostrojenie swoich ćwiczeń pod siebie, tak aby zoptymalizować trening, a co za tym idzie efekty z niego wynikające. Ponadto, warto zauważyć, że monitoring tętna zwiększa bezpieczeństwo treningu i może zapobiec przekraczaniu dopuszczalnych ograniczeń tętna związanych z wiekiem. Podsumowując już krótko i na temat: sądzę, że zegarek polar jest narzędziem niezwykle przydatnym dla każdego. Począwszy od osób, dla których aktywność jest chlebem powszednim, jak i dla poszukiwaczy motywacji, czyli osób takich jak ja.

    aga1_60@o2.pl

  • jbee

    Jak dla mnie monitorów aktywności warto używać ze względu na dwie rzeczy. Pierwszą jest wygoda: wszystko co potrzebujemy mamy upakowane w zegarek który w żaden sposób nam nie przeszkadza, jakiejkolwiek aktywności byśmy się nie podjęli. Po drugie czarno na białym wskazuje nasz wysiłek, więc koniec z oszukiwaniem samych siebie, koniec z ,,nie dam rady” odbijającym się echem w głowie. Jasne że dasz, osiągnęłaś dopiero 70%. Tak samo w drugą stronę, bo nie ma sensu się przeforsowywać, bo jak wiadomo więcej i mocniej nie zawsze znaczy lepiej. Dokładniej wszystko przedstawiłam na obrazu do którego link poniżej :]

    http://images.tinypic.pl/i/00909/g895cfs9nl2z.jpg

    mail: szansadlasera@gmail.com

  • Matis

    Monitor aktywności POLAR powinien trafić do mnie, gdyż codzienna aktywność fizyczna nie jest mi obca. Jako strażak, codziennie w pocie czoła trenuję, by być w formie i móc nieść pomoc innym. Czy to kotek uwięziony na drzewie czy dziecko wraz z mamą w płonącym mieszkaniu, zawsze muszę mieć kondycję, by podołać wszelkim przeciwnościom losu. Dlatego właśnie POLAR okaże się świetnym narzędziem pomocnym w treningach. Będę mógł na bieżąco monitorować swoje tętno i parametry biegowe, co pozwoli mi na usystematyzowanie treningów, a przez to osiąganie jeszcze lepszych wyników.

    mateusz.szymczak@onet.eu

  • Monia

    Chcesz być piękny i gładki, nie ograniczając jedzenia czekoladki?
    Wyjawię Ci najlepszy sposób, lecz sekretny, by Twój brzuszek nie był więcej szpetny.
    Podejmij wyzwanie i zacznij z monitorem aktywności bieganie!
    On poprowadzi Cię przez Twój trening, byś był fit jak Marta Hennig!
    Już nie potrzebujesz tony sprzętu, a Twój trening przebiegnie bez zbędnego zamętu.
    Polar pokaże Ci spalone kalorie, zmierzy Ci tętno, dzięki temu odkryjesz uprawiania sportu piękno!
    Efektem będzie zadbana figura, to jest Twoja nowa natura!
    <3
    moniam1@vp.pl

  • Sara

    No cóż… mam kilka uzasadnień dla różnych osób 😀
    Może zacznę od osób SAMOTNYCH – taki monitor aktywności z pewnością stanie się twoim najlepszym przyjacielem. Pomyśl tylko – zawsze będzie przy tobie, nawet w trudnych chwilach. Będzie znał cię lepiej niż twoja własna matka, bo czy ona wie ile dzisiaj spaliłeś kalorii lub jakie miałeś najwyższe tętno? Nie wydaje mi się… Dodatkowo zawsze da wam dobrą radę co do treningu, nawet trener personalny nie wie ile dzisiaj spałeś! Chyba, że wie… to by było trochę dziwne…

    NIEZDECYDOWANI ROMANTYCY – jesteś osobą ciągle kimś zauroczoną? I w dodatku nie w JEDNYM kimś, a w KILKU ktosiach? Może któraś z tych osób jest ci przeznaczona, a ty nie wiesz, która. No, ale musisz kogoś wybrać… No, a taki monitor aktywności pokaże przy komu najbardziej wzrasta ci tętno 😉 i sprawa rozwiązana!

    To teraz może coś dla LENIWCÓW – zawsze kiedy spojrzysz się na taki zegarek odezwie się cichy głośnik w twojej głowie: „tak dawno nie ćwiczyłaś… wiesz co to oznacza – dodatkowe kilogramy… co z tego, że twojej mamie się podobasz – potrzebujesz chłopaka! Nie łódź się, ten kawałek sernika nie wejdzie w cycki, więc zbieraj tyłek i idź ćwiczyć!”

