Co się dzieje z twoim ciałem, kiedy w ogóle nie ćwiczysz?

Co się dzieje z twoim ciałem, kiedy w ogóle nie ćwiczysz?

Post navigation

16 komentarzy

  • Wychodzi więc na to, że warto ćwiczyć! Ja odkąd ćwiczę regularnie przestałam mieć problemy z bolesnymi miesiączkami, polepszyło mi się samopoczucie, mam więcej energii i jestem szczęśliwsza.

    • To prawda, trening też działa w trakcie bolesnej miesiączki – ja się borykam z tym co miesiąc, ale w trakcie ruchu mięśnie się rozluźniają i ból jest mniejszy. Może to nasilać krwawienie, ale za cenę bólu – dla mnie spoko 😀

  • Próbowałam uprawiać sport, ponieważ chciałam trochę schudnąć i wzmocnić mięśnie, ale nie dość, że mam problemy z kolanami (skręciłam niefortunnie lewe kolano, ach ja sierota ;p) to przy średnioumiarkowanym wysiłku, jak wolna jazda na rowerze, mam problemy z sercem. Od razu robi mi sie ciemno przed oczami, gdyż puls (nie ciśnienie!) już w stanie spoczynku mam baardzo wysoki. Straciłam przez to nadzieje na piękne, wysportowane ciało ;/ Marta, co robić? Ty zawsze masz takie dobre rady! 🙂

    • Chodzisz do kardiologa? Jeżeli masz bardzo wysokie tętno w stanie spoczynku, koniecznie musisz się przebadać! Na to się bierze leki…

      • Może muszę poszukać lepszego lekarza, bo ten, u którego byłam, zbagatelizował całkowicie problem ;/

    • Tutaj potrzebna jest konsultacja lekarska, ale myślę że możesz spokojnie uprawiać jogę – też ładnie rzeźbi ciało, zwłaszcza w połączeniu ze zdrową dietą!

  • Z przykrością potwierdzam, że wszystko to prawda 🙁 chciałabym zacząć ćwiczyć, ale strasznie brakuje mi motywacji. Poza tym mam niedoczyność tarczycy i niedociśnienie, przez co męczę się naprawdę błyskawicznie i to też mnie zniechęca.

    • Też mam niedoczynność tarczycy, co w połączeniu ze stylem życia kartofla kanapowego było przerażające do pokonania, ale ćwiczę już regularnie od czterech miesięcy i widzę postępy w polepszaniu kondycji, bo na tym mi zależało 🙂 A początki były bardzo trudne…szybko się męczyłam, czułam się okropnie na myśl o tym, że najprostsze ćwiczenia dają mi ostro w tyłek, ale od czegoś trzeba zacząć 🙂

    • Niestety nie mam jeszcze wiedzy z zakresu ćwiczeń przy chorobach, ale wydaje mi się, że kluczem tak jak i przy budowaniu kondycji u zdrowego człowieka, jest regularność. Na początku jest pewnie mega trudno, ale z treningu na trening będzie lepiej. Mam teraz pod opieką kolegę, układam mu treningi, ma sporą nadwagę i w ciągu tygodnia udalo nam się doprowadzić do momentu, w którym nie meczy sie tak, a przez pierwsze trzy treningi przeklinał na mnie i miał mega zadyszkę 😀

  • Kiedy przestałam trenować w klasie maturalnej, najpierw przez kontuzję, potem przez naukę, zaczęłam mieć problemy z kręgosłupem. Okazało się, że w odcinku lędźwiowym rozpoczęły się zmiany zwyrodnieniowe… W wieku 19 lat! Dwa lata zajęło mi doprowadzenie kręgosłupa do stanu, w którym trening nie nasilał bólu. Teraz, po trzyletniej przerwie w końcu mogę ćwiczyć w miarę normalnie 😉 dlatego jeśli ktoś ćwiczy… Choćby z nieba gorące parówki leciały, nie przerywaj! 😉

  • Świetny i bardzo przydatny artykuł. Ale niemiło potraktowałaś lubczyk – warto go sadzić, bo to świetna przyprawa! Jedna z moich ulubionych. A ten prawdziwy, z ogródka, jest o niebo lepszy i intensywniejszy niż ze sklepu (testowane). Choć jakoś nie stwierdziłam jego wpływu na libido. Choć sport działa i tu masz rację! :).

  • Kiedyś sama unikałam aktywności fizycznej jak ognia, ale gdy zaczęłam regularnie trenować zobaczyłam kolosalną różnicę nie tylko w sylwetce, ale i samopoczuciu oraz kondycji ;D I teraz nie mogę sobie wyobrazić życia bez ruchu 🙂 Naprawdę świetny artykuł i mam nadzieję, że osoby nie ćwiczące przeczytają ten post i wezmą go sobie do serca.

Zostaw odpowiedź

back to top