Trening w Ptak Outlet w miejscowości Rzgów był – nie przesadzam – jednym z najlepszych treningów, jakie prowadziłam! Dlatego tak bardzo się cieszę, że mogę Wam pokazać fotorelację, która – mam nadzieję – zachęci Was do uczestnictwa w przyszłych wspólnych treningach, a osobom obecnym na treningu przypomni wspólne fajne chwile. Za każdym razem niesamowicie się cieszę, że możemy razem trenować i mogę wreszcie Was poznać, przeskakując internetową barierę. 

Każdy taki trening to dla mnie jak spotkanie z dobrymi znajomymi i tak o Was myślę. Cieszę się, że możemy sobie przybić piątkę czy razem się spocić, uciekając przed zombie w biegu w podporze. 🙂

Nie ma co ukrywać: za krótki czas kończę studia i chciałabym niedługo zorganizować kolejne treningi w różnych miastach. Na mojej grupie na FB jest ankieta, w której możecie zaznaczyć, które miasto chciałoby razem trenować.

O TRENINGACH

Czasami, kiedy ogłaszam, że w mieście X jest trening, dostaję rozczarowane komentarze: a czemu nie Y? Czemu nie Z? Słuchajcie – prywatnie to bym pojechała dla Was nawet do Mordoru, ale żeby trening był bezpłatny, zazwyczaj zaprasza mnie organizator lub znajduję sponsora, który płaci za salę/organizuje ją. Dzięki temu Wy macie wstęp za darmo, a ja mogę się z Wami spotkać, nie wydając przy tym kilkuset złotych na wynajem sali. Mówię kilkuset, bo zazwyczaj potrzebna jest większa sala – jakoś niechętnie przychodzicie na trening na siłownie i do klubów fitness 🙂

KIEDY KOLEJNY TRENING?

W każdym razie – zorganizowałam na blogu dział WYDARZENIA. To tam będą pojawiać się wszystkie informacje o nadchodzących treningach (i pewnie też innych spotkaniach, bo razem ze zbliżającą premierą książki, będę chciała się z Wami spotkać). Dodatkowo zawsze osoby zapisane na newsletter (można się zapisać w prawej kolumnie) dostają maila ode mnie, że coś się dzieje. No i wiadomo – informuję Was także na facebooku 🙂

TRENING W PTAK OUTLET

Wracając do treningu – tym razem bardzo się stresowałam, bo impreza była mocno nagłośniona. Okazało się, że w Łodzi były plakaty nawet w tramwajach! A kiedy weszliśmy do galerii, okazało się, że jest oklejony banerami. Nie mogliśmy z Patrykiem z tego:

Nie będę Wam ukrywać, żadna ze mnie diwa. Nie przechodziliśmy koło plakatów z obojętnością, wręcz przeciwnie – robiliśmy sobie co chwila foty, które potem przesłałam mamie 😀 

Bycie na plakacie było dla mnie nowym uczuciem – bardzo dziwnym. To miłe, ale jednocześnie sprawia, że rośnie presja, żeby trening był jak najlepszy. Całą imprezę prowadziły Siostry ADiHD – prywatnie moje koleżanki, które kiedyś poznałam na sportowym evencie. Dziewczyny są bardzo sympatyczne i kochane, a na scenie – profesjonalne. Lubię je, ale przede wszystkim bardzo szanuję za całą ich pracę 🙂

Organizacja – na 6 z plusem. Pierwszy raz uczestniczyłam w tak świetnie zorganizowanym wydarzeniu, wszystko było ogarnięte, muzyka działała, mikrofon był, przebieralnia, szatnie dla uczestniczek, maty… wbrew pozorom, nie jest to takie oczywiste i do tej pory bardzo często zdarzały się jakieś wpadki, musiałam modyfikować trening, bo nie było sprzętu, albo np. miejsca albo pomieszczenia, w którym można się przebrać na spokojnie. Tutaj wszystko było przemyślane i tak naprawdę przyszłam na gotowe – zrobić trening. To bardzo miłe uczucie, zwłaszcza, że ja zawsze się wszystkim przejmuję i dzięki temu miałam nieco mniej stresów 🙂Bardzo mi się podobała grupa trenujących! Uśmiechaliście się w trakcie treningu, machaliście, strzelaliście miny (tak, widziałam te wyrazy twarzy, kiedy powiedziałam ,że jeszcze raz robimy jakieś ćwiczenie 😀 ). Po treningu był czas na wspólne zdjęcia i najważniejsze – możliwość rozmowy z każdym z was. Te momenty sprawiają, że po pierwsze, nie wierzę, że to wszystko prawda, bo jest tak super, ale po drugie – jestem mega wdzięczna, że mogę robić to co robię i mam motywację do tego, żeby działać jeszcze bardziej, lepiej, być bardziej pomocną.

Dziękuję Wam za wszystko, a poniżej galeria – zdjęcie można powiększyć przez kliknięcie na nie. Jeśli jesteście na fotach, jak najbardziej podawajcie wpis dalej, szerujcie – nie ma problemu. 

Czekam na kolejny trening!! :*

Zdjęcia dzięki uprzejmości Ptak Outlet:

Zdjęcia autorstwa Agaty Matulki, Fotografia dla biznesu – polecam!!:

Mam nadzieję, że niedługo znów będziemy mieli okazję razem potrenować 🙂

 

  • Marta

    Haa, jak na zdjęciu z Patrykiem się czaisz za nim 😀
    Jeśli będzie jakiś trening/spotkanie w moim mieście/ponownie w Warszawie (w dogodnym dla mnie terminie), to chętnie przyjadę. Czaiłam się na Twój warszawski trening w marcu(?), ale w końcu mi nie pasowało, więc musiałam sobie odpuścić 🙁

  • Olga

    Kurcze, jak ja żałuję, że jeszcze Cię wtedy nie odkryłam! Mieszkam w Łodzi i z wielką przyjemnością bym przyjechała 🙁 mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie okazja 🙂

  • Haha, też bym pewnie robiła sobie fotki z plakatem, gdybym była na twoim miejscu:D

  • Super to wygląda! Pełna profeska 🙂

  • Pierwsze zdjęcie rządzi 😀