Zdrowie i dobra forma to nie tylko ładna, wysportowana sylwetka czy płaski brzuch. Nasz organizm daje nam znać o tym, jak się czuje za pomocą szeregu różnych sposobów – czasami jest to gorączka, innym razem wysypka, a bardzo często wygląd naszych zębów.

Chociaż nasz uśmiech i nasza buzia jest tym, na co zwracamy uwagę najczęściej patrząc w lustro, to nie zawsze przyglądamy się dokładnie zębom i temu, co się dzieje w naszych ustach. A to bardzo źle – jama ustna to jedno z tych miejsc, które szybko może coś powiedzieć na temat kondycji całego ciała. To zdecydowanie brama do naszego organizmu.

KOLOR JĘZYKA

Język jest świetnym sposobem na szybkie zorientowanie się w formie naszego organizmu. Naturalnie powinien być różowy, bez żadnego nalotu, często z widocznymi małymi brodawkami, będącymi kubkami smakowymi. Każdy rzucający się w oczu nalot lub zmiana wyglądu języka powinna być dla nas sygnałem do zainteresowania się naszym stanem zdrowia.

Pamiętajmy, że czasami język przebarwia się od żywności czy stosowanych leków. Zamiast panikować, sprawdźmy, czy to rzeczywiście nalot, czy przebarwienie, które schodzi po umyciu zębów 🙂

  • żółty nalot – najczęściej spowodowany jest problemami z żołądkiem albo infekcją bakteryjną. Występuje przy refluksie czy wrzodach.
  • ciemnobrązowy kolor – oznacza niedotlenienie organizmu albo problemy trawienne;
  • sine, szare lub podchodzące pod fioletowe – niedobór witamin z grupy B;
  • mocno czerwona barwa – stan zapalny języka;
  • biały nalot – mały, biały nalot jest czymś naturalnym. Jeśli jednak nalot robi się coraz większy i coraz bielszy, może to być grzybica. Każdy dentysta przy rutynowej wizycie to sprawdzi

Pamiętajmy, że nawet, jeśli występuje u nas jakiś nalot, ale nie mamy żadnych innych objawów ze strony naszego ciała, prawdopodobnie jest to przebarwienie czy nalot powstały w wyniku naszych nawyków żywieniowych (np. picia dużej ilości kawy).

WYGLĄD ZĘBÓW

Wygląd naszych zębów jest także często odbiciem zdrowia całego organizmu.

  • Osoby chorujące na bulimię, mający problemy z refluksem, często mają zniszczone szkliwo. Spowodowane jest to kwasem żołądkowym, który w przypadku wymiotów drażni szkliwo i doprowadza do jego zniszczenia.
  • Nieco “spiłowane” czy wyszczerbione zęby mogą być oznaką stresu – a właściwie, zaciskania szczęki czy zgrzytania nią.
  • Mocne, białe przebarwienia mogą świadczyć o za dużej ilości fluoru
fot. Alicja Bodak

fot. Alicja Bodak

DZIĄSŁA

Zdrowe dziąsła to takie o lekko różowej barwie i w miarę regularnych kształtach. Każda zmiana w ich wyglądzie może sugerować chorobę. I tak – bardzo jasne, blade dziąsła to częsta rzecz przy anemii. Z kolei obolałe, zaczerwienione dziąsła, to jeden z typowych objawów występujących przy cukrzycy.

Białe, bolące kropki i owrzodzenia, znajdujące się na dziąsłach, języku i wnętrzu jamy ustnej to najczęściej afty. Powstają z kilku powodów – czasami jest to niedobór witamin z grupy B, czasami problemy na podłożu grzybiczym, a bardzo często – pozostałość po antybiotykoterapii.

Powszechnym problemem jest tez stan zapalny dziąseł, a w pewnym wieku – odsłaniające się szyjki zębów, czyli tzw. recesja dziąseł. Obie te sytuacje wymagają bardzo dobrej pielęgnacji.

ODDECH

Świeży lub nieświeży oddech nie świadczy tylko o tym, czy pamiętamy o codziennym szczotkowaniu naszej szczęki. Bardzo często jest sygnałem, że coś niedobrego dzieje się w naszym ciele.

