Dzień kobiety aktywnej – jak wygląda mój dzień godzina po godzinie? Organizacja fit dnia + menu

Wiele osób pyta mnie, w jaki sposób jestem w stanie połączyć tyle obowiązków naraz i jednocześnie zawsze pamiętać o regularnym treningu czy zdrowych posiłkach. Tym razem zamiast udzielać wam wskazówek, pomyślałam, że pokażę, jak dokładnie wygląda mój dzień, jako kobiety aktywnej i w jaki sposób planuję rzeczy tak, żeby na wszystko mieć czas.

Mam jedną zasadę: zawsze staram się spać przynajmniej siedem, a najlepiej siedem i pół godziny.

7:00

To moja pora wstawania. Jestem rannym ptaszkiem, więc nie jest to dla mnie katorga, ale zawsze dla bezpieczeństwa ustawiam kilka budzików. 

Po wstaniu wypijam szklankę wody, ubieram się w strój sportowy, buty do biegania i wychodzę – najczęściej na lekkie rozbieganie do 6-7 kilometrów, czasami na dłuższe wybieganie do 10 kilometrów.

IMG_0829

Rozruchy rano robię na czczo – po pierwsze dlatego, że jestem osobą wytrenowaną, po drugie dlatego, że jestem zwolennikiem takiego biegania. Nie mam też możliwości czekać 1,5-2 godzin po posiłku, bo wtedy jestem już na uczelni bądź pracuję. O bieganiu na czczo planuję napisać post (i pracę magisterską). Nie jest to opcja dla każdego – niektóre osoby nie dadzą rady ćwiczyć z pustym żołądkiem, jest im słabo, mdleją. Nie polecam też tej metody osobom początkującym.

W każdym razie, zakładam buty i jadę!

8:00
Wracam z biegania i pierwsze co robię, to lecę pod prysznic. Szybka kąpiel i czas na przygotowanie zdrowego śniadania. Po biegu na czczo zawsze staram się, by śniadanie zawierało sporo węglowodanów – najbardziej lubię naleśniki z owocami, placki owsiane, kaszę jaglaną – czyli posiłek na słodko.

Dzisiaj padło na muffiny-miseczki z otrębów z twarogową masą i truskawkami. Pycha!IMG_0800

Po śniadaniu ogarniam najważniejsze sprawy – sprawdzam i odpisuję na wszystkie maile, planuję naszą wspólną pracę i robię listę rzeczy do zrobienia.

IMG_0802

9:00 – 11:00

O tej porze szykuję się i wychodzę na uczelnię. Na uczelnię jadę moim rowerem i po dziewiątej zaczynam zajęcia.

IMG_20160601_133536

Ponieważ kończy się semestr, mam już tylko zaliczenia, a w przyszłym tygodniu aż 3 egzaminy. Ten tydzień jest pracowity, ale to w przyszłym będę człowiekiem stresem – ale dam radę!! 🙂

Na uczelni zjadam też kolejny posiłek – jest to twarożek z warzywami (ogórek, rzodkiewka) i wędzonym łososiem.20160601_105201

12:00

IMG_20160601_133500

Po uczelni zajeżdżam na bazar po arbuza. Prawda jest taka, że mam do nich słabość – spokojnie  mogłabym się tylko nimi żywić w wakacyjne miesiące 🙂

13:00

Wracam z uczelni i zabieram się do pracy. To znaczy – tuż po tym, jak wsunę arbuza 😀
Przede mną trochę odpisywania na maile, praca nad kilkoma tekstami i dokończenie artykułów na nową wersję naszej strony. W tym czasie sprawdzam też, co do tej pory zrobił Patryk i jeśli trzeba, wysyłam zrobione przez niego projekty do klientów. Zawsze pomaga mi przy tym Nitka, chociaż muszę przyznać, że czasami bardziej przeszkadza 🙂

IMG_1007

Zazwyczaj pracujemy nad projektowaniem stron internetowych, logotypów i folderów reklamowych. Żeby wszystko miało sens, równocześnie musimy obsługiwać kilku klientów i zajmować się kilkoma projektami. Czasami jest to wyczerpujące, zwłaszcza, jeśli każdy projekt ma kilkanaście poprawek, ale to dalej jest dla mnie najlepsza praca na świecie.

16:00

IMG_1019

Czas na przerwę i obiad! Zazwyczaj do tego posiłku razem z Patrykiem oglądamy jakieś swoje ulubione seriale lub programy, które szczególnie lubimy. Dzisiaj zaserwowałam zapiekane papryki z kaszą quinoa, sosem pomidorowym, warzywami i serem mozarella.

17:00

Po obiedzie i odprężającym serialu mam czas na moje blogi. Zazwyczaj w tym momencie piszę wpis, zajmuję się kontami (facebook, instagram), staram się zaplanować, co napiszę w nadchodzącym tygodniu i do jakich wpisów muszę zrobić research.

