Chociaż uważam, że nie w każdym przypadku kontrolowanie swojego menu pod względem kaloryczności i makroskładników jest dobre, to muszę przyznać, że jest to jeden z lepszych sposobów na sprawdzenie, czy nasza dieta rzeczywiście jest taka “zdrowa” i “odpowiednia” na jaką wygląda.

Kontrola spożywanych kalorii i wyliczanie dziennej porcji makro w diecie jest sposobem, który pomaga w szybki sposób dojść do zamierzonych efektów i odpowiednio wymodelować sylwetkę. Problem polega tylko na tym, że bardzo duża ilość osób robi to nieodpowiednio albo zbyt rygorystycznie, wpędzając się w choroby związane z zaburzeniami odżywiania.

Jeżeli chcesz bawić się w liczenie kaloryczności, musisz podejść do tego z rozsądkiem. To pierwsza zasada, którą zawsze będę promować.

A teraz do rzeczy!

CO TO KALORIE I ZAPOTRZEBOWANIE?

Każdy z nas posiada własne zapotrzebowanie kaloryczne. To liczba kalorii, którą musimy zjeść, żeby dostarczyć ciału energii do prawidłowego funkcjonowania. Zapotrzebowanie uwarunkowane jest wagą, wzrostem, wiekiem, aktywnością fizyczną, a także niektórymi chorobami czy naszą przeszłością – na przykład sportowcy na emeryturze mają inne zapotrzebowanie, niż normalne osoby, nawet, jeśli teraz trenują tyle samo.

Jak wyliczyć swoje zapotrzebowanie i dostosować je do swoich celów, przeczytasz w moim artykule: Ile kalorii mam zjeść, żeby przytyć, schudnąć bądź utrzymać wagę?

LICZENIE KALORII – CO MUSISZ WIEDZIEĆ?

Wiemy już, że odpowiednie dostosowanie liczby kalorii do naszego celu może nam pomóc w osiągnięciu ładnej sylwetki. Jak jednak liczyć kalorie i nie oszaleć? Przecież codziennie liczenie w kalkulatorze każdego kęsa i podliczanie, czy na pewno nie przekroczyło się limitu, może doprowadzić do obłędu!

Ale jest na to sposób. Jak zawsze 🙂

#1 WYLUZUJ

Trzymanie się określonej liczby – np. 1659,5 kalorii, 54,35 g tłuszczu, 109,5 g białka – to prosta droga do zwariowania, rezygnacji, albo choroby. Jeżeli chcesz liczyć, musisz najpierw się wyluzować i pamiętać, że 100 kalorii w tą czy w tamtą albo 10 gram za mało nic nie zmienia. Dalej jest dobrze. Czasami zdarza się tak, że przez cały dzień jemy węglowodany… czy to znaczy, że mamy się zalać łzami? Nie!

20160524_164906

Po prostu na drugi dzień komponujemy posiłki tak, żeby było ich nieco mniej. Problem rozwiązany. Nasze ciało nie funkcjonuje jak my: nie ma czegoś takiego, że po północy bilans kalorii i makro się “zeruje”. Warto o tym pamiętać i nie dać się zwariować. Jeden dzień nie wyszedł? To wyjdzie w następnym. I tyle.

#2 ZAOPATRZ SIĘ W PRZYJAZNY SPRZĘT

Kiedyś musiała wystarczyć kartka i długopis, dziś już nie ma takiej potrzeby. Nie musisz wertować tabeli kalorii w poszukiwaniu jakiejś wartości… czasami wystarczy waga.

img_2070

Od jakiegoś czasu testuję REDMOND SkyScales 741S-E – wagę z Bluetooth, która nie tylko po prostu waży produkty, ale jeśli połączysz ją z aplikacją na telefonie – pokazuje, ile dany produkt ma kalorii, węglowodanów, białek i tłuszczy.

wagaaa

To dla mnie spora ulga, bo uwierzcie – nie lubiłam matematyki w szkole a tym bardziej przeliczania w wolnym czasie tego, czy jeśli 100 gram czegoś ma 55 kalorii, to ile ich pochłonę, jeśli zjem 150 gram i tak dalej. Waga robi to za mnie. 🙂

waga11

Stawiam naczynie na wadze, zeruję ją jednym przyciskiem i kładę dany produkt. W tym samym momencie włączam apkę na telefonie, wybieram z listy, co konkretnie ważę – w tym przypadku jest to jabłko- i zatwierdzam. Aplikacja wylicza mi, ile kalorii jest w jabłku o tej konkretnej wadze oraz jaki jest rozkład BTW.

waga1Mogę zważyć kolejne produkty, a suma się dodaje. Żegnaj kalkulatorze! Żegnajcie aplikacje w internecie, do których musiałam wpisać poszczególną gramaturę i szukać odpowiednich produktów!img_2085Waga przydaje mi się także w trakcie robienia dla was przepisów. Ważąc składniki na ciasto od razu dodaję je sobie w aplikacji, dzięki czemu równocześnie z włożeniem wypieku do piekarnika już wiem, ile kalorii ma cała blacha. W ten sposób łatwo podzielić ciasto na kawałki i wyliczyć, ile kcal ma jeden.

REDMOND SkyScales 741S-E to must have dla wszystkich, którzy liczą kalorie i makro, albo kontrolują co jakiś czas swój jadłospis. Ja już sobie nie wyobrażam powrotu do żmudnego liczenia na kalkulatorze czy wklepywania czegoś do jakiejś aplikacji na telefonie czy komputerze. Nie tracę czasu na szukanie, ile coś tam ma kalorii, tylko ważę, jem i po sprawie.img_2087Waga ma jeszcze jedną zaletę – jest po prostu bardzo ładna i świetnie się prezentuje na kuchennym blacie.

Specjalnie dla czytelników Codziennie Fit mam kod rabatowy, który obniży cenę wagi o 50 zł. Kod rabatowy to: codzienniefit. Promocja trwa do końca września 2016. Wagę dostaniecie w sklepie Redmond.

#3 PLANUJ POSIŁKI

Jeżeli masz problem z liczeniem kalorii i często nie trzymasz się wytycznych – zacznij planować posiłki dzień wcześniej. Jeszcze lepiej byłoby je przygotować w przeddzień wieczorem, ale wiem, że wiele osób z powodu natłoku obowiązków nie ma na to czasu. Dlatego każdego dnia po prostu usiądź na 5 minut z kartką i zaplanuj co zjesz, uwzględniając w tym wielkość porcji – dzięki czemu będziesz wiedział, ile nałożyć sobie na talerz, żeby znów nie przekroczyć swojego limitu.

