Wszyscy na prawo i lewo wołają, że ruch to zdrowie – tylko nikt się nigdy nie zastanawia, dlaczego. Owszem, dobrze wiemy, że regularne ćwiczenia zapewniają ładną sylwetkę i mniejszy procent tłuszczu, ale… co tak naprawdę się dzieje z naszym ciałem, jeśli NIE ćwiczymy?
Ludzie często bagatelizują aktywność fizyczną. „A co niby zmieni w moim życiu codzienny spacer” – myślą sobie, jadąc autobusem do pracy. No właśnie, zmieni dużo. Bo ciało bez ruchu cierpi i zaczyna źle funkcjonować.
CO SIĘ DZIEJE Z TWOIM CIAŁEM, KIEDY NIE ĆWICZYSZ?
1. Oczywiście, pierwszą rzeczą jest magazynowanie większej ilości tłuszczu w organizmie – zwłaszcza, jeśli nie pilnujemy diety. Jednocześnie, jeśli się nie ruszamy, mamy dużo mniej mięśni. I teraz prosta zasada – im więcej mamy mięśni, tym lepsza nasza przemiana materii i tym więcej możemy sobie zjeść bez konsekwencji (mówiąc bardzo dosłownie). Osoby niećwiczące nie mają zbyt wielkiej masy mięśniowej, co sprawia, że szybciej przytyją i będą miały większe skłonności do odkładania się tłuszczu. Co więcej – to, że ktoś jest szczupły i nie ćwiczy, nie znaczy, że jest zdrowy – takie osoby są często „skinny fat” – mają mało jędrne, otłuszczone (ale szczupłe) ciała, co więcej, często borykają się z otłuszczeniem organów wewnętrznych – a to o wiele bardziej niebezpieczne dla zdrowia niż wystające boczki.
2. Wolniejsza przemiana materii i niższe zapotrzebowanie kaloryczne. Im mniej ćwiczymy, tym mniej możemy sobie zjeść bez wyrzutów sumienia. Szybciej tyjemy, musimy bardziej uważać na dietę.
3. Twoje ciało jest bardziej narażone na choroby serca, nadciśnienie i cukrzycę. Badania udowodniły że już 2 tygodnie regularnych ćwiczeń zmniejszają ryzyko cukrzycy oraz regulują ciśnienie krwi. Poza tym, dzięki aktywności fizycznej serce lepiej pompuje krew i zmniejsza się prawdopodobieństwo zawału czy choroby wieńcowej. Badania przeprowadzone przez naukowców na Harvardzie wykazały, że w grupie mężczyzn, którzy biegali przez godzinę lub więcej każdego tygodnia z prędkością ok. 10 km/h ryzyko wystąpienia choroby niedokrwiennej serca było mniejsze aż o 42 %, niż w przypadku osób, które nie uprawiają sportu. 42 procent!!
4. Narażasz się na żylaki. Siedzący tryb życia, złe odżywianie i stojąca praca – nie da się lepiej zapracować na żylaki! Aktywność fizyczna wzmacnia mięśnie nóg i pomaga lepiej pompować krew w organizmie, co usprawnia pracę żył i zapobiega zastojom – i nieestetycznym oraz niezdrowym żylakom.
5. Znacznie słabsza odporność. Osoby, które nie ćwiczą, są mniej odporne na wirusy i bakterie, częściej chorują.
6. Możesz mieć problemy żołądkowe. Brak ruchu negatywnie wpływa na procesy trawienne oraz może powodować długotrwałe zaparcia i problemy z wypróżnianiem.
7. Brak ruchu zwiększa ryzyko problemów ze snem.
8. Problemy z życiem seksualnym. Kiedy ćwiczymy, wzrasta nasze libido, a panowie mają mniejsze problemy z erekcją. Osoby mało aktywne fizycznie często borykają się z problemami w łóżku, które można rozwiązać regularnym treningiem – nie trzeba faszerować się lekarstwami, ani sadzić lubczyku w ogródku.
9. Większa szansa na problemy ze stawami i ich zwyrodnienie. Naukowcy z Uniwersytetu Tufa w Bostonie udowodnili, że ćwiczenia siłowe mogą zapobiegać chorobom stawów, wzmacniać je i pomagać osobom, które mają z nimi problemy. Po 16 tygodniach regularnych ćwiczeń ból stawów u osób chorych zmniejszył się o 43 %.
10. Mniejsze szanse z rakiem piersi. Według badań, kobiety które regularnie ćwiczą i są chore na raka piersi mają o 50 % szans więcej na wyzdrowienie, niż kobiety, które unikają aktywności fizycznej.
11. Szybsza starość. Siedzący tryb życia sprzyja starzeniu się – nie tylko skóry (zmarszczki, obwisła skóra), ale także umysłu. Wysportowane ciało na starość = dłuższe życie, młody wygląd.
JAK ZACZĄĆ ĆWICZYĆ?
