Nie da się ukryć – żyjemy w dobie telefonów komórkowych, które zastępują nam komputery, są głównym środkiem komunikacji i, jak się okazuje, mogą być też fantastycznym motywatorem do walki o zdrowie i ładą sylwetkę. Jak? Za pomocą aplikacji! Aplikacje fit – jakie warto mieć na telefonie? Oto kilka moich wyborów.
APLIKACJE FIT – FITNESS W TWOJEJ KIESZENI
Wiadomo – wielu ludzi spędza przed ekranami telefonu zdecydowanie zbyt dużo czasu. Uważam jednak, że warto czasami pewne zjawisko przekuć w coś pozytywnego. Skoro już i tak mam ten telefon w ręce, dlaczego nie wykorzystać go do czegoś dobrego – na przykład do polepszenia swojego zdrowia i figury?
W tym mogą pomóc aplikacje fit – dotyczące fitnessu, ćwiczeń, zdrowia czy diety. Mam kilka apek, które lubię najbardziej i chętnie się dzisiaj z nimi podzielę.
Dodatkowo, tutaj możecie zobaczyć mój stary wpis z innymi apkami: aplikacje fit.
S HEALTH
S Health (Samsung Health) to świetna apka zawierająca w sumie praktycznie wszystko, czego potrzebujemy, jeśli zależy nam na aplikacji fitness. Strasznie ją lubię, bo ma przyjemny design i jest łatwa w użyciu. Dodatkowo w zakładce „odkryj” pojawia się czasami mój blog, więc sami wiecie… 🙂

A teraz do rzeczy – czego możemy się spodziewać po tej aplikacji?
- krokomierz – mierzy aktywność w ciągu dnia i motywuje do osiągnięcia ustalonego celu (kroki na dzień. Zalecana ilość przez organizacje zajmujące się zdrowiem to 10 000 kroków każdego dnia).
- monitorowanie snu – milion razy już powtarzałam, że sen jest naprawdę istotną składową zdrowego trybu życia. W tym przypadku aplikacja monitoruje długość snu – możemy z nią nauczyć się prawidłowych nawyków związanych ze snem (np. zacząć spać więcej lub kłaść się wcześniej)
- dziennik kalorii – aplikacja pozwala na monitorowanie tego, ile jemy przez wpisywanie naszych posiłków w dziennik.
- monitorowanie aktywności – aplikacja ma możliwość zapisywania treningów. Zresztą, kiedy biegam, to sama wykrywa trening i go zapisuje. 🙂
- kontrola wagi oraz ciśnienia- możemy wpisywać nasze wymiary i kontrolować postępy.
- puls i stres – jeśli mamy czytnik odcisku palca, aplikacja jest w stanie zbadać nasz puls.
- woda – możemy monitorować, ile wody pijemy w ciągu dnia
- konkurowanie z innymi – możemy wyzywać znajomych do wspólnej rywalizacji np. na aktywność w ciągu dnia. Można też rywalizować z obcymi (wyzwania globalne).
- zakładka „odkryj” – znajdują się tam nowe artykuły z różnych stron fitness. W tym „Codziennie Fit” 🙂 🙂 🙂 🙂
Fajna aplikacja… i praktycznie pozwalająca nam nie instalować nic innego, bo zawiera wszystko. Moim zdaniem – warto wypróbować. Na pewno najbardziej rozbudowana z aplikacji fitness, które testowałam.

WATER DRINK REMINDER
Water Drink Reminder to opcja dla wszystkich tych osób, które pytają mnie, jak pić więcej wody 🙂 Możemy ustawić przypomnienia, które w odpowiednim czasie przypomną nam o konieczności napicia się wody w ciągu dnia. Bardzo prosta i łatwa w użyciu.

Możemy w niej sprawdzać raport naszego picia i raport wagi (a także na bieżąco ją uzupełniać). Apka stworzona tylko w sumie do tego, więc nie ma większej ilości opcji.

