jak schudnąć po świętach

Jak się ogarnąć po świętach i spalić świąteczne smakołyki?

Każdy z nas to zna: niby miało być z głową, niby miał być jeden kawałek, ale mama nagotowała tyle pyszności, że trudno było się oprzeć. Dodatkowo nie było czasu ani na trening, ani na spacer i jakoś tak wyszło, że zaledwie po dwóch dniach świąt czujesz się jak pączuszek w maśle.
Dobrze, że jestem ja. Łap program ratunkowy!

Zacznę od czegoś, co na pewno pocieszy wszystkich: otóż, nie da się przytyć w dwa dni. To znaczy, waga pewnie podskoczy, ale nie będzie to faktyczny przyrost wagi, a jedzenie zalegające w jelitach – więc nie macie się o co martwić.

Nie zmienia to jednak faktu, że często po świętach trudno nam dojść do siebie, bo potem zostają jeszcze ciasta, jedzenie… i „obżarstwo” dwóch dni zamienia się w tydzień. Albo dwa. Przewidziałam to i dla tych, którzy mają problem albo po prostu chcą się czuć lepiej, mam kilka rad, jak ogarnąć się po świętach.

  1. Zaplanuj trening. TERAZ.
    Mówię serio, bierz kartkę, długopis, siadaj przy biurku i zapisz sobie plany treningowe na najbliższe trzy dni. Aby działało, powinieneś zapisać:
    – jaki trening robisz (dokładnie co robisz, a jeśli sama go sobie projektujesz, ile powtórzeń danego ćwiczenia, jaki dystans, jaki czas – szczegóły)
    – o której go zrobisz
    – którego dnia
    12912682_469228193280467_1409439863_nPotem przepisz to ładnie i naklej na lodówkę albo inne miejsce, do którego często zaglądasz. Według mojego doświadczenia, im lepiej zaplanowany trening, tym bardziej rośnie prawdopodobieństwo, że go zrobisz. Na razie zaplanuj trzy dni, żeby się nie zniechęcić, kiedy coś ci wypadnie i jakiś trening przepadnie.
  2. Kup zgrzewkę wody.
    Wspaniale oczyszcza organizm, zwłaszcza w duecie z cytryną. Staraj się pić często, małymi łykami. W tym wpisie znajdziesz kilka wskazówek jak pić więcej wody.
  3. Zrób trening interwałowy.
    Świetnie spala kalorie, dodatkowo mobilizuje organizm do spalania tkanki tłuszczowej do kilku godzin po zakończonym wysiłku. Treningu interwałowego nie robimy na czczo – to ważne.Jaki to może być trening? Np. ten:
    Jeżeli trening nie jest dla Ciebie wystarczająco męczący, zmniejsz przerwy między blokami – ja z powodu tego, że moje zestawy ćwiczeń kieruję do wszystkich, musiałam dać rozsądne przerwy, żeby nikomu nie było niedobrze, natomiast każdy może sam dostosować czas odpoczynku do siebie.A jeśli nie, to np. trening interwałowy biegowy:
    10 minut truchtu na rozgrzewkę30 sekund sprintu

    30 sekund przerwy w truchcie lub w marszu (zależnie od kondycji)

    powtarzamy przez 25 minut

  4.  Pamiętaj o jedzeniu.
    placuszki z cukinii

    Najgorsze co możesz zrobić, to się głodzić. Dużo lepiej wyjdziesz na tych świętach, jeśli zaplanujesz sobie na jutrzejszy dzień jakieś lekkie posiłki, złożone w dużej ilości ze świeżych i mrożonych warzyw. Polecam też dodać kaszę jaglaną – oczyszcza.Ja planuję sobie menu na kolejny dzień, jeśli mam czas, robię też wieczorem posiłki, które mam mieć na uczelnię – polecam ten sposób, dzięki temu łatwo jest się trzymać wytyczonego planu.
  5. Pamiętaj o błonniku.
    Jeśli cierpisz na zaparcia po świętach, spróbuj naparu z siemienia lnianego 3 razy dziennie przed posiłkiem (łyżeczka siemienia mielonego zalana gorącą wodą do 3/4 kubka, mieszamy 1 min i pijemy). Jeśli nie możesz znieść smaku siemienia, zjedz tego dnia bardzo dużo warzyw, a na śniadanie zafunduj sobie jakiś produkt pełnoziarnisty – np. żytnie pieczywo. Pamiętaj jednak o jednej zasadzie – BŁONNIK LUBI WODĘ.  Jeżeli będziesz jadł dużo produktów z błonnikiem, ale nie będziesz pił wody, zaparcia się jeszcze pogorszą.
  6. Wybij sobie z głowy brzuszki
    Zamiast siekać 100 brzuszków, które prawie nie męczą twojego ciała (serio), zrób sobie trening cardio- spokojny lub interwałowy. Spalisz sporo kalorii i zmusisz organizm do pobierania zapasów z tkanki tłuszczowej.

    Jaki to trening cardio? Na przykład bieganie (najlepiej powoli, ale długo), rower (długo), pływanie, skakanie na skakance, orbitrek.Jeśli jesteś początkujący lub nie masz świetnej kondycji, to możesz też zrobić jakiś mój trening:



Mam nadzieję, że rady Ci się przydadzą. I pamiętajcie – święta są od tego, żeby zjeść sobie ciasto mamy, więc proszę bez wyrzutów sumienia! Jak Was to pocieszy, ja też jadłam ciastka. I bardzo mi smakowały!

Jestem na FACEBOOKU  i INSTAGRAMIE.