Przy wyborze zegarka – monitora aktywności, pojawia się problem: który wybrać? Modeli jest sporo, tak i marek, a kwota nie miała – przygotowałam więc dla was mały przewodnik po zegarkach, które sama posiadam.

Marek sportowych zegarków jest kilka. Ja 1,5 roku temu zdecydowałam się na kupno Polara – markę wybrałam przez kilka argumentów, główne jednak były dwa – renoma w sportowym świecie i fakt, że na mojej uczelni także korzysta się z Polara i mają naprawdę dobrą opinię. I tak trafił do mnie model Polar A300 – tutaj znajdziecie pełną recenzję.

Ponad rok po moim zakupie otrzymałam do testów trzy modele: A360, M200 i M600. Testowałam je od marca i długo zastanawiałam się, jak ugryźć ich recenzję/porównanie – czy robić osobne recenzje dla każdego zegarka, czy opisać je w jednym artykule? Zdecydowałam się na jeden i mam nadzieję, że taka forma będzie dla was przydatna.

Ważne: mimo, że artykuł jest o jednej marce, nie jest to artykuł sponsorowany ani w żaden sposób powstały we współpracy z marką Polar. Otrzymałam zegarki od marki Polar do testów, jednak sama marka nie prosiła mnie o recenzję, ani nie dostałam za nią wynagrodzenia. Prosiliście mnie (od kiedy pokazałam, że mam te zegarki) o recenzję i porównanie. Wolę to podkreślić, żeby moje podejście do sprzętu było jasne. 🙂

ZEGAREK POLAR – CO TO W OGÓLE JEST?

Zegarek sportowy – zależnie od modelu ma różne funkcje. Głównymi jednak są: monitorowanie aktywności w ciągu dnia (liczenie kroków, spalonych kalorii), monitorowanie treningu (gps, tętno, intensywność, spalone kalorie) i ewentualnie dodatki (np. monitorowanie jakości i długości snu).

Dlaczego warto monitorować tętno? O tym piszę w tym artykule (kliknij, aby przejść).

 Myślę, że monitory aktywności świetnie wpływają na motywację do ćwiczeń i na świadomość własnej aktywności (bo nagle może się okazać, że wcale nie jesteśmy tak aktywni, jak nam się wydaje,  a treningi, które uważaliśmy za super odchudzające spalają 100 kalorii). Taki zegarek nie jest must have – nie musisz go mieć, żeby ćwiczyć – to oczywiste. Można osiągnąć efekty czy rozpisać dobre treningi bez sprzętu. Jeśli jednak ktoś chce go mieć, a jest aktywny lub zamierza się takim stać, to na pewno mu się przyda.

POLAR A300

polar a300 recenzja opinie

Ekran pulsu i czasu treningu

Mój pierwszy Polar – chyba najprostszy z całej czwórki. 

CO POTRAFI?

  • do zegarka należy dokupić pasek na klatkę, dzięki któremu zegarek monitoruje tętno,
  • możemy ustawić cel tętna, pokazuje też optymalne strefy tętna,
  • oblicza kalorie spalone nie tylko w aktywności, ale podczas całego dnia
  • można przeprowadzić test wydolności, który bada przewidywane maksymalne VO2max (maksymalna zdolność organizmu do przyswajania tlenu, która jest jednym z wyznaczników wydolności)
  • monitoruje jakość i długość snu, którą potem sprawdzamy w apce na telefonie
  • ma alarm, kiedy siedzimy zbyt długo
  • pasek aktywności pokazany w ciągu dnia daje znać, jak aktywni dziś jesteśmy
  • jest wodoodporny

Po całonocnym ładowaniu zegarek trzyma baterię przez około 3-4 tygodnie, zależnie od ilości moich treningów. Nie ma GPSa ani pomiaru tętna z nadgarstka. Nie ma kolorowego ekranu. Paski (kolory) są wymienne i można sobie dokupić inne – ja mam dwa, różowy i biały.

NAJWIĘKSZE ZALETY

  • cena
  • bardzo intuicyjny – w 10 minut załapałam wszystkie funkcje,
  • ma test wydolności, który jest świetny w monitorowaniu postępów w budowie kondycji,
  • pokazuje nam optymalne tętno w zależności od tego, jak wczoraj trenowaliśmy, jak spaliśmy i tak dalej – świetny, żeby monitorować swoje zdrowie,
  • bateria trzyma hiper długo!
  • wygodny

NAJWIĘKSZE WADY

  • musi być pomiar HR za pomocą paska – nie ma tętna z nadgarstka. Natomiast pomiar bez paska mija się z celem, bo to samo może zrobić endomondo czy kalkulator spalonych kalorii. Czasami zapominałam paska na siłownię i klops- już nie ma monitorowania treningu.
  • nie ma GPS – biegaczom, którzy chcą mierzyć przebiegnięte kilometry się nie przyda; ale początkującym biegaczom, dla których ważniejszy jest sam fakt biegania, kalorie czy tętno – jak najbardziej.