    To są typy które najbardziej potrzebują takiego zegarka 😀 mnie chyba można przypisać do leniwców 😛

    Jakby się jakimś cudem przydał to napiszę tu email (choć szczerze wątpię, że tak się stanie) – sarcia.fojt@gmail.com

  • olika

    Myślę że warto kontrolować naszą aktywność po przez monitory 🙂 Wykonują za nas prace bo obliczają za nas kalorie, kroki itp. Są pomocne przy treningach i na pewno mniej zawodzą niż aplikacje na telefonach 🙂 Dłużnej działają kolejny plus jak dla mnie ponieważ mój telefon ma słabą baterie 😉 A dlaczego chciałabym posiadać Polara360? Bo chciałabym zacząć bardziej profesjonalnie zająć się obliczaniem kalorii i aktywności fizycznej ! 🙂 A i myślę ze zmotywowałby mnie niekiedy do działania (w gorsze dni) 🙂

  • Ponieważ niesamowicie motywuje do działania, pozwala również na odpowiednie dobranie treningów, dozowanie wysiłku w sposób doskonale dopasowany do indywidualnych predyspozycji i możliwości. Na pewno pomógłby mi w walce z własnymi słabościami – jego noszenie mobilizuje do działania, codziennego ruchu i pokonywania samego siebie. Moja przygoda z byciem fit wymaga ode mnie cierpliwości i maksymalnego zaangażowania. Staram się jednak nie ‚zajeżdżać’ siebie wyrzeczeniami i walczyć o ładna sylwetkę zachowując dobry nastrój. Na pewno ten nastrój pomógłby mi zachować Polar A360. Nigdy nie będę miała figury modelki bo mam zupełnie inna budowę ciała, ale to nie znaczy że nie mogę zdrowo żyć i dobrze wyglądać. Testuje wszystkie możliwe formy aktywności dlatego nadszedł czas na zainwestowanie w narzędzia, które pozwolą przenieść moją aktywność na wyższy poziom. W tym właśnie pomagałby mi monitor aktywności. Dodatkowo jest śliczny i praktyczny. Pobudza ćwiczeniową kreatywność, a kto wie może służyłby również do innych celów …
    Pod linkiem krótki kreatywny komiks o zegarku Polar 🙂 (niestety nie wiedziałam jak wkleić obrazek do komentarza)
    http://asset-1.soupcdn.com/asset/13645/1094_1597.jpg

    mail: k.szczesnowicz@gmail.com

  • Basia

    Cześć 🙂 Jestem Basia i na początek chciałabym opowiedzieć w skrócie swoją historię.

    Tak naprawdę, moja przygoda z fitnessem trwa dopiero od kilku lat. Nigdy wcześniej nie spodziewałam się, że ja i sport to może być dobre połączenie. Jako dziecko i nastolatka miałam nadwagę. Przeszkadzało mi to, ponieważ często byłam obiektem drwin i obelg, co tylko pogłębiało moją depresję. Już w czwartej klasie podstawówki próbowałam się odchudzać, jednak to nie miało nic wspólnego ze zdrowym stylem życia, który promujesz tu, na blogu. Policzyłam sobie, że jeśli będę jadła 500 kcal dziennie to powinnam chudnąć w tempie -1 kg/cztery dni. Teraz to brzmi śmiesznie, ale wtedy traktowałam to zupełnie poważnie. Oczywiście, w cztery dni nic nie schudłam, więc zrezygnowałam i uznałam, że taka już chyba jestem. Później miałam inną motywację, zejście do niższej kategorii wagowej w związku z udziałem w zawodach judo (tak, tak, później wkręciłam się trochę w sport). Wydawałoby się, że jako nastolatka powinnam być już bardziej świadoma…. Niestety, nie do końca. Po miesiącu regularnych posiłków i ćwiczeń, uznałam, że to jest zbyt mało efektywne i wzięłam się za „skuteczniejsze” sposoby. Najpierw, delikatnie ograniczyłam węglowodany, ale z czasem tak się w to wkręciłam, że to, co stosowałam, było nawet bardziej restrykcyjne niż (niestety) wciąż jeszcze popularna dieta Dukana. W ciągu dnia jadłam tylko pierś z kurczaka oraz paczkę gum (i jeszcze potrafiłam wtedy ćwiczyć), a najgorsze i frustrujące było to, że nawet wtedy nie chudłam. Miałam tak spowolniony metabolizm, że to była ilość jedzenia, przy której trzymałam wagę. Oczywiście, doszło do tego z mojej winy, ponieważ zamiast racjonalnie stosować dietę, potrafiłam nieraz rzucać się na jedzenie (głównie węglowodany), żeby potem przechodzić na „samo białko”. I z czasem to białko wyszło mi bokiem… na szczęście w internecie natrafiłam na masę osób mających pojęcie o zdrowym stylu życia, odstawiłam słodziki i colę „Zero”, a włączyłam więcej warzyw i kaszę jaglaną. Metabolizm wrócił do normy, ale nie tylko on. Teraz nie rzucam się już na jedzenie, żeby potem drastycznie obciąć kalorie. Po prostu jem to, na co mam ochotę, a, że nie są to cukierki i fast foody, to już inna sprawa 😉