Myślę, że świetna dla tych, którzy mają problem z wodą. Odpowiednie nawadnianie się jest bardzo istotne, a czasami naprawdę trudno się zmotywować (lub w ogóle o tym pamiętać!).
TABATA TIMER
Tabata Timer to mój stoper na treningi oraz… na nagrywanie filmów dla was. Teoretycznie stworzony do tabaty, ale tak naprawdę da się w nim ustawić każdy trening na czas: ja np. ustawiam w nim trening obwodowy.
Bardzo prosta apka w użyciu i kolorowa – od razu chce się trenować. Mamy kilka opcji:

- przygotować – tutaj ustawiamy, ile czasu przed rozpoczęciem pierwszego ćwiczenia potrzebujemy. Jest to także czas przerwy między seriami/tabatami.
- ćwiczenia – czas trwania ćwiczenia. Możemy ustawić taki czas, jaki chcemy. Dodatkowo w trakcie trwania ćwiczenia możemy włączyć sobie muzykę przez aplikację.
- odpoczynek – czas odpoczynku między ćwiczeniami.
- ilość razy – ilość ćwiczeń, zanim będzie dłuższa przerwa (lub np. ilość ćwiczeń w tabacie). U mnie na przykładzie treningu obwodowego: mam 10 ćwiczeń, które robię jedno po drugim z przerwą 20 sekund między nimi. Ustawiam więc ilość razy na 10.
- tabatas – ilość serii lub tabat na całym treningu.

Stoper jest bardzo czytelny i duży – dobrze więc się sprawdza nawet podczas intensywnych treningów, kiedy chcemy szybko zerknąć, ile czasu zostało.
Po zakończonym treningu apka zapisuje go w kalendarzu (w aplikacji). Można potem sobie przeglądać, np. ile dni z rzędu ćwiczyliśmy. To motywujące 🙂
ZDROWE ZAKUPY
Przyda się początkującym, ale nie tylko. Polega na tym, że robimy zdjęcie kodu kreskowego i aplikacja wypisuje nam, jakie są tam dziwne składniki (i czy są dobre, czy nie).

Sama jestem zaskoczona działaniem apki, bo nie spodziewałam się, że będzie sobie tak dobrze radzić.

Bardzo przydatna – nie wszystkie „E” to złe składniki i taka szybka pomoc ze strony naszego telefonu może nam ułatwić zdrowe zakupy.
APLIKACJE FIT – PRZESADA CZY POMOC?
Niektórzy mogą powiedzieć, że w momencie, w którym połowa z nas wlepiona jest przez połowę doby w komórkę, promowanie kolejnych aplikacji nie jest najlepszym pomysłem. To po części prawda. Zdecydowanie zbyt wiele czasu spędzamy w wirtualnym świecie i nie skupiamy się na tym, co się dzieje wokół nas. Z drugiej strony – jeśli już lubimy posługiwać się technologią, to wykorzystajmy ją do poprawy swojego zdrowia! Nie ma w tym nic złego. Te aplikacje na pewno pomogą w prowadzeniu zdrowego trybu życia i mogą być wsparciem i motywacją w momentach, w których naprawdę nam się nie chce.
Marzy mi się własna aplikacja, ale koszt produkcji takiej apki przerasta mój budżet (mówimy o tysiącach złotych). Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się spełnić marzenie i stworzyć dla was świetną apkę. A na razie… mogę sobie tylko powymyślać w głowie 😀
Wszystkie aplikacje dostępne są na telefony z systemem Android.
Jeśli też macie jakieś swoje ulubione aplikacje, to polecajcie w komentarzach! Dobrych rzeczy nigdy za wiele 🙂
Po większą dawkę motywacji zapraszam na mojego FACEBOOKA i INSTAGRAM.