DLA KOGO?

Ten zegarek świetnie przyda się dla początkujących. Sprawdzi się także u tych, którzy trenują w różny sposób – biegają, chodzą na fitness, ćwiczą w domu i żadna z aktywności nie jest przewodnia. Najbardziej przydadzą się osobom, które ćwiczą w budynku, a biegają nie dla kilometrów, tylko dla spalenia kalorii czy budowania kondycji – wtedy brak GPS w ogóle nie boli. Dodatkowym plusem jest cena, bo to jeden z tańszych modeli.

POLAR A360

Typowy monitor aktywności, który ma nas motywować do ruchu i kontrolować nasz trening.

CO POTRAFI?

  • pomiar tętna z nadgarstka,
  • oblicza kalorie spalone nie tylko w aktywności, ale podczas całego dnia
  • monitoruje jakość i długość snu, którą potem sprawdzamy w apce na telefonie
  • ma alarm, kiedy siedzimy zbyt długo
  • pasek aktywności pokazany w ciągu dnia daje znać, jak aktywni dziś jesteśmy
  • jest wodoodporny
  • ma kolorowy ekran
  • może zmierzyć tętno w każdej chwili, nie tylko na treningu

Nie ma GPSa. Ma kolorowy ekran, pomiar tętna z nadgarstka. Ma wymienne paski. Bateria trzyma około 1,5-2 tygodnie.

NAJWIĘKSZE ZALETY

  • wygląd i rozmiar – jest mały, pasuje i do sportowych ubrań i do sukienek
  • pomiar tętna z nadgarstka – bardzo przydatny, nie trzeba mieć paska i można zacząć trening w każdej chwili,
  • ładowanie za pomocą microUSB – nie trzeba dodatkowych ładowarek, wystarczy podłączyć do ładowarki telefonu
  • bardzo ładny sposób pokazania naszej dziennej aktywności – godzina się „ładuje” i „zamalowuje”. Super to wygląda.
  • można wybrać – pomiar tętna z nadgarstka albo połączyć się z paskiem na klatkę.

NAJWIĘKSZE WADY

  • dla biegaczy – brak GPSa
  • czasami nie potrafię zapiąć paska – nie wchodzi w dziurki i się wkurzam, zwłaszcza jest to niewygodne, jak jesteś sam w domu

DLA KOGO?

Dla osób trenujących często, w budynkach, dla początkujących, dla gadżeciarzy, dla osób lubiących ładne, estetyczne i minimalistyczne przedmioty. Świetny dla osób liczących kalorie, odchudzających się, dbających o dzienną aktywność. 

POLAR M200

Zegarek typowo dla biegaczy. Wszystkie moje modele lubię, ale ten chyba najbardziej!

CO POTRAFI?

  • ma GPS (monitoruje dystans, tempo, wysokość n.p.m)
  • pomiar tętna z nadgarstka,
  • oblicza kalorie spalone nie tylko w aktywności, ale podczas całego dnia
  • monitoruje jakość i długość snu, którą potem sprawdzamy w apce na telefonie
  • ma alarm, kiedy siedzimy zbyt długo
  • pasek aktywności pokazany w ciągu dnia daje znać, jak aktywni dziś jesteśmy
  • jest wodoodporny
  • może zmierzyć tętno w każdej chwili, nie tylko na treningu
  • wylicza Running Index – wskaźnik, dzięki któremu możemy kontrolować nasze postępy w bieganiu,

Paski są wymienne, bateria wytrzymuje około 6-7 dni.

NAJWIĘKSZE ZALETY

  • GPS!
  • GPS ładuje się bardzo szybko, najdłużej czekałam 5 minut – czekamy długo, kiedy rzadko wychodzimy na trening w terenie, bo zegarek musi od nowa ustalić lokalizację
  • duuuuży, widoczny, czytelny ekran
  • dzięki gps, pomiarze tętna z nadgarstka i technologiom Polar wylicza Running Index – dzięki temu można bardzo dogłębnie analizować swój trening i postępy,
  • świetny dla biegaczy,
  • bardzo wygodny

NAJWIĘKSZE WADY

  • nawigowanie – za pomocą przycisków, ciężko jest czasami wrócić do poprzedniego ekranu i trzeba przeklikiwać wszystko od początku. Czasami szlag trafia, zwłaszcza, kiedy czekasz na dworze i próbujesz wybrać profil „bieganie” i niechcący kliknąłeś za daleko…

DLA KOGO?