    Najpierw spacer, potem bieg,
    batonikom powiedz: „Nie!”.
    Tak zaczyna się ta fit-przygoda.
    Urzekła niejednego, Tobie też się spodoba!
    Na początku spokojne aktywności,
    Na początku spokojne aktywności,
    ale z czasem wciągasz się w ten wir różnorodności.
    Karate, crossfit… to wszystko fajna rzecz,
    lecz czy wiesz, kiedy tak naprawdę intensywnie jest?
    Z pomocą przychodzi Ci monitor aktywności,
    który określi też Twoje możliwości.
    I dodam jeszcze, że to nie wszystko!
    Bowiem zdefiniuje, jak wysypiasz się szybko.
    Do tego, ile kroków dziś postawiłeś
    i czy na krześle zbyt dużo czasu nie spędziłeś.
    Pomocny bardzo jest ten mały gadżet.
    Z nim zaplanujesz trening, z dietą będzie łatwiej.
    Doradzi, kiedy powinieneś się przejść,
    dołożyć powtórzeń czy trochę więcej zjeść!
    Cyferki, prawda, nie stanowią wszystkiego,
    lecz jeśli ktoś umie z nich korzystać – nic straconego!
    Przydać mogą się nadzwyczajnie.
    Zmotywować naprawdę fajnie.
    Dla efektów trzeba cierpliwości.
    I dodatkowo trochę wytrwałości.
    Na licznik kalorii nie trzeba czekać.
    Wystarczy tylko z treningiem nie zwlekać!.
    Dlatego zegarek Polar to idealna sprawa,
    kiedy trzeba „nakrzyczy”, motywuje, pomaga…
    Do tego jeszcze nieźle wygląda…
    Czy kogoś zadziwiła ta moja sonda?

    Od dłuższego czasu rozglądam się za monitorami aktywności, jednak dobre urządzenia potrafią kosztować niebagatelne sumy pieniędzy. Polar A360 to model, który idealnie do mnie pasuje i spełnia wszystkie moje oczekiwania (podoba mi się jego design, jest nieduży, poręczny, a ma wszystkie przydatne funkcje, mogłabym zabierać go na basen, pilnowałby mnie, żebym spędzała mniej czasu na fotelu itd…). Bardzo ucieszyłabym się, gdybym go wygrała i z pewnością wykorzystała jako kolejny bodziec do pracy nad sobą. Ostatnio, przyznam się, ciężko jest mi zmotywować się do intensywniejszych treningów, ale bardzo chciałabym móc kiedyś pochwalić się, chociażby takim osiągnięciem, jak przebiegnięcie maratonu. Niestety nie mogę pozwolić sobie na ćwiczenie pod okiem trenera, ale wiem, że monitor aktywności podziałałby na mnie w podobny sposób. Nawet jeśli nie wygram, to i tak dziękuję Ci za możliwość wzięcia udziału w konkursie o wymarzony gadżet. Powodzenia pozostałym uczestnikom 🙂

    Link do obrazu: http://www.fotosik.pl/zdjecie/b050c81550d35f18
    E-mail: b4s1k@o2.pl
    PS Marta, jak zwykle zaczęłaś temat znaczenia wysokości tętna w trakcie treningu, kiedy najbardziej potrzebowałam Twojej rzetelnej wiedzy. Dzięki za kolejny dobry wpis 🙂

