8 sposobów na to, żeby być aktywnym w wakacje

Teoretycznie nic nie sprzyja bardziej treningom niż wakacje. Wiecie: ciepło, słońce, mnóstwo wolnego czasu – wydaje się, że to idealne warunki do tego, żeby ćwiczyć, i to dużo więcej, niż zazwyczaj. Oczywiście, tak wygląda teoria. Bo w praktyce zawsze jest albo za gorąco, albo za deszczowo, albo zbyt leniwie, lub zbyt krótka doba.

Koniec z tym – dzisiaj kilka sposób na to, aby być aktywnym przez całe wakacje.

Kocham sezon letni, bo prawie codziennie można ćwiczyć na dworze (no, może oprócz tych momentów, kiedy leje jak z cebra albo jest jakaś wielka burza). Słońce świeci, a nawet kiedy go nie ma, nadal jest w miarę ciepło i nie trzeba mieć na sobie pięciu warstw koszulek, bluzek i bluz, które tylko przeszkadzają.

Ale wakacje też rozleniwiają. Na tyle, że jak się opuści jeden trening, to zaraz za nim idzie drugi, trzeci i czwarty i zanim się obejrzysz, mija miesiąc, a ty zamiast regularnie biegać czy ćwiczysz napinałeś mięśnie oglądając seriale. 🙂

1. Jeżeli nigdy nie udaje ci się zrobić treningu w dzień, zacznij wreszcie planować go RANO.

Bądźmy szczerzy: nic ci się nie stanie, jak trzy razy w tygodniu wstaniesz o ósmej, a nie o dwunastej i od razu zrobisz trening. To jest wyjście, które najbardziej preferuję i pisałam już o tym wiele razy – dzięki temu mam ćwiczenia odhaczone , a przed sobą caaaaały dzień na robienie czysto wakacyjnych rzeczy. 

Jak zerwać się rano z łóżka i iść na trening? 

1. Wieczorem przygotuj sobie strój do ćwiczeń lub biegania, rozłóż matę, jeśli jest potrzebna, przygotuj buty i butelkę z wodą.

2.  Zamiast 50 budzików nastaw 2 w odstępie 15 minut. Ustaw do nich inną melodię niż zazwyczaj.

3. Po usłyszeniu budzika nie przysypiaj, tylko usiądź. Posiedź chwilę i stopniowo wstawaj z łóżka. Drzemki nie pozwalają wstać 🙂

2. Zaangażuj znajomych

11190994_1391288421197995_969201553_n

Zawsze jest ktoś, kto spędza wakacje w domu. Wyciągnij go – niekoniecznie na zwykły trening, ale chociaż na wspólne bieganie, jazdę rowerem, rolki czy jakieś wakacyjne sportowe wydarzenie (często duże miasta organizują jakieś sesje treningowe na świeżym powietrzu za darmo). Od biedy może być przecież także długi spacer – z towarzystwem nie będziesz się nudzić, a aktywność zaliczona.

Jeśli nie możesz znaleźć nikogo, kto miałby ochotę się poruszać – na różnych portalach z ogłoszeniami zawsze ktoś szuka kolegi/koleżanki do treningów, więc na pewno kogoś tam znajdziesz. Dodatkowo poznasz kogoś nowego!

3. Spróbuj czegoś nowego

Może to być po prostu inny trening (może joga?) – ważne, żeby był zupełnie różny od tego, co robisz zazwyczaj. Znalezienie sobie nowej „zajawki” sprawi, że chętniej będziesz ćwiczył i łatwiej będzie ci znaleźć motywację i ochotę. „Coś nowego” to mogą być też rolki, skakanka, wspinaczka czy pływanie na miejskim basenie – sam wybierz aktywność, jaka ci pasuje i po prostu zacznij ją robić.

W niektórych dużych miastach siłownie w wakacje mają dni otwarte i można sobie za darmo przyjść na zajęcia. Także władze miejskie mogą zorganizować jakiś darmowy trening na świeżym powietrzu – warto więc śledzić strony internetowe swoich miast 🙂

4. Podejmij wyzwanie

Biegowe, przysiadowe, brzuszkowe – nieważne. Ważne, żeby wydrukować sobie jakieś cele i codziennie małymi kroczkami je spełniać 🙂 Nie wiem jak wam, ale mi jest łatwiej z określonym celem, do którego dążę. Jeśli żadne wyzwanie ci nie pasuje, wymyśl je sam – chcesz do końca miesiąca przebiec bez przerwy 5 kilometrów, albo zrobić 100 przysiadów? Do roboty.

5.  Prowadź dziennik treningowy

Dobrym sposobem na znalezienie motywacji jest regularne uzupełniane dzienniczka treningowego. Kup sobie ładny zeszyt albo skorzystaj z internetowych wersji i codziennie po ćwiczeniach pisz, co dzisiaj zrobiłeś. Po pierwszym tygodniu aż żal opuścić trening wiedząc, że tak ci dobrze już szło 🙂

6. Nigdy nie dopuszczaj do większej przerwy między treningami niż 2 dni

Nie ma nic prostszego, niż rozleniwienie się w ten sposób. Wiadomo, że nie każdy chce robić trening codziennie, ale jeśli masz dwa dni przerwy i trzeciego dnia nie ruszysz tyłka, to zwiększasz prawdopodobieństwo, że nie ruszysz go także dnia czwartego i piątego. I szóstego.

A potem nagle minie miesiąc, a ty się zorientujesz, że ostatni raz machałeś nogą cztery tygodnie temu.

7. Wybierz aktywne wakacje

Jedziesz nad morze? Super! Morze to oprócz leżenia plackiem także okazja do bycia aktywnym – po pierwsze, bieganie po brzegu plaży jest super okazją do opalenia się, wzmocnienia mięśni nóg (na piasku biega się ciężej) oraz wyrobienia sobie lepszej kondycji. Po drugie, równie dobrze możesz trochę pozwiedzać – a przecież chodzenie to też aktywność. Po trzecie – spróbuj zrobić kilka ćwiczeń… w wodzie. Zakwasy na udach gwarantowane 🙂

Jeżeli wybierasz jezioro, koniecznie wybieraj się na długie spacery i trochę zwiedzania. 

8. Zacznij chodzić pieszo

Latem już nie ma wymówki, że jest zbyt zimno – przejdź pieszo chociaż kilka przystanków, to zawsze jakiś ruch w ciągu dnia – zwłaszcza dla osób, które nigdy nie mają na nic czasu, albo które nie potrafią wcisnąć normalnego treningu do swojego planu dnia.

To jakie macie plany treningowe na wakacje? Moje już w najbliższym Motywacyjnym Poniedziałku!