#FITDOŚWIĄT – DZIEŃ 3.

I oto nadszedł on – trzeci dzień i jednocześnie w tym tygodniu dzień najtrudniejszy. Jak przeżyjemy dzisiaj, to już reszta będzie łatwizną!

Straszę, straszę, a tak naprawdę doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wcale nie będzie tak źle. 🙂 Wczorajszy trening robiłam późnym wieczorem, bo mocno go odwlekałam, ale widząc Wasze relacje nie dało się go nie zrobić. Ruszyłam tyłek i jestem zadowolona 🙂

TRENING NA DZIŚ

Mam nadzieję, że dzisiaj jesteście mentalni gotowi na trening, bo to bomba tego tygodnia! 🙂 Jestem jednak pewna, że spokojnie damy sobie radę. Tym bardziej, jeśli zdradzę Wam, że jutro będzie typowa regeneracja. A skoro tak – to warto dzisiaj przycisnąć i dać z siebie wszystko!

Osoby początkujące: ten trening nie jest łatwy, ale jestem przekonana, że dacie radę. Jeśli nie jesteś w stanie zrobić całego treningu – zrób tyle, ile potrafisz!

Osoby zaawansowane: nie wiem dlaczego to robię sobie i Wam, ale myślę, że to przeżyjemy i po fakcie będziemy zadowoleni 😀

#FITDOŚWIĄT – CO TO DLA CIEBIE ZNACZY?

Dzisiaj zamiast raportu mam dla Was pytanie – co dla Was znaczy #fitdoświąt ? Co byście chcieli osiągnąć poprzez to wyzwanie? Dlaczego się na nie zdecydowaliście? Jestem bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi 🙂