IMG_20160601_134907

18:00

Czas na właściwy trening! Ponieważ jest piękna pogoda, zaplanowałam trening na całe ciało na dworze – z wykorzystaniem masy własnego ciała i kilku ćwiczeń plyometrycznych. Ubieram się w mój komplet, wychodzę… i czuję, że nie wiem, czy dam dzisiaj radę – zaczyna boleć mnie podbrzusze, i to mocno. Ciągle maszeruję do miejsca, w którym robię zazwyczaj trening, ale zastanawiam się, co robić dalej i czy czasami nie lepiej się cofnąć. Mieliście kiedyś taką sytuację?

Dobrze, że idę z Patrykiem, który obiecał zrobić kilka zdjęć – kibicuje mi, żebym nie odpuszczała.IMG_0979

18:15

Dobra. Decyzja podjęta. Ćwiczę! Zaczynam od kilku ćwiczeń plyo ze schodami. Dam radęę!IMG_0943

19:20

TO BYŁA NAJLEPSZA DECYZJA! Po jakimś czasie ból przeszedł, a trening mam zaliczony. Co więcej, poprawił mi się humor i czuję, że zrobiłam dzisiaj to, co miałam zrobić i dałam z siebie wszystko 🙂 Kocham to uczucie po zrobionym, dobrym treningu!

Na pewno jesteście ciekawi, jak wygląda mój trening. Patryk zrobił mi kilka zdjęć podczas ćwiczeń, mogę Wam więc pokazać parę najlepszych ruchów:

 

Skoki z przysiadu po schodach (co 3 schodek)
IMG_0952

Pompka z wykorzystaniem ławki. W momencie wstawania nie wyciskamy pompki, a odbijamy się od niej, by znów powoli opaść i wycisnąć. 🙂

IMG_0920

Opuszczanie nóg w leżeniu – świetne na dolne partie mięśni brzucha:IMG_0933

Przysiad na jedną nogę, z drugą nogą opartą o ławkę:

IMG_0939

20:00

Po dobrym treningu – czas na dobrą kolację! Moja ulubiona sałatka z pomidorkami, awokado, czerwoną cebulą, papryką, pestkami słonecznika, jajkiem i serem feta.

IMG_1011

21:00

Około 21:00 zawsze przeznaczam czas dla siebie. Odpalam grę, serial albo chwytam za książkę. Dzisiaj miałam straszną ochotę na odmóżdżenie się z Simsami, więc możecie na zdjęciu podziwiać, jak wygląda moja rodzinka. Obecnie gram jedną osobą i staram się, żeby została gwiazdą fitness, haha 😀 

TS4_x64 2016-06-01 14-19-24-26

Oprócz sportu, granie to jeden z moich sposobów na odstresowanie się i odpoczynek po całym dniu pełnym pracy.

22:00

To mój czas na kontakt z wami. Odpisuję na wiadomości na facebooku i na mailu, przeglądam i czytam komentarze. Sprawdzam, jak mnie oznaczacie na instagramie i widzę, że coraz więcej osób ćwiczy z moimi zestawami – super! 🙂 Nitka jak zwykle pomocna 🙂

IMG_1031

23:30

Koniec tego wyczerpującego, aktywnego dnia. Lecę spać, żeby odpowiednio się zregenerować! Pamiętajcie o tym, że wypoczynek to jedna ze składowych zdrowego, aktywnego stylu życia.

UWAGA, KONKURS!

Mam nadzieję, że podobał Wam się mój aktywny dzień! Mam dla Was niespodziankę – konkurs w ramach kampanii #KobietaJakJa, w którym można wygrać bony o wartości 500 złotych!

Należy wejść na stronę kampanii Kobieta Jak Ja i wybrać, jakim typem jesteś, bądź rozwiązać quiz, który pomoże ci to określić – nic prostszego. Oczywiście, ja w tym przypadku jestem kobietą aktywną! 🙂

Pokaż na co się stać, gdy pokonasz ból. Praca trafi do galerii zgłoszeń. Macie czas do 22 czerwca 🙂

Do wygrania w sumie 25 voucherów o wartości do 500 zł każdy – vouchery są dopasowane do typu kobiety, którym jest uczestniczka:

  • mama -> bon do 500 zł do wykorzystania na podarujspa.pl
  • aktywna -> bon do 500 zł do wykorzystania w sklepie internetowym nike.com
  • modna -> bon do 500 zł do wykorzystania w sklepie internetowym showroom.pl
  • podróżniczka -> bon do 480 zł do wykorzystania na ryanair.com
  • artystka -> bon do wykorzystania na eventim.pl

Warto więc powalczyć, do czego mocno was zachęcam 🙂 Ja nie pogardziłabym bonem na 500 złotych, który mogłabym wykorzystać na ubrania sportowe! 🙂 I kochane, słuchajcie – jakość zgłoszeń się liczy, możecie w ten sposób zwiększyć swoją szansę na wygraną!

Trzymam za Was bardzo mocno kciuki! Powodzenia!

Wpis powstał we współpracy z producentem marki Ibum.