Ciągle sobie obiecujemy, ze od poniedziałku zaczniemy. Wiecie: nowa dietę, ćwiczenia, zmianę swojego życia. A potem nadchodzi ten dzień startu i do południa trzymamy się planu, a potem nagle coś nie idzie – zjemy coś słodkiego, popijemy colą i od razu wywieszamy białą flagę. Kończymy dzień z miską chipsów, mrucząc pod nosem, ze my po prostu nie potrafimy żyć inaczej.
A nieprawda. I dzisiaj mam dla was wyzwanie które to powinno udowodnić.
Zastanawiałam się jaki jest największy problem przy wprowadzaniu zasad zdrowego życia i chyba wiem – problemem jest to ze widząc ze nam nie idzie, albo że jeszcze nie widać efektów zniechęcamy się i rezygnujemy. Praktycznie od razu.
Myślałam nad tym, jak to zmienić i jak pomóc takim osobom i wpadłam na pomysł wyzwania, które powinno ten problem rozwiązać.
Moja propozycja?Danie mi dwóch tygodni.
Przez dwa tygodnie rezygnujemy ze słodyczy, alkoholi i fast-foodów, wprowadzamy 7 porcji warzyw dziennie (1 porcja to ok. 80-100 gram warzyw), staramy się jeść regularnie i często się ruszać. Wydaje się wam ,ze to za dużo? Słuchajcie, to TYLKO dwa tygodnie! Czternaście dni i nic więcej. Dwa poniedziałki, dwa wtorki…. to naprawdę nie jest dużo.
Nie wymagam od was więcej. Jeśli będziecie chcieli po zakończeniu wyzwania wrócić do starych nawyków – nie widzę problemu. Ale uwierzcie mi, jak zobaczycie ze wam się udaje, będziecie mieli kopa do działania Głęboko w to wierzę.
W moich wyzwaniach typu regularne bieganie, rzucamy słodycze czy ćwiczymy codziennie największym problemem zawsze był własnie brak wytrwałości. Dostawałam dziesiątki wiadomości ze ktoś zawalił i ma wyrzuty sumienia. Dlatego nie mam zamiaru wystawiać was na próbę przez miesiąc. Tylko dwa tygodnie.
Podczas tych dwóch tygodni nie zostawię was bez wsparcia. Będzie można pisać na moją skrzynkę mailową (kontakt@codzienniefit.pl , koniecznie z tytułem „będę fit”), gdzie będę odpisywać w ciągu jednego dnia, a na stronie grupy i wyzwania zobowiązuje się do publikowania motywujących rzeczy. Wprowadzam w naszych wyzwaniach nowość: posty na blogu będą ściśle podporządkowane wyzwaniu. Co to znaczy? Że postaram się pisać takie artykuły, które pomogą wam w tym wszystkim wytrwać. Napiszę o zdrowych zamiennikach słodyczy, podam kilka moich sposobów na regularność i silną wolę, spróbuję zrobić tak, żeby treści motywowały was do działania i pomagały. Wrzucę też jakieś fajne, łatwe i tanie przepisy, żeby było wam prościej utrzymać odpowiednią, zdrową dietę.
Wpisy będą pojawiały się codziennie przez 14 dni wyzwania, chyba, że stanie się jakaś sytuacja losowa, która uniemożliwi mi takie dodawanie artykułów, ale wątpię.
Dołączyć do wyzwania można w każdej chwili. Jak ktoś się spóźni jeden dzień czy trzy- i tak cię przyjmiemy w nasze szeregi, nie martw się.
Jeżeli będziecie publikowały zdjęcia lub wpisy odnoszące się do wyzwania, używajcie hasztagu #będęfit . To sprawi ze będę mogła was znaleźć w sieci i skomentować czy zobaczyć dany materiał.
Standardowo przygotowałam baner który można wstawić na swojego bloga:
:
Dwa tygodnie. Tak malutko! To tylko dwa razy po siedem dni. Nic trudnego, naprawdę.
To co, jesteście ze mną? Do dzieła!
Będziemy Codziennie Fit 🙂
WYZWANIE TRWA OD JUTRA (17.04) DO (30.04)
Wyzwanie na facebooku: KLIK





Piszesz o tym w taki sposób, że to naprawdę wydaje się bardzo proste 🙂 Dołączam do wyzwania, choć nie mam problemu z samodyscypliną, jak sobie coś postanowię, to tak jest, ale motywacji nigdy za dużo 😉 Świetne wyzwanie!