Przede wszystkim dla biegaczy! Ten zegarek to typowy gadżet zaprojektowany właśnie dla nich. Oczywiście, sprawdzi się także dla osób trenujących w budynkach, ale moim zdaniem to marnowanie jego potencjału.

POLAR M600

Sportowy smartwatch z androidem. Najbardziej rozwinięty z całej mojej kolekcji.

CO POTRAFI?

  • ma androida – jest prawie jak telefon 🙂 ma wszystkie funkcje smartwatcha
  • ma GPS (monitoruje dystans, tempo, wysokość n.p.m). GPS działa szybko – tak jak w M200.
  • pomiar tętna z nadgarstka,
  • oblicza kalorie spalone nie tylko w aktywności, ale podczas całego dnia
  • monitoruje jakość i długość snu, którą potem sprawdzamy w apce na telefonie
  • ma alarm, kiedy siedzimy zbyt długo
  • pasek aktywności pokazany w ciągu dnia daje znać, jak aktywni dziś jesteśmy
  • jest wodoodporny
  • może zmierzyć tętno w każdej chwili, nie tylko na treningu
  • po połączeniu z telefonem można sterować muzyką w trakcie treningu z ekranu zegarka, np. przełączać piosenki
  • kolorowy, ładny wyświetlacz.

NAJWIĘKSZE ZALETY

  • jest smartwatchem – dostęp do aplikacji z telefonu, wszystko, co potrafi smartwatch – sterowanie telefonem, przeglądanie i odczytywanie wiadomości, funkcja znajdywania telefonu, powiadomienia, itp. itd. Mogłabym wypisywać te zalety w punktach, ale po prostu to go idealnie podsumowuje.
  • bardzo ładny wygląd – kolorowy i duży ekran.
  • zarządzanie muzyką przez zegarek – nie trzeba ściągać telefonu z ramienia (dla mnie to błogosławieństwo)
  • piekielnie ładny i czytelny ekran treningu.
  • można go podsumować dwoma słowami: MA WSZYSTKO.

NAJWIĘKSZE WADY

  • przez to że ekran jest dotykowy, dwa razy podczas treningu niechcący wyłączyłam trening – u mnie akurat istotne są kilometry i tempo, więc wyobraźcie sobie moje zdenerwowanie, kiedy po 5 km okazało się, że zegarek nie mierzy treningu,
  • przez to że ma dużo funkcji, nie jest banalny i intuicyjny – musiałam chwilę nad nim posiedzieć, żeby nauczyć się obsługi, a i tak co chwila odkrywam nowe funkcje. Nie jest to do końca wada, ale też nie zaleta.
  • Krótki czas trwania baterii – przy całodziennym używaniu musimy ładować co noc.
  • Niestandardowa ładowarka, która lubi się odpinać – myślisz, że zegarek się ładuje całą noc, a tak naprawdę wcale nie 😀 Ale po nabraniu wprawy już umiem prawidłowo podpiąć ładowarkę i upewnić się, że będzie ładować.

Są wymienne paski. Bateria trzyma 1-2 dni zależnie od użytkowania zegarka.

DLA KOGO?

Dla osób, które oprócz zegarka sportowego poszukują smartwatch’a. Dla osób w ciągłym biegu, pracujących online – świetnie się sprawdzi. Jeśli chodzi o trening, przypadnie do gustu i biegaczom, i osobom trenującym w budynku. Ma bardzo dużo funkcji, więc zdecydowanie dla osób, które lubią mieć najbardziej wypasione wersje swoich rzeczy. 🙂

ZEGAREK Z TĘTNEM Z NADGARSTKA CZY Z PASKIEM?

Pytanie, które interesowało wielu z was.

Sam Polar na swojej stronie przy treningach skocznych i bardziej intensywnych zaleca używanie paska, a nie poleganie tylko na tętnie z nadgarstka. Ja sama przećwiczyłam dla was jeden zestaw ćwiczeń w domu i mam podobne obserwacje – przy mniej intensywnych ruchach pomiar był identyczny na obu zegarkach (jeden z pomiarem tętna, drugi z paskiem). Przy bardzo ruchliwych i intensywnych ruchach pomiar był inny – na pasku pokazywało wyższe HR. Różnica jednak nie była drastyczna.

