Teoretycznie nic nie sprzyja bardziej treningom niż wakacje. Wiecie: ciepło, słońce, mnóstwo wolnego czasu – wydaje się, że to idealne warunki do tego, żeby ćwiczyć, i to dużo więcej, niż zazwyczaj. Oczywiście, tak wygląda teoria. Bo w praktyce zawsze jest albo za gorąco, albo za deszczowo, albo zbyt leniwie, lub zbyt krótka doba.
Koniec z tym – dzisiaj kilka sposób na to, aby być aktywnym przez całe wakacje.
Kocham sezon letni, bo prawie codziennie można ćwiczyć na dworze (no, może oprócz tych momentów, kiedy leje jak z cebra albo jest jakaś wielka burza). Słońce świeci, a nawet kiedy go nie ma, nadal jest w miarę ciepło i nie trzeba mieć na sobie pięciu warstw koszulek, bluzek i bluz, które tylko przeszkadzają.
Ale wakacje też rozleniwiają. Na tyle, że jak się opuści jeden trening, to zaraz za nim idzie drugi, trzeci i czwarty i zanim się obejrzysz, mija miesiąc, a ty zamiast regularnie biegać czy ćwiczysz napinałeś mięśnie oglądając seriale. 🙂
1. Jeżeli nigdy nie udaje ci się zrobić treningu w dzień, zacznij wreszcie planować go RANO.
Bądźmy szczerzy: nic ci się nie stanie, jak trzy razy w tygodniu wstaniesz o ósmej, a nie o dwunastej i od razu zrobisz trening. To jest wyjście, które najbardziej preferuję i pisałam już o tym wiele razy – dzięki temu mam ćwiczenia odhaczone , a przed sobą caaaaały dzień na robienie czysto wakacyjnych rzeczy.
Jak zerwać się rano z łóżka i iść na trening?
1. Wieczorem przygotuj sobie strój do ćwiczeń lub biegania, rozłóż matę, jeśli jest potrzebna, przygotuj buty i butelkę z wodą.
2. Zamiast 50 budzików nastaw 2 w odstępie 15 minut. Ustaw do nich inną melodię niż zazwyczaj.
3. Po usłyszeniu budzika nie przysypiaj, tylko usiądź. Posiedź chwilę i stopniowo wstawaj z łóżka. Drzemki nie pozwalają wstać 🙂
2. Zaangażuj znajomych
Zawsze jest ktoś, kto spędza wakacje w domu. Wyciągnij go – niekoniecznie na zwykły trening, ale chociaż na wspólne bieganie, jazdę rowerem, rolki czy jakieś wakacyjne sportowe wydarzenie (często duże miasta organizują jakieś sesje treningowe na świeżym powietrzu za darmo). Od biedy może być przecież także długi spacer – z towarzystwem nie będziesz się nudzić, a aktywność zaliczona.
Jeśli nie możesz znaleźć nikogo, kto miałby ochotę się poruszać – na różnych portalach z ogłoszeniami zawsze ktoś szuka kolegi/koleżanki do treningów, więc na pewno kogoś tam znajdziesz. Dodatkowo poznasz kogoś nowego!
3. Spróbuj czegoś nowego
Może to być po prostu inny trening (może joga?) – ważne, żeby był zupełnie różny od tego, co robisz zazwyczaj. Znalezienie sobie nowej „zajawki” sprawi, że chętniej będziesz ćwiczył i łatwiej będzie ci znaleźć motywację i ochotę. „Coś nowego” to mogą być też rolki, skakanka, wspinaczka czy pływanie na miejskim basenie – sam wybierz aktywność, jaka ci pasuje i po prostu zacznij ją robić.
W niektórych dużych miastach siłownie w wakacje mają dni otwarte i można sobie za darmo przyjść na zajęcia. Także władze miejskie mogą zorganizować jakiś darmowy trening na świeżym powietrzu – warto więc śledzić strony internetowe swoich miast 🙂
4. Podejmij wyzwanie
Biegowe, przysiadowe, brzuszkowe – nieważne. Ważne, żeby wydrukować sobie jakieś cele i codziennie małymi kroczkami je spełniać 🙂 Nie wiem jak wam, ale mi jest łatwiej z określonym celem, do którego dążę. Jeśli żadne wyzwanie ci nie pasuje, wymyśl je sam – chcesz do końca miesiąca przebiec bez przerwy 5 kilometrów, albo zrobić 100 przysiadów? Do roboty.
5. Prowadź dziennik treningowy

Dobrym sposobem na znalezienie motywacji jest regularne uzupełniane dzienniczka treningowego. Kup sobie ładny zeszyt albo skorzystaj z internetowych wersji i codziennie po ćwiczeniach pisz, co dzisiaj zrobiłeś. Po pierwszym tygodniu aż żal opuścić trening wiedząc, że tak ci dobrze już szło 🙂
6. Nigdy nie dopuszczaj do większej przerwy między treningami niż 2 dni
Nie ma nic prostszego, niż rozleniwienie się w ten sposób. Wiadomo, że nie każdy chce robić trening codziennie, ale jeśli masz dwa dni przerwy i trzeciego dnia nie ruszysz tyłka, to zwiększasz prawdopodobieństwo, że nie ruszysz go także dnia czwartego i piątego. I szóstego.
A potem nagle minie miesiąc, a ty się zorientujesz, że ostatni raz machałeś nogą cztery tygodnie temu.
