Deska – ćwiczenie legenda. Weszła do łask kilka lat temu, chociaż w fitnessie znana jest już od dawna. Znajduje się w prawie każdym treningu – i nic dziwnego! To ćwiczenie jak żadne inne angażuje wiele grup mięśniowych na raz i pozwala w szybki sposób wzmocnić całe ciało.
Dlaczego powinieneś robić deskę? Oraz jak ją zrobić inaczej, żeby nigdy się nie znudziła? 🙂
ĆWICZENIE DESKA
Deska – świetne ćwiczenie do wzmacniania bardzo dużych grup mięśniowych. Wzmacnia też mięśnie głębokie, które odpowiadają nie tylko za prawidłową postawę, ale są też bardzo ważne np. dla biegaczy – poprawiają ekonomikę biegu, pozwalają uniknąć kontuzji – zapobiegają im.
W trakcie deski nie pracuje tylko brzuch (tak się popularnie przyjmuje, że deska to ćwiczenie na mięśnie brzucha ), ale także mięśnie ud, pośladków, klatki piersiowej (mięsień pośladkowy wielki, mięsień pośladkowy średni, mięsień prosty uda, mięsień piersiowy mniejszy, mięsień piersiowy większy).
JAK POPRAWNIE WYKONAĆ DESKĘ (PLANK)
Problemem może być prawidłowe wykonanie planku, zwłaszcza, jeśli nie mamy trenera ani lustra, które mogłoby pomóc nam w korekcie naszego ćwiczenia. O czym więc należy pamiętać, ćwicząc deskę?
- staramy się utrzymać ciało w jednej linii
- głowa jest przedłużeniem kręgosłupa, wpatrujemy się w podłogę. Nie unosimy głowy, nie spoglądamy na boki, nie patrzymy w przód;
- łokcie ustawione są bezpośrednio pod barkami
- najczęstszym błędem jest zapadanie się bioder (wtedy jest łatwiej) i wygięcie się jak literka U, albo odwrotnie – wybicie bioder do góry (i stworzenie z linii ciała góry). Biodra mają być prosto!
9 SPOSOBÓW NA DESKĘ
Chciałabym wam przedstawić kilka innych sposobów na wykonanie deski – tak, żeby ją urozmaicić, ale też zaangażować kolejne partie mięśniowe.
Na początek staramy się wykonać każdą deskę 2-3 razy po 30 sekund, przerwa między powtórzeniami ok. 30 sek do 1 min. Jeżeli nie jesteśmy w stanie wytrzymać 30 sekund, w pierwszym tygodniu robimy 15 sekund i stopniowo co tydzień wydłużamy czas.
Taki „mini trening” można robić nawet 4 razy w tygodniu – jako dodatek do treningu właściwego.
OPISY:
- Zwykła deska
- Deska ze skrętem – pracują nie tylko mięśnie brzucha, ale też wzmożona praca ramion, a właściwie ramienia, które musi utrzymać ciężar.
- Deska bokiem – nastawiona na pracę mięśni skośnych brzucha
- Deska ze skrętem bioder – mocniej angażuje mięśnie brzucha, ćwiczy stabilizację
- Deska góra-dół – ma za zadanie zwiększyć obciążenie – czyli jest raczej przeznaczona dla osób, dla których zwykła deska nie jest już wyzwaniem. Dodatkowo angażujemy ramiona.
- Deska szeroko-wąsko – nie tylko angazują bardziej nogi, ale także są ćwiczeniem, które można podczepić pod cardio; angażują serce i układ oddechowy
- Deska ze zgięciem nogi – pracujemy tutaj także nad „dwójkami” – czyli mięśniami na tyłach ud (mięsień dwugłowy uda)
- Deska rozgwiazda – po to, by zwiększyć partie mięśniowe angażowane w ćwiczeniu i wzmocnić core (o core pisałam tu)
- Odwrotna deska – ćwiczenie głównie na mięśnie głębokie





Od samego patrzenia jestem zmęczona :D. Najtrudniejsza wydaje mi się deska ze skrętem bioder i rozgwiazda :).