Jeśli chcesz, żeby liczenie kalorii miało sens, zawsze zaczynaj liczyć przed jedzeniem – nie po posiłku.

#4 KALORIA KALORII NIERÓWNA

Pamiętaj, że to, że coś nie ma kalorii albo ma ich bardzo mało, nie znaczy od razu, że jest zdrowe. Wręcz przeciwnie. Bardzo często niskokaloryczne produkty naładowane są słodzikami – i to nie tymi zdrowymi – które mają wątpliwy, a nawet negatywny (zdania badaczy są dalej podzielone) wpływ na nasze zdrowie (mogą być rakotwórcze).

brownie z cukinii 2

Czasami lepiej zjeść wielką łyżkę kalorycznego, ale zdrowego masła orzechowego, niż całe opakowanie dietetycznych pseudo-ciastek, napakowanych chemią i podejrzanymi składnikami.

#5 ZWRÓĆ UWAGĘ NA PODJADANIE

Czasami wydaje nam się, że jemy całkowicie zdrowo i odpowiednio przez cały dzień, ale efektów ciągle nie ma. Trzymamy się wytyczonej liczby kalorii… i nic się nie zmienia. Zanim zaczniesz panikować i przechodzić na głodówkę, zrób sobie małe śledztwo: czy nie podjadasz między posiłkami, bo przecież “garść się nie liczy”? Czy wliczasz słodzone napoje czy posłodzoną kawę do bilansu? Czy na pewno pamiętasz, żeby wliczyć to, co zjadasz cichaczem po kolacji? Czy jesteś pewny, czy twoja porcja rzeczywiście była taka mała?

białka tłuszcze węglowodany

Bardzo często usprawiedliwiamy swoje zachowanie i przymykamy oko na nasze “wybryki”. O ile uważam, że luz jest ważny, tak jak i zdrowy rozsądek, tak przy braku efektów należy zacząć od zastanowienia się nad sobą, a nie nad danym planem żywieniowym czy ćwiczeniami. Bardzo często okazuje się, że po prostu nasze podjadanie podbija nam bilans na tyle, że skutecznie sabotuje nasze wysiłki o lepszą sylwetkę 🙂

KONKURS

To wszystkie drobne rzeczy, na które należy zwrócić uwagę, jeżeli chcemy zacząć bawić się w liczenie kalorii. Tak naprawdę wystarczy trochę ogarnięcia i każdy z nas da sobie z tym radę – pamiętajcie tylko, żeby robić to rozsądnie. Być może ułatwi wam to waga REDMOND SkyScales 741S-E którą możecie wygrać w konkursie 🙂

Zasady:
1. Odpowiedz w komentarzu na pytanie: dlaczego właśnie Tobie przyda się waga REDMOND SkyScales 741S-E?

2. Konkurs trwa do 17.09.2016 r. Wyniki zostaną ogłoszone w tym poście w dniu 18.09.2016 r. po godzinie 15:00. Od momentu ogłoszenia wyników, zwycięzca ma dwa dni na kontakt ze mną pod adresem kontakt@codzienniefit.pl

Regulamin dostępny jest tutaj.

WYNIKI KONKURSU +INFORMACJA

Moi drodzy czytelnicy! Odpowiedzi było mnóstwo. Zdaję sobie sprawę, że komuś na pewno będzie przykro, że nie wygrał, ale dzięki Waszej aktywności i tym, jak chętnie bierzecie udział w konkursach będę miała możliwość organizować je coraz częściej. To dla Was kolejne okazje do wygrania fajnych rzeczy! Pamiętajcie, że w razie czego jest jeszcze kod rabatowy na wagę: codzienniefit.

Wszystkie odpowiedzi mi się podobały. Bardzo dziękuję Wam za miłe słowa na temat mojego bloga. Dziękuję Wam, że tu jesteście, że komentujecie i jesteście aktywni. Jako autor nie mogę być bardziej wdzięczna! Dajecie mi mnóstwo motywacji do działania. Postaram się jak najczęściej organizować dla Was takie fajne akcje, bo takie osoby warto wynagradzać!

Waga trafia do Kinga123. Kinga, proszę o kontakt na kontakt@codzienniefit.pl – masz na to 3 dni 🙂

Odpowiedź Kingi:

Ta waga przyczyni się do mojej żywieniowej edukacji,
pomoże w bilansowaniu posiłków i kilogramów likwidacji.
Nauczę się odpowiednio dobierać makroskładniki
i w życie wprowadzać zdrowe nawyki.
Posiłki mądrze na cały dzień zaplanuję,
bo gdy zdrowo jem to dobrze się czuję.
Ile w posiłku jest kalorii pomoże się nauczyć,
moich ulubionych dań nie będę musiała wykluczyć.
I chociaż wiem że pracy przede mną wiele,
to swoje sylwetkowe marzenia w życie wcielę.
Gdy ta waga u mnie wyląduję,
jej możliwości i potencjału nie zmarnuję.
I czas dzięki niej zaoszczędzony cały,
poświęcę na ćwiczenia z Tobą i interwały 🙂

 

Wpis postał we współpracy z marką Redmond.

  • Daria Gilner

    Konkurs idealny dla mnie! Taka waga byłaby dla mnie wybawieniem, ponieważ na co dzień, pomimo iż się nie odchudzam, liczę kalorie oraz rozkład BTW. Robię to po to, by nauczyć się jak komponować posiłki. Staram się dużo czytać i uczyć, powoli dietetyka staje się moją kolejną pasją! Waga tego typu byłaby dla mnie idealna, ponieważ teraz korzystam z takiej zwykłej kuchennej i wszystkie dane muszę przepisywać do aplikacji, więc z wagą Redmond na pewno skróci się czas poświęcany na wyliczanie kalorii i makro. Zaoszczędzony czas będę mogła wykorzystać na trening lub przeczytanie nowej książki 🙂

    Pozdrawiam! 🙂

  • Magda

    Ta waga na pewno pomogłaby mi wytrzymać w postanowieniach. Przeliczanie kalorii w kalkulatorze, potem spisywanie ich w innym miejscu jest żmudne i frustrujące. A to, co frustrujące, zwykle zostaje wyrzucone z codziennych zajęć. Taka waga to niezwykłe ułatwienie w kontroli spożywanych kalorii. Must have nowoczesnej kobiety 🙂

  • Sylwia

    To konkurs idealny dla mnie ! Taka waga pomogłaby mi w utrzymaniu moich postanowień, ponieważ staram się zdrowo przybrać kilka kilogramów i taka waga na pewno pozwoliłaby mi pilnować, aby moje posiłki były odpowiednio zbudowane. Także ta waga byłaby bardziej pomocna niż aplikacja, z której do tej pory korzystam 🙂

  • Karolina

    Taka waga była by dla mnie idealna. Codziennie przygotowuje posiłki dla osób na 2 różnych dietach, wiec muszę każdą porcję oceniać na oko ile może ważyć każda porcja i ile może mieć kalorii. Wyliczenie kalorii dla mężczyzny który ma 2 metry to całkiem sporo pracy, a mając taka wagę mogła bym część pracy związaną z ważeniem i liczeniem oddać mojej 2 polówce, wtedy już nie mógł by mi marudzić że pomyli się w liczeniu.

