19 rzeczy, które powinneś wiedzieć o zdrowym trybie życia

Nieważne, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z fit życiem, czy jesteś już doświadczoną, aktywną osobą – są rzeczy, które często się pomija, a które są kluczowe, kiedy chcesz być zdrowy i dobrze wyglądasz. Czy znasz je wszystkie?

1. Odżywianie vs. ćwiczenia

Chociaż jeszcze do niedawna bardziej promowało się sport (no wiecie, zjesz wafelka i go wybiegasz, nie ma problemu), to od pewnego czasu wreszcie ludzie zauważyli, że jeszcze ważniejsza od aktywności fizycznej jest DIETA. Tak naprawdę to to, co jesz, ma tak naprawdę największy wpływ na to, jak wyglądasz i się prezentujesz.  Bardzo dobrze to widać w kręgach lekkoatletycznych: są biegaczki, które wcale nie są chude, wręcz przeciwnie – niektóre mają trochę za dużo tkanki tłuszczowej jak na sportsmenki, a przecież ćwiczą nawet sześć razy w tygodniu po dwie godziny albo i więcej. Wszystko dlatego, że nie dbają o dietę: jedzą za dużo lub nieodpowiednio, nie dbają o to, by pić dużo wody, nie stronią od alkoholu, słodyczy i przetworzonych produktów, w związku z czym mimo ich potu wylanego na treningach, wcale nie wyglądają na osoby, które żyją sportem.

2. Nie olewaj wody

Chociaż wszyscy trąbią o tym, że musimy pić dużo wody, większość z nas ma to gdzieś. Ja do pewnego czasu też tak miałam – bo przecież nie chce mi się pić/piję herbatę/i tak dalej. To nie do końca tak wygląda: brak wody w organizmie może nie być widoczny, ale odpowiednie nawodnienie twojego ciała jest bardzo istotne, żeby pozostać zdrowym i normalnie funkcjonować! Co więcej: częste problemy takie jak zaparcia czy napuchnięty brzuch, sprawiający wrażenie grubego, jest po prostu spowodowany nieodpowiednim nawodnieniem organizmu. Rada: spróbujcie przez miesiąc pić około 1,5-2 litrów wody dziennie, małymi łyczkami, ale często w ciągu dnia. Po miesiącu powinniście zobaczyć drastyczną różnicę w wyglądzie skóry, możliwy jest także spadek wagi, lepsze samopoczucie oraz płaski brzuch. Same pozytywne efekty uboczne 🙂
 

3. Śpij słodko

Naszemu spaniu poświęciłam kiedyś osobny wpis – klik. Brak snu, jego niedobór lub zła jakość sprawia, że ciało nie funkcjonuje najlepiej. Już po kilku dniach nieregularnego, urywanego snu lub takiego, który trwa zbyt krótko, nasz organizm zaczyna odczuwać jego skutki. Zbyt krótki sen zwiększa prawdopodobieństwo zawału, chorób serca, depresji, cukrzycy…. ale też otyłości, ponieważ im krócej śpisz, tym częściej w ciągu dnia rzucasz się na słodycze. Odpowiednia dawka snu to ok. 7-8 godzin.
 

4. Nie gniewaj się na mrożonki

Nie ma co ukrywać – żyjemy w kraju, w którym w zimie trudno o świeże owoce. Wiele osób rezygnuje z mrożonek, myśląc, że te pozbawione są wartości odżywczych, ale to wielki BŁĄD – mrożonki mają ich sporo i są na pewno zdrowszym wyborem niż pomidory z Hiszpanii, które w czasie zimy musiały odbyć daleką drogę do Polski. Jeśli masz do wyboru mrożone warzywa/owoce w zimie a ich zagraniczne odpowiedniki – wybieraj mrożonki!

5. Chudzi ludzie też mogą mieć tłuszcz!

Zła wiadomość dla wszystkich chudzielców – nie tylko ludzie z nadwagą muszą dbać o zdrowe odżywianie i ćwiczenia! Wiele osób naturalnie szczupłych posiada otłuszczone organy wewnętrzne oraz ogólnie całe ciało – głównie z powodu złej diety i braku aktywności fizycznej. Można więc nosić rozmiar 32, w ubraniach wyglądać obłędnie, a w bikini prezentować się nieciekawie. Ale to tylko wizualny aspekt tego problemu: pomyślcie o zdrowotnym! Szczupła sylwetka nie równa się zdrowej sylwetce. Dbać o swój organizm powinien każdy.

