Jak wygląda ostatnio moja dieta, co robię na treningu i jakie mam plany na najbliższe tygodnie?
CO U MNIE?
Trudno mi pisać co u mnie, bo nie wszystko mogę powiedzieć – mam dwa projekty, które kończę i które są tajemnicą, chociaż są związane z blogiem. To one zajmują mi dużo czasu i wiem, że takie słuchanie ciągle o tym jaka to jestem zajęta może być irytujące, więc już przestaję.
Dowiecie się w swoim czasie – mam nadzieję, że jak najszybciej, bo nie jestem osobą, która umie trzymać tajemnice, zwłaszcza tak ekscytujące 🙁 Rąbka tych tajemnic uchyliłam członkom naszej fejsbukowej grupy Ćwiczymy z Martą. Więc jak coś to wiecie, co macie robić 😀
Poza tym, w piątek i czwartek uczestniczyłam szkoleniu z dietetyki i suplementacji.
Jestem zadowolona, chociaż szłam trochę sceptycznie nastawiona – okazało się jednak, że było warto.
Często pytacie mnie w wiadomościach prywatnych o możliwość indywidualnej pracy razem. Niestety, obecnie nie przyjmuję nikogo pod opiekę – skupiam się na jak najszybszym wypuszczeniem planów i projektem X, o którym wspominałam wyżej. Wyjątkiem jest Elwira – moja dobra koleżanka i autorka bloga Jak Ona To Robi – w tamtym tygodniu zaczęłyśmy działać razem. 🙂 Jeszcze nie uciekła. 🙂
Ach no i przypomniało mi się – nie pokazałam Wam na blogu, jak wyglądał mój tort urodzinowy, zrobiony przez moją mamę! Moja kochana mama hobbystycznie zajmuje się pieczeniem tortów i jest w tym mistrzem. Torty nie są fit i nie mają obniżonej kaloryczności, ale mama używa dobrej jakości produktów i jajek od kur mojej babci. No i nie ukrywajmy – ten tort jest przepyszny i warty każdej pojedynczej kalorii, którą zawiera.
No i poza tym… widzimy się już w TĄ SOBOTĘ! Już nie mogę się doczekać, aż Was poznam! I uściskam! Zostało ostatnie 40 miejsc na darmowy trening i spotkanie w Warszawie. Więcej szczegółów znajdziecie pod linkiem: DARMOWY TRENING Z MARTĄ.

MÓJ TRENING
Moje treningi w ostatnich dwóch tygodniach to mieszanka biegania, wzmacniania i mocniejszych ćwiczeń w stylu interwałów. Raz w tygodniu staram się zrobić trening z obciążeniem, ale nie trzymam się tego mocno – ważniejsze jest teraz dla mnie, żeby trening w ogóle zrobić, bo jak wiecie, z czasem kiepsko. Pocieszam się, że już niedługo i będę miała duuuużo czasu. 🙂
Całą sesję raz w tygodniu przeznaczam też na rozciąganie i rollowanie. Pamiętam o obiecanym wpisie na ten temat. 🙂 Mam w ogóle dla Was nagrany film o kilku sprzętach fitness, które warto mieć w domu i niedługo Wam go wrzucę na kanał 🙂
MOJA DIETA
Z powodu zbyt wielu projektów i zbyt dużego stresu, zaczęło u mnie kuleć jedzenie. Omijałam posiłki, żywiłam się samym bananem chwyconym w biegu albo jadłam cokolwiek, co było w lodówce, byleby tylko zapchać głód i pracować dalej.
Nie mogę Wam powiedzieć, nad czym konkretnie tak pracuję, ale gdybyście wiedzieli, to byście zrozumieli, dlaczego nie mam czasu zrobić sobie nawet pudełek wieczorem (wtedy mam chwilę, żeby odpocząć i zerknąć na wasze komentarze, które szczerze kocham).
Po raz kolejny sięgnęłam więc po catering z Body Chiefa (miałam go też w sierpniu, kiedy robiłam kurs na instruktora). Przywożą mi rano wszystkie posiłki pod drzwi i mam spokój na razie 🙂

OSTATNIO NA BLOGU
- Jak wygląda przykładowy zdrowy jadłospis na jeden dzień?
- Co sądzię o hiit/interwałach/tabacie? Co to są interwały?
- Łatwe i tanie fit przekąski – mnóstwo przepisów
- Konkurs na największy tyłek, czyli gdzie w tym całym byciu fit podział się sport?
- Total body workout – trening na całe ciało [wideo]
A jeśli macie trochę więcej czasu, możecie odwiedzić Evege – to portal o zdrowym trybie życia, na którym pisze także moja dobra koleżanka, Agata (swoją drogą, świetny dietetyk).
Miłego tygodnia!
Zapraszam na mojego FACEBOOKA i INSTAGRAM! Staram się tam codziennie Was motywować!





Marta czy będziesz wydawać książkę? Bo juz zaczynam odkładać kaskę 😉 🙂
PS. Widziałam cie dziś w gazetce Tube 😀 przepięknie ♡
😀 odpowiedź brzmi: pomidor 😀
PS Dziękuję :*
Czyli będzie, bo jakbyś nie wydawała, od razu byś napisała, że 'nie’ xD
Swoją drogą to może być rzeczywiście fajna książka 🙂
marzy mi się taki zdrowy catering 🙂
Marta, ja wciaz czekam z niecierpliwoscia na odsloniecie tych Twoich tajemniczych planow. Pozdrawiam serdecznie Beata
Ja wiem i nie mogę się doczekać 😀 I w sumie taki catering jest świetną sprawą właśnie na takie zabieganie tygodnie. Warto zapamiętać, bo mnie zawsze kojarzył się z „dieta na miesiąc, trzymaj się tego, jedz z zegarkiem w ręku” i takie tam. A to totalnie bezsensowne myślenie 😀
Dostawać takie pudełko, chociaż ze śniadaniem — marzenie.
Powodzenia Marta w Twoich projektach i dużo wytrwałości! 🙂
Dziękuję Nikola :*
A mnie akurat bardzo motywuje jak mówisz, że jesteś zapracowana 😀
o widzisz 😀
Marta, mam pytanie. Jak bym jadła codziennie na śniadanie ziemniaczki (gotowane) oczywiście w ,małej porcji, to utyłabym? bo nie chcę utyć,a na nic innego mnie nie stać ;(