  • Anna Szczotka

    Waga, która liczy kalorie byłaby wybawieniem i niesamowitym zaoszczędzeniem czasu, którego mam bardzo mało. Za chwilę zaczyna się paźdzniernik, a z nim zaczynają się studia, a to oznacza, że będę musiała godzić pracę, studia, naukę, bieganie, siłownię, opiekę nad moim kociakiem (kto odmówi kotu głaskania po brzuszku i wieczornej zabawy?), a do tego rozpisywanie własnej diety i przygotowywanie posiłków. Bardzo zależy mi na tym, żeby w dalszym ciągu trzymać się planu treningowego i diety, które sama sobie ułożyłam, gdyż przynoszą efekty. natomiast mam wrażenie, że ciężko będzie mi wszystko pogodzić, a liczenie wszystkich kalorii i makro zajmuje jednak sporo czasu w skali tygodnia. Sama widzę po sobie, że kiedy nie mam czasu, nie ważę jedzenia tak skrupulatnie, nie rozliczam się tak z kalorii i diety, do tego brak czasu na bieganie lub siłownię i zawsze kończy się to podobnie – albo zmniejszeniem masy mięśniowej, albo otłuszczeniem, albo… osłabieniem, zawrotami głowy itd. Jestem wegetarianką, więc bardzo zależy mi na pilnowaniu stosunku białka do węglowodanów (będąc na diecie wegetairańskiej czy wegańskiej bardzo łatwo mieć nadwyżkę węgli, za to niedobory białka). Natomiast kiedy wszystko ważę, liczę – nie mam żadnych niedoborów, problemów ze zdrowiej i jedyne nad czym pracuję to rzeźba sylwetki 🙂

  • Anna Szczotka

    A jeszcze dodam, poza konkursem. Co do liczenia kalorii, mogłabyś rozważyć podjęcie wpisu na blogu na temat aplikacji, które mogą to ułatwić. Jest tego trochę na rynku, ja osobiście korzystam z bezpłatnego fatsecret na komputerze oraz na telefonie. Myślę, że wielu czytelników, by się ucieszyło na podsunięcie takiego pomocnego narzędzia. Pozdrawiam 🙂

    • Juz pisałam kiedyś o tym, przy okazji wpisu o kaloriach bądź o odchudzaniu, ja polecała myfitnesspal i ilewazy 🙂

  • Kasia

    Waga powinna trafić do mnie ponieważ bardzo bardzo pomogła by mi wytrwać w zdrowym życiu,poza tym jakoś tydzień temu moja waga mi się popsuła więc nowa potrzebna jest mi na gwałt a na razie z finansami bardzo krucho i przez długi czas będę musiała obejść się bez tej wagi a chyba wiadomo jak jest trudno przygotować jakiś zdrowy posiłek bez tego magicznego urządzenia.:(Pozdrawiam..:)

  • Dodum Duum

    Cena wagi konkretna 😀 Mi by się bardzo przydała, bo dosłownie parę dni temu dowiedziałam się, że mam multum nietolerancji pokarmowych i prawdopodobnie niedoczynność tarczycy. Już dawno nauczyłam się, jak komponować odpowiednio dietę jeśli chodzi o kaloryczność i makro, ale to było wcześniej xd Teraz mam restrykcyjnie wywalić z jadłospisu pszenicę, soję, białka mleka, sporą część owoców, warzyw i orzechów, niektóre mięsa, miód i parę innych rzeczy, których póki co nie jestem w stanie spamiętać. A to na początek 😀 Dorzucić do tego ewentualną tarczycę… Jestem dobrej myśli, ale nie będzie prosto i przyjemnie, więc takie cudo sporo by ułatwiło. Zwłaszcza, że niedługo zaczynam 3 rok farmacji i z tego, jak straszą wyższe roczniki, ten właśnie jest najgorszy 😉

  • Karolka

    Waga będzie CUDEM w moim życiu ! Przez całe życie walczę z alergią pokarmową, są pewne produkty (np. owsianka), które mnie uczulają, a są zdrowe. Mogę sobie jedynie od czasu do czasu je zjeść i to w bardzo skąpych ilościach. Waga ta pomoże mi w dobraniu odpowiednich ilości tak, aby mi nic nie zaszkodziło. Również będzie dla mnie wybawieniem w walce z „oponką” i powrocie do zdrowego trybu życia. Miłego dnia ! 🙂

  • Łukasz Tomczak

    Od dwóch tygodni dzień w dzień notuję w notesie co zjadłem a wagę produktów wyliczam z opakowań. Kalorie liczę z poleconej przez Ciebie strony „http://www.tabele-kalorii.pl”. Na razie mam do tego zapał i sprawia mi to przyjemność.
    Próbuję przybrać na masie więc po to to wszystko. Nie będę ukrywał że taka waga byłaby genialnym pomocnikiem w kuchni. Chcę mieć ten cud techniki w KUCHNI !! 😀

  • A.

    Niedawno mój tata bardzo poważnie zachorował, a co za tym idzie musiał zmienić swoją dietę o 180 stopni. W ruch poszedł parowar i wyciskarka, jednak dalej jest problem z liczeniem ile makroskładników zjada. Musi bardzo uważać na białko, które jest budulcem nie tylko dobrych komórek.. Bardzo chciałabym mu zrobić prezent na zbliżające się urodziny i podarować mu wagę REDMOND SkyScales, żeby mógł skrupulatnie „zapisywać” wszystko co zjada i potem przedstawiać to swoim lekarzom. Szczególnie, że wierzymy w to, że dobra dieta może zdziałać czasami cuda. Staramy się z mamą pomagać mu w tej walce o zdrowie jak tylko możemy, Myślę, że ta waga zdjęłaby mu chociaż jeden ciężar z barków.

