Wyzwanie #latozmarta – dzień 12

Słuchajcie – ponad połowa wyzwania już za nami! Co Wy na to?

Ależ to szybko leci! Przecież dopiero co zaczęliśmy razem działać, a tutaj proszę – czas zasuwa jak szalony! Powtórzę jeszcze raz: jestem bardzo dumna z każdej osoby, które walczy, stara się i działa w tym wyzwaniu. Brawo!

WYZWANIE #LATOZMARTA – DZIEŃ 12

Dzisiaj mam dla Was coś, co na pewno poprawi Wam humor, zmęczy pośladki, ale przy okazji nie obciąży tak całego organizmu. No i przy okazji umożliwi podróż w czasie! To pierwszy raz, kiedy ten trening jest w jakimkolwiek wyzwaniu i planie treningowym – a to, mimo zabawnej formuły, naprawdę dobry zestaw ćwiczeń! Zresztą: poczujecie sami.

PYTANIE NA DZIŚ – JESTEŚ JESZCZE?

Od dwóch – trzech dni obserwuję, że albo Wasz zapał opadł… albo po prostu zapominacie o raportach! 🙂 Jesteście jeszcze, trwacie w wyzwaniu?

Dzisiaj poproszę o zameldowanie się – jeśli to czytasz, to daj znać, że jesteś! Możesz też napisać jak Ci idzie, czy masz jakieś trudności, a może wręcz przeciwnie: idzie Ci super 🙂