Bo to jest i nie jest proste, oczywiście, że trzeba będzie spiąć tyłeczek, ale z drugiej strony to tylko 14 dni 😀
Dobry masz timing, bo akurat dzisiaj zaczęłam swój powrót do „świata żywych” po odwiedzinach u rodziców i totalnym nicnierobieniu okraszonym ciastami i tłustym żarciem. Do roboty! 🙂
Super! Piąteczka 🙂
Jestem bez fejsa ale dołączam! U mnie motywacja kończy się po kilku dniach, co nie skutkuje zbyt dobrze 🙁 ale postaram się!
Super! Postaram się dodawać zdjęcia na instagram, to jak nie masz fb to może tam jakaś motywacja dla ciebie się znajdzie 🙂
Za porcje warzyw co np uwazac? 🙂
80-100 gram gotowych do spożycia warzyw 🙂 Np. jednej średniej wielkości jabłko lub pomidor, szklanka sałaty, itp
Ja jestem osobą o słomianym zapale, która szybko się zniechęca i w ogóle nie ma silnej woli, dlatego też muszę sobie wprowadzanie nowych, zdrowych nawyków „dawkować”. Równe dwa miesiące temu zaprzestałam jedzenia fast-foodów. W tym czasie tylko raz zjadłam pizzę, raz hot doga i dwa razy zapiekankę. Teraz niejedzenie fast-foodów nie jest dla mnie wyzwaniem, ale po prostu nie widzę potrzeby by po nie sięgać. Dzisiaj zaczęłam 30 dni bez słodyczy. To mój nałóg i wiem, że będzie ciężko, na pewno będę mieć jakiś „cheat day” kiedyś, ale chcę jak najwięcej wytrwać bez zajadania się słodkościami. Do tego stopniowo wprowadzę ruch (bieganie + basen) i coraz więcej owoców i warzyw (uwielbiam je, ale zimą ciężko o coś dobrego w normalnej cenie, m.in. z tego powodu z radością witam wiosnę!:) ). Trzymam kciuki za wszystkich, którzy podejmują to wyzwanie. Let’s go!
Zapisuję się 🙂
Piątka! <3
<3
Dołączam do wyzwania! 🙂
Ekstra 🙂
Podpinam się z moim słodyczoholizmem. Nie powiem, już jest dużo lepiej i mam nadzieję, że te dwa tygodnie jeszcze bardziej mi w tym pomogą. 🙂 Na szczęście od warzyw nie stronię, choć zawsze mnie też zastanawiało, jaką ilość warzyw traktować, jako porcję.
1 porcja to ok. 80-100 gram warzyw, bez skórki, już do zjedzenia (no chyba że np. pomidor się je ze skórką, rozumiesz :D)
Dzięki! 🙂
Hmm 7 porcji warzyw to dość dużo. Dla mnie rekomendowane 5 porcji warzyw sprawia czasem trudność. Chyba że porcja to np. plasterek pomidora, ale domyślam się że chodzi minimum o pół. Może być ciężko.
Obecnie zalecane jest już nie 5, a 7 porcji warzyw, stąd takie zalecenie w moim wyzwaniu 🙂 Jedna porcja to ok. 80-100 gram warzyw.
Sok warzywny (np. z marchwi, bez cukru oczywiście) też się liczy, prawda?
Akurat dziś postanowiłam wrócić do zdrowej diety i ćwiczęń, bo po świętach miałam z tym spory problem. Wyzwanie na pewno się przyda i pomoże. Dołączam 🙂
Super! Piąteczka!
fajny sposób na motywację! ja od 7 tygodni daję radę, ćwiczę, jem zdrowo i widać już tego efekty, jasne zdarzają mi się małe wpadki, ale niespecjalnie się przejmuję i szybko wskakuję na dobrą drogę z powrotem!
Super!
ja wlasnie od 3 tygodni bez zadnych cheatow… jeszcze 2 i zjem milke oreo :)))) hehehe juz nie moge sie doczekac…. ale bedzie smakowac ulala 😀
Hmm wszystko super i chętnie wzięłabym udział, bo dodatkowa motywacja przydałaby się na pewno 🙂 ale ze słodyczy nie mam planu rezygnować ;p
Super! Do weekendu majowego będziemy już piękni zdrowi i wysportowani 😛
Super pomysł! Tylko mam pytanie. Piszesz o 7 porcjach warzyw a skoro powinno sie jeść 5 posiłkow to mamy je wrzucać między posiłkami czy dodawac do jedzenia? No i jakie( tanie) warzywa najlepiej jeść? Jakie można 'chrupać’?
oczywiście!:)
PRZYŁĄCZAM SIĘ!