  • Monika W

    Ta waga nie jest dla mnie bo mogłabym zbyt wiele dobrego dzięki niej zrobić (nie tylko dla siebie ale przede wszystkim dla ludzi, którzy są mi bardzo bliscy). Siostra mojego partnera 3 tygodnie temu została mamą, powoli odnajduje się w nowej roli niestety pod względem żywieniowym armagedon, czasami uda mi się przygotować coś dobrego, pożywnego i zdrowego dla Naszej już w tej chwili 4 + 1 🙂 ale mi się rodzina powiększyła 🙂 chcę przede wszystkim zadbać o ich zdrowie i lepsze odżywienie organizmu bo w tej chwili niestety serwują sobie parówki na śniadanie. Chciałabym ich nauczyć jak można fajnie zjeść nie tracąc przy tym czasu, który jest absorbowany przez maluszka 🙂 Może jednak ta waga jest dla mnie ? Będzie służyć nie tylko jednej rodzinie tego jestem pewna 😉

  • Aleksandra

    Waga REDMOND SkyScales 741S-E przyda mi się dla dzielenia się i zarażania rodziny jak największą ilością zdrowych posiłków 🙂 Muszę przyznać, że o ile liczenie makroskładników dla mnie samej z dań typu: słatka nie sprawia tak wielu problemów to jednak przeliczanie każdego produktu z garnaka gulaszu potrafi doprowadzić do mini ataku totalnej irytacji i człowiek ma ochote rzucić to całe liczenie w cholere, no a ile można jeść sałatki… 😉

  • Aurelia

    Do dziś rano używałam zwykłej, małej wagi kuchennej – trochę zachodu z przeliczaniem, ale to i tak super ułatwienie, jeśli chce się mniej więcej kontrolować swoje odżywianie. Niestety, gdy dziś próbowała odmierzyć mąkę, waga wyświetliła tylko smutne ERR 🙁 Tymczasem Ty akurat dziś ogłaszasz konkurs. To musi być przeznaczenie 🙂

  • MARTA

    Waga bardzo przydałaby się mi do utrzymania mojego stylu życia, który zmienił się diametralnie od kilku lat. Przez 10 miesięcy schudłam ponad 50 kg i od 2 lat teraz kontroluję się, co jem. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, ale i tak sprawdzam etykiety na opakowaniach, ile, co i czego dany produkt zawiera. Wtedy liczę w głowie mniej więcej ilość spożytych kalorii. To taka moja mała obsesja i niektórzy nie mogą mnie już słuchać na ten temat i mówią, żebym puknęła się w głowę, bo coś ze mną nie tak jest. Ale już tak mam i całkiem lubię to i dobrze mi z tym 😉 Wszystko tkwi w głowie i w myśleniu człowieka. Waga pomogłaby mi w codziennym układaniu menu, ale jeśli nie wygram to dalej będę prowadzić „swoje FIT życie” i za jakiś czas będę mogła sobie na nią pozwolić i sobie kupić 🙂 Pozdrawiam serdecznie !

  • Ala

    Hej, szukam bohaterów do artykułu na temat tego, że sukces ma też
    negatywną stronę. Jeśli ktoś miałby ochotę opowiedzieć mi o tym (np. że
    kiedy osiągnęli coś, o czym marzyli, nie czuli szczęścia, byli
    zestresowani lub np. stali się podejrzliwi wobec innych… albo szybko
    coś stracili, bo poczuli się zbyt pewnie), zapraszam do kontaktu:
    ally-lp@tlen.pl Będę bardzo wdzięczna za pomoc! Pozdrawiam 🙂

  • Paula

    Ponad roku temu czytałam artykuł o tym jak daleka od prawdy może być podana na opakowaniu produktu jego kaloryczność. I jak wiele zależy od instytucji czy producenta, którzy szacując kaloryczność biorą takie a nie inne dane pod uwagę. I, że np. na paczce wafelków podana jest tak naprawdę wartość sugerowana. A policzenie kaloryczności to niełatwa sprawa. Może ta waga w jakiś sposób mi to ułatwi? I choć to tylko wartość szacunkowa, to jednak uspokoi moje sumienie, że nie przesadziłam z ilością jedzenia. Ogólnie bardzo ciekawe to zagadnienie. Może osobny wpis na temat kaloryczności? Skąd ona się bierze i czy powinniśmy przywiązywać do niej tak wielką uwagę?

  • Patrycja Wolska

    Dlaczego to właśnie mi przydałaby się waga REDMOND SkyScales 741S-E? Jestem młodą osóbką z dość dużym bagażem doświadczeń związanych z odchudzaniem, jak na swój wiek. Schudłam zbyt dużo i bardzo ciężko jest mi powrócić do zdrowia. Wypadają mi włosy, łamią się paznokcie, jest mi ciągle zimno i nie mam na nic siły. Czytając wiele artykułów dowiedziałam się, jak sobie z tym radzić, jednak ciężko jest mi wyliczać kcal z posiłków. Ciągle wychodzi mi za mało. Podobnie jak Ty, Marto, cały czas posiłkuję się tabelami i aplikacjami, które zawierają informacje o zawartości produktów. Często przekraczam ilość W/T, ponieważ dane w aplikacjach często są nie do końca poprawne, przez co czuję się jeszcze gorzej. Waga prezentowana przez Ciebie na pewno ułatwiłaby mi komponowanie mojego codziennego jadłospisu.

  • Asia

    Marta, nie będę ściemniać, że ta waga mi się nie przyda, bo tak nie jest. Bardzo by mi się przydała, ponieważ jestem na początku nowo obranej ścieżki w życiu. Jakiś czas temu miało miejsce zdarzenie, przez które przewartościowałam kilka spraw i wiem, że teraz nic nie jest w stanie mnie zatrzymać w drodze do celu. Wydaje mi się, że w końcu dojrzałam do tego, żeby się zmienić. Nie będę marudzić, że jest za zimno żeby coś zrobić, pójść na siłownię, czy też na spacer. Nie muszę schudnąć, nie chcę jeść mniej, po prostu chcę jeść zdrowiej i zadbać o sylwetkę. Wystarczy, że wyrzeźbię i ukształtuję to, co mam. Dzięki Twoim wpisom wiem, że wszystko można, byle z umiarem. Mały problem może się pojawić jak wrócę do pracy, mam system zmianowy, gdzie pracuję 12h dzień/noc i potem zazwyczaj mam 2 dni wolne, ale też nie zawsze. Wtedy ta waga przyda mi się najbardziej, żeby jakoś unormować posiłki. Wiem, że są pewnie osoby, którym ta waga może pomóc bardziej, ale po tym co spotkało mnie przez ostatnie 3 miesiące stwierdziłam, że trzeba spróbować, może to akurat mnie się uda 🙂 Jeśli jednak nie zostanę szczęśliwym zwycięzcą to dalej będę robić swoje, bo takiej motywacji jaką mam teraz nie miałam nigdy 😀

