FIT LUTY: nowe wyzwania, nowe cele!

FIT LUTY: nowe wyzwania, nowe cele!

Post navigation

25 komentarzy

  • Też nie lubię zimy, odliczam dni do wiosny i marzę o słońcu 🙂

    Mój plan na luty, to przetrwać do pierwszych cieplejszych dni 🙂

    A tak poważnie, to w tym roku planuję w końcu na poważnie zacząć biegać w plenerze. Miałam parę lat temu krótki epizod z bieganiem, ale to nie skończyło się przyjemnie. Potem okazało się, że problem zdrowotny, który wystąpił nie miał nic wspólnego z bieganiem, ale uraz pozostał. W lutym chcę przynajmniej 3 razy w tygodniu biegać na bieżni (wstyd się przyznać, ale pierwszy raz na bieżnię weszłam dopiero niedawno, bo wcześniej zwyczajnie się bałam, że z niej spadnę). Wiem, że to nie to samo, ale od czegoś trzeba zacząć, a jak nie zacznę teraz, to potem będzie trudniej.

  • Marta, jak zwykle jesteś niezawodna!
    Najpierw wyjazd, potem nadrabianie zajęć, zaliczenia i sesja – a tu już niepostrzeżenie mijały kolejne tygodnie w większym lub mniejszym bezruchu. Już miałam brać się za stare wyzwanie treningowe, ale super, że jednak będzie coś nowego, idealnie przed wspólnym treningiem. 😀
    Już nie mogę doczekać się płyty – i ruszenia tyłka sprzed biurka po ostatnim egzaminie. 🙂

  • U mnie styczeń był bardzo ciężki- nowa praca, dużo stresu. Do godziny 15 dieta idealna, a po pracy zajadanie stresu. Do tego totalny brak ruchu. Luty dla odmiany rozpoczynam już aktywnie – na start pływalnia i powrót do ćwiczeń na macie!

  • Kiiiipi z tego ogrom pracy, Marta! Ja na razie poświęcam się w stu procentach egzaminom, potem kilka dni super śniegowego i nartowego szaleństwa i w końcu będę wracała do treningów, dlatego fajnie, że to się mniej więcej zbiegnie z otrzymaniem Twojej płyty 🙂

  • 🙂 moj plan na luty? Dalej chodzic na basen dwa razy w tygodniu i dwa Twoje treningi 🙂 najgorzej ze ja mam ciagle negatywne mysli dot tego ze nic mi nje wychkdzi zawodowego,nic nie osiagne,nie mam planow pomyslow a czas ucieka..Nawet nie wiem czego chce ale treningi pozwana mi na chwile o tym nie myslec..:-) mam pusta glowe :

  • Po styczniowym wzięciu się w garść i realizacji Twojego planu treningowego na brzuch i modyfikacji diety udało się wejść na pełnej (no prawie 😀 ) petardzie w luty. Pierwszy raz w życiu ułożyłam plan treningowy, oparty na treningach z Twojego kanału. Do tego zaczynam się nastawiać psychicznie na rozpoczęcie biegania od marca (co jest dla mnie ogromnym wyzwaniem, bo sie tego boję).
    I oczywiście co jest najważniejsze- przede wszystkim dyscyplina a nie motywacja 🙂

  • Tydzień temu na livie mówiłaś, że raczej jesteś przeciwniczką treningów na żywo i nie masz w planach ich organizować. Zastanawia mnie dlaczego tak szybko zmieniłaś zdanie?

  • Nitka wymiata 🙂 Nie mogę patrzeć na to zdjęcie bo zaczynam się trząść ze śmiechu i nie mogę przestać. Niby jestem przyzwyczajona, bo moja kotka robi odjazdowe miny, ale to zdjęcie jest poza konkurencją. Spadam z krzesła :))
    A plany na luty? Utrzymać się w jakimkolwiek planie treningowym, choćby luźnym, bo dzieci mają ferie i będę je wozić w rożne miejsca co kilka dni. Do tego praca. Życie w samochodzie. A po drugie- wrócić do formy sprzed obrzydliwej grypy. Widzę, ze nie będzie to łatwe, ale pewnie da sie zrobić.

