#FITMIESIĄC. Moje fit plany i treningi na listopad

Jak zamierzam trenować w listopadzie, jakie zmiany w diecie wprowadzam i dlaczego przez chwilę musiałam zwolnić – o tym przeczytacie w dzisiejszym #FITMIESIĄCU.

FITMIESIĄC to mój comiesięczny cykl, w którym podsumowuję moje treningi, dietę oraz zdradzam fitnessowe plany.

CO SIĘ DZIAŁO?

W październiku działo się – jak zwykle u mnie – całkiem sporo. Ruszyło nasze wyzwanie FIT JESIEŃ, w którym wzięło udział mnóstwo osób, a samo wyzwanie wyszło poza internet – informacja o nim była nawet w sklepach Martes Sport!

Październik był też dla mnie też czasem stresu, zmian i radości, bo do naszej rodziny dołączył nowy lokator – Sznurek! Wprowadzenie drugiego kota do rodziny wcale nie było (i nie jest) łatwe, musieliśmy trochę pozmieniać nasz harmonogram, a także dostosować dom i zajęcia do zapoznawania dwóch kotów. Więcej o tym możecie przeczytać na moim drugim blogu.

Na początku wszystko szło nie tak, jak trzeba, co z kolei sprawiło, że pierwszą połowę miesiąca spędziłam zamartwiając się, nie śpiąc i nie jedząc – nie było w tym nic zdrowego. Na szczęście potem okazało się, że wcale sytuacja nie jest taka zła i pod okiem specjalisty kontynuujemy socjalizację kotów i muszę powiedzieć, że idzie to całkiem dobrze!

Jak co jakiś czas zrobiłam kompleksowe badania profilaktyczne krwi – na szczęście wszystkie wyniki są w normie. To jednak nie zwalnia mnie z profilaktyki i wiem, że za pół roku – rok udam się na kolejne badania. Pamiętajcie, że warto trzymać rękę na pulsie i rzeczywiście kontrolować swój stan zdrowia. O tym, jakie badania warto wykonać, pisałam już tutaj.

No i ostatnia, ale nie najmniej ważna rzecz – wielka nowina! W październiku, a dokładniej w Światowy Dzień Walki z Otyłością, mogłam się wreszcie z Wami podzielić świetną nowiną – zostałam ambasadorką aplikacji Fitatu! To dla mnie duża rzecz, a cieszę się tym bardziej, że aplikacji używam od dawna, wiele razy Wam już ją polecałam. Wyobraźcie więc sobie, jak zbierałam szczękę z podłogi, kiedy pewnego dnia wchodzę na maila, a tam wiadomość od… zespołu Fitatu!

Dla Was oznacza zaś to głównie jeszcze więcej materiałów na temat diety i żywienia, trochę wskazówek na temat sprawdzania swojego jadłospisu i… mam nadzieję, że więcej szerzenia idei rozsądnego jedzenia bez spiny i dla zdrowia – a nie tylko płaskiego brzucha.

W październiku musiałam też trochę zwolnić (tak, mimo wszystko to był dla mnie luźniejszy okres!), bo nawarstwiające się zmęczenie i bardzo intensywny tryb życia trochę dał mi się we znaki. W połączeniu ze Sznurkiem, wyzwaniem i całą resztą czułam się przebodźcowana. Uciszyłam więc się trochę online i bardzo dobrze mi to zrobiło, bo nabrałam sił, dystansu i mam teraz w głowie trochę nowych pomysłów i dużo chęci do działania 🙂

TRENINGI

Razem z całą drużyną Codziennie fit – czyli z Wami – brałam udział w wyzwaniu FIT JESIEŃ! Z planu wypadły mi dwa treningi w ostatnim tygodniu – głównie przez nowy kurs, na którym byłam i wyjazd do domu – ale mam zamiar je nadrobić na dniach. Poza tym codziennie razem z Wami wykonywałam nasz plan treningowy i jedno mogę powiedzieć – w kupie naprawdę siła 😀

jak liczyć kalorie, Marta Hennig, jak spalać kalorie

Mam wrażenie, że wszyscy motywowaliśmy się nawzajem i nakręcaliśmy się na kolejne treningi, kolejne dni i dzięki temu tak wiele osób wytrzymało do końca. Zazwyczaj gdy robię wyzwania, pod koniec entuzjazm opada i nie wszystkie osoby są w stanie wytrzymać. Tym razem bardzo, bardzo dużo osób cisnęło mocno do samego końca i jestem naprawdę w szoku, widząc ile ludzi ukończyło cały miesiąc wyzwania!