  • Ewelina108

    Taka waga bardzo by mi się przydała, ze względu na chorobę ( cukrzycę ). Od kąd dowiedziałam się o chorobie bardzo kontroluje to co jem oraz ilość i proporcje spożywanych makroskladników. Obecnie wspomagam się zwykłą wagą kuchenną oraz aplikacją myfitnesspal. Tak więc taka super „wypasiona :D” waga jak REDMOND nie jest mi niezbędną aczkolwiek była by dla mnie dużym ułatwieniem w życiu codziennym 🙂
    Pozdrawiam

  • Księżniczka Jednorożców

    Mnie sie nie przyda 😉 korzystam z aplikacji cronometer, pięknie wylicza nie tylko makro, ale tez mikro. Ja obecnie wyliczam kalorie, bo jadłam ich zdecydowanie za mało.

  • Karola

    Nigdy nie było mi po drodze z cyferkami więc kalorii nie liczyłam i nie potrafię ich liczyć! Nie wiem co z czym trzeba połączyć, gdzie odjąć, a komu przyłożyć. Czy potrzebuję tej wagi? Wydaje mi się takim modnym dodatkiem jak chodzi o liczenie kalorii. Mam Twojego bloga, Twoje przepisy i już wiem! Niech wygrywają Ci którzy bez tej wagi żyć by nie mogli, potrzebują jej, pragną, śnią o niej po nocach. Mam Ciebie i więcej bajerów do szczęścia nie potrzebuję!

  • Patyy

    Cześć :*
    Taka waga bardzo ułatwiłaby mi wyjście z zaburzeń odżywiania. Za jej pomocą moja walka o cenne kg stałaby się łatwiejsza, mniej męcząca i na pewno nie traciłabym siły , a moje myślenie ze mogę pokonać zbliżającą się anoreksję .. nigdy więcej nie zmieniłoby się w negatywne nastawienie. Dlaczego mówię o niedowadze , ponieważ mam 154 wzrostu a ważę 38kg. Jak sama zauważasz w tej sytuacji kontrolowanie przyjmowanych kalorii przy treningu 3 razy w tygodniu jest bardzo istotne.Waga byłaby idealnym wspomagaczem nie tylko przy układaniu jadłospisów lecz i pozytywnym zdrowym stanie fizycznym jak i psychicznym .

  • szara

    Dlaczego waga mi się by przydała ? Odkąd choruje na niedoczynność tarczycy moja dieta stała się bardziej rygorystyczna. Nie chodzi tylko o kaloryczność. Tylko o zawartość konkretnych pierwiastków i białka, które w moim przypadku jest rozwiązaniem. Staram się przeliczać większość posiłków, ale nie zawsze mam na to czas. Zwłaszcza gdy robię posiłki nie tylko dla siebie. Niestety korzystam z wagi sklepowej, więc wszystko muszę zapisywać na telefonie, a następnie liczyć. Ostatnim czasem zaczęłam bardziej się wgłębiać i urozmaicać moją dietę, a taka waga byłaby fantastycznym motywatorem do eksperymentowania w kuchni, zwłaszcza dla kogoś, kto nie miał z nią wiele wspólnego wcześniej.

  • Magda

    Hey! 🙂
    Dlaczego to właśnie ja powinnam wygrać wagę? 1.Byłaby fajnym prezentem z okazji upragnionych-5kg <3
    2.Byłaby fajną motywacją bo nagle odkryłam, że minus pięć kg to jednak nie wszystko, teraz chce zarysowane brzucha i silnych nóg 🙂
    3.Byłaby dużym ułatwieniem bo na codzień wyliczam kalorie i makro i czasami spędzam przy tym dużo czasu 🙂
    4. Wrześniowe wyzwanie szłoby mi lepiej 🙂
    5. No i byłaby kolejnym powodem do śledzenia Twojego bloga, chociaż śledzić go będę nawet jeśli nie wygram 😀

  • Ola

    Jestem studentką, przede mną nowy rok akademicki i mnóstwo wyzwań. Działam w Samorządzie Studentów, a w tym roku zostałam jego przewodniczącą na moim wydziale! Będę musiała wykorzystywać dnie na maska. W końcu zależy mi na tym, żeby utrzymać stypendium, ale też dążyć do sylwetki, którą zaczęłam już powoli wypracowywać dzięki Tobie! Cały czas zastanawiałam się jak poradzę sobie z przygotowywaniem odpowiednich posiłków na cały dzień, teraz już wiem 🙂 Waga marki Redmond będzie idealnym pomocnikiem! Nie wyobrażam sobie jak miałabym dać radę bez niej, a studencki budżet niestety nie pozwala na takie wydatki. Chociaż matematyka mi nie straszna to mam ogromną nadzieję, że waga pojawi się w mojej kuchni 🙂

  • julia Kocoł

    Waga ta przyda się ponieważ nie mam czasu na sprawdzanie każdego produktu osobno a taka waga morze min tym pomóc .nie będę tu pisała epopeji wygram czy nie trudno każdy ma równe szanse

  • Hania

    Od jakiegoś czasu zaczęłam się interesować sportem i zdrowym odżywianiem. Dzięki swojej determinacji i sile schudłam 20 kilo. Twoje treningi również przeplataly się w moim planie treningowym i przyznam dawały największego kopa! Sport pomógł mi wygrać z astma i pokonać nadwagę. Jednak nie jestem osobą doświadczona w dietach i pojawiły się problemy ze zdrowiem.. Nie chciałabym przestać robić to co naprawdę pokochałam. W październiku zaczynam studia i wiem, że będę potrzebować dużo siły. Taka waga pomogłaby mi w planowaniu i układaniu posiłków adekwatnych do mojego trybu życia i zapotrzebowania kalorycznego. Na pewno byłaby dużym ułatwieniem w szybkim komponowaniu posiłków i sprawiała przy tym ogromną frajdę! Pozdrawiam 🙂

  • Ewa K-czyk

    Dlaczego ja 🙂 A to dlatego iż .- Ćwiczę od stycznia dość sumiennie, cialo troche lepsze ale waga ta sama i efekty jakies takie mało zadowalające jak po takim czasie , nie wiem gdzie błąd chyba w odżywianiu, totalnie sobie z tym nie radzę. Moj zapał słabnie, sama się boje ze sie poddam. Helpppp

