Mój trening i dieta – co u mnie #6

Intensywność mojego życia czasami mnie przytłacza. Co jakiś czas muszę zrobić dzień off, który pozwoli mi naładować baterie, żeby móc zasuwać dalej.

Ten rok będzie dla mnie ciężki, bo oprócz kończenia studiów, pisania pracy magisterskiej, pracy, bloga, jeszcze zaangażowałam się w dwa bardzo duże projekty dla was, o których jeszcze nie mogę mówić, ale które na maksa wam się spodobają, to wam gwarantuję! Tymczasem trzymajcie za mnie kciuki, żebym miała dużo sił do działania, bo czasami w natłoku obowiązków jest z tym ciężko.

14718519_1785970501658229_8272982940611248128_n

CO U MNIE?

W ten weekend byłam na Konferencji Fitness PEI w Warszawie. To moje pierwsze tego typu wydarzenie – zwykle jeżdżę na zloty blogerów, więc to miła odmiana. 🙂 Mam mieszane uczucia – jedne rzeczy mi się podobały, inne mniej, ale to jak z wszystkim, nie da się zrobić wydarzenia, które odpowiada każdemu w stu procentach.

14681088_965595706882667_7315428864878867795_o

Z ciekawszych rzeczy, które mogą was zainteresować: byłam na warsztatach Blackroll z rollowania i bardzo mocno zastanawiam się, czy nie poruszyć tematu wałka i rollowania na blogu. Co o tym myślicie? Czy taki temat was interesuje? Mogłabym nagrać też film z ćwiczeniami z wałkiem.

 

@konferencja_pei i już po 🙂 Mam dużo przemyśleń na ten temat, dostałam sporą dawkę motywacji, trochę wiedzy (najbardziej rollowanie i dietetyka), a przede wszystkim zrozumiałam już ostatecznie, że już do końca życia będę słyszeć różne teorie, nowe topowe metody i to ode mnie jako trenera zależy, co uznam za odpowiednie, a co za niezbyt racjonalne. Mega interesuje mnie temat powięzi i taśm anatomicznych, który chcę jeszcze zgłębić. Pod tym kątem moje zainteresowania treningiem ogólnorozwojowym i sympatia do treningu lekkoatletycznego ma jeszcze większy sens. Wierzę, że wiem coraz więcej i że będę coraz lepsza. Coraz więcej rzeczy układa mi się w głowie i zaczynam mieć swoje zdanie. Wszystkie puzzle się łączą 🙂 Chcę być – i mam nadzieję, że jestem- dobrym specjalistą, który nie tylko odchudza albo zmienia wygląd, ale przede wszystkim poprawia zdrowie, a nie je niszczy. Na razie idę w dobrą stronę 🙂 #pei #konferencjapei #study #personaltrainer #trainer #fitnessinstructor

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Marta (@codziennie_fit)


Byłam na wykładzie na temat okresów postu w diecie, które prowadził Michał Wrzosek i jestem nim zachwycona. Brakowało mi już dawno bycia na takim wykładzie, na którym prowadzący nie przekonuje na siłę do własnego zdania, przedstawia wyniki badań oraz – co najważniejsze – ma mega racjonalne podejście do żywienia, jak ja.

Mega interesuje mnie temat taśm anatomicznych, powięzi, i czuję silną potrzebę edukacji w tym temacie. Książki na ten temat są tak drogie, że szkoda gadać, ale z drugiej strony – za wiedzę się płaci. 🙂

Mam w planach tyle filmów, pomysłów na nowe serie i tak dalej – wybaczcie, że nie wszystko wprowadzam w życie, mam jeszcze kilka zaległych pomysłów, które wam obiecałam (trening siłowy w domu, trening taneczny), ale gdybyście wiedzieli, nad czym pracuję, to gwarantuję wam, że byście mi wybaczyli. 🙂 Będziecie naprawdę zadowoleni, dajcie mi po prostu czas.

Poza tym, po zamknięciu siłowni, w której nagrywałam, mam problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca do kolejnych nagrań. Oprócz samej sali liczy się też to, jakie jest w niej światło, ale też jak do mnie podchodzi obsługa czy chociażby osoba z marketingu, z którą ustalam szczegóły… no, przez różne batalie przechodzę, ale już się sytuacja klaruje i prawdopodobnie w tym tygodniu zamknę temat sali i będę mogła regularnie nagrywać.

