5 błędów, przez które niszczysz swoje sportowe ubrania nawet o tym nie wiedząc

5 błędów, przez które niszczysz swoje sportowe ubrania nawet o tym nie wiedząc

Post navigation

17 komentarzy

  • Moja pralka na szczęście ma tryb sport 🙂 Ale tak szczerze to użyłam go chyba raz… Chyba muszę zmienić swoje nawyki, dotyczące prania sportowych rzeczy. Ale tak naprawdę to żal mi zawsze włączać pralkę na jedną bluzkę i legginsy. Mam wrażenie, że wtedy marnuję wodę i miejsce 🙁

  • Ja bym jeszcze dodała to, co jest napisane ma każdej metce ciuchów sportowych- nie wolno używać płynów do płukania, tylko sam proszek/płyn do prania.

  • Ja wrzucam sportowe ciuchy razem z normalnymi koszulkami – na 40 stopni, bo na mojej starej pralce to najniższa wartość. Tak naprawdę wszystkie bawełniane bluzeczki też się niszczą w wysokich temperaturach i je również warto traktować delikatnie.

  • Miło poznać Twoją pralkę! 😉 A tak bardziej na serio, to często mamy tendencję do nadmiernego prania swoich rzeczy po treningu, gdy czujemy jak mocno są przepocone. Myślimy, że potrzebują mocnego kopniaka, by były świeże, pachnące i czyste. Zauważyłam, że takie sportowe tkaniny bardzo szybko oddają w praniu pot, nieprzyjemny zapach i wiele nie trzeba by stały się świeżutkie.

  • Z mojego doświadczenia też wynika, że mocne detergenty to kompletne zło przy praniu ubrań treningowych. Swoją drogą moja mama ma taką samą pralkę i ten tryb sport daje radę przy praniu ubrań zabrudzonych nawet po treningu piłkarskim brata

  • Dla mnie największym wyzwaniem jest „w czym prać”. Pranie wstawiam raz w tygodniu, a w tym czasie zdążę skolekcjonować trochę odzieży.
    Część ręczników po siłowni obecnie nie pachnie najładniej, przepieram je w occie. Treningi mam wcześnie rano, a po treningu od razu do pracy, więc siłą rzeczy ręcznik przez cały dzień „kiśnie” w torbie.

    W czym prać?

Zostaw odpowiedź

back to top