  • Justyna Kurs

    Dlaczego waga przyda się właśnie mnie? Jestem po operacji kolana, muszę stale uważać z jakąkolwiek aktywnością fizyczną. Wzmocniłam mocno nogi na czymś co uwielbiam czyli połączeniu tańca z fitnessem – zumba, potem włączyłam rower (którego strasznie się bałam, bo na nim doszło do kontuzji). Co jakiś czas problemy z kolanem się odzywają, a to właśnie dzięki kontrolowaniu kalorii utrzymuję odpowiednią i zdrową wagę oraz jestem zadowolona ze swojej sylwetki. Wiem, że jak coś z kolanem jest nie tak, to jeszcze mocniej muszę uważać na odpowiednie odżywianie. Taka waga byłaby w tych momentach ogromnym ułatwieniem 🙂

  • Monia

    Po co mi waga? 🙂 żeby raz na zawsze znaleźć równowagę między ZDROWYM jedzeniem, a głodzeniem 😉 dla własnego spokoju ze jem zgodnie z własnym organizmem

  • Zuza Niewiadomska

    Od kilku jat jestem już na „diecie” zdrowe żywienie i codziennie wyliczam sobie bilans kaloryczny a przynajmniej się staram 🙂 Baaaardzo ułatwiłoby mi to życie gdyby taka waga trafiła w moje łakome paluszki :DD zeszłam w ciągu tych 4 lat z wagi 98 do 66 kg i nieskromnie powiem że chciałabym sobie sprawić jakąś nagrodę za to co osiągnełam 🙂 Być może ta waga da mi motywację i więcej woli walki żeby zrzucić jeszcze te ostatnie kilogramy które już teraz bardzo uporczywie się ze mną związały i wcale nie chcą zejść >:[ A że jestem biedym studentem to ciężko będzie wyciułać pieniążki na nową nawet z Twoim kodem rabatowym ;/ POZDRAWIAM GORĄCO ! :*

  • dlaczego właśnie Tobie przyda się waga REDMOND SkyScales 741S-E?
    Bo mam dopiero 20 lat, a czuję się jak stara babcia. Swoją przygodę z byciem fit rozpoczęłam pół roku temu. Jest naprawdę lepiej niż było, okazało się, że moje choroby stawów i wszystkie inne choroby, wcale nie istnieją. Są bardziej wyniki zasiedzenia.. Odkąd ćwiczę wszystko to minęło i czuję się jak zupełnie inny człowiek. Do szczęścia brakuje mi tylko ciut bardziej widocznych mięśni, wcięcia w talii i jędrnych nóg. Nie ukrywam, że moje życie z taką wagą stałoby się o wiele łatwiejsze, bo rozpisywanie wszystkiego w zeszycie doprowadza czasem do szału. I przede wszystkim uspokoiłoby to moją mamę, która gdy widzi zeszyt od razu twierdzi, że nie potrzebne mi to, że przecież wyglądam jak wszystkie dziewczyny w moim wieku. Problem w tym, że ja wcale nie chcę wyglądać jak wszystkie dziewczyny w moim wieku, chce być najlepszą wersją samej siebie, z umięśnionymi ramionami, z umięśnionymi nogami i przede wszystkim ze zdrowiem. Odkąd zaczęłam bycie fit, nie ma opcji żebym wróciła do starych nawyków! 😀

  • Martyna

    Ta waga bardzo przydałaby mi się , ponieważ dopiero zaczynam walkę ze zbędnymi licznymi kilogramami, dostałam od lekarza zalecenie by zrzucić pare kilogramów , ponieważ mam nadwagę co szkodzi również mojemu sercu ( z którym mam problemy) i zdrowiu. Czytam intensywnie Twojego bloga , jest dla mnie jedyną motywacją tak jak i Twoja postawa do takiego trybu życia i do pomocy innym osobom w dążeniu do upragnionego celu- bycia fit i zrzuceniu paru kg dla zdrowia. Próbowałam różnych programów/aplikacji ale niestety nie były one dokładne, a sama nie mam w domu wagi, sugeruję się tylko danymi z opakowania i na różne źródła z wartościami i bardzo dużo czasu zajmuje sprawdzanie wszystkiego a niestety mój budżet domowy nie pozwala na zakup wagi. Z Tobą naprawdę mam motywację by codziennie iść na długi spacer na tyle ile daję radę ( pare kilometrów) , przerzucić się na wodę, bez słodkich i gazowanych napojów, i starać się o zdrowszy tryb życia. Dlatego ta waga naprawdę byłaby dla mnie czymś co pomoże mi walczyć o swój cel i nie zniechęcać się. Dziękuję Marto , że jesteś i dajesz mi tyle motywacji do zdrowego trybu życia ! Pozdrawiam !

  • Marta Wiśniewska

    No i cóż tu dużo mówić:)… Banał – chcę schudnąć a taki gadżet może być przydatny :). Najlepiej wyrazi to Julek.

  • olaka

    Marta dodalam juz 4 komentarze, ale one po chwili znikaja. to znaczy ze Ty musisz kazdy komenatrz zaakceptowac czy mam jakis problem z discuss?

  • Weronika

    Hej 🙂 Dlaczego ja? Od zawsze kocham piec i gotować. Odkąd pamiętam swój wolny czas spędzam w kuchni na testowaniu jakiegoś nowego przepisu 😉 Już jakiś czas moją drugą pasją jest zdrowe odżywianie 🙂 Łącząc te dwie pasje staram się, aby moje posiłki były pełnowartościowe, zdrowe i przede wszystkim PYSZNE! 🙂 Dlatego potrzebuję w swojej kuchni wagi, która umożliwi mi przygotowanie posiłków w 100% świadomie. Liczenie kalorii to dla mnie czarna magia. Już nie raz próbowałam się za to zabrać, jednak kończyło się to fiaskiem. Z tą wagą byłoby mi o wiele łatwiej i szybciej. A moja stara waga w końcu poszłaby na zasłużoną emeryturę 🙂

  • Daria

    Waga bardzo przydałaby mi się,
    Żeby moje porcje nie były lisie.
    Od ponad pół roku odchudzam się,
    Ale chyba moja waga oszukuje mnie.
    (Zero zmiany w kilokgramach,
    O czym ciągle przypomina mi mama)
    Waży produkty już kilka lat
    Przez co nie jest już za pan brat.
    Nowa przydałaby się,
    Żeby brzuszek pokazał w końcu mięśnie swe,
    telefon zapomniał o ciężkich palcach
    Szukających wciąż produktów po różnych aplikacjach.
    Głowa zajęła się spokojnym jedzeniem
    A nie wiecznym liczeniem.
    Nazwałabym ją Mariola
    Bo nigdy nie stanełaby na niej cola.
    I byśmy sobie z Mariolą żyły
    i razem wszystko z głową liczyły!!!
    Pozdrawiam, Daria.

