Antykoncepcja a bycie fit – czy branie hormonów ma wpływ na trening i figurę?

Antykoncepcja a bycie fit – czy branie hormonów ma wpływ na trening i figurę?

Post navigation

21 komentarzy

  • Bardzo dobrze, że napisałaś ten artykuł, bo jak czasami słyszę gdzieś wypowiedzi koleżanek, wydawałoby się ogarniętych, to nie dowierzam. Jest na prawdę sporo lasek, które sądzą, że jak wezmą tabletkę w poniedziałek i wtorek to są bezpieczne, a jak np. w środę nie będą się widzieć z chłopakiem, to w środę brać nie trzeba. Słyszałam też o handlu tabletkami „zerwałam z chłopakiem a zostało mi jeszcze pół opakowania, nie chcesz może? Tanio!” więc na prawdę wart ludzi edukować gdzie się da 😉

  • Bardzo mądry tekst, zabrakło mi jednego szczegółu- antykoncepcja hormonalna zwiększa ryzyko niektórych nowotworów np. raka szyjki macicy czy raka sutka, niestety mało się o tym mówi

  • Ja brałam hormony i…nie polecam. Kiedyś ze złością czytałam negatywne komentarze o tabletkach anty, teraz je rozumiem. 😉

  • Wszystko co wprowadzamy do naszego organizmu musi mieć na niego jakiś wpływ, najgorsze, że często nie wiadomo do końca jaki.
    W tekście piszesz o zawodniczkach i sporcie wyczynowym, a jak to jest z ćwiczeniami rekreacyjnymi? Czy w tej kwestii częstotliwość i intensywność ćwiczeń ma duże znacznie?

    • Z artykułów naukowych i badań wynika, że raczej nie ma to większego wpływu na zdrowie ćwiczących dziewczyn. Nawet wśród zawodników w sportach wyczynowych te wpływy antykoncepcji pojawiają się rzadko.

    • Cholera, mnie właśnie nie przekonują, są takie… brr 😀 w sensie… sposób ich aplikacji i pozbycia się do mnie nie przemawia. Szkoda, że nie uwzględniłam ich we wpisie – nieco żałuję, ale już trudno 🙂

      • Dla mnie są mniej brrr niż tampony 😉 Nie widzę tu powodów do obrzydzenia, to moje własne ciało, każdy jego zakamarek jest mój. A tak praktycznie do sprawy podchodząc…. czasem warto włożyć palec tu i tam, żeby się przekonać, czy nie ma żadnych zmian chorobowych.

        A ringi są nie tylko praktyczne (tylko dwa razy w miesiącu musisz o nich pamiętać), ale i chyba najzdrowsze. Hormony wypuszczane „u źródła” powodują mniej skutków ubocznych niż np. tabletka, potrzebna jest też mniejsza dawka hormonów i uwalniają się one stopniowo (nie to co zastrzyk – jedna giga dawka hormonów na raz).

  • Mam plastry i nie chcę innej metody, ta jest idealna dla mnie, też ze względu na zmianę plastra raz w tygodniu (przy tabletkach ciągle bałam się, że zapomnę jej wziąć) przy lisvy czuje się dobrze, sa okrągłe i nie są bardzo widoczne.

  • Takiego wpisu szukałam! Rozwaliło mnie to, jak trener personalny mi powiedział, że powinnam odstawić hormony, bo będę wolniej chudła. I był bardzo zatroskany, jak mu powiedziałam, że nie i koniec. Potem standardowo chudłam 1kg na tydzień, a ten narzekał, że mało 😉 Ach, piękne czasy i wcale nie tak odległe! 😀
    Swoją drogą wzięłam się sama w garść i schudłam już łącznie 10 kilo, więc szach mat wszystkie mądrale, które wmawiały mi, że przez tabsy przytyłam (bzdura, po prostu jadłam jak prosiakeł), że przez tabsy nie schudnę, i niech najlepiej zbadam sobie tarczycę bo przecież przytyłam tyle kilogramów w 4 lata i to na pewno to. Czasami mam ochotę palnąć niektórych w łeb 😀

  • Pewnie, że przy antykoncepcji sie nie tyje, od dłuższego czasu biorę belarę, nawet grama nie przybyło 🙂 Z chudnięciem też nie mam problemu bo udało mi się zrzucić 5 kg 🙂

  • Brawo za wpis! Ja się właśnie zastanawiałam czy antykoncepcja może mieć wpływ na treningi i już teraz nie mam żadnych wątpliwości i obaw co do jej stosowania.

Zostaw odpowiedź

back to top