Uważam, że jeżeli nie programujemy dokładnie treningu, nie przygotowujemy się do zawodów, to nie ma różnicy, czy będziemy korzystać z paska czy mieć zegarek z pomiarem tętna z nadgarstka. Takie drobnostki mogą mieć znaczenie w treningu wyczynowym.

KTÓRY NAJLEPSZY?

No i pytanie – „Martaaa, a który zegarek polecasz najbardziej?”.

Do biegania – Polar M200 – zdecydowanie. Mój ulubiony, jeśli chodzi o trening biegowy.

Do pozostałych aktywności – to zależy od waszych potrzeb. Moja ocena zegarków jest porównywalna, smartwartch dla osób, które chcą smartwatch, monitor aktywności A360 dla osób ceniących wygląd, A300 dla osób chcących dobry sprzęt w niskiej cenie i trenujących głównie w budynku.

I…

To porównanie powstawało bardzo długo – zdaję sobie z tego sprawę. Nie wiedziałam jak go ugryźć, jak te zegarki porównać, skoro są takie różne, czy pisać osobną recenzję dla każdego, a może zrobić ranking… Nie byłam w stanie zrobić rankingu, bo każdy zegarek ma inne funkcje i jest przeznaczony dla innych osób, z kolei osobne recenzje byłyby dla was upierdliwe, jeśli chcielibyście porównywać sprzęty. Mam nadzieję, że taka forma jest w porządku, a jeśli macie dodatkowe pytania to po prostu odpowiem na nie w komentarzach pod wpisem i w ten sposób wyczerpię temat 🙂

  • Anita

    wiem ze odrobine odbiegam od tematu, ale jaka jest Twoja opinia o Fitbit? rozwazam kupno i chetnie bym sie dowiedziala co o tym sadzisz. Nie ukrywam ze zdecydowanym ‚za’ jest w tym przypadku design ale nie mam pojecia jak wypada w porownaniu z innymi na innych polach.

    • Niestety nie miałam okazji mieć styczności z fitbitem, więc nie wiem 🙂

    • Klaudia

      Ja też się właśnie zastanawiam nad fitbitem, więc porównywałam go z Polarami i sporo czytałam. Według różnych zagranicznych portali jeśli chodzi o modele w porównywalnej cenie (fitbit charge 2 kontra Polar A360) technicznie wygrywa fitbit, ale nie używałam, więc nie mogę stwierdzić. Ja chyba jednak będę się skłaniała ku fitbitowi.
      Oczywiście popularność nie mówi o wszystkim, ale wydaje mi się, że w Polsce Polary są bardziej popularne niż fitbity, a za granicą znów odwrotnie.

    • Klaudia

      Polar natomiast według mnie lepiej wygląda. Chociaż nie do końca o to w tym wszystkim ma chodzic. Ja osobiście lubię jednak, gdy oprócz funkcji jest też fajny design. Z Polarem też jeszcze nie miałam styczności, ale moja koleżanka jest bardzo zadowolona ze swojego 🙂

    • Agata

      Hej, jestem dumna posiadaczka fitbit charge 2 i według mnie ten zegarek jest idealny. Mam go pol roku, nigdy się nie zawiesił, nie odpial, bateria trzyma 7-8dni, kocham subtelny budzik uzywajacy wibracji. Myślałam, że mnie nie obudzi a działa lepiej niż głośne melodyjki. Paski sa wymienne można je spokojnie myc pod ciepla woda, niestety wszystko gadżety sa bardzo trudnodostępne. Prosta przyczyna zbyt mala popularność i wszystko trzeba ściągać z Niemiec. Co tydzień przychodzą na maila raporty z całego tygodnia. Zegarek sam wykrywa co ćwiczymy także nie trzeba się martwic czy kliknęło się trening. Jak dla mnie brak wad.

    • Jestem szczęśliwą posiadaczką fitbit’a charge HR, wcześniej korzystałam z flex’a i cóż o ile flex był fajny o tyle charge HR jest świetny, przynajmniej dla mnie, praktycznie się z nim nie rozstaję i o ile kiedyś strałam się być aktywna, tak teraz faktycznie jestem (przynajmniej tak mi się wydaje) bo funkcje motywacyjną u mnie pełni świetnie. przede wszystkim zakresy tętna widoczne na ekranie, czasem wystarczy jedno spojrzenie i od razu wiem, ze mogę się przycisnąć bardziej ;). Jak dla mnie wadą jest jednak to, ze bateria stosunkowo krótko trzyma max 7 dni niby ładuje się krótko bo ok 2 godz ale jak na monitor aktywności, który ma mierzyć ja cały dzień to jednak trochę wkurzające. niestety czas ładowania można przegapić bo sama opaska daje znać o tym dopiero kiedy poziom baterii jest już dość niski (przy wyższym widać to z poziomu aplikacji po zsynchronizowaniu). Fitbit’a wybrałam głównie z względu na to, ze jako jedyny ma apkę na Windowsphone, który posiadam, a nie chciałam zmieniać telefonu. ogólnie aplikacja jak dla mnie jest bardzo przejrzysta i intuicyjna za co duży plus dla fitbita. Mm nadzieję, ze nie za bardzo chaotycznie (chciałam dużo przekazać) no i zrozumiale 😛
      Pozdrawiam

