Zima to nie wymówka! Niska temperatura czy śnieg to wcale nie powód, by rezygnować z treningu na dworze.  Jednak to, jak będziemy się czuli po wyjściu z domu, zależy tylko i wyłącznie od naszego ubrania. Dlatego dzisiaj postanowiłam pokazać wam, co ja ubieram w okresie zimowym, kiedy idę potrenować na świeżym powietrzu.

BIEGANIE ZIMĄ: JAK SIĘ UBRAĆ?

Ubranie się zimą na trening wcale nie jest tak skomplikowane, jak się wydaje. Pewnie, nie możemy wyskoczyć w puchowej kurtce, bo w 5 minut zgrzejemy się i spocimy, ale wystarczy pamiętać o kilku zasadach, żeby było nam komfortowo, a trening przebiegłam w przyjemnych warunkach 🙂

Zapraszam Was do subskrypcji kanału!

Dołącz do mnie na FACEBOOKU i INSTAGRAMIE po dodatkową dawkę motywacji! 

  • Wymówki by nie biegać zimą ;)

    Zbawiłaś świat tym filmem xD Chętnie obejrzałabym filmik, w którym trochę dokładniej opowiesz o najbardziej wierzchniej warstwie, mam na myśli czapki, kurtki i ciepłe leginsy. Zawsze, gdy idę do sklepu, to ciężko mi zauważyć, które rzeczy są tymi zimowymi, a które nie. Może są jakieś szczególne cechy wyróżniające, zwłaszcza kurtki? Z czapkami za to mam odmienny problem – wyglądam w nich komicznie, a jak wyglądam dobrze, to z kolei zsuwają mi się z głowy podczas biegu. Koniec końców – zawsze rezygnuję z biegania zimą 🙁

  • Paulina

    A ja mam taki problem, że moje buty niestety ślizgają się na podłożu który jest pokryty śniegiem 🙁 nie czuję się przez to pewnie i zrezygnowałam z biegania w ten okres „śniegowy”. Czy to wina obuwia, czy to jest normalne, że jest ten poślizg i trzeba po prostu wybierać inne miejsca na przebieżki? 🙂

  • Marta

    Bardzo bym chciała biegać zimą, ale jak tylko na dworze robi się chłodno to podczas biegania zatyka mi się nos i mam trudności z oddychaniem; jest na to jakaś rada?

  • Ja rozpoczęłam swoją przygodę z outdoorowym sportem właśnie zeszłej zimy, w lutym – wtedy były to podskoki na skakance na świeżym powietrzu i ubierałam się w sumie podobnie jak Ty, jeśli chodzi o warstwy 🙂 Nie chciałam od razu inwestować w ciuchy sportowe, więc kupiłam tylko buty i top, a resztę kompletowałam z „niesportowych” ubrań – na szyi miałam przewiązaną chustkę, a na głowie rowerową czapkę męża 😉 Zresztą najważniejsza dla mnie jest czapka, bo bardzo szybko marzną mi uszy, więc noszę ją właściwie od października do marca 😉 I zasada „plus 10 stopni” bardzo dobrze się u mnie sprawdzała, również w cieplejsze pory roku 🙂

  • Justyna

    A co z temp odczuwalna i jak się ma te plus 10 stopni? Bo czasami na dworze jest 0 a odczuwalna jest minus 6 bo jest np mroźny wiatr

  • Kolejny przydatny post! <3

  • Megi

    Wg mnie w sportach zimowych najważniejsze są buty, jak już koleżanka wspomniała. Ale mnie do biegania zimą najbardziej zniechęcał fakt, że nie umiem się ubrać tak, by się nie przegrzać. Nigdy nie marzłam, zawsze miałam warstw w nadmiarze 😀 Trochę mi pomogła bielizna termiczna, akurat upolowałam na promocji z dare2b. Kupiłam sam top i jestem mega zadowolona. Ciągle nie mogę się zdecydować czy na dół będą lepsze dresy czy legginsy.