  • Warto używać monitorów aktywności z dwóch powodów;
    1. Codzienna motywacja żeby się ruszyć, ponieważ widzimy ile kalorii spalamy, a to chyba najbardziej motywacyjne cyferki na świecie 🙂
    2. Wygląd. No przepraszam, ale jestem kobietą, a gdy tylko ujrzałam ten zegarek to aż mnie ukuło 😀 A poza tym świadomość, że ma się takie cudeńko na ręce, jest ogromnym kopem motywacji żeby coś zrobić.
    W wakacje mam zamiar zacząć biegać. Ale tak na serio, ponieważ już kilka razy próbowałam, ale ten plan na bycie fit w wakacje spalił na panewce. Dzięki bieganiu chciałabym poprawić trochę moją figurę, ale też kondycję i wytrzymałość. Obecnie ćwiczę i wykonuję Twoje zadania z wyzwania ( hehe, jaki rym ) #30dnidoideau i przy okazji tego, chciałabym Ci bardzo serdecznie podziękować. Moja kondycja bardzo się poprawiła dzięki dodatkowej aktywności. Ostatnio jak byłam na stadionie na lekcji wf-u biegłyśmy 800 m ( czyli 3 kółeczka wokół stadionu ) przybiegłam jako druga. Mój czas wynosił 4,19 minuty. Bieg na 50 metrów pokonałam w czasie 8,20 sekund. Nie są to może rewelacyjne wyniki, ale dla mnie są one dużym postępem. Miesiąc wcześniej już przy drugim kółku wokół stadionu umierałam i i oddech uspokajał mi się po 5 minutach, więc to była masakra.
    Mam zamiar zacząć też biegać jeszcze z jednego powodu. Otóż nauczycielka wf-u jest straszną jędzą, i uważa, że jeśli nie potrafisz grać w siatkę, to znaczy że nic nie potrafisz, i nic z ciebie nie będzie.
    Chciałabym jej udowodnić, że tak nie jest. Że osoby niekoniecznie z figurą sportowca też potrafią biegać bardzo szybko, skakać bardzo wysoko i być bardzo wytrzymałym .
    Gdybym wygrała ten konkurs, to pewnie przez godzinę skakałabym ze szczęścia, a i przy okazji zmierzyłabym ile kalorii spaliłam w tym czasie 😀
    Pozdrawiam Cię 🙂 kisielekowocowy123@interia.pl

  • Dlaczego warto używać monitorów aktywności? Tak na prawdę nie wiedziałam o nich nic, dopóki nie spotkałam się z nimi na twoim blogu czy Instagramie. Nie będę pisać wierszyków, bo powstały ich już dziesiątki, wiem jedynie, że mogłabym dzięki ich pomocy poznać bardziej swoje ciało i przede wszystkim je kontrolować. Mało wiem o tym co działa na mnie najefektywniej i w jakiej intensywności. Chciałabym moc kontrolować swoje treningi i zobaczyć, czy nastąpi znacząca zmiana. Myślę, że warto się monitorować, dla siebie i dla swojego zdrowia 🙂

    dominiqa.zych@gmail.com

  • Karola

    Jestem osobą bardzo aktywną, ćwiczę 5-6 razy w tygodniu. Zdrowo się odżywiam, mimo wszystko rezultaty moich ćwiczeń nie są zadowalające. Może problem tkwi w złym treningu? Marto możesz pomóc mi wydostać się z błędnego koła nieefektywnej aktywności fizycznej. Masz pewność, że zegarek trafi w (na) fitnesową rękę i nie będzie bezczynnie leżał w szafie ! 🙂

  • ewa

    Warto po to , aby pomóc prowadzić zdrowsze życie i trenować świadomie.

  • Wiktoria Stawarczyk

    Warto używać takich monitorów aktywności, ponieważ dzięki takim użądzeniom możemy zobaczyć jaka jest naprawdę nasza akrywność i dowiedzieć się ile w ciągu dnia spaliliśmy kalorii oraz uśmiadomić sobie czy mamy tak naprawde prowadzimy aktywne życie. Poza tym to świetny gadżet pomagający utrzymać motywację, a przy bieganiu moża pobijać swoje rekordy. Takie użądzenie jest naprawdę przydatne i wielofunkcyjne, w małym i wygodnym wydaniu.

    wiktoria.stawarczyk@onet.pl

  • Natalia T

    Ech.. Chciałam wziąć udział w konkursie, bo myslalam ze do godz 21 a tu do 12 🙁 smutek i rozpacz… Nauczka na przyszłość by nie czekać na ostatnia chwile.
    Zatem życzę powodzenia ! 🙂

  • Hmm… Warto używać monitorów aktywności ponieważ można sprawdzić swoje parametry życiowe ale również godzine Pozatym fajnie wyglądają na ręce i są mega praktyczne

  • Łukasz

    Na każdym etapie treningu taki monitoring jest z różnych względów potrzebny. Każdy kto zaczynał wie, jak cieszą kolejne rekordy trasy. Każdy kto miał gorszy miesiąc wie, że niełatwo się zmotywować, by przebiec tych kilka kilometrów. Każdy kto chciał trenować na poważnie wie, że monitorowanie parametrów swojego ciała jest równie istotne, jak systematyczność w ich poprawianiu.