6. Nie zawsze 5 posiłków!

Chociaż cały świat nawołuje do jedzenia 5 posiłków dziennie, nie zawsze to dobry pomysł. Niektóre osoby nie potrzebują aż tyle jedzenia i niekiedy wmuszają w siebie na siłę – zwłaszcza w czasie diety odchudzającej nie jest to nic dobrego, bo może zahamować progres. Zasada jest jedna: jedz racjonalnie i słuchaj swojego organizmu. Jeśli nie jesteś głodny i nie chcesz jeść kolacji, bo przecież miałeś duży obiad – NIE JEDZ. Jeśli zaś czujesz głód mimo tego, że do następnego posiłku jeszcze dwie godziny – przegryź jakąś zdrową przekąskę. Nie dajmy się zwariować i trzymać zasad, które nie pasują naszemu ciału. Dużo ważniejsze od 5 posiłków jest jedzenie regularne, o w miarę stałych godzinach.

7. Tyj z napojami dla sportowców

Często widzę zwykłe, biegające dziewczyny z butelkami pełnymi napoi przeznaczonych dla sportowców. A co w ich składzie? Cukier, cukier i cukier. O ile twój wysiłek nie jest NAPRAWDĘ intensywny, nie musisz wspomagać się izotonikami. Sama woda wystarczy.  W większości przypadków lekkoatleci na treningu popijają wodę, a izotoniki piją na zawodach (albo i nie). Nie musisz pakować w siebie cukru, skoro twój wysiłek nie był wyczerpujący. Poza tym, w tym artykule podaję przepis na domowy izotonik – klik.

8. Słodziki – niby mało kalorii, ale…

Chociaż ostatnie badania wykazały, że niekoniecznie musimy łączyć raka z używaniem słodzików, to radziłabym na to uważać. Za dużo chemii w naszej diecie nigdy nie wychodzi na dobre, a jak to mówią: nie ma nic za darmo. Słodziki drastycznie obniżają kaloryczność dania, ale mogą powodować szkody w twoim organizmie. Lepiej sięgnąć po naturalne zamienniki cukru, takie jak np. ksylitol, miód czy stewia.
 

9. Magiczna porcja owoców

Wszyscy znamy ten slogan – 5 porcji warzyw i owoców dziennie, a będziesz zdrowy jak ryba. Ile jednak wynosi jedna porcja? Według danych z profilu Fundacji Wiemy Co Jemy, zajmującej się edukacją zdrowotną, jedna porcja wynosi 80-100 g części jadalnych. To nie tak dużo – tyle, co spory pomidor. Więcej o tym, jak włączyć warzywa do swojej diety poczytacie tutaj: jak jeść więcej warzyw?

10. Czy rzeczywiście pięć ?

… najnowsze wskazania WHO wskazują, że zamiast pięciu porcji, powinniśmy jeść ich dziewięć – czyli około 700 – 900 gram owoców i warzyw dziennie.

11. Węglowodany nie są złe

Moda na diety wykluczające jakieś składniki dalej trwa, jednak prawda jest taka, że zarówno białko, jak i węglowodany,a nawet tłuszcze są potrzebne w naszej diecie. Grunt to wybierać je mądrze – np. węglowodany złożone zamiast prostych, tłuszcze roślinne zamiast zwierzęcych. Nie bójmy się awokado i masła orzechowego (tłuszcze), czy razowego chleba, makaronu czy brązowego ryżu oraz kasz (węglowodany).

12. Co ten gluten?

Z początku myślałam, że dieta bezglutenowa to kolejna głupia moda na odchudzanie, jednak śledząc badania na ten temat, okazuje się, że alergia na gluten może być rzeczywiście problemem większej ilości ludzi, niż się wydawało. Warto nieco ograniczyć produkty, które go zawierają i poczytać. Uwaga: warto zwrócić uwagę, że jeśli nie macie alergii na gluten, to wcale nie musicie go odstawiać! Nie chodzi o bycie hipochondrykiem, jeśli jednak macie jakieś dziwne objawy, których źródła nie możecie odgadnąć, warto zainteresować się tematem.

