• Szukaj

Brakuje Ci motywacji? Zobacz te przemiany czytelniczek Codziennie Fit :)

Jeśli brakuje wam motywacji do działania i nie potraficie się zebrać w sobie – mam coś dla Was! – 10 kg? – 20 kg? Proszę bardzo! Zobaczcie przemiany czytelniczek Codziennie Fit – są zdumiewające!

Nic mnie bardziej nie napawa dumą jak maile od Was. A zwłaszcza, jeśli są to wiadomości, w których chętnie chwalicie się swoimi postępami – nie tylko sylwetkowymi, ale także tymi o wiele ważniejszymi – w głowie! Bardzo często w mailach oprócz ilości straconych kilogramów, wspominacie o tym, że zmieniło się Wasze podejście do jedzenia czy treningów. To dla mnie naprawdę ważne, bo właśnie DLATEGO prowadzę ten blog – żeby pokazać, że naprawdę nie chodzi o głodówki, restrykcje i bycie idealnym każdego dnia!

Dzisiaj ma dla Was trzy przemiany: Oli, Kornelii i Natalii.

OLA – 10 KILOGRAMÓW

Ola straciła 10 zbędnych kilogramów i jak pisze: „zyskałam nie tylko szczuplejszą sylwetkę ale również pozytywne nastawienie do zdrowego trybu życia”.

Zaczynałam z wagą 58 kg,taki był efekt jojo po wyniszczającej diecie i katorżniczych treningach. Cóż, podjadałam i stało się! Od pazdziernika 2016 wzielam sie w garść. Szukając pomocy w Internecie trafiłam na blog CodziennieFit, który uzmysłowił mi co robię źle, jak szukać zdrowych zamienników a także jakie treningi wykonywać żeby mieć efekty i generalnie jak to jest z tymi kaloriami.

 

Dzięki Tobie polubiłam i bieganie i interwały i zdrowe jedzenie. Nie jestem na żadnej diecie,bo już nie muszę. Na co dzień nie jem wysoko przetworzonych produktów, fast foodów, wyzbyłam się zbędnego cukru (pozwalam sobie tylko w weekendy, bo wszystko jest dla ludzi ;)). Prawda jest taka, że można schudnąć 5 kg w dwa tygodnie. Jednak jeżeli chce się dbać o siebie, o swój organizm, zdrowie psychiczne i fizyczne, lepiej być cierpliwym i walczyć. Teraz moja aktywność fizyczna jest wysoka: biegam 6 km 3 x w tygodniu, i ćwiczę w domu Twoje treningi 2-3 razy: teraz już głownie wzmacniające, chociaż zaczynałam od interwałów. To sprawia mi przyjemność. Teraz w końcu jestem szczęśliwa. 

Olu, jestem z Ciebie bardzo dumna i uważam, że świetnie Ci poszło. Bardzo pięknie wyglądasz!

KORNELIA – 6 KILOGRAMÓW

Kornelia, jak sami widzicie, była od początku szczupłą dziewczyną. Dzięki ćwiczeniom i odpowiedniej diecie jeszcze bardziej wyrzeźbiła i wysmukliła swoje ciało.

Zdjęcia dzieli rok ale ćwiczyć regularnie zaczęłam dopiero 3 miesiące temu! Znalazłam Cie, zaczęłam  czytać Twojego bloga no i tak się zmotywowałam, ze na początku odłożyłam słodycze i zaczęłam jeść 4/5 posiłki w ciągu dnia co 3 h. Potem dołożyłam do tego Twoje treningi: na początku ćwiczyłam co dwa dni, potem 4 razy w tygodniu, a teraz 5.

Robię treningi typu TABATA, MOCNY TRENING SPALAJACY TLUSZCZ, POGROMCA TLUSZCZU, TOTAL BODY, TRENING ODCHUDZĄJACY NA CALE CIAŁO, TRENING HIIT ( i raz w treningu trening wzmacniający) to są najczęstsze treningi, które robię, do nich dołączam jeszcze raz w tygodniu bieganie na ok. 5-6 km. Marta dzięki, ze jesteś!

Efekty są widoczne gołym okiem. Pięknie!

NATALIA – OK. – 20 KILOGRAMÓW I PROBLEMY

Natalia w ciągu 4 lat schudła około 20 kilogramów. Na samym początku, jak sama określa, była „chodzącym antysportem”. Zła dieta, zero ruchu, nadwaga i unikanie lekcji wychowania fizycznego.

PRZED:

W szkole średniej Natalia zaczęła myśleć nad zmianą wyglądu, i zyskiwać większą świadomość na temat zdrowej żywności, a co za tym idzie – jeść lepiej. Zaczęła częściej używać nóg zamiast autobusu, a nauczycielki wf-u z dobrym podejściem sprawiły, że polubiła ten przedmiot i zaczęła chudnąć. 