  • Ania

    Zawsze czasu brak na cyfry
    Makro, błonnik, co za szyfry
    A ja z matmy zawsze szczerze
    Bałwan byłam, nie to co na rowerze!
    Kalkulator żmudna praca
    Po liczeniu dymi glaca..
    Miałam przez to zaburzenie
    Chudość, lęk i przygnębienie
    Teraz zdrowie pełną gębą,
    A to dzięki wadze REDMOND!
    Fit codziennie być zamierzam,
    do Was właśnie się wyszczerzam 🙂
    Z organizmem za pan brat
    Zrezygnować? Akurat!

  • Loczek

    Od tegorocznych wakacji rozpoczęłam walkę z moim podjadaniem, przejadaniem się a co za tym idzie wystającym brzuchem i coraz ciaśniejszymi spodniami (a raczej grubszymi udami). Po zaczerpnięciu wiedzy teoretycznej wdrążyłam wiele do swojego stylu życia- ćwiczenia, 2 l wody codziennie oraz zmniejszylam posiłki. Wszystko pięknie, widzę że powoli są efekty jednak waga ustała. Uwzględniając jak wielkim wpływ na spadek masy miało „ulepszenie diety” zaczęłam liczyć kalorie. Jednak nie jest to takie proste… Tak jak wspomniałaś, całe to dodawanie, przeliczanie… koszmar. Dodatkowo, mimo że nadchodzący rok akademicki będzie ciężki i zatłoczony zajęciami (ale na trening zawsze znajde czas!) chce zakupić wagę do mojego mieszkania studenckiego. Więc może w nagrodę za zdrowe podejście do redukcji masy ciała oraz chec zakupu sprzetu wygram to cudo 🙂 Droga Marto zrozumiesz z pewnością zapracowanego studenta 😉 Pozdrawiam ! 🙂

  • Joanna C.

    W zeszłe wakacje zaczęłam liczyć kalorie i byłam w szoku jak bardzo niezdrowe jest moje „zdrowe” odżywianie. W końcu porcja jak dla drwala teoretycznie właściwego posiłku nie może być odpowiednia dla mnie, nie wiem jakim cudem byłam na tyle nieogarnięta, że sama na to nie wpadłam 😀 No i jak zaczęłam te kalorie liczyć i jeść tyle ile powinnam to byłam zachwycona jak zmieniła się moja sylwetka. Schudłam kilka kilogramów, w obwodach też dosyć poszło. A aktywności fizycznej wcale nie miałam więcej w tym czasie 🙂 Niestety potem zaczął się rok akademicki, musiałam połączyć naukę z pracą i już nie było czasu, żeby codziennie wszystko ważyć, szukać kaloryczności, przeliczać itp. Z tego powodu trochę mi się przytyło, teraz w wakacje walczę, żeby znów mieć piękne ciało i odżywiać się zdrowo, ale nieubłaganie zbliża się październik, a ja wiem, że i tym razem szukanie wszystkiego w internecie i liczenie wszystkiego nie wyjdzie mi. Dlatego też ta waga baaardzo ułatwiłaby mi życie, a moje posiłki byłyby zdrowe 🙂

  • Jedzenie to moja pasja, więc jestem na dwóch dietach, bo na jednej byłabym ciągle głodna… Trenuję za dwoje, to i jem za dwoje, z tym że czasem nie bardzo ogarniam bilans tego wszystkiego :D. No i wiesz, jak to w życiu bywa- co se schudnę, to se przytyję… Czas temu zapobiec! Z resztą wiesz, wolę ważyć szamę, niż siebie…

  • Arl94

    Droga Marto! 😀
    Gdybym wagę tę dostała,
    Zdrowsze życie bym wygrała…
    Biegi, skoki – nie wystarczą,
    kiedy z dietą jest jak…z walką! 😀
    Chcąc każdego dnia być fit, nie musiałabym już godzinami liczyć kalorii, tak naprawdę nie będąc pewną, czy robię to prawidłowo! Waga REDMOND pomogłaby pozbyć mi się zbędnych kilogramów. W codziennym pędzie znajduję czas na trening, który uwielbiam, ale owoce ciężkiej pracy, tego wylewanego litrami potu, byłyby jeszcze większe, gdyby w moim domu pojawiła się waga
    -> REDMOND SkyScales 741S-E! <-
    Praca, nadchodzący wielkimi krokami kolejny rok na uczelni, wszelkie obowiązki – gdzie w tym wszystkim znaleźć czas na sprawdzanie kaloryczności poszczególnych produktów? Wygrana w tym konkursie – to byłaby odpowiedź i ogromna pomoc! Ten blog zmienił już diametralnie mój styl życia i wyczuwam, że niedługo zrobię kolejny krok! :))))))

  • Moni W

    Witam,
    Moja
    walka z otyłością rozpoczęła się parę miesięcy temu.
    Odpowiednia dieta pomału przynosi rezultaty, jednakże moją
    bolączkę stanowi jedno zasadnicze pytanie – ile mięsa, warzyw,
    czy pieczywa mogę zjeść w ciągu dnia? Ile to ma kalorii? Czy mogę
    zjeść tego dnia więcej białka, czy węglowodanów? Odpowiedzią
    na ten problem będzie właśnie waga kuchenna, która pomoże mi w
    odpowiednim zbilansowaniu mojego jadłospisu. Mam nadzieję, że
    dzięki niej będę w stanie osiągnąć zamierzony rezultat, bowiem
    liczy się nie tylko zdrowie odżywanie i aktywność fizyczna, ale
    również wiedza o kaloryczności i rodzajach składników
    odżywczych w danym produkcie. Posiadanie tych informacji pozwoli mi
    całkowicie na panowanie nad tym co i ile jem, przez co mój wysiłek
    przyniesie wymierny rezultat.

  • Monika Ś.

    Waga bardzo by mi się przydała ponieważ staram się zdrowo odżywiać ćwiczyć a efektów brak… a teraz tym bardziej byłaby mi potrzebna ponieważ planuję zostać po raz drugi mamą a wtedy to już na maxa muszę dbać o jakość i ilość dostarczanych kalorii.

