10 fit rzeczy, które powinieneś spróbować w te wakacje

10 fit rzeczy, które powinieneś spróbować w te wakacje

Post navigation

22 komentarze

  • Małymi kroczkami, małymi urozmaiceniami da się osiągnąć więcej, niż nagłym wprowadzeniem jednej wielkiej rewolucji, która prędzej czy później zakończy się fiaskiem, bo będzie właśnie zbyt dużą zmianą 🙂 Bardzo przydatny i konkretny post!
    Jestem jak najbardziej „za” a propos jakiegoś nowego wyznwania na blogu. Przeglądając archiwa Twoich postów zauważyłam, że wczesniej pojawiały się one bardzo często – wywanie biegowe, płaski brzuch, miesiąc bez słodyczy – z chęcią wziełabym udział w jakimś nowym (szczególnie na brzuch, który jest moją słabą stroną); razem zawsze jest raźniej, a im więcej źródeł motywacji tym lepiej 😉

    • Tak, kiedyś było więcej tych wyzwań, są one w jakiś sposób jednak czasochłonne i potem nagle przestałam je robić. Myślę jak zrobić turbo wyzwanie, żeby nie tylko rzucić hasło, ale też dać Wam ćwiczenia i plan, myślę, że to by było chyba atrakcyjne dla czytelników 🙂

  • Po wpisie, w którym pisałaś co teraz robisz, jak ćwiczysz i co jesz tak mnie zmotywowałaś, że w końcu przełamałam swoją barierę i lenistwo, które trwało od początku wakacji. Oczywiście rower, rolki były ciągle ale teraz wróciłam do twoich treningów. Właśnie dzisiaj sobie myślałam, czy będą jeszcze jakieś wyzwania u ciebie na blogu a tu pojawia się to teraz. Bardzo bym chciała, żeby się coś pojawiło bo mam ochotę poza zwykłymi treningami brać udział w jakimś wyzwaniu.

    Poza tym jadę nad morze i stwierdziłam, że to dobry pomysł aby w końcu spróbować biegania. Na plaży i po wodzie tak jak pisałaś w jednym poście to plan idealny na początek <3 Nowe przepisy i bicie rekordów to również coś dla mnie. Dobrze, że wakacje studentów trwają do końca września.

    • Cieszę się, że w jakiś sposób Cię namówiłam do powrotu do ćwiczeń, warto rozwijać ciało w różny sposób 🙂 Ja obiecuję, że wymyślę jakieś wyzwanie 🙂

      Miłego dnia!

      • Trzymam się postanowień 🙂 Dzisiaj pierwszy raz wyszłam biegać, czasem szłam bo z moją kondycją słabo i nie jestem przyzwyczajona do takiego ruchu ale pierwsze 3 km poszło. Mam nadzieję, że będę wychodzić częściej bo nawet miałam mniejszą zadyszkę niż zwykle, obeszło się bez kolki i nawet mi się podobało 😀 A jak widzę twoje zdjęcia na instagramie z biegania to jest kolejna motywacja.

  • Hej, a ja dzięki twoim motywacjom przedwczoraj poszłam pobiegać, bieganie na przemian z marszem. Było całkiem w porządku 🙂 Nie lubię ćwiczeń przed telewizorem (ponieważ irytuje mnie jak nie mogę nadążyć za prowadzącą, próbuję kontrolować czy wykonuję dobrze ćwiczenia – prowadząca w tym czasie już zdązyła skończyć) Wolę ćwiczyć wieczorem (najlepiej jeszcze jak jest brzydka pogoda), nikt mnie wtedy nie widzi 😛 Idzie jesień więc wszystko przede mną 😉

  • Ja mam bardzo ochote zacząć biegać – zaskakujące jak człowiekowi przestawia sie w głowie, kiedy uszkodzi stopę 😀

    • Moja stopa tez zostala uszkodzona, w styczniu 🙂 bol, badania, szpitale, gips, kule….i pol roku „wyjete z zycia” Pozniej pomimo juz mniejszego bolu sprobowalam chodzic na silownie i nadal tam chodze. Na poczatku robilam co moglam, ale malymi kroczkami poprawiam swoja kondycje, ktorej po prostu nie bylo. Nie poddalam sie nawet wtedy kiedy ledwo zywa wracalam do domu 🙂

  • Chętnie bym pobiegala gdzieś w lesie, ale lasy tak daleko ode mnie 🙁 muszę się nacieszyc 'swoimi’ trasami.

    PS jak biegasz z zegarkiem oraz z endomondo to jak jedno i drugie nalicza kalorie ? Mniej więcej są równo czy któreś urządzenie oszukuje? Zawsze się zastanawiam czy to co mam w endomondo to prawda 😉

    • Polar jest dokładniejszy i zawsze pokazuje więcej, bo bazuje też na tętnie. Czasami biegnie się w tym samym tempie, ale wysiłek jest większy, bo np. wieje ci w twarz i tętno wtedy wzrasta. Polar to odnotowuje, Endo nie 😀 Czasami sporo się różni, np. o 150 kcal, ale zazwyczaj jest to roznica 50-100 kcl

  • Na pewno spróbuje tych rzeczy! Wyjeżdżam na jezioro, znalazłam apartament na bookapart i skusiłam się na wakacje. Mam nadzieję, że zacznę tam chociaż trochę biegać.

  • Tylko dlaczego akurat „spróbuj w wakacje”? Wakacje mają tylko dzieci i niektórzy studenci, którzy nie podjęli się żadnej pracy. Reszta nie ma wakacji. Rok to ciągłość, dzień po dniu, z wyjątkiem pojawienia się świąt czy 2-tygodniowego urlopu. Ale zgadzam się – lato, słońce, ciepło – to jest dobry czas na spróbowanie czegoś nowego. Byle tylko nie poprzestać na jednokrotnym spróbowaniu i nauczyć się kontynuować to przez cały rok

  • Marta a ja chciałam Cię zapytać o bezpieczeństwo. Dobry rok czasu biegałam sama, rano o 5/6, robiłam po kilkanaście km po pustym lesie. Niedawno znajomi zaczęli mnie stresować opowieściami o napadach, gwałtach itd. (ogólne przykłady, nic w naszej okolicy takiego nie miało miejsca), zaczęłam się stresować, czuję się nieswojo w lesie i ogólnie można powiedzieć, że to całe gadanie zniszczyło mi radość z biegania bo biegam rzadziej i mniej km niż dotychczas bo się stresuje… Zawsze mam ze sobą gaz, w lesie mam zdjętą jedną słuchawkę i nasłuchuję ale… stres jest 🙁 jak to przezwyciężyć? nie lubię biegać w mieście, mieszkam blisko pięknych terenów leśnych i jezior i aż grzech tam nie pobiegać.. możesz mi coś poradzić?

  • Ja już w te wakacje spróbowałam czegoś nowego 😉 zajęcia fitness mnie uwiodły rozkochały i już ich nie opuszczę aż do śmierci!

  • Ja jestem za kolejnym wyzwaniem!
    i jeszcze taki pomysl – trening na dworze? jakas grafika jak cwiczyc na dworze bez koniecznosci odpalania kompa? czesto mam mozliwosc pocwiczenia w parku, czy tak jak piszesz z drazkiem, kraweznikiem i lawka, ale zupelnie nie wiem jak sie do tego zabrac… moze mala pomoc :)?

  • Kochana, czy jesteś w stanie nagrać dla nas filmik o tym jak wypracować dobra postawę podczas biegania? Byłabym wdzięczna. Może są jakieś ćwiczenia, które nam pomogą? Buziaki ;*

Zostaw odpowiedź

back to top