Nie wszystko jednak szło do końca tak kolorowo…

W trakcie tych trzech lat sportu było raz mniej, raz więcej. Z dietą również bywało różnie. Kilka razy mi „strzeliło” i głodziłam się. Mnóstwo różnych kombinacji i eksperymentów z żywieniem. Szybkie straty kilogramów i… równie szybkie efekty jojo. Wieczna frustracja, niezadowolenie, niska samoocena i ludzie wokół mający już dość mojego gadania „tu za dużo, tam opona, sam tłuszcz, itedeitepe„. W wakacje przed studiami wyjechałam do pracy za granicę, gdzie przytyłam jakieś 10 kg. Na studiach zaczęły się coraz bardziej drastyczne skoki wagi. Raz się głodziłam, potem obżerałam. 

Co schudłam, to przytyłam. I tak wiele razy. Przyszło też wiele problemów osobistych i odbiłam to sama na sobie w postaci wyłącznego głodzenia się, bardzo intensywnych treningów i palenia papierosów. Wyglądałam strasznie i niewiele brakowało, abym zyskała miano anorektyczki. Nie miałam siły ani energii do niczego.  Na przełomie poprzedniego i tego roku przyszła kumulacja wszystkiego.  Problemy zdrowotne. Nieradzenie sobie z pracą, uczelnią i życiem. Depresja.  

Natalia zdecydowała się wyjechać na miesiąc za granicę do mamy i tam przemyślała dużo spraw. Po powrocie do Polski zaczęła proces, który nazwała rekonwalescencją. Chciałam tutaj od siebie dodać, że taka decyzja wymaga dużej ilości samozaparcia i odwagi – wiele osób mających zaburzenia odżywiania bądź ocierające się o nie nie jest w stanie przezwyciężyć choroby lub jest to dla nich bardzo, bardzo trudne. Jestem pod wrażeniem siły Natalii, która po jakimś czasie:

Zaczęłam normalnie i regularnie jeść. Systematyczne treningi. Znalazłam nową pracę. W ciągu pół roku bardzo ciężko pracowałam nad sobą. Zarówno pod względem fizycznym, jak i – przede wszystkim – psychicznym. `

PO:

Co ma jednak wspólnego z tym Codziennie Fit?

Nie pamiętam, kiedy dokładnie trafiłam na Ciebie, ale bardzo się cieszę, że tak się stało.  Ćwiczyłam z różnymi trenerkami, ale to właśnie Ty najbardziej do mnie dotarł. Zrobiłam do tej pory wielokrotnie większość, jak nie wszystkie Twoje treningi. Z niecierpliwością zawsze też czekam na te nowe.  To wszystko bardzo ważne, bo w końcu jesteś trenerem i zależy Ci na tym, aby jak najwięcej osób wciągnąć w sportowy świat, jednak w mojej osobistej historii nie to było najważniejsze. 
Zapytasz więc pewnie, co takiego. Osobowość. Uśmiech. Dobre słowo. 

Czytam obydwa Twoje blogi. Ich wartość merytoryczna i pisanie z sercem pomogły mi w wielkim stopniu w odbudowaniu postrzegania własnego świata przez pryzmat tego, co jest naprawdę cenne. 

 

W dużej mierze to Twoja zasługa, że: 
– nauczyłam się racjonalnie jeść 
– pokochałam treningi 
– polubiłam siebie 
Pragnę Ci całym sercem i duszą za to podziękować. 

Natalia, uważam, że podziękować powinnaś sobie. Cieszę się, że mogę opublikować Twoją historię, bo wiem, że może być ona światełkiem nadziei dla osób, które także mają problemy lub kłopoty ze stosunkiem do jedzenia. Historia Natalii pokazuje, że można nie tylko schudnąć, ale także pokonać inne przeciwności losu i uregulować swój stosunek do treningów i diety. 

 

MAM NADZIEJĘ, ŻE JESTEŚCIE ZMOTYWOWANI!

Mam nadzieję, że te wspaniałe dziewczyny dostarczyły Wam dawki motywacji 🙂 Ja jestem niesamowicie dumna z każdej z nich! Dobrze widzieć, jak ktoś zmienia swój tryb życia na zdrowszy, a przy tym zaczyna podchodzić do tych rzeczy zdroworozsądkowo!

Może macie tej motywacji tyle, że dołączycie do naszego wyzwania świątecznego? W zakładce trening na dziś odnajdziecie zadanie na dzisiaj 🙂

Jeśli chcesz przesłać swoją przemianę z Codziennie Fit i znaleźć się we wpisie, wyślij e-mail ze zdjęciami i swoją historią na adres: przemiana@codzienniefit.pl koniecznie z dopiskiem: „Wyrażam zgodę na użycie zdjęcia w celu publikacji na fanpage Codziennie Fit lub blogu codzienniefit.pl„.

Napisane przez
Marta Hennig

Jestem trenerką, absolwentką AWF we Wrocławiu i byłym sportowcem. Założyłam tego bloga, by udowodnić, że fit może być każdy - niezależnie od wieku i grubości portfela.

Zobacz wszystkie artykuły
Napisane przez Marta Hennig

Chcesz być fit?

MAM COŚ DLA CIEBIE!


Na moim kanale youtube znajdziesz treningi, zestawy ćwiczeń na konkretne partie ciała, zdrowe przepisy, pomysły na jadłospis na cały dzień, porady dotyczące bycia fit oraz wiele, wiele więcej!
I to wszystko za darmo!