Nigdy nie będziesz perfekcyjna

Nigdy nie będziesz perfekcyjna

Post navigation

20 komentarzy

  • Świetny post! Mam teraz nadwagę i wiadomo, że jestem niezadowolona ze swego ciała, ale kiedyś ważyłam 54 kg przy wzroście 173 i również nie byłam niezadowolona…

  • Fajnie, że to napisałaś! Widząc to zdjęcie (drugie w tym wpisie) w jednym z poprzednich postów gdzie pisałaś, że chcesz stracić 3cm z ud byłam w sporym szoku z czego Ty chcesz to zrzucać, moim zdaniem masz strasznie chude nogi i sama bym Cie namawiała do przytycia 😛 Ale dobrze, że tamte komentarze natchnęły Cię do refleksji 🙂

  • Coraz więcej osób o tym pisze i dobrze. Cieszy mnie to bardzo, bo gdzieś musi być jakiś stop i czas na radość. Znam co najmniej kilka osób, które osiągnęły w życiu bardzo wiele (maraton, triathlon, biegi górskie), dla wielu ludzi rzeczy nie osiągalne, a mimo to nie cieszą się z tego, tylko myślą o kolejnym celu i realizują go. Cóż to, że mają cele i je realizują to dobra wiadomość, ale brak radości z tego co się osiągnęło, że bierze się udział w czymś wspaniałym jest już przykry! Zawsze mi się nasuwa wtedy pytanie: Po co to wszystko?

  • Poza tym to odkładanie na później nie dotyczy tylko bycia fit i idealnego ciała, ale całego naszego życia. Marta, jak to robisz, że każdym wpisem (na tym i na drugim blogu) trafiasz prosto w to z czym akurat się zmagam ? 😀

  • Chyba każdy ma do siebie jakieś „ale” i widzi w sobie jakieś wady. Najważniejsze to totalnie nie zwariować i dostrzec to co się ma, żeby nie było gorzej i aby nie narobić sobie jakiś problemów. Co za dużo to nie zdrowo, za dużo treningów czy zbyt rygorystyczna dieta wcale nie jest dobra. A i należy się nauczyć dostrzegać i doceniać komplementy innych – ja ciągle mam z tym problem 😀

  • Mój brzuch pozostawia wiele do życzenia, cała reszta jest ok TERAZ. Wiem, że dążenie do perfekcyjności nie ma sensu i wyznaję zasadę, żeby cieszyć się i być wdziecznym za to co już osiągneliśmy, ale nigdy nie osiadać na laurach. 🙂 świetny wpis!

  • Myślę dokładnie to samo, kiedy na ig wrzucę zdjęcie brzucha i ktoś napisze „pięknie” a ja się pukam w czoło – o co chodzi? Niestety każdy „perfekcyjną sylwetkę” odbiera inaczej, dla innych po prostu płaski brzuch jest super, dla innych nie. Generalnie jesteśmy bardziej pobłażliwi dla innych ludzi i tu nawet nie chodzi tylko o wygląd, ale o popełnianie jakiś błędów, czy inne rzeczy, dla samych siebie niestety jesteśmy bardziej rygorystyczni. O ile jest to w granicach rozsądku to ok 🙂

  • ehh też jestem na takim etapie, że znajomi i nieznajomi chwalą moja sylwetkę. a ja.. nie widzę tego co oni. tak jak pisałaś, wszystko wydaje mi się „do poprawki”.nie wiem, może za jakiś czas będę w końcu zadowolona, ale obecnie- nie jestem.

  • To bardzo prawdziwe, co napisałaś 🙂 Schudłam 20 kg i choć z jednej strony mam świadomość tego, że moje ciało nigdy nie wyglądało tak dobrze jak teraz to jednak jakiś podstępny głos w mojej głowie mówi mi, że przecież mogło by być lepiej. Bo brzuch mógłby być bardziej płaski i umięśniony, bo nogi mogłyby być szczuplejsze, bo pupa ładniejsza …

Zostaw odpowiedź

back to top