  • Polarka

    Super opis. Pomimo iż już sama zdecydowałam się jakiś czas temu na A360 bardzo byłam ciekawa Twojej opinii. Jednocześnie chciałam zobaczyć czy któryś z pozostałych mógłby być następca. Przekonałam się że dokonałam dobrego wyboru a i następcy brak 😉 w A360 fajną opcją są różne ekrany godziny, ten o którym piszesz (godzina „zamalowuje” się na niebiesko) to tylko 1 z 4 możliwości 🙂 z poziomu strony www możesz wybrać swoje treningi, które najczęściej wykonujesz i chcesz monitorować. Pomimo dużego wyboru brakuje mi wciąż kilku typów. Ciekawe czy Polar ma w planach jakieś zmiany jeśli chodzi o panel www i aplikacje na telefon.

  • Liza

    Świetna forma recenzji! Ja ostatnio też się głowiłam nad tym jaki zegarek do biegania wybrać i ostatecznie stanęło na TomTom Spark 3 Cardio + Music. Za tę muzykę właśnie. Dzięki temu idę pobiegać na lekko, bez obciążenia w postaci telefonu, saszetki itd. Zupełnie inne uczucie, takie uczucie wolności i zero stresu. Polecam, jeśli lubisz biegać z muzyką. Noo i poza tym jest turkusowy, to też wiele wyjaśnia dlaczego go wybrałam 😀

  • Marta a ci powiesz o zegarku Polar m400? wydaje mi sie ze widzialam taki u Ciebie. Jestem od niedawna szczesliwa posiadaczka wlasnie tego modelu. Chetnie poznam Twoje zdanie 🙂

    • Nie mam takiego, mam tylko te, które są we wpisie 🙂

  • Dagmara

    Super wpis Marta! Zresztą jak zwykle 🙂 wiem, że z M400 nie korzystałas, ale może któraś z czytelniczek ma swoje zdanie o nim? 🙂

  • Ja mam polara M400 i jestem bardzo zadowolona, właściwie nie widzę jego wad, pewnie jakieś bym wymyśliła, ale musiałabym się długo zastanawiać. W codziennym użytkowaniu jest bardzo wygodny, długo trzyma baterię (ok. 3 dni przy całodniowym użytkowaniu). Posiada pasek z pulsometrem i gps, ale nawet bez jego zakładania bardzo dokładnie mierzy tempo i kilometry (tętna oczywiście nie). Możesz sobie podłączyć go za pomocą usb do komputera i zgrać zapis treningów na polar flow, co też jest bardzo wygodne. Jak na razie mam go od 3 miesięcy i jest naprawdę super, więc z czystym sumieniem polecam 🙂

  • Super wyszło to zestawienie 🙂 Bardzo fajnie, że je zrobiłaś, zastanawiam się nad zakupem któregoś Polara już całkiem długo, ale wybór mnie przerasta. Czy któryś z tych modeli nadaje się do pomiaru aktywności podczas pływania, czy są one wodoodporne jedynie na zachlapania? Bardzo często pływam i zależy mi na takim modelu, który sprawdzi się na basenie 🙂

  • Marzę o POLAR M200. ; )

  • aga

    Hej Marto! Mam pytanie odnośnie liczby spalonych w ciągu dnia kalorii, które pokazuje mi aplikacja po synchronizacji zegarka. Nie chodzi o kcal spalone podczas treningu tylko w ciągu całej aktywności. Na ile jest to wiarygodne, na ile można się tym sugerować? Czasami wychodzi mi zaskakująco dużo,czasami dosyć mało. Dla przykładu, dzisiaj po lekkim treningu i aktywności w pracy, gdzie sporo chodzę, pokazuje mi 94% mojej aktywności i 1654kcal., zegarek m200. Będę wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam 🙂 😀

  • 4 lata biegania. Czas chyba na taki zakup :)))))

  • Mimmi777

    Gdzie kupiłaś zegarek POLAR M600 ?(jak przez internet to gdybyś mogła posłać linka)