    • Ona jest naprawdę świrnięta! Nam codziennie odwala takie miny i czasami już naprawdę nie wiem, czy ona jest normalna! 😀

      Powodzenia w Twoich planach! Wszystko da się zrobić!

  • Czyżbyś była kolejną osobą, dla której planowanie ślubu i wesela było punktem zapalnym prowadzącym do konfliktów z rodziną…?

  • Jestem u Ciebie „nowa” 🙂 ale trenuję od kilku lat, z przerwami. Na luty zaplanowałam treningi z Twojego kanału – w oparciu o plan treningowy, udostępniony przez Ciebie jesienią. Bardzo lubię Twoje treningi – nie są nudne, nie ma monotonii 🙂 i dają w kość (co uwielbiam). Naprawdę doceniam też twoje poczucie humoru – te wszystkie teksty np. o goniących mnie zombi :))) Dziękuję za tę całą robotę, którą robisz przy blogu i kanale i nie mogę się juz doczekać szczegółów trasy treningowej z Tobą – mam nadzieję, że nasze piękne miasto Wrocław będzie na liście 🙂 Pozdrawiam gorąco!!!!

  • jestem tu na dobre od listopada, wcześniej tylko biernie obserwowłam, ćwiczyłam z Ewą Ch., jak tylko zasmakowałam w wyzwaniu przedświątecznym to już wpadłam (ja się urywałam z pracy żeby zdążyć z treningiem przed przyjściem dzieci albo męża!!!)… teraz robię treningi z rozpiski dla początkujących, plus chodzę do tego na zajęcia zorganizowane raz w tygodniu, moim planem który ciągle mi nie wychodzi… z różnych powodów lub pretekstów… to zacząć biegać i może w 2018 przebiec 5 km… bardzo bym chciała… skończyłam magiczną 40, ale chyba dobrze mi z tym, nie czuję się na swój wiek, nie zachowuję i mam nadzieje ze nie wyglądam 😉 Jemy zdrowo od zawsze, nadwagi nigdy nie miała, przydałoby się ujędrnić to i owo i na to tez liczę.
    Podziwiam to co robisz i z jakim zaangażowaniem i przede wszystkim lekkim podejściem, które przemawia do każdej grupy wiekowej 😉
    przesuper blog, ćwiczenia, storna, grupa i Ty 🙂

  • W lutym na nowo próbuję przekonać się do jogi 😀 zazdroszczę tym wszystkim dziewczynom z mega rozciągniętymi ciałami bo ja cierpię haha. Mam też ambitny plan (który póki co się sprawdza) by wolne od aktywności fizycznej robić sobie tylko w weekend. A styczeń u mnie nie był aż tak straszny – jeden kilogram zleciał i -4cm. Może nie za dużo, ale trochę grzeszyłam, przyznaję się bez bicia 😛

  • Marta, na początku chciałam Ci powiedzieć, że uwielbiam Twoje treningi! Są mega męczące, ale dają efekty. Na resztę tego roku szkolnego wymyśliłam sobie bardzo ambitny plan: 3 – 4 treningi tygodniowo + jazda konna i bieganie. Na razie jest świetnie i oby tak dalej. Mam do Ciebie pytanie – czy mogłabyś zrobić post o byciu fit będąc nastolatką? Chodzi mi tu głównie o to, że w tym czasie nie mamy np. tak dużego wpływu na to co jemy, bo gotują rodzice. Jeśli byś coś takiego napisała, byłabym Ci bardzo wdzięczna. Pozdrawiam!

  • Marta, napiszesz proszę co masz ubrane na głównym zdjęciu tego posta?! Uwielbiam ten odcień zieleni, wyglądasz super! U mnie w lutym będę pracować nad dietą. Pogorszyła mi się kondycja mimo, że ćwicze 5 razy w tygodniu, nie daje rady na cardio i interwalach, chyba pora udać się do lekarza :/ Ale trzymam za Ciebie kciuki buziaki :*

Zostaw odpowiedź

back to top