7. Wybierz aktywne wakacje
Jedziesz nad morze? Super! Morze to oprócz leżenia plackiem także okazja do bycia aktywnym – po pierwsze, bieganie po brzegu plaży jest super okazją do opalenia się, wzmocnienia mięśni nóg (na piasku biega się ciężej) oraz wyrobienia sobie lepszej kondycji. Po drugie, równie dobrze możesz trochę pozwiedzać – a przecież chodzenie to też aktywność. Po trzecie – spróbuj zrobić kilka ćwiczeń… w wodzie. Zakwasy na udach gwarantowane 🙂
Jeżeli wybierasz jezioro, koniecznie wybieraj się na długie spacery i trochę zwiedzania.
8. Zacznij chodzić pieszo
Latem już nie ma wymówki, że jest zbyt zimno – przejdź pieszo chociaż kilka przystanków, to zawsze jakiś ruch w ciągu dnia – zwłaszcza dla osób, które nigdy nie mają na nic czasu, albo które nie potrafią wcisnąć normalnego treningu do swojego planu dnia.
To jakie macie plany treningowe na wakacje? Moje już w najbliższym Motywacyjnym Poniedziałku!






Uwielbiam lato! A szczególnie za to, że wszędzie mogę przemieszczać się rowerem. W te cieplejsze dni przejeżdżam nawet 5 godzin i wcale mi się nie nudzi. Do tego najlepiej zagarnąć znajomego bądź przyjaciela. Nudy nie ma, a czas leci 🙂 Dobrym pomysłem są też słuchawki. A oprócz tego? Wieczorne spacery bo noce długie i ciepłe, baseny na powietrzu i wiele, wiele innych. Okropnie się cieszę, że już wakacje i mogę być aktywna nawet przez cały dzień. Ekstra!
Udanych wakacji Marta, super post! :*
Właśnie poluję na swój rower! 😀 Fajny pomysł ze słuchawkami i spacerami!
U mnie z aktywnością w wakacje problemu nie ma żadnego, 90% wakacji spędzam na zgrupowaniach sportowych. Jednak bardzo trafione rady dajesz. Szczególnie mi się spodobał ten o zaangażowaniu znajomych i prowadzeniu dzienniczka 🙂
Dziękuję!
Warto wykorzystywać każdą okazję do aktywności. W ostatnim czasie od kiedy w Lublinie jest sieć rowerów miejskich to nie korzystam z MPK. Co ciekawe rowerem miejskim poruszam się szybciej bo to ja decyduję o wyborze trasy. Ale to taki mały przykład na codzienna aktywność 😉
Ja własnie chcę sobie kupić rower 🙂
To do dzieła 😉
praktycznie wszystkie punkty sie zgadzaja.. tylko.. te poranne treningi;p nie dalabym rady 😀 kilka razy nawet probowalam, ale skonczylo sie na przestawieniu budzika na pozniejsza godzine:D
Ja naprawdę wolę rano – to zdecydowanie moja pora 😀
Mam pytaneczko 🙂 Wstać i ćwiczyć na głodniaka ? Bo zanim zrobię śniadanie i odczekam to jakoś tak różnie jest..
Jeśli to jest trening, który nie wymaga dużego wysiłku i nie jest bardzo długi, to ja ćwiczę na czczo.
Dla mnie coś nowego to będzie nordic walking ;D
Super!
Ja chcę wrócić do jazdy na rolkach i wybrać się na night skating w warszawie, chodzić czasem na basen i jeździć na deskorolce, byle nie siedzieć przed telewizorem 🙂
Świetny tekst, punkt 5 i 6 dla mnie najważniejszy, jak było więcej niż 2 dni przerwy to potem nie byłam w stanie wykonać żadnego dłuższego treningu a jak uzupełniałam dziennik treningowy to czasem wpisywałam treningi jeszcze przed zrobieniem i potem już musiałam je zrobić żeby nie wykreślać 🙂 taka moja motywacja
O, rolki brzmią super, ja nigdy nie jeździłam, ale wydaje mi się, że to musi być świetne 🙂
przyda się! choć ja w wakacje nie odpuszczam swoich treningów 😀
To dobrze 🙂
Nie mam pojęcia czemu jeszcze Ci tego nie wysłałam, a sama testowałam.
http://www.rozwojowiec.pl/2671/wieksza-wydolnosc-napoj/
Piłam ten „napój” przed treningami i ćwiczy się autentycznie lżej, polecam przynajmniej spróbować 🙂 oczywiście nie takie ilości o jakich jest badanie. Może to placebo, ale fajne.
Zerknę w wolnym czasie 🙂
Mam problem… mianowicie bardzo szybko odkładam mi się tłuszcz i mimo że trenuje codziennie (intensywnie,czasami 2h) oraz trzymam diete ( pilnuje posiłków, nie jadam słodyczy) i tak nie widze efektów a czasami wydaje mi się że nawet przytyłam. Pomocyyy!!!
Co za dużo to nie zdrowo. Masz wydzielone dni na regeneracje? Zbyt duża ilość ćwiczeń podwyższa poziom kortyzolu, hormonu stresu, który właśnie może zatrzymać wagę lub powodować nawet tycie. Oprócz tego zwiększ podaż białka w diecie, zawsze jedz posiłek potreningowy składający się z węgli prostych i białka! Przykład – omlet z białek plus banan, wafle ryżowe i łosoś. Długie treningi zamień na krótkie interwały – 20 min trening biegowy, gdzie po 5 min rozgrzewkowy bieg, 10min w których będą się zawierać docelowe interwały oraz 5 min na ochłodzenie topią smalec w tempie ekspresowym 😛 🙂 Jeśli bieg to za ciężki trening dla ciebie interwał można wykonać też np. na rowerze.
Pokażesz kiedyś jak wygląda Twój dziennik? Sama bym chciała założyć i wgl, ale nie wiem jak…. a te z Internetu są dziwne..