Jak czytać etykiety

Czy naprawdę wiesz, co jesz? Jak czytać etykiety? 5 niezdrowych składników, które znajdziesz w swojej kuchni

Ciągle słyszymy, że czegoś nie można. Że produkt X jest szkodliwy, produkt Y jeszcze bardziej, a produkt Z w ogóle nie jest tym, za co się podaje. Jak czytać etykiety i skąd wiedzieć, czy coś nam NAPRAWDĘ  szkodzi? Oto krótki poradnik, który spokojnie pozwoli wam zrobić zdrowe zakupy!

Chociaż wspominam o tym za każdym razem i tak to zrobię:  wszystko jest dla ludzi. Jeśli raz na jakiś czas zjemy coś niezdrowego, nic takiego się nie stanie. Natomiast warto kupować świadomie, bo wiele z tych składników, o których mówię poniżej, spożywamy w nadmiarze – i często poważnie nam szkodzą. To nie widzimisię ani próba namówienia was do jakiejś spiskowej teorii – tak po prostu jest. I tyle. Czy tego chcemy, czy nie, składniki podane niżej nam SZKODZĄ i są dla nas niezdrowe. Warto po prostu zdawać sobie z tego sprawę!

JAK CZYTAĆ ETYKIETY?

Oczywiście, niezdrowych składników jest znacznie więcej niż to, co podaję w tym poście. Dlatego musicie mieć swój patent na czytanie etykiet. Ja zdradzę wam, jak rozpoznaję dobre produkty w sklepie.

  • po pierwsze, staram się nie kupować produktów, które zawierają składniki wymienione niżej;
  • po drugie, zawsze czytam skład i sprawdzam składniki, które wydają mi się dziwne – wszystkie E, oraz każde nazwy, których nie kojarzę. Szybko wpisuję sobie na telefonie w Google daną nazwę i sprawdzam, co to za składnik.
  • nie wszystkie składniki z E są szkodliwe. Dlatego zanim odłożysz produkt na półkę, sprawdź w internecie, co się kryje pod danym E;
  • miejmy świadomość, że im krótszy skład, tym lepiej. Jeśli mam 2-3 takie same produkty na półce, tyle, że różnych firm, porównuję wszystkie składy i wybieram te z najzdrowszym i najkrótszym składem. Często w produktach znajdują się składniki, które są niepotrzebne, np. w jogurcie – mleko w proszku. 

JAK CZYTAĆ ETYKIETY – NA KTÓRE SKŁADNIKI UWAŻAĆ?

#1 CUKIER

Bardzo proste, a wiele osób o tym zapomina. Ciągle jemy za dużo cukru! Wędliny, jogurty, kiełbasy, chleb – te rzeczy nie powinny zawierać cukru! Prawie połowa rzeczy w sklepie ma cukier… Kategorycznie staraj się unikać takich produktów.

Nie chodzi tylko o kalorie – cukier to biały, cichy zabójca. Nie dość, że uzależnia, to jest przyczyną wielu poważnych chorób, które dotykają nas w każdym wieku. Apeluję do ograniczania cukru właśnie z powodu zdrowia, a nie tylko talii.

Oczywiście raz na jakiś czas nam nie zaszkodzi, ale ja wolę zjeść cukier w cieście mojej mamy niż w wędlinie, w której nie powinien nawet być. Rozumiecie różnicę? 🙂

#2 SYROP GLUKOZOWO-FRUKTOZOWY

Zawiera cukry: glukozę i fruktozę w różnych proporcjach. Jest tak samo szkodliwy jak cukier – wiele osób o tym nie wie, bo wydaje im się, że skoro syrop ma fruktozę (czyli cukier spotykany w owocach) to jest w porządku.

Spożywając owoce, oprócz fruktozy dostarczamy sobie witamin, błonnika i dobrych dla naszego zdrowia składników.

Ale sama fruktoza, a zwłaszcza jej duża ilość, wcale nie jest taka korzystna. Nasza wątroba nie potrafi przekształcić fruktozy w glikogen, za to bardzo chętnie od razu przekształca ją (w uproszczeniu) w zbędną tkankę tłuszczową. Nadmiar produktów z syropem glukozowo-fruktozowym może skutkować problemami metabolicznymi, a nawet insulinoopornością, prowadzącą do cukrzycy typu 2.

Czysta fruktoza używana jest przez osoby chore na cukrzycę, bo nie zwiększa tak gwałtownie poziomu cukru we krwi, co nie zmienia faktu, że w dużych ilościach nie jest dla nas dobra.

