Weekendy kojarzą nam się zazwyczaj z odpuszczaniem. To najczęściej w dni wolne odpinamy pasek, zapominamy o naszych postanowieniach i jakoś łatwiej nas przekonać do odpuszczenia treningu. A co, jeśli… odwrócimy to wszystko i zorganizujemy sobie FIT weekend? Oto 8 pomysłów, które pozwolą ci przeżyć świetny fit weekend i zadbać o formę także w wolne dni. To co? Nie chowajcie sportowych butów do szafy, tylko wyciągamy i działamy!

Ja wiem.Przyjęło się jakoś tak, że weekendy są od tego, żeby się trochę wyluzować. I o ile ja nie mam nic przeciwko i także uważam, że potrzebny jest zdrowy rozsądek, to warto czasami zorganizować sobie wolne w zupełnie inny – zdrowy – sposób.  Myślę, że to fajna droga do tego, żeby zrobić coś dla siebie, odpocząć w innym stylu i być może spędzić czas bardziej świadomie. 🙂

Przygotowałam dla was 8 pomysłów, dzięki którym będziecie mogli spędzić weekend w stylu fit!

Zaskocz siebie na treningu.

Weekend jest doskonały, żeby spróbować czegoś nowego. Mamy więcej czasu – możemy zrobić dłuższy trening lub po prostu całkowicie inny. Codziennie biegasz? To teraz idź popływać albo zrób trening wzmacniający w domu. Zazwyczaj ćwiczysz w domu? Wybierz zestaw, którego jeszcze nigdy nie próbowałeś. Odkurz akcesoria – gumy, piłki, skakankę, roler, taśmy, hantle… a jeśli nie masz żadnej z tych rzeczy, to wykorzystaj butelki wody!

fot. Fotografia dla biznesu Agata Matulka

Zmiana ćwiczeń na zupełnie odjechany, nowy trening to nie tylko dodatkowa motywacja czy inspiracja, ale przede wszystkim coś, co dobrze zadziała na nasz organizm. Dostarczenie mu zupełnie innej niż do tej pory aktywności fizycznej sprawi, że będzie to dla niego wyzwanie, dzięki czemu spalimy więcej kalorii, zadziałamy w inny sposób na mięśnie, ale też być może poprawimy aspekty, na które zazwyczaj nie zwracamy uwagi.

Wykorzystaj fit miejsca w swojej miejscowości.

Wyjdź z domu i odkryj fit miejsca w twojej okolicy. To może być klub fitness – prawie każdy ma darmową wejściówkę i weekend jest idealną porą, żeby z niej skorzystać. Jeśli zdobędziecie taką wejściówkę, dobrze jest iść na zorganizowane zajęcia fitness – być może okaże się, że jakiś typ zajęć jest waszym ulubionym? Dobrze jest także skorzystać ze sprzętu na siłowni, do którego zazwyczaj nie mamy dostępu. Szczególnie polecam taśmy TRX, duże piłki, piłki lekarskie, worki z piaskiem.

Ale fit miejscem nie musi być klub fitness. To może być siłownia na powietrzu, stadion lekkoatletyczny, pływalnia, kort tenisowy, trasa biegowa…  warto raz na jakiś czas wyjść poza schemat i zrobić coś innego.

Sprawdź, czy w mieście nie dzieje się coś fit.

Na przykład bieg na 5 czy 10 kilometrów, targi fitness, dni otwarte jakiejś siłowni bądź festyn, na którym będzie otwarty trening. Coraz więcej miejscowości stawia teraz na promocję zdrowia i aktywności fizycznej, warto więc regularnie przeglądać strony internetowe i fanpage swoich miejscowości, by być na bieżąco z fit wydarzeniami.

Wypróbuj nowy przepis.

Znacie sytuację, kiedy widzicie gdzieś w internecie ciekawy, zdrowy przepis i obiecujecie sobie, że kiedyś go sprawdzicie? Teraz właśnie jest idealny moment na to, żeby poeksperymentować w kuchni i zrobić smalec z fasoli, zdrowe ciacho czy faszerowane warzywa. Dużo inspiracji znajdziecie w mojej zakładce PRZEPISY, ale także w całym internecie – tego jest mnóstwo, wystarczy korzystać! A kto wie – być może odkryjecie swój nowy kulinarny hit 🙂

Przygotuj menu na kilka dni.

