zatrzymywanie wody w organizmie

Zatrzymywanie wody w organizmie. Co robić, kiedy puchniesz? Moje triki.

Każdy z nas to kiedyś przeżył. Wstajemy rano, patrzymy w lustro – a tam twarz jak księżyc w pełni, na brzuchu próżno szukać jakiegokolwiek zarysu mięśni, a pierścionek na palcu zaraz wybuchnie, bo ledwo się mieści. To nic innego, jak zatrzymywanie wody w organizmie. Jak sobie poradzić, kiedy wszystko puchnie? Mam dla Was 5 moich sprawdzonych sposobów na to, by uniknąć nadmiaru wody w ciele.

ZATRZYMYWANIE WODY W ORGANIZMIE. DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE?

Najczęściej o zatrzymywaniu się wody w ciele słyszymy w kontekście kobiet, niż mężczyzn – wynika to z faktu, że zazwyczaj kojarzymy gromadzenie się wody z momentem przed lub w trakcie miesiączki. I rzeczywiście – wahania hormonalne mają wpływ na zatrzymywanie się wody w ciele, ale nie są jedyną przyczyną takiej sytuacji.

Gromadzenie się wody w przestrzeniach międzykomórkowych – które nazywamy zazwyczaj „zatrzymywaniem się wody” – objawia się opuchlizną ciała w różnych miejscach (najczęściej – palce, kostki, ale także brzuch czy twarz) i często wiąże się z tymczasowym wzrostem wagi.

Przyczyny mogą mieć podłoże hormonalne (tak jak wspomniałam wcześniej – przed miesiączką czy w jej trakcie), ale nie tylko: będziemy „puchnąć” także wtedy, kiedy pijemy za mało wody w ciągu dnia, źle się odżywiamy, jemy produkty o dużej zawartości soli albo mamy mało aktywny tryb życia. Nadmierne i częste zatrzymywanie się wody może być także spowodowane chorobą – jeśli mamy podejrzenia, że coś jest nie tak, warto wykonać podstawowe badania i umówić się do lekarza rodzinnego.

Kiedyś o gromadzenie wody w ciele obwiniało się też środki antykoncepcyjne – w dzisiejszych czasach nie powinny mieć one wpływu na masę ciała ani zatrzymywanie się wody w organizmie, chyba, że są źle dobrane.

ZATRZYMYWANIE WODY W ORGANIZMIE – MOJE PATENTY

zatrzymywanie wody w organizmie

Mam takie szczęście, że zawsze, kiedy mam mieć jakąś sesję zdjęciową albo wystąpienie, gdzie jestem w topie – spuchnę. To jest po prostu pewne.
W związku z tym wypracowałam sobie pewne patenty, które po pierwsze: są uzasadnione naukowo, a po drugie: są sprawdzone na mnie i zawsze mi pomagają. Jeśli więc zatrzymywanie się wody w organizmie nie jest dla Was obce i chcielibyście temu zapobiec lub się tego pozbyć – dobrze trafiliście.

Jak nie doprowadzać do zatrzymywania się wody?

Wiadomo – najlepiej jest przeciwdziałać, a nie leczyć. W związku z tym najpierw upewnijcie się, że:

  • jesteście aktywni w ciągu dnia – nie chodzi tylko o trening, ale także o zwykłą aktywność – spacery, wybieranie schodów zamiast windy, przerwy w pracy biurowej
  • nie spożywacie za dużo soli – już samo ograniczenie produktów przetworzonych utnie nam trochę soli z jadłospisu; nie popadajmy więc w przesadę, bo nie chodzi o to, że sól jest zakazana: jak w przypadku każdej rzeczy liczy się ilość;
  • pijecie wystarczającą ilość wody i innych płynów – to kwestia bardzo indywidualna, ale mówi się o minimum 1,5 l płynów w ciągu dnia. Ważne jest także to, byśmy nie pili wszystkiego na raz, ale starali się co jakiś czas sięgać po napój i brać kilka łyków;

Jeśli wszystkie warunki powyżej są sprawdzone i załatwione, czas wdrożyć dodatkowy program „antyopuchlizna”mojego autorstwa:

  • herbata z pokrzywy 3 razy dziennie – pokrzywa świetnie radzi sobie z nadmiarem wody w organizmie i działa moczopędnie; ja zawsze piję pokrzywę przynajmniej tydzień przed terminem, w którym chciałabym nie być opuchnięta 🙂 Pamiętajmy jednak, że nie wszyscy mogą pić pokrzywę – jeśli mamy problemy z narządami rodnymi, nerkami, jesteśmy w ciąży – skonsultujmy się z lekarzem przed wprowadzeniem pokrzywy do jadłospisu!
  • zwiększenie ilości spożywanej wody – staram się zawsze pić trochę więcej, zwłaszcza, że jednocześnie przecież pijemy pokrzywę;
  • dodatkowe treningi tlenowe – długotrwałe treningi o niskiej intensywności poprawią krążenie bez nadmiernego obciążenia organizmu i pozwolą zredukować opuchliznę;
  • zwiększenie ilości warzyw w diecie – jak to zrobić przeczytacie tutaj.
  • można spróbować: mniszka lekarskiego, czystka, skrzypu – naparów ziołowych; dodawania pietruszki do dań (też ma działanie moczopędne i pomaga pozbyć się obrzęków).

Pamiętajcie – jeśli opuchlizna i gromadzenie się wody zdarza się Wam niepokojąco często, rekomendowałabym zobaczenie się z lekarzem – o ile raz na jakiś czas zdarza się każdemu, o tyle częste zatrzymywanie się wody lub trwające bardzo długo i nieustępujące mimo wprowadzenia różnych patentów – nie jest już normalne.

A Czy Wam się zdarza „puchnąć?”.