Zrobiłam też mój pierwszy domowy jogurt – skład? Bakterie i mleko. 🙂 

14753922_961730803935824_1110324815682669953_o

 

Dodatkowo… wczoraj pisałam ten post, a dzisiaj obudziłam się całkowicie rozłożona. Z wyjazdu do Warszawy oprócz certyfikatów przywiozłam ANGINĘ. 

 

Podobno złego nie bierze… A jednak. Przymusowe wolne – pozdrawiamy anginowo. 🙁

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Marta (@codziennie_fit)

Mam zwolnienie na tydzień… i w sumie przymusowy urlop. To trochę zmienia moją sytuację. Mimo choroby będę kończyła jeden projekt (nazwijmy go X). Na szczęście mogę to robić leżąc w łóżku. 

MOJE TRENINGI

W tym semestrze mamy świetne zajęcia na uczelni, więc oprócz normalnych, moich treningów, ćwiczę na zajęciach, zwykle wydolnościowo. To wspaniałe, bo spalam tyle kalorii, że spokojnie mogę sobie trochę podwyższyć kaloryczność i wsunąć coś nieplanowanego 😀 😀

Na ostatnich zajęciach z kształtowania wydolności, szybkości i siły spaliłam ponad 900 kalorii. Pierwsze kilka kilometrów biegliśmy w formie fartleka, zmiennym tempem, raz sprintem, raz marszem, raz szybkim biegiem, raz truchtem, raz nawet chodem. Następne kilka kilometrów biegliśmy równym, dość szybkim tempem. Efekt widoczny na obrazku:

 

Takie tam zajęcia na studiach xD – 900 kcal 😀 #fitlife #fitspo #polar #awf #fitnessaddict

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Marta (@codziennie_fit)

Oprócz tego w ciągu tygodnia mam jeszcze zajęcia z treningu funkcjonalnego (ale w innym rozumieniu niż popularnie – tutaj skupiamy się na treningu funkcjonalnym dla sportowca, czyli treningu, który kształtuje zdolności motoryczne kluczowe w danej dyscyplinie). Ostatnio na przykład, robiliśmy trening dla piłkarza. Lewandowski ze mnie nie będzie, drabinka koordynacyjna mnie pokonała, a jak raz posłałam piłkę kopem ze stopy, to się zmartwiłam, że złamałam sobie palca. To przykład na to, że nie ma człowieka wszechstronnego i każdy jest w jednej dziedzinie lepszy, a w drugiej gorszy.

W piątek mam instruktorkę z lekkiej atletyki i tam też zawsze ćwiczę, i to całkiem intensywnie.

Oprócz tego robię swoje treningi biegowe oraz na siłowni. W tym tygodniu zrezygnowałam z zajęć fitness, bo nigdy mi się nie pokrywa to czasowo i kiedy są jakieś, które lubię, mam akurat zajęcia… za to na siłce odpalam trening obwodowy i robię różne jego rodzaje – bardziej siłowy, bądź bardziej wytrzymałościowy…. włączyłam też jeden trening siłowy na całe ciało, ale jestem jeszcze w trakcie doszlifowywania jego formy.

W tygodniu byłam także na warsztatach organizowanych przez magazyn Slowly Veggie. Dotyczyły kuchni roślinnej i było super! Upiekłam pyszne brownie z kaszy gryczanej, jadłam też tosty z pieczonym kalafiorem i pastą z bobu czy mini-hamburgerki wegetariańskie.

Dużo się działo w tym tygodniu, po prostu 🙂

OSTATNIO NA BLOGU

POLECAM

Ostatnio zakochałam się w batonikach Zdrowej Kalorii. Mają fantastyczny skład i dobrze smakują. Jem je praktycznie co drugi dzień, trochę się uzależniłam! Próbowałam zrobić własną wersję, ale wychodzą mi za miękkie. Muszę dopracować ten przepis 🙂

14590342_1534347969916128_3987627791148869336_n

WAŻNE – GRUPA WSPARCIA

O, i jeszcze jedna ważna rzecz – coraz więcej osób ze mną ćwiczy, uruchomiłam więc grupę wsparcia związaną stricte z treningami ze mną. Jeżeli ćwiczycie z moimi zestawami, śmiało dołączajcie! —> grupa ćwiczę z Martą