#FITMIESIĄC. Jak trenuję, kiedy nie mam czasu i moje plany na wrzesień

Jak modyfikuję plan treningowy i co robię, żeby trenować, nawet kiedy nie mam czasu? Jak wyglądał treningowo mój sierpień i jakie mam fit plany na wrzesień – o tym wszystkim w dzisiejszym #FITMIESIĄCU.

FITMIESIĄC to mój comiesięczny cykl, w którym podsumowuję moje treningi, dietę oraz zdradzam fitnessowe plany.

CO SIĘ DZIAŁO?

Jeszcze niedawno chwaliłam luźny czerwiec, a zanim mrugnęłam i się obejrzałam, już zrobiło się tłoczno w moim kalendarzu. Cały sierpień był pracowity, wrzesień też tak będzie – kończę ostatnie przygotowania do jesiennego wyzwania, które robię w październiku!

Po raz pierwszy przy wyzwaniu zostały nagrane specjalne 4 nowe treningi, które urozmaicą ćwiczenia – jestem bardzo ciekawa jak zareagujecie 🙂 Jeden z nich jest taki, o jaki często prosiliście, a jakiego nigdy nie było u mnie na kanale. 🙂

W międzyczasie mogliśmy się też spotkać na treningu na żywo w Katowicach i Gdańsku (właśnie siedzę w pociągu z Gdańska pisząc ten tekst). Bardzo się cieszę, że mogliśmy znowu razem poćwiczyć – tym razem w ramach kobiecej trasy treningowej PUMA #DoYou.

Ostatni trening odbędzie się 21.09 w Warszawie – jeśli chcecie się spotkać i razem potrenować to zapraszam, bo to już ostatnia okazja w tym roku na wspólny trening! Zapisy odbywają się na TEJ STRONIE.

Następne treningi na żywo dopiero na wiosnę na mojej trasie Codziennie Fit Tour.

W ubiegłym miesiącu udało mi się także wreszcie regularnie publikować na moim kanale na YouTube. Filmy ukazują się zazwyczaj we wtorki i w soboty – jeśli więc jeszcze mnie subskrybujecie, to będzie mi bardzo miło, jeśli zaczniecie! Wystarczy kliknąć TUTAJ.

W najnowszym filmie opowiadam o tym, co mnie denerwuje w fit świecie:

TRENINGI / JAK MODYFIKUJĘ PLAN TRENINGOWY, KIEDY NIE MAM CZASU

Moje treningi w sierpniu to prawdziwy miks: trochę biegania, trochę ćwiczeń w domu z moimi filmami, ale też trochę testowania nowych rzeczy i odkrycie nowej aktywności, którą mega polubiłam – zajęć na rowerach (więcej o tym piszę tutaj).

Dodatkowo potem był mój obóz, a co za tym idzie – kilka treningów dziennie! Działo się wiele i mój sierpień był baaardzo aktywny.

Pod koniec miesiąca trochę nawarstwiło mi się obowiązków, więc nadszedł czas na modyfikację planu treningowego i dostosowanie ich do mojego harmonogramu – to o wiele lepsze niż wymyślanie mega ambitnego planu, a potem frustracja, że nie potrafię go w całości wykonać 🙂

Jak modyfikuję plan treningowy?

  1. Na samym początku siadam z kalendarzem i naprawdę rozsądnie sprawdzam, ile dni w tygodniu mogę ćwiczyć.
  2. Na tej podstawie wybieram ilość treningów w tygodniu.
  3. Wybieram z planu treningowego najważniejsze treningi dla mojego celu (np. dla mnie jest to teraz trening biegowy i siłowy – więcej o tym poniżej). Jeśli się odchudzamy, to dobrze byłoby wybrać jeden dłuższy trening o średniej intensywności, jeden krótszy o dużej intensywności i trening wzmacniający. Osoby, które walczą o masę mięśniową skupią si z kolei na treningach typowo siłowych. A ci, którzy chcą po prostu utrzymać wagę i sprawność – najlepiej jak wybiorą treningi bardzo urozmaicone.
  4. Kiedy wybiorę już treningi i ich ilość, ustalam kolejność i planuję konkretne dni i godziny danego treningu – dzięki temu łatwiej się tego trzymać i planować pracę biorąc pod uwagę ćwiczenia.

U mnie aktualnie funkcjonują 3-4 treningi. Jeden długi biegowy, jeden biegowy o zmiennej intensywności i krótkie wzmacnianie, jeden trening siłowo-wzmacniający. Jeśli trenuję 4 razy w tygodniu, to czwarty trening dobieram dowolnie, w zależności jak się czuję i na co mam ochotę.

PLANY NA WRZESIEŃ

Mój wrzesień jest bardzo pracowity i wyjazdowy. W nadchodzącym tygodniu nagrywam ostatni trening do jesiennego wyzwania, a następnie… wylatuję na zlot trenerów z całej Europy :O

Jak to ja, bardzo się tym przejmuję i już przeżywam! Postaram się wszystko relacjonować na moim Instastory (mój instagram znajdziecie tu), a jak mi się uda, to nagram też vlog z całego wydarzenia – zobaczymy!

We wrześniu więc chcę się skupić głównie na regularności ćwiczeń – bez ambitnych planów, sama zwykła praca. Właśnie dzięki temu, że zawsze dopasowuję aktywność do aktualnego harmonogramu, mogę cały czas ćwiczyć i nie mam dłuższych przerw – chyba, że dopadnie mnie jakieś choróbsko.

Jeśli chodzi zaś o dietę, muszę koniecznie zwiększyć trochę ilość warzyw, bo ostatnio coś na tym polu się pogorszyło. W tym celu mam zamiar wykorzystać… swoją książkę „Motywator” i monitorować spożycie warzyw za pomocą dostępnego tam dzienniczka. 🙂 Tym bardziej, że przecież końcówka lata i początek jesieni to wysyp warzyw i jest tak kolorowo na straganach – aż żal nie korzystać!

OSTATNIO NA BLOGU

A TWOJE PLANY NA WRZESIEŃ?

Jestem ciekawa jak wyglądają Wasze plany na wrzesień – na czym chcecie się skupić? Pamiętajcie – będę o tym trąbić milion razy – że publiczne przyznanie się do swoich celów zwiększa szansę ich realizacji. Czekam więc na Wasze komentarze z wrześniowymi planami: zmotywujmy się nawzajem!