  • nieświeży oddech może być spowodowany nieprawidłową higieną jamy ustnej – bądź regularnym zapominaniu o utrzymywaniu tej higieny…
  • czasami nieświeży oddech spowodowany jest brakiem higieny języka. Język też czyścimy! To na nim znajduje się bardzo dużo bakterii;
  • może być sygnałem chorób jamy ustnej – próchnicy, zapalenia dziąseł czy paradontozy;
  • czasami jest spowodowany przez migdałki i choroby migdałków – tutaj pomoże laryngolog;
  • niekiedy brzydki zapach z ust to wina problemów z wrzodami – ale zawsze w takim wypadku mamy też inne objawy – przede wszystkim bóle brzucha,
  • zapach acetonu czy sfermentowanych owoców może alarmować nas o cukrzycy,
  • stęchły zapach występuje przy refluksie i chorobach wątroby,
  • czasami brzydko pachnie z buzi, kiedy… się głodzimy.

DBANIE O ZDROWIE TO TEŻ DBANIE O ZĘBY

Jeżeli rzeczywiście uważasz się za osobę “fit”, to musisz pamiętać, że dbanie o zdrowie to nie tylko odpowiednia dieta i aktywność fizyczna, ale dbanie o całe nasze ciało – także jamę ustną.  Sami widzicie, ile może nam powiedzieć zwykłe uśmiechnięcie się do lustra.

img_3214

Chociaż wszyscy dobrze wiemy, jak ważna jest higiena jamy ustnej, nie zawsze dbamy o nią w odpowiedni sposób. Pamiętajmy, że powinniśmy dbać nie tylko o nasz hollywoodzki uśmiech, ale też o miejsce, w którym jest on umiejscowiony – czyli o dziąsła, język i przestrzenie międzyzębowe. Czasami samo zwykłe szczotkowanie nie wystarcza i nie czyści naszych ust w odpowiedni, dokładny sposób.

Krwawienia z dziąseł, zapalenia czy różne choroby dziąseł- to najpopularniejsze schorzenia jamy ustnej, które dotykają, według badań przeprowadzonych przez Philips, co drugą osobę dorosłą. Co drugą! Przecież to połowa naszych znajomych i naszej rodziny!

Jestem też zdania, że dbanie o zdrowie to inwestycja. Dlatego wyrzuciłam moją zwykłą, różową szczoteczkę do kosza i stwierdziłam, że wypróbuję szczoteczkę soniczną. Czy warto zainwestować pieniądze w taki typ szczoteczki? Czy rzeczywiście to robi jakąkolwiek różnicę?

SZCZOTECZKA SONICZNA – WRAŻENIA

Na rynku mamy dostęp do wielu różnych modeli. Ja zaopatrzona zostałam w szczoteczkę soniczną Philips Sonicare FlexCare Platinum. Co dla mnie było ważne – właśnie dzięki temu, że ta szczoteczka jest szczoteczką soniczną, pozwala na dokładnie i poprawne wyczyszczenie naszej buzi, jednocześnie wspierając leczenie chorób dziąseł i poprawiając ich stan już w przeciągu dwóch tygodni.

img_3275

W skład zestawu Flex CARE Platinium wchodzi:

  • Szczoteczka FlexCare Platinum,
  • 2 wymienne główki: AdaptiveClean – innowacyjna główka, która dopasowuje się do kształtu zębów, zapewniając jeszcze lepsze czyszczenie. Druga główka to InterCare – która bardzo dobrze czyści przestrzenie miedzyzębowe,
  • ładowarka,
  • stacja dezynfekująca UV – to mnie zaskoczyło. Wkładam tam główkę szczoteczki, a ta się czyści, zabijając do 99 % bakterii. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. 🙂 Super sprawa, biorąc pod uwagę, że to bakterie i infekcje bakteryjne są bardzo częstym powodem naszych problemów z dziąsłami czy językiem.
  • etui podróżne

img_3266Ponieważ to moja pierwsza szczoteczka tego typu, pierwsze dwa czy trzy mycia były dla mnie bardzo dziwnym uczuciem 🙂 Za pierwszym razem w ogóle uznałam, że jest to chyba za bardzo dziwne i nie wiem, czy się przyzwyczaję, ale wtedy wpadłam na wspaniały pomysł przeczytania instrukcji 🙂 Okazało się, że szczoteczka Philips Sonicare ma tryb Łatwy Start – dzięki temu przez pierwsze 14 szczotkowań następuje stopniowy wzrost mocy i nie ma się “szoku” po przejściu ze zwykłej szczoteczki na soniczną.