    Najbardziej jednak cieszy, kiedy ma go grupka znajomych i kiedy pomiędzy nimi wytworzy się rywalizacja. Każdy z nas jest przecież choć trochę typem A osobowości. Nie wmówicie mi, że jest inaczej, Wy, biegnący w stronę wschodzącego słońca, kiedy inni zdołali otworzyć dopiero jedno oko, gnający na siłownię, kiedy pozostali zasiedli właśnie z chipsami przed telewizorem. I tu monitoring przydaje się najbardziej. Zapisz swój czas, prześlij kumplowi / koleżance, spójrz w oczy i już masz pewność: następnym razem rekord do pobicia będzie czekał na Ciebie…

  • Anna

    Naprawę warto używać monitorów aktywności, daje możliwość nie tylko sprawdzenia godziny, ale i można przyjrzeć się swoim osiągom w cyfrach a nie tylko w domysłach, a także widzimy jak zachowuje się nasze serce. Dla osób zaczynających przygodę z ćwiczeniami może być naprawdę dobrym motywatorem, bo kto nie chce osiągać coraz to lepszych wyników 😀

  • Malwa

    Sama nie posiadam żadnego monitora aktywności (poza telefonem, co jest średnio wygodne i nie zawsze się sprawdza), dlatego z zazdrością zerkam na nadgarstki znajomych, bo wiem jak bardzo pomógłby mi taki mały gadżet. Wszystkie te funkcje jak mierzenie tętna, miernik snu, czy spalone kalorię są same w sobie przydatne, ale moim zdaniem korzyść z tego typu urządzeń pojawia się gdy potrafimy z tych informacji korzystać. Jak wiadomo bez prawidłowej diety, pomimo wyczerpujących treningów cieżko osiagnąć zamierzony efekt. A jak racjonalne odżywianie ma się do miernika aktywności? Może bezpośrednio faktycznie nijak, ale każdy z dostępnych w nim wskaźników pomaga nam szlifować swoją własną, idealną dietę. Przynajmniej ja widzę w nim taką wartość. Pierwszorzędna sprawa, licznik kalorii. Jak inaczej wyliczyć swój dzienny bilans kaloryczny w dni treningowe czy nie? Przy redukcji ważne jest by nie obcinać za dużo, a „na masie” wiadomo, też lepiej nie przesadzać. Mało kto wie, ale za mało snu nie wpływa dobrze na spalanie tkanki tłuszczowej. Inna sprawa to wiedzieć, że za mało się sypia i nic z tym nie robić, a inna to widzieć codziennie powiadomienie, że faktycznie jest tego odpoczynku za mało. Monitorowanie aktywności i automatyczne jej „wklepywanie się” do urządzeń mobilnych to też przydatna funkcja. Systematyczne zapisywanie i po prostu widzenie tego, działa bardzo motywacyjnie, przynajmniej na mnie. Dla kogoś kto nie żyje sportem, ale również stara się żyć w miarę zdrowo to też jest fajna zabawka. Średnio 10 tys. kroków na dzień, równoważy 2000 kcal spalonych w ciągu dnia. Prosta rzecz, a będzie Ci podpowiadać, żeby iść do sklepu „z buta” albo pójść na spacer, zamiast włączyć kolejny odcinek serialu. Warto szukać inspiracji w drobiazgach. Takie cacko na ręcę to taki malutki trener, coach i motywator w jednym. Trzeba od czegoś zacząć, a monitorowanie własnych osiągnieć pozwala złapać dobry rytm i poprowadzić przez pierwsze kilka kilometrów podrózy ku całkowitej zmiany swojego życia 🙂
    malwina309@gmail.com

  • Marta, kiedy wyniki??? :> :>:>

    • Kędzia

      Też chciałam o to zapytać 🙂 Spodziewam się, że nieprędko, bo tyle obszernych i dobrych, ciekawych odpowiedzi i weź tu wybierz człowieku jedną, najlepszą…

    • Odpowiedzi wybierane są nie tylko przeze mnie, ale także przez osoby z Polara, a odpowiedzi jest dużo – jeszcze chwilę cierpliwości 🙂

  • Powinny się pojawić w ciągu 24 h, bo zmieniany został system komentarzy 🙂

    • Agnieszka Hiszpańska

      Hej juz jest zwycięsca? ?

      • Susie

        Sprawdź w poście 🙂 Wygrała Joanna T.

    • sylwia

      no ja też chciałam zobaczyć, a nie ma już czego 🙁