Po przeczytaniu tego pewnie niektórzy z was zadają sobie pytanie: dobra, to w takim razie jak zacząć ćwiczyć? Uwaga, odpowiadam: powoli. Nie zabieraj się z motyką na słońce. Zacznij od regularnych treningów 3 razy w tygodniu po 30 minut i jeśli ci mało, stopniowo zwiększaj czas ćwiczeń oraz ich częstotliwość. Nie wiesz, za co się zabrać? Te artykuły mogą Ci pomóc:
Jak zacząć ćwiczyć? Zestawy ćwiczeń i porady dla początkujących
Jak zacząć jeść zdrowo? Proste i tanie przepisy dla początkujących
Czy schudnę od brzuszków? Czy ćwiczyć w trakcie okresu? Odpowiedzi na najczęstsze pytania
Nie możesz wziąć się za ćwiczenia? Sposoby na motywację i plan ćwiczeń
Jak zacząć regularnie ćwiczyć? Wideo







Wychodzi więc na to, że warto ćwiczyć! Ja odkąd ćwiczę regularnie przestałam mieć problemy z bolesnymi miesiączkami, polepszyło mi się samopoczucie, mam więcej energii i jestem szczęśliwsza.
To prawda, trening też działa w trakcie bolesnej miesiączki – ja się borykam z tym co miesiąc, ale w trakcie ruchu mięśnie się rozluźniają i ból jest mniejszy. Może to nasilać krwawienie, ale za cenę bólu – dla mnie spoko 😀
Próbowałam uprawiać sport, ponieważ chciałam trochę schudnąć i wzmocnić mięśnie, ale nie dość, że mam problemy z kolanami (skręciłam niefortunnie lewe kolano, ach ja sierota ;p) to przy średnioumiarkowanym wysiłku, jak wolna jazda na rowerze, mam problemy z sercem. Od razu robi mi sie ciemno przed oczami, gdyż puls (nie ciśnienie!) już w stanie spoczynku mam baardzo wysoki. Straciłam przez to nadzieje na piękne, wysportowane ciało ;/ Marta, co robić? Ty zawsze masz takie dobre rady! 🙂
Chodzisz do kardiologa? Jeżeli masz bardzo wysokie tętno w stanie spoczynku, koniecznie musisz się przebadać! Na to się bierze leki…
Może muszę poszukać lepszego lekarza, bo ten, u którego byłam, zbagatelizował całkowicie problem ;/
Tutaj potrzebna jest konsultacja lekarska, ale myślę że możesz spokojnie uprawiać jogę – też ładnie rzeźbi ciało, zwłaszcza w połączeniu ze zdrową dietą!
Z przykrością potwierdzam, że wszystko to prawda 🙁 chciałabym zacząć ćwiczyć, ale strasznie brakuje mi motywacji. Poza tym mam niedoczyność tarczycy i niedociśnienie, przez co męczę się naprawdę błyskawicznie i to też mnie zniechęca.
Też mam niedoczynność tarczycy, co w połączeniu ze stylem życia kartofla kanapowego było przerażające do pokonania, ale ćwiczę już regularnie od czterech miesięcy i widzę postępy w polepszaniu kondycji, bo na tym mi zależało 🙂 A początki były bardzo trudne…szybko się męczyłam, czułam się okropnie na myśl o tym, że najprostsze ćwiczenia dają mi ostro w tyłek, ale od czegoś trzeba zacząć 🙂
Dokladnie!
Niestety nie mam jeszcze wiedzy z zakresu ćwiczeń przy chorobach, ale wydaje mi się, że kluczem tak jak i przy budowaniu kondycji u zdrowego człowieka, jest regularność. Na początku jest pewnie mega trudno, ale z treningu na trening będzie lepiej. Mam teraz pod opieką kolegę, układam mu treningi, ma sporą nadwagę i w ciągu tygodnia udalo nam się doprowadzić do momentu, w którym nie meczy sie tak, a przez pierwsze trzy treningi przeklinał na mnie i miał mega zadyszkę 😀
Kiedy przestałam trenować w klasie maturalnej, najpierw przez kontuzję, potem przez naukę, zaczęłam mieć problemy z kręgosłupem. Okazało się, że w odcinku lędźwiowym rozpoczęły się zmiany zwyrodnieniowe… W wieku 19 lat! Dwa lata zajęło mi doprowadzenie kręgosłupa do stanu, w którym trening nie nasilał bólu. Teraz, po trzyletniej przerwie w końcu mogę ćwiczyć w miarę normalnie 😉 dlatego jeśli ktoś ćwiczy… Choćby z nieba gorące parówki leciały, nie przerywaj! 😉
Cieszę się, że możesz już ćwiczyć i mam nadzieję, że z Twoim kręgosłupem wszystko będzie ok:)
Poruszyłaś bardzo ważny temat. Brawo Marta! 🙂
Dziękuję!
Świetny i bardzo przydatny artykuł. Ale niemiło potraktowałaś lubczyk – warto go sadzić, bo to świetna przyprawa! Jedna z moich ulubionych. A ten prawdziwy, z ogródka, jest o niebo lepszy i intensywniejszy niż ze sklepu (testowane). Choć jakoś nie stwierdziłam jego wpływu na libido. Choć sport działa i tu masz rację! :).
Kiedyś sama unikałam aktywności fizycznej jak ognia, ale gdy zaczęłam regularnie trenować zobaczyłam kolosalną różnicę nie tylko w sylwetce, ale i samopoczuciu oraz kondycji ;D I teraz nie mogę sobie wyobrazić życia bez ruchu 🙂 Naprawdę świetny artykuł i mam nadzieję, że osoby nie ćwiczące przeczytają ten post i wezmą go sobie do serca.