Jeżeli szczotkujesz za mocno, szczoteczka zaczyna wibrować w inny sposób, dając ci znać, że robisz coś nie tak. To samo dzieje się, kiedy czyścisz jedno miejsce zbyt długo.

img_3220

Szczoteczka soniczna Philips ma trzy tryby do wyboru – program czyszczenia, program wybielania (usuwanie przebarwień) i program głębokiego czyszczenia.

Główka dostosowuje się do kształtu zębów i dziąseł, co jest dość istotne – dzięki temu można szczotkować w dokładniejszy sposób i robić to odpowiednio.

Fajna jest też opcja Smarttimera, który sprawia, że szczoteczka “pilnuje cię”, żebyś szczotkował przez dwie minuty, które są zalecane przez dentystów. Jeśli chodzi o ładowanie, bateria trzyma do 3 tygodni – więc całkiem sporo.

CZY TO SIĘ OPŁACA?

Ponieważ cena takiej szczoteczki diametralnie różni się od ceny standardowej, pozostaje pytanie – czy to naprawdę się opłaca?

Biorąc pod uwagę wpływ tej szczoteczki na dziąsła – myślę, że tak. Choroby zębów i dziąseł są jednymi z poważniejszych. Zauważcie, że nie możecie mieć operacji, dopóki nie zostaną wyleczone wszystkie zęby 🙂 To świetnie pokazuje wpływ, jaki ma stan naszej buzi na resztę organizmu.

Nie mówiąc już o tym, że im lepiej dba się o zęby, tym mniej jest wizyt u dentysty… mogę być tego przykładem. Byłam może 2-3 razy w życiu na długiej wizycie, bo dentyści nie mają co ze mną zrobić 🙂 Nie ma ubytków, dziur ani niczego do łatania. Nie jest to jednak genetyka, bo u mnie w rodzinie problem wiecznych wizyt u dentysty istnieje. Natomiast jestem przekonana, że jest to zasługa mojej starszej siostry, która ganiała mnie codziennie za dzieciaka do szorowania zębów i stała przy mnie z zegarkiem w ręku – nie żartuję! Ale dzięki temu wyrobiła u mnie nawyk dbania o higienę jamy ustnej – jak widać z dobrym rezultatem, skoro wkurzam dentystów 🙂

img_3226

Nie bagatelizujmy, proszę, innych aspektów naszego zdrowia i nie skupiajmy się tylko na sylwetce. Bycie codziennie fit to patrzenie na siebie i swoje zdrowie z wielu perspektyw – ale wiem, że na pewno zdajecie sobie z tego sprawę 🙂

Wpis powstał we współpracy z marką Philips

Fotografie we wpisie: Patryk Kruk

http://gde-default.hit.gemius.pl/lshitredir/id=d61AVAceB1pqizjfF3fjVMewTBMwoewrGRFTFGVELlr.77/fastid=hvharwaeuzfabgcptzoitdqxcsln/stparam=khgjcuhsui/url=http://http://www.philips.pl/c-m-pe/elektryczne-szczoteczki-do-zebow?origin=1_pl_pl_sonicare_codzienniefit___pr_ix_x

  • Kasia

    ja jestem gdzieś pośrodku walki z zębami, już jest o niebo lepiej i walczę dalej! warto tez wspomnieć,że wiele chorób zaczyna się od jamy ustnej i problemów z zębami więc nie ma co się bać tylko warto kontrolnie chodzić do dentysty, a używanie szczoteczki elektrycznej zmienia życie totalnie 😀

    • To prawda! To tak jak z każdym aspektem zdrowia – warto robić rutynowe badania! 🙂

  • Kazik

    Mam duże problemy z próchnicą (genetyka). Mając już 16 lat, miałam w buzi 9 plomb i to nie takich płytkich, dentysta się zastanawiał, czy nie wyrywać zębów i wstawić nowych. Przez to od zawsze borykam się z brzydkim zapachem, krwawieniem z dziąseł i bólem podczas gryzienia twardych rzeczy. Zazdroszczę ci zdrowych zębów i pozdrawiam.