13. Fan jednej aktywności

Niektórzy wpadają w pułapkę jednej aktywności: lubią tylko bieganie albo tylko siłownię. Prawda jest taka, że dla zdrowej, wysportowanej sylwetki ważne są obie aktywności. Jeśli wolisz ćwiczenia cardio, interwałowe, warto też raz w tygodniu wzmocnić się na siłowni lub w domu. To samo z ludźmi lubiącymi siłownię: mała porcja innego ruchu dwa razy w tygodniu nie zaszkodzi, a sprawi, że wasze ciało będzie funkcjonowało dużo lepiej. Potrzebujemy różnych bodźców i najlepiej, żeby treningi były urozmaicone. 

14. Zwracaj uwagę na technikę

Robiąc ćwiczenia w zły sposób można sobie zrobić niemałą krzywdę: warto przed rozpoczęciem treningu poprosić o radę eksperta lub poszukać wskazówek w sieci. Poza tym, ćwiczenia robione ze złą techniką często przynoszą więcej szkody niż pożytku, czasami też kończy się tym, że trening nie przynosi żadnych efektów. To samo tyczy się np. biegania: złe obuwie może spowodować kontuzję (wiem co mówię, pod koniec gimnazjum kupiłam sobie nieodpowiednie buty na trening – efekt? 3 miesiące przerwy, uszkodzony mięsień i kość piszczelowa, niesamowity ból), zły sportowy stanik – deformację (!) piersi, brak rozgrzewki – naderwanie lub naciągnięcie mięśni.

15. Nie kochaj się w zagranicznych przepisach

Niektóre przepisy na zdrowe dania potrafią zabić swoją ceną i sprawić, że twój portfel będzie płakał. Nie czuj się niewolnikiem jakiegoś przepisu: spróbuj znaleźć tani, zdrowy zamiennik. Nie zawsze musisz jeść łososia i delektować się zagranicznymi owocami – czasami są zamienniki, które mają podobne wartości odżywcze, a są dostępne od ręki.  Polskie sezonowe produkty też są zdrowe!

16. Waga wadze nie równa

To z kolei można powtarzać do usranej śmierci, a ludzie i tak wiedzą swoje: możesz ważyć sześćdziesiąt kilo, a wyglądać na pięćdziesiąt! Większa waga może być spowodowana np.  twoją masa mięśniowa. To też dobrze widać po osobach ćwiczących – czasami prawdziwe szczypiorki ważą sporo, a dziewczyny, które wydawałyby się okrągłe – zadziwiająco mało. Lepszym wyznacznikiem jest lustro, miarka krawiecka i… badania zdrowotne! Więcej o tym, jak naprawdę jest z tą wagą w artykule: Ważysz się? Daj spokój.

17. Nie myśl tylko o wyglądzie

W zdrowym odżywianiu i ćwiczeniach nie chodzi tylko o to, żeby mieć super-wystający tyłek i kaloryfer na brzuchu. Warto zatroszczyć się też o swoje zdrowie, bo dzięki temu pożyjesz dłużej… i będziesz mógł więcej. Wiele osób o tym zapomina i w pogoni za sylwetką wpada w ortoreksję (o ortoreksji, czyli nowym zaburzeniu odżywiania więcej tutaj) czy zaczyna faszerować się (kompletnie NIEPOTRZEBNIE) dodatkowymi specyfikami na przyrost masy mięśniowej/szybsze spalanie tłuszczu (Herbatki odchudzające i leki – czy naprawdę warto?)

18. Jedzenie nie musi być fit…

Nie wierz w napisy na opakowaniach, mówiące, że dany produkt jest fit i light – to wcale nie musi być prawda. Może mieć obniżoną zawartość tłuszczu/cukru, ale być nafaszerowany słodzikami, chemią i niepotrzebnymi składnikami. Czasami lepiej kupić coś bardziej kalorycznego, ale zdrowego, niż coś „chudego” ale kompletnie pozbawionego wartości odżywczych. 

19. Naucz się czytać etykiety

Kwestia przyswojenia sobie podstawowej wiedzy o składnikach w pożywieniu to kilka dni nad książkami, a przyda się na całe życie. Warto czytać etykiety, bo producenci nie zawsze są uczciwi. Dzięki temu możesz wybierać produkty, które NAPRAWDĘ są zdrowe. A o to chyba chodzi, prawda?