#FITMIESIĄC. Półmaraton, dieta, moje plany na lipiec.

Od czego zaczynam przygotowania do półmaratonu, jak wyglądały moje treningi w czerwcu, które wyzwanie oblałam straszliwie i moje plany na lipiec – oto kolejny #Fitmiesiąc!

FITMIESIĄC to mój comiesięczny cykl, w którym podsumowuję moje treningi, dietę oraz zdradzam fitnessowe plany.

CO SIĘ DZIAŁO?

Czerwiec był moim miesiącem oddechu! Rany, jak świetnie było trochę zwolnić, odpocząć, nabrać dystansu, przestać gonić, wyspać się i wszystko inne.

Oczywiście, oprócz tego wszystkie, dopadły mnie jakieś ogromne wątpliwości – zaczęłam się głupio porównywać do innych i wyrzucać sobie, że powinnam więcej/mocniej i tak dalej. Bardzo mnie to zaniepokoiło i mimo tych wątpliwości, starałam się nie dać zwariować. Bardzo też pomogły Wasze wiadomości, bo kiedy podzieliłam się moimi zmartwieniami na instastories (mój instagram znajdziesz tu), to zaraz pisaliście o tym, co Wy myślicie na ten temat. Dziękuję!

Lżejszy okres wykorzystałam między innymi na gotowanie – na przykład zrobienie fit wersji ciasta leśny mech i to w kształcie alpaki.

W czerwcu udało mi się także spotkać z moją przyjaciółką Agatą – znacie ją na pewno jako Fotografia dla biznesu – i zrobić przepiękne zdjęcia o wschodzie słońca. Warto było wstać o 4 rano, ale zgodnie stwierdziłyśmy, że następnym razem trzeba by było wstać o 3, żeby rzeczywiście złapać najlepszy moment.

W czerwcu udało nam się także zakończyć przygotowywanie wszystkich atrakcji, które czekają na uczestniczki Codziennie Fit Camp pod koniec sierpnia. Już nie mogę się doczekać obozu, wiem, że będzie świetnie i strasznie się tym jaram!

TRENINGI

Zaczęłam już powoli przygotowywać się do półmaratonu! Swoje treningi rozpoczęłam od poprawienia bazy – czyli wydolności ogólnej. Biegałam więc dużo odcinków o różnej długości w spokojnym, równym tempie. Dzięki temu jestem w stanie jeszcze rozbudować swój fundament, na którym potem można oprzeć start w półmaratonie.

Po etapie budowania bazy – kondycji – przejdę do poprawiania rzeczy, które u mnie kuleją – u różnych osób to może różnie wyglądać, niektórzy potrzebują pracy nad techniką biegu, szybkością, utrzymaniem prędkości czy… nad psychiką. Jeszcze nie wiem, czego mi brakuje – dowiem się, kiedy zrobię niedługo „sprawdzian” na 17-18 kilometrów.

Ciągle szukam – jak sierotka – siłowni. Tak jak Wam pisałam w poprzednim #Fitmiesiącu, mam z tym spory problem – siłownie nie odpowiadają mi pod względem sprzętu, zajęć czy odległości od domu.

Na wakacje jednak będę testować kartę Multisport, więc przy okazji testowania różnych aktywności (z których mam zamiar przygotować dla was sporo materiałów) posprawdzam sobie kolejne placówki w okolicy i wybiorę wreszcie miejsce, gdzie treningowo będę się dobrze czuła.

Z kolei moje wyzwanie ze szpagatem, które podjęłam na samym początku wiosny, oczywiście przepadło z kretesem przy najbliższym zapracowanym tygodniu. Chciałabym spróbować jeszcze raz i myślę, że może to dobra lekcja dla innych? Że trenerzy też mogą mieć problemy z regularnością czy danym wyzwaniem? Myślę nawet nad formą wideo czy vloga, w której relacjonowałabym postępy. To by było ciekawe – a przynajmniej tak mi się teraz wydaje 🙂

PLANY NA LIPIEC

Lipiec to okres, w którym znów pojawiają się przygotowania do kolejnych projektów. Oprócz więc przygotowania do półmaratonu i treningów pod tym kątem, będę też trochę bardziej pilnować żywienia. Chciałabym też popróbować nowych aktywności, których do tej pory nie próbowałam!

Dodatkowo pracujemy już też nad duuuuuużym wyzwaniem na jesień dla Was, z nowymi treningami i z pompą. Tak na osłodę – bo przecież niedługo kończymy wyzwanie z „Motywatorem”! Przypominam tylko, że wyzwanie z książki można powtarzać i jak najbardziej do tego zachęcam!

Lipiec będzie też dla mnie czasem do nauki. Staram się regularnie czytać odpowiednią literaturę i uczęszczać na kursy, żeby poszerzać swoją trenerską wiedzę. W lipcu czekają na mnie aż dwa szkolenia – jedno typowo treningowe, a drugie bardziej dietetyczne. 🙂 Mam nadzieję, że wyniosę z nich trochę i będę mogła podzielić się z Wami kolejną wiedzą!

OSTATNIO NA BLOGU

A TWOJE PLANY?

A jak wyglądają Wasze plany na lipiec? Odpoczywacie, czy wykorzystujecie letnie dni do zwiększonej aktywności? Standardowo czekam na Wasze komentarze – dla mnie to bardzo motywujące dzielić się z innymi celami i mam nadzieję, że dla Was też!