W ciągu miesiąca zaliczyłam więc moje treningi z kanału (w tym treningi z piłką i hantlami), bieganie, rowery, a dodatkowo jeszcze – jogę.

PLANY NA LISTOPAD – TRENINGI & DIETA

Treningi w listopadzie

Chociaż własnie skończyło się nasze wielkie jesienne wyzwanie (jeśli macie ochotę je zrobić, to zapraszam tutaj), to wcale nie oznacza, że mój listopad będzie mniej aktywny. Wręcz przeciwnie – jest kilka kwestii, nad którymi chcę popracować, wypróbować, więc mój plan treningowy będzie (mam nadzieję!) urozmaicony.

Po pierwsze – rozpoczęłam już w październiku personalne sesje jogi. Trudno mi się samej zmobilizować do regularnego dbania o swoją mobilność, a i moja skłonność do nerwów i stresu nie pozostaje bez echa dla ciała, które mocno na to reaguje. To sprawia, że zgłosiłam się do Magdy (prowadziła na Codziennie Fit Camp zajęcia z jogi) z prośbą o pomoc i mam nadzieję, że uda nam się spotykać regularnie. Na zajęciach wyciszam się, pracuję nad zakresami ruchu i słabymi punktami.

lekki trening, Marta Hennig, rozciąganie

Po drugie – pisałam Wam jakiś czas temu, że wypróbowałam zajęcia na rowerach i mega mi się podobało. W rzeczywistości podobało mi się tak bardzo, że kupiłam karnet i chodzę na nie 1-2 w tygodniu. To więc będzie na pewno stały punkt mojego planu treningowego w listopadzie.

fitness na rowerze, spinning, indoor cycling, power bike, Marta Hennig, fit dziewczyna

Po trzecie – do swojego planu treningowego muszę dodać trochę więcej ćwiczeń z obciążeniem (ciężary, gumy, worki z piaskiem) – więc planuję 1-2 w tygodniu robić to po prostu na siłowni.

Po czwarte –oczywiście bieganie i trening w domu, w tym z moimi filmami, zostaje.

Czasami pytacie mnie, jak to wszystko łączę – bywa, że po prostu robię dwa treningi w jednym, np. nic nie stoi na przeszkodzie, żeby iść na rowery, a później na jogę. Albo pobiegać, a później zrobić trening wzmacniający w domu. Dzięki temu nie ćwiczę 7 dni w tygodniu, tylko zawsze mam przynajmniej jeden dzień przeznaczony na regenerację – bez treningu.

Dieta w listopadzie

Jeśli chodzi o moje jedzenie w listopadzie – to wprowadzam tylko naprawdę małe modyfikacje. W październiku wiele się działo w moim życiu prywatnym i bardzo często tych posiłków było za mało, dość regularnie wpadały też rzeczy na szybko, mało odżywcze i mało wartościowe.

jak liczyć kalorie, Marta Hennig, zdrowa dieta

W listopadzie więc chcę nad tym popracować, gotować więcej posiłków i zdecydowanie skupić się trochę na kuchni roślinnej. Nakupowałam sobie książek kulinarnych z przepisami, a w ogóle z nich nie korzystam! Tak nie może być! 🙂

OSTATNIO NA BLOGU

A TWOJE PLANY NA LISTOPAD?

Doskonale znacie moje zdanie – uważam, że mówienie na głos swoich celów jest bardzo motywujące i zmusza nas trochę do ich realizacji (a przynajmniej to często działa u mnie!). Dlatego bardzo chętnie poczytam w komentarzach, co Wy planujecie w listopadzie i jakie są Wasze plany na ten miesiąc! Dajcie mi znać – co takiego zamierzacie?