    • Bardzo Ci współczuję!

      Może na pocieszenie dodam, że ja z kolei mam trefny układ trawienny i ciągle mam z nim duże problemy, a gastroskopie to już mogę sama przeprowadzać, takie mam doświadczenie 😀

      Życzę Ci dużo zdrowia 🙂 Pozdrowienia!

  • Hejtoja

    Nie zgodzę się z tym, że to dbanie o higienę jamy ustnej ma tak duży wpływ na to, czy mamy zdrowe zęby i dziąsła. Kiedyś nie bylo czegoś takiego, jak pasta do zębów. Największy wpływ na stan zdrowia naszej jamy ustnej ma to, co do niej wkladamy, co jemy. Można mieć zęby brzydkie, żółte, jeśli się o nie nie dba, ale równocześnie mogą one być mocne i zdrowe, bo nasza dieta jest dobra 🙂 co da dziecku mycie zębów po każdym posiłku przez 2 minuty, jak nas uczą, jeśli posilkami tego dziecka będą w większości chipsy i cukierki? Tego powinni uczyć w szkole, a nie stania z zegarkiem, zeby tylko zęby byly 2 minuty szorowane.

    • 😀 Piękny nick 😀

      Kiedyś nie było czegoś takiego jak pasta do zębów i jak poczytasz trochę, to zobaczysz, w jakim były stanie u naszych przodków i jak często chorowali na schorzenia związane z zębami.

      Więc nie zgodzę się, że dbanie o higienę nie ma dużego wpływu. Ma ogromny!

      Natomiast zgadzam się, że dieta też jest ważna. Jeśli ktoś pije codziennie litr coli, to raczej nie będzie miał najlepszych zębów 🙂

  • Kaszalot

    Czy mogłabyś kiedyś napisać o doborze stanika do ćwiczeń i o tym, co może się stać jeśli go nie kupimy? Jest to problem dla wielu osób, w tym między innymi mnie. I mam jeszcze jedno pytanie: Czy jeśli ćwiczę 5 razy w tygodniu dość intensywnie jak na mnie (chcę poprawić swoją kondycję i wzmocnić mięśnie- teraz mam wagę prawidłową, ale 3 miesiące temu miałam niedowagę) to kiedy nie zmienię diety zobaczę efekty? U mnie to wygląda tak, że po każdym treningu idę zjeść batona lub miskę lodów. Ćwiczę już miesiąc, jak na razie widzę efekty tylko w mojej postawie (skrzywienie kręgosłupa), ale nic więcej. [Po ćwiczeniach zawsze następnego dnia czuję ból mięści, takie typowe zakwasy] Pozdrawiam 🙂

    • Julia

      Nie jestem Martą, ale był już taki wpis na blogu 🙂
      http://www.codzienniefit.pl/2015/03/w-czym-cwiczyc-jak-sie-dobrze-ubrac-na.html
      Co do drugiego pytania to niestety nie jestemjestem takim ekspertem, jak Marta, ale wiem na pewno że jeżeli np. Zaczniesz ćwiczyć, ale bedziesz spożywać taką samą ilość kalorii jak wcześniej, zanim w ogóle zaczęłaś cwiczyć, to schudniesz. Jeżeli chcesz utrzymać wagę, ale więcej ćwiczyć, to musisz też więcej jeść 🙂 weź też pod uwagę, że nawet jeśli nie chcesz chudnąć, a tylko wzmocnić mięśnie, to i tak jedzenie zbyt dużej ilości słodyczy nie jest zbyt dobrym pomysłem 🙂

      • Kaszalot

        Mam kupiony biustonosz sportowy, wszystkie kryteria spełnia oprócz jednego- wszystko skacze. Zastanawiam się, czy na razie nie lepiej byłoby ćwiczyć w zwykłym staniku, dopóki nie kupię sobie porządnego.