😀 Każdy ma chyba swoją najtrudniejszą wersję, ale rzeczywiście, rozgwiazda najcięższa – dla mnie też 🙂
Oooooo, wypróbuję wszystkie dzisiaj. Uwielbiam deskę, chociaż oczywiście nienawidziłam jej jak zaczynałam ćwiczyć 😀
jak mozna kochac deske, nie cierpie jej 😀 cho staram sie byc do niej cierpliwa
ja też lubię 😀
Ja ledwo daje radę normalnej desce jak znajduje sie w połowie lub na koniec treningu 😀
Marta, mam pytanie natury treningowo żywieniowej :p będąc osoba o prawidłowym BMI (gdzieś w środku skali prawidłowej wagi) i mając dosłownie trochę tłuszczu na brzuchu i nieco więcej na wewnętrznej stronie ud, kwalifikuje sie do diety redukcyjnej i planu odchudzającego? Bo juz sie pogubiłam i nie wie, kiedy człowiek sie „odchudza” a kiedy „tonuje” (głupie słowo, ale nie znam przyzwoitego polskiego odpowiednika).
Ja bym po prostu postawiła na może zwiększoną aktywność fizyczną (trochę więcej treningów spalających dużo kcal) i na razie zostawiła dietę i obserwowała, jak reaguje ciało. Jeśli nie będzie się nic zmieniać przez 3-5 tygodni, wtedy ewentualnie nalezy pomyśleć o delikatnej redukcji
Dzieki Marta, ja wlasnie jestem po około 1,5 miesiąca regularnych ćwiczeń (5x w tygodniu) głownie z Tobą + raz w niedziele Ewka lub Blogilates ;). Wczoraj porownalam zdjęcia z przed i teraz i jestem w niemałym szoku – pozytywnie 😀
posłucham Twojej rady, zwiększę spalanie i zobaczę co bedzie po kilku tygodniach z udami i reszta.
nie wiedziałam że są aż tyle sposobów na deseczkę ^^. trzeba teraz wykorzystać wiedze.
jest jeszcze więcej, kiedyś nagram drugą część 😀
Witaj Marta. Czy możesz przygotować notkę o rozkładzie BTW w diecie? Zarówno na deficycie oraz na diecie utrzymującej wagę w miejscu.
Jest to niestety bardzo indywidualne i raczej unikam tego typu postów właśnie z tego względu, ale postaram się coś naskrobać 🙂
I jeszcze jedno pytanie jakie są najlepsze ćwiczenia na mięśnie posladkowe wielkie? Czy będąc na diecie bez dodatkowego dostarczania kalorii (jem zgodnie z zapotrzebowaniem ) można trochę dobudować pupę? Czy musiałabym zwiększyć ilość przyjmowanych kcal? Boję się efektu świnki na masie:-d
Bardzo dobre są wszelkie wymachy nogą – do tyłu oraz w bok, świetnie pracuje. Także w podporze przodem 🙂
Ja na Twoim miejscu spróbowałabym na razie bez zwiększania kcal, jeśli po 3-4 tygodniach nie będzie różnicy w obwodach, delikatnie zwiększyła ilość przyjmowanych kalorii 🙂
Marta, ja z innej beczki, pytam o pomiar tkanki tłuszczowej na wadze tanita. Czy 18% tłuszczu u kobiety to dużo czy mało? Mam 167 cm i ważę 54 kg.
To mało! Bardzo ładnie. Ładna waga do wzrostu, jesteś bardzo szczupła. 🙂
Pozdrowienia!
Dziękuję za miłe słowa 🙂
nie wiedziałam, że jest aż tyle rodzajów. Wciąż jest kilka, których nie wypróbowałam, albo nie pamiętam żebym próbowała :))
"Dlaczego powinieneś zacząć robić deskę"? A dlaczego artykuł jest skierowany tylko do mężczyzn? Wystarczy napisać neutralnie np. "dlaczego warto robić deskę".