Jak się odchudzać… po ludzku? Czyli przyjemna dieta dla kompletnego amatora. Cz. I

Jak się odchudzać… po ludzku? Czyli przyjemna dieta dla kompletnego amatora. Cz. I

Post navigation

22 komentarze

  • Jeżeli ktoś nie chce zapisywać na kartkach bo wie ze zgubi jest na to sposób. Istnieje bardzo fajna strona gdzie wpisuje się wszystkie wymiary i co jakiś czas znów powstają z tego wykresy, są tak zwane grzeczni które wrzuca się do słoika i przy pewnej cenie można te grzeszki zwalczyć zadaniem z ćwiczeniami, jest tak zwana tablica płaczu gdzie można się wyrażalić, jest dużo ćwiczeń, system określa ile kalorii powinieś jeść aby schudnąć, utrzymać wagę bądź przytyć, istnieje także talerz gdzie można umieścić swoje posiłki i system obliczyć ich kaloryczność ilość węglowodanów itd. A tu stronka slank.pl 🙂

  • Post super! Z resztą czytam już długo twojego bloga i w końcu postanowiłam zabrać się do roboty. Jest tu tyle świetnych porad, że grzechem byłoby nie skorzystać. Mam jednak prośbę, możesz poradzić mi jak rozdzielić całe zapotrzebowanie kalorii na konkretne posiłki? 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

  • Tak fantastycznie napisany post, że się czyta jak po maśle (albo raczej oleju kokosowym, bardziej w temacie)

    Cudo!

    Nie zgadzam się ze wszystkimi wskazówkami, ale się nie odchudzam, ani nie jestem dietetykiem, żadne hejty z mojej strony! 🙂

  • Naprawdę świetny wpis! Wszędzie trąbią o odchudzaniu podkreślając masę restrykcyjnych zasad, do których ciężko się stosować komuś kto do takiego trybu życia i żywienia zwyczajnie nie jest przyzwyczajony (mimo że ci wspaniali doradcy dodają zazwyczaj takie ładne zdanie: „to banalnie proste!” ). Otóż wcale nie proste – gdyby tak było, to każdy potrafiłby osiągnąć swój cel w ciągu kilku miesięcy, a tysiące osób nie szukałoby nadal pomocy w związku z odchudzaniem. Moim największym problemem są słodycze. Odstawianie ich nie wychodzi tak naprawdę na dobre, bo rzeczywiście mogę powstrzymać się przez tydzień czy dwa od czekolady, ale później i tak zawsze to nadrobię. Fajnie, że ze słodyczy jednak nie trzeba całkowicie zrezygnować, a wypicie szklanki coli to nie jedna z najgorszych rzeczy jakie mogą nam się przytrafić w życiu. Dzięki za ten wpis Marta – czegoś takiego (naturalnego, LUDZKIEGO, rozsądnego) mi było trzeba, naprawdę bardzo mnie zmotywowałaś 🙂 Pozdrowienia!

  • Hej, trochę nie rozumiem przeliczeń strony, którą podlinkowałaś – tej od BMI. Wyliczyło mi, że mam idealną masę ciała, ale kiedy wyliczałam „idealną wagę dla mojego wzrostu”, wyszło mi, że prawdopodobnie mam nadwagę…

  • Bardzo ciekawy post, przyjemnie się go czyta i jadłospis też smakowity. Podoba mi się to, że masz takie mądre podejście, że nie trąbisz na blogu o tym jak bardzo słodyczy nie wolno jeść, wszystko jest dla ludzi ale trzeba zachować umiar bo jak i ma się ten umiar to można schudnąć. Jestem studentką dietetyki i często nam każą obliczać BMI, PPM i CPM ale BMI często jest nie miarodajne, nim mogą się sugerować osoby które nie uprawiają żadnej większej aktywności fizycznej lub osoby z nadwagą czy otyłością. Bardzo przyjemny blog i cieszę się, że na niego trafiłam, Oby tak dalej ! :*

  • Strasznie mi się podoba twoje podejście do odżywiania. Wszyscy dookoła emocjonują się, jeżeli ktoś zje pasek milki i nareszcie ktoś pokazał, że ci zdrowo jedzący to nie nudziarze i wariaci tylko normalni ludzie 🙂

    • Źle Ci wyszło 🙂 Jest ok. 1516 kcal. 🙂 Teraz widzę, że jest za dużo węgli trochę, ale jak pisałam ten jadłospis, to jeszcze nie przykładałam takiej uwagi do rozkładu btw 🙂

  • Z Twojego kalkulatora zapotrzebowania kalorycznego otrzymałam wynik CPM= 2446kcal. Chcę schudnąć, więc odejmuję 20%= 1957kcal. Natomiast na stronie http://calcoolator.pl/dzienny_kalkulator_kalorii.html uzyskałam wynik jak na screenie Po odjęciu 300kcal otrzymuję wynik 1590,30 kcal. Proszę, wytłumacz mi, który wynik mam brać pod uwagę, żeby zacząć gubić kilogramy. Pozdrawiam 🙂

    • Zaczęłabym od wyniku z mojego kalkulatora. Pamiętaj – jeśli nastąpi zastój w odchudzaniu zawsze w takiej chwili możesz odjąć kolejne 100 kcal. Jak zaczniesz od 1590, to gdzie potem utniesz? Będziesz się głodzić? Bez sensu 🙂

      • Bardzo dziękuję 🙂 Świetna strona, napisana tak po ludzku, nie zalatuje żadną obsesją i zachęca do zdrowego życia- bo to wydaje się proste czytając Twoje teksty 🙂

Zostaw odpowiedź

back to top