    • Julia podrzuciła link do odpowiedniego wpisu ze stanikiem 🙂

      Co do drugiego pytania:
      a) po pierwsze, nie nadrabiaj kalorii słodyczami. Są niezdrowe nie dlatego, że są kaloryczne, tylko że mają w sobie masę szitu. Cukier ma okropny wpływ na nasze ciało, a przeginanie z nim może skończyć się chociażby cukrzycą. To nie jest choroba tylko ludzi grubych!

      Po treningu powinnaś zjeść węglowodany i białko. Białko jest tu kluczowe, bo tym budujesz masę mięśniową (w skrócie).

      Proces przybierania na wadze bądź utrzymywania formy i rzeźbienia ciała wymaga czasu. Jeśli do 1,5 miesiąca nie widać efektów, to znaczy, że musisz jeść trochę więcej albo twój trening nie jest dopasowany.

  • Justyna

    Hej Marta! Dziś sobie tak pomyślałam, że jest pełno wszędzie przepisów na fit śniadania i Ii śniadania, ale mało na obiady. Masz jeszcze jakieś przepisy, których nie ma na blogu? 😉

    • Myślę, że przepisów jest mało, bo zazwyczaj są podobne:
      A) faszerowane warzywa
      b) tortille z fit nadzieniem
      c) ryż/kasza/bataty/makaron razowy + sos + warzywa + kurczak/indyk/ryba

      Albo takie rzeczy jak fit lazania czy pizza z kalafiora 😀

  • Słyszałem, że to żółty kolor zębów jest bardziej naturalny od białego, bo oznacza, że są one zdrowe. na nich się skupiamy, a o reszcie jakoś zapominamy i bagatelizujemy.

  • Ale fajnie! Ja akurat jestem uzależniona od mycia zębów jakkolwiek głupio to nie brzmi 😀 Po prostu uwielbiam chodzić do dentysty i myć zęby 🙂

  • Tatuś zaszczepił we mnie nawyk dbania o zęby i nie mam z nimi problemów. Mam kilka białych kropek (jak piszesz – nadmiar fluoru – WOW!) i czasem zdarzają mi się afty. Co do nieświeżego oddechu, to pojawia się u mnie, gdy długo nic nie jem, czuję pustkę w żołądku. Świetna ta szczoteczka! Ja również używam elektrycznej

  • hesca

    Wybacz, ale przyczepię się kilku szczegółów.

    Pierwsza uwaga: krwawienie z dziąseł to nie jest choroba, tylko objaw choroby, a czasami nawet i nie objaw, bo krwawienie może powodować chociażby nieodpowiednio dobrana szczoteczka, na przykład taka soniczna, która nie daje do wyboru włosia twardego i miękkiego. Nie ma chyba na świecie osoby, której nigdy w życiu nie zdarzyło się krwawienie podczas mycia zębów. Statystyka to najpopularniejszy rodzaj kłamstwa 😉 Druga uwaga: dbanie o zęby wcale nie równa się mniejszej ilości wizyt u dentysty, niestety. Znam osoby, które nie dbają o zęby tak bardzo jak ja, a jednak w porównaniu ze mną mają dużo mniej problemów dentystycznych. Dodam jeszcze, że fakt, iż nie chodzisz do dentysty jest dowodem na to, że nie dbasz o zęby. Każdy dentysta zaleca przecież regularne przeglądy zębologiczne i rozprawianie się z chorobami, gdy są jeszcze w zarodku, a nie przychodzenie dopiero z bólem i zębem przeżartym próchnicą.