W tygodniu zawsze brakuje czasu, żeby zaplanować posiłki na następny dzień czy zadbać o dietę – mam rację? No cóż, w weekend nie masz tej wymówki (chyba, że pracujesz). Dobrze jest więc usiąść z kartką i rozplanować posiłki na najbliższe 2-3 dni. Moja rada: planuj tak, żeby nie gotować codziennie i pamiętam, że najbardziej ekonomiczne jest wykorzystanie tych samych produktów!

Przygotowane menu pozwoli ci lepiej trzymać się diety, ale też zadbać o finanse (robimy zakupy z listą i nie kupujemy niepotrzebnych rzeczy) i organizację czasu.

Przegoń stres.

Zdziwieni? Zdrowe życie to nie tylko siłka i lunchbox z sałatą. Stres ma ogromny wpływ na nasze zdrowie – zwłaszcza ten przewlekły. Dlatego warto z nim walczyć i ciągle robić coś, co pomoże nam go zmniejszyć. Co możemy zrobić w weekend, żeby się zrelaksować? Wyłączyć internet, komputer i telefon, porozciągać się, porolować na wałku, poćwiczyć jogę, zapalić aromatyczne świeczki i poczytać książkę czy obejrzeć dobry film. 

Zrób coś dla siebie.

Nałóż maseczkę. Pomaluj paznokcie. Poczytaj książkę, Zafarbuj odrosty. Kąp się przez godzinę albo po prostu idź na spacer i odpocznij na łonie natury. Dlaczego to niby jest fit? Bo słaba kondycja psychiczna przekłada się na problemy ze zdrowiem. Dbajmy więc o naszą głowę i pamiętajmy o tym, żeby chociaż raz w tygodniu pomyśleć tylko o sobie i o tym, czego MY chcemy, a nie czego chce od nas świat, przyjaciele, rodzina czy praca.

FIT WEEKEND – TO ZALEŻY OD CIEBIE!

Tak naprawdę, to jak potoczy się twój weekend zależy tylko i wyłącznie od ciebie. Nie daj sobie wmówić (albo nie próbuj się tłumaczyć), że wypadła impreza (jak co tydzień), że znajomi namawiali (zawsze będą namawiać), albo że za późno wstałeś (ups, to akurat moja wymówka! 🙂 ).

W zdrowym życiu ważny jest balans: jest czas na imprezę i czas na aktywny odpoczynek. Dlatego do niczego nie zmuszam, a ten post potraktuj jako propozycje tego, co możesz zrobić, żeby twój weekend był jeszcze lepszy 🙂

Miłego weekendu!

Dołącz do mnie na FACEBOOKU i INSTAGRAMIE po dodatkową dawkę motywacji!

Fot. główna: Fotografia dla biznesu

  • Andżelika

    Marta! Jesteś świetna! Post idealny! 😀

  • Kasia Nowak

    Na odstresowanie iść do teatru na spektakl z czołowymi polskimi aktorami. Serio, polecam, wyłącza mózg z rozmyślania jak mało co

  • to prawda, wbrew pozorom człowiek po takich czuje się dużo mniej zmęczony niż po przeleżanych czy po imprezowych 😀 🙂

  • Klaudia Wojnarowicz

    Martuś, jakie masz rzęsy na pierwszym foto? Jaka gęstość? 🙂 Chyba że to jakiś magic tusz 😀

  • I taki będzie mój! :))))

  • Kamila

    Dla mnie weekendy są właśnie najlepsze, jeśli chodzi o czas na bycie fit.
    Po całym tygodniu pracy na pełnych obrotach mam w końcu czas na długi trening, porządne zakupy, dobre gotowanie, spacery i aktywne (tak!) spotkania ze znajomymi. Im więcej się dzieje, ale po mojemu, tym lepiej się czuję i maksymalnie odcinam od stresów związanych z pracą czy całym tygodniem.

  • Weronika

    to zabieram się za trening 🙂

  • Dora M

    Świetny i motywujący wpis. Teraz po maturach weekend mam w zasadzie codziennie, ale jednak trzeba każdy dzień dobrze wykorzystać. I zawsze – nawet w wakacje – można zrobić dzień na przekór plannerowi i zrobić coś kompletnie innego, na spontana 🙂 często wtedy znów można złapać wiatr w żagle.
    Dobra koniec teoretyzowania, pora na działanie 🙂 znikam potańczyć lub poćwiczyć inaczej niż zazwyczaj.

  • karola

    super pomysły. ja wykupiłam karnet na silke i w weekend startuję!