ja podobnej aplikacji do tej z tabatą używałam do biegania, kiedy zaczynałam z marszobiegami i potrzebowałam czegoś, co bedzie mi odmierzać np. 4×4 minuty biegu przeplatane minutą marszu, polecam 🙂
a własnie się zastanawiałam czy tabata nadaje się do marszobiegów 🙂
ja używam Zdrowe Zakupy i VitaScale do sprawdzania kaloryczności moich posiłków 🙂 zastanawiam się nad tym S Health bo przydałby się krokomierz, ale wówczas komórke musiałabym mieć cały czas przy sobie :/ chyba jednak przemyśle zakup jakiegoś zegarka
Hah, mam/miałam używam/używałam wszystkich poza s health (wybór padł na wygodniejsze „fit” od Google 🙂 teraz zamiast tego timera mam inny, ale wrócę do tego co Ty przedstawilas, jest dużo przyjemniejszy! Do monitorowania picia wody już nie potrzebuję ale też zaczynałam z tą 🙂
Moje ulubione to endomondo oraz aplikacja do opaski xiaomi, mi fit 🙂 korzystam też często z fitatu i zdrowe zakupy.
Ja korzystam z YAZIO (licznik kalorii i makroskładników z uwzględnieniem treningów, spożycie wody, monitorowanie wagi), do tego Endomondo i Tabata Timer.
Po tym artykule wypróbuję S Health i Zdrowe Zakupy, dzięki!
Wypróbuję S Health 🙂
Jest jeszcze MyFittnessPal, aplikacja łączy się z PolarFlow c:
A ja używam od ponad roku S Health i jestem zadowolona, chyba zmieniać nie będę. Używam wprawdzie głównie do biegania, można sobie „zadać” co się chce- albo oczekiwaną odległość, albo czas, albo tempo, potem też robi fajne podsumowanie każdego biegu i podsumowania ogólne, na przykład tygodnia. Ale np.dla moich dzieci hitem był krokomierz- chodziliśmy przez 10 dni po górach i były w szoku, że to się tyyyle tysięcy tych kroków robi. Była też motywacja, żeby jutro zrobić więcej i pobić rekord. Niby nic nadzwyczajnego, ale rzeczywiście, tak jak pisze Marta, w S Health jest w zasadzie wszystko. No, może prawie wszystko.
A czy ta aplikacja mierzy kroki gdy nie ma połączenia z Internetem? 🙂
Hmm… Teraz to mi zadałaś zagadkę. Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. Chyba nigdy nie byłam w takiej sytuacji ze korzystałam z S Health a mój telefon nie miał połączenia z internetem, w zasadzie to się nad tym nie zastanawiałam, bo po prostu zawsze miał. Może ktoś inny odpowie, kto wie jak to działa albo miał taką sytuację…
Już sprawdziłam i działa 🙂
Aha. To super. Zastanawiałam się nad tym przed chwilą i powoli dochodziłam do wniosku że chyba musi tak być. Przypominałam sobie jak dzieci zaśmiewały się że z każdym kolejnym moim krokiem wskakuje nowa cyferka (obserwowali jak to działa bo to wtedy była dla nich nowość) a przecież w górach pewnie czasem zasięg znika 🙂
Hej Marta 🙂 mogłaś dopisać, że chodzi tylko o aplikacje na Androida, bo poza Zdrowymi Zakupami żadnej nie ma na iOSie (na Windows Phone też raczej nie :p).
Hej Marta 🙂 mogłaś dopisać w tytule, że chodzi tylko o aplikacje na Androida, bo poza Zdrowymi Zakupami żadnej nie ma na iOSie (na Windows Phone też raczej nie :p), a zdążyłam się napalić hah.
A co do kosztów tworzenia własnej appki, to każdy może taką zrobić, jeśli ma odpowiednie umiejętności (programowania chociażby). Oczywiście wypracowanie ich trochę zajmuje, ale gdyby bardzo Ci się taka aplikacja marzyła, to zawsze możesz spróbować poświęcić trochę czasu na naukę czegoś nowego. 😉
Hej 🙂 We wpisie jest wytłuszczona informacja, że na Androida – na dole 🙂 Widzisz? :))
Widzę, na dole, a ja mówiłam o tytule 😉
Mi się podoba apka NTC:)
a co oferuje ta aplikacja?
A jak to jest z S Health i licznikiem spalania kalorii? Czy podaje realne dane? Bo mi się wydają dużo zawyżone..
s Health nie może podać dokładnych danych, bo nie zna twojego tętna, trudno więc ocenić intensywność. Kalorie są więc podawane poprzez obliczenie długości trwania cwiczenia i przeciętnej liczby spalonych kcal. Nie są więc na pewno dokładne, ale trudno mi powiedzieć, jak dalekie od rzeczywistości
Co sądzisz o Google Fit?