Pomyślcie sobie teraz, że w większości produktów znajduje się syrop glukozowo-fruktozowy i DODATKOWO cukier.  Takich produktów w ciągu dnia jemy trzy-cztery porcje. Podczas gdy my czujemy zmęczenie, brak energii, spadek motywacji, nic nam się nie chce, nasz organizm próbuje ogarnąć, co, do cholery, zrobić z taką ilością cukru 🙂 Aż mi go szkoda.

#3 TŁUSZCZE UTWARDZONE

O tłuszczach utwardzonych powstał cały wpis – przeczytasz go tutaj.

Tłuszcze trans to dokładniej utwardzone kwasy tłuszczowe typu trans. Powstają one z tłuszczów roślinnych, które poddane są utwardzeniu. O ile same tłuszcze roślinne są nam potrzebne i zdrowe, o tyle te poddane procesowi utwardzenia są niesamowicie szkodliwe dla naszego organizmu. 

Tłuszcze trans w pożywieniu są NIESAMOWICIE szkodliwe:

  • zwiększają prawdopodobieństwo nowotworów
  • zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania na cukrzycę
  • obniżają poziom dobrego cholesterolu, a zwiększają poziom złego cholesterolu, powodując bardzo duże ryzyko zawału, chorób serca, miażdżycy
  • powodują odkładanie się tłuszczu w naszym ciele – co jest dużo groźniejsze, niż dodatkowa tkanka tłuszczowa na ciele. Tłuszcz okalający nasze narządy wewnętrzne to najgorsza możliwa opcja dla naszego zdrowia.
  • tworzą w tętnicach trwałe złogi, które mogą prowadzić m.in do wylewu, miażdżycy, zawału

#4 MOM – MIĘSO ODDZIELONE MECHANICZNIEOd kiedy zainteresowałam się czym jest MOM, bardzo mnie to teraz brzydzi. MOM to skrót od „mięso oddzielone mechanicznie”, które znajdujemy często w różnych przetworach mięsnych.  Oznacza po prostu resztki mięsa oddzielone od kości (np. skrzydła, szyja, grzbiet kurczaka), które producenci mielą za pomocą specjalnych maszyn na gładką papkę. Ponieważ takie resztki szybko się psują, razem z MOMem mamy zagwarantowane w składzie konserwanty i polepszacze – oczywiście chemiczne i na pewno nie naturalne. Mmmm, smacznego!

MOM ma  też po prostu, z punktu widzenia żywieniowego, zły skład-  składa się głównie z tłuszczu, a zawartość białka jest w nim znikoma (a przynajmniej nie tak duża, żeby w jakiś sposób było to dla nas interesujące).

Dodatkowo, niektóre produkty mięsne, złożone są tylko z MOMu, czyli de facto, resztek – a pozostała część składu to woda, konserwanty, wypełniacze i tak dalej. Nie jemy więc parówki, a resztki kurczaka zmielone na papkę i zmieszane z wodą i różnymi nienaturalnymi składnikami.

#5 GLUTAMINIAN SODU – E 621

Na szczęście glutaminian sodu zaczął cieszyć się złą sławą i coraz więcej ludzi go unika. Co to jest?

Glutaminian to składnik, który ma za zadanie wzmacniać smak potrawy. Chociaż teoretycznie uznany jest za bezpieczny – bo przecież ma „zezwolenie” na znajdywanie się w żywności, to nie byłabym taka optymistyczna względem tego składnika.Jak czytać etykiety Glutaminian obwinia się o bóle głowy, otyłość, osłabienie, przyspieszone bicie serca, problemy ze wzrokiem, nudności, bezsenność oraz pogorszenie objawów u astmatyków.  Oczywiście są badania potwierdzające i negujące te działania, ja jednak uważam, że im mniej chemii (i glutaminianu) w naszym życiu, tym lepiej. Prawdziwe jedzenie broni się smakiem, nie potrzeba do tego wzmacniacza.

PAMIĘTAJ – ZDROWY ROZSĄDEK!

Nie dajmy się jednak zwariować! Przesadzanie z czytaniem składów też nie jest odpowiednie. Bądźmy rozsądni, czasami dajmy sobie wrzucić na luz, a na co dzień starajmy się dbać o to, co wkładamy do naszego koszyka w sklepie.

Mam nadzieję, że ten post był dla ciebie przydatny. Zawsze możesz go udostępnić albo dać lajka – więcej osób przeczyta o tych składnikach! Daj mi też znać w komentarzu, czy napisać drugą część z innymi składnikami – może zrobimy z tego cykl?

Znajdziecie mnie na FACEBOOKU  i INSTAGRAMIE.