    Jeszcze apel do czytelników: wpisy sponsorowane mają to do siebie, że w zamian za pieniądze albo darmowe produkty wymagają polecania i zachwalania, więc radzę je czytać z lekkim przymrużeniem oka…

    • Wybacz, ale sugerowanie, że jeśli współpracuję z marką to od razu ją chwalę pod niebiosa, jest dla mnie obrazą. Nie można kupić ani mojego zdania ani pozytywnej opinii. Jeśli coś polecam, nawet we wpisie sponsorowanym, to jestem świadoma, że ktoś z tego polecenia może skorzystać, więc polecam tylko rzeczy, które autentycznie sama bym kupiła i które są warte polecenia. Więc proszę cię, nie apeluj do moich czytelników, bo myślę, że znają mnie i zdają sobie sprawę, jak dla mnie ważne jest to, żeby utrzymać swój autorytet.

      Krawienie z dziąseł – masz rację, jeśli bierzemy tekst dosłownie to rzeczywiście z niego wynika, jakoby była to choroba. Chodziło mi po prostu o to, że krwawienia, jak i schorzenia czy choroby… a nie krwawienia i inne choroby. Ale to akurat moja wina, bo źle sformułowałam zdanie 🙂

      Dbanie o zęby nie równa się rzadszej liczbie wizyt, ale może rzeczywiście pomagać. To jak ze zdrowym jedzeniem czy ćwiczeniami – nawet żyjąc na 100 % zdrowo możesz nie uniknąć nowotworu czy częstych wizyt u lekarza. Tak po prostu jest. Niemniej jednak jestem bardzo za profilaktyką na każdym polu, a jeśli zmiana czegoś – np. naszej higieny – może pomóc, to moim zdaniem warto temu dać szanse.

      Co do wizyt u dentysty, nie jestem osobą, która przychodzi do lekarza dopiero, jak odpada mi ręka albo dzieje się coś poważnego. Przeglądy mam robione regularnie, ale nie chodzę na wizyty, które polegają na robieniu czegoś – bo po prostu nie ma czego u mnie robić. Nie chodzę też do lekarza rodzinnego zbyt często, za to badania profilaktyczne robię co pół roku do roku.

  • eh, u mnie w rodzinie traci się zęby bardzo szybko, nie ważne jak się o nie dba 🙁 ja myję rano i wieczorem a i tak mam połatane 15 zębów (dosłownie) i dwa sztuczne, bo szkolna dentystka nie skumała, że mam tymczasową plombę do usunięcia migdałków i mi ją wydłubała a ja nie miałam kasy, żeby je później załatać i bardzo szybko mi je wyżarło do korzenia 🙁 Dziąsła też nie są lepsze bo bardzo łatwo łapią stan zapalny, i są baardzo cienkie (mój doktor chirurg zawsze się męczył ze zszywaniem, chlip) – taki fenotyp. Ważne jest, żeby usuwac kamień poddziąsłowy bo dużo ludzi nie zdaje sobie sprawy, że to że na wierzchu nic nie ma to nie znaczy, że pod dziąsłami też jest ok. Jeżeli mocno mi krwawią dziąsła praktycznie przy każdym myciu, to znak, że muszę iść na scaling ;p
    Z zębami miałam maaasę przygód (w tym łamanie kości obu szczęk) i teraz jest to moje „must care” ;P
    Fajny wpis – jako że jestem dość stomatologiczno-ortognatycznie doświadczona, to nie potrafiłabym zidentyfikować możliwej choroby po stanie jamy ustnej.
    Szczoteczkę elektryczną kiedyś miałam ale się z nią nie polubiłam (miała złe włosie) i byla niewygodna ale nie wykluczone, że kiedyś znów się zainteresuję, bo jest nieporównywalnie większy wybór niż to co było kiedyś 🙂

  • Marta Wzorek

    Geny robią bardzo dużo. Mam rok starszą siostrę. Wychowywałyśmy się, myłyśmy zęby razem i jadłyśmy to samo. Ja od najmłodszych lat miałam dużo popsutych zębów. Dziś dosłownie mam 11 zębów nieleczonych. Co nie znaczy, że o nie nie dbam. Widząc małą czarną kropkę od razu lądowałam na fotelu dentystycznym. Z kolei moja siostra ma może z dwie plomby.