  • Milena

    Dlaczego mi się przyda ta fajna waga? Podjęłam wyzwanie, do końca roku zrzucić parę kilo a mam problem z utrzymaniem diety a waga pozwoliłaby mi jeść mniej więcej to co lubię ale w mniejszych ilościach. No i oczywiście mężowi dawalabym odpowiednie porcje 😉 zgubienie paru kilo wpłynęłoby pozytywnie na mój organizm i gospodarkę hormonalna a co za tym idzie może szybciej zaszlabym w ciążę 🙂 więc może się uda ja wygrać. 🙂

  • Agnieszka

    Hey! Cwiczyc sobie cwicze, juz jakis czas 🙂 ale kalorii nie licze, poniewaz zwyczajnie sie w tym gubie, kalkulatory i wpisywanie to strasznie dluga bajka jak dla mnie 🙂 A taka waga to jak ksieciunio na bialym koniu 😀 Chetnie przygarnelabym Redmonda jako prezent urodzinowy akurat 16stego wrzesnia 😀 Pozdrawiam 😉

  • Marzena

    Witaj Marto!
    Od niespełna roku jestem na diecie i nie ukrywam na dobre mi to wyszło. Dzięki pomocy dietetyczki znam swoje zapotrzebowanie kaloryczne, komponuje posiłki zgodnie z jej wytycznymi i częściej ćwiczę. Ogólnie jest super. Ale nie o mnie tu chodzi. Zafiksowana na punkcie zdrowego i racjonalnego odżywiania, chciałam zarazić tym swojego ukochanego męża, któremu po ślubie się przytyło i niestety nie chce się to zmienić:(On jednak kategorycznie odmawia wizyty u dietetyka, aczkolwiek marzy mu się zrzucić parę zbędnych kilogramów z brzuszka:( Staram się włączać mu do diety zdrowe produkty, więcej warzyw i chudego mięsa,ale ciężko mi komponować posiłki nie znając ich kaloryczności, a jak sama powiedziałaś, liczenie, ile kalorii ma każda zjedzona rzecz mija się z celem 🙁 Dlatego byłabym bardzo uszczęśliwiona mając takiego sprzymierzeńca w walce o zdrowie i lepsze samopoczucie mojego męża 😉
    Pozdrawiam!

  • Alex.Rar

    Dlaczego potrzebuję wagi? w ciągu ostatnich dwóch lat zgubiłam 20 kilogramów( w większości ćwiczeniami i ograniczeniem słodyczy). Do pełni szczęścia potrzebuję jeszcze -6kg(a raczej wyhodowania mięśni, co zrozumiałam dopiero niedawno). Od roku waga stoi w miejscu i odkąd zaczęłam czytać twojego bloga zrozumiałam, że powinnam zwracać większą uwagę na to co,ile i kiedy jem. Niestety tak jak napisałaś..codziennie liczenie kaloryczności może dobić. Nigdy nie zdawałam sobie sprawy z tego, że zrzucenie 20 kg z dużą nadwagą może być o wiele łatwiejsze niż zrzucenie 5kg tłuszczu i zamienienie ich w 5kg mięśni przy sylwetce normalnej. Mam nadzieję, że pomożesz mi w osiągnięciu mojego końcowego celu:)

  • Klaudia

    Walka z wagą i zbędnymi centymetrami trwa nie od dziś. Katowanie się na siłowni, bieganie, fitness nie wystarcza, abym mogła osiągnąć wymarzony cel. Staram się zdrowo odżywiać, zwracając uwagę na zawartość produktów, ile mają kalorii etc. Wiadomo, że szacowanie przyswajanych kalorii to nie to samo, co wyliczone przez specjalnie stworzone do tego urządzenie. Taka waga bardzo ułatwiła by mi życie, a ponadto przyczyniła by się do jeszcze większej walki o swoją wymarzoną sylwetkę. Dobra motywacja to podstawa – taka waga byłaby idealną motywacją 😀 Należy pamiętać, że efekty przede wszystkim uzyskiwane są w kuchni 😉

  • Bee

    Waga przydałaby mi się po to, żebym mogła podarować ją mojej Mamie. Zachorowała w zeszłym roku na cukrzycę typu LADA i od tamtej pory musi liczyć co, jak i ile je. Waga pomogłaby jej w komponowaniu posiłków o odpowiedniej kaloryczności i makro, może pomogłaby jej też przytyć, bo w trakcie tego roku schudła 8kg. (Ponoć najlepsza dieta z jaką miała do czynienia :))

  • Patrycja

    Waga przydałaby mi się z jednego prostego powodu, staram się jeść zdrowo ale czasami nie wiem co zjeść, czy jest to zdrowe, czy powinnam – nie jem wtedy nic, a w rezultacie jem stanowczo za mało… Taka waga pomogłaby mi w komponowaniu posiłków bez wyrzutów sumienia, że coś nie jest dla mnie. Chce jeść zdrowe i zbilansowane posiłki i w końcu czuć, że moja dieta ma sens.

  • anette

    Baardzo przydatna rzecz !!! byłam na redukcji dwa miesiące pieeeknie mi sie ciałko zmieniło i wyszly super miesnie ale teraz „wychodze z diety” i juz coraz trudniej sie trzymac aby nie bylo efektu jojo , ciezko sie liczy wszystkie kcal (wpisywanie w rozne dziwne aplikacjie co sie zjadlo – bez sensu) dzielenie 100gram na 24 zjedzone i wyliczanie kcal jaaaakis koszmarexx !!!!
    Baaaardzo by mi sie przydała abym mogła na spokojnie sobie ciagnac daej super zdrowe odzywianie wciagnelam sie niemożliwie w przygotowywanie zdrowych posiłków ,wymyslanie sałatek itp nawet chłopakowi smakują;D
    mam nadzieje ze duzo nie przybiorę w szybkim tempie;D

  • Monk

    Hej 🙂 W przeciwieństwie do większości osób tutaj mam problem z przytyciem. Moje BMI to 12,5. ;/ taa Obliczyłam swoje zapotrzebowanie i jak tak mniej więcej raz sobie podliczyłam o ile zjadłam w ciągu dnia to wyszło mi o duużo za mało z czego nie zdawałm sobie tak na prawdę sprawy. Wręcz przeciwnie – skoro ostatnio zaczęłam jeść więcej to myślałam, że wyjdzie ok 3000 a nie doszło nawet do 1800 kcal. Wieem, że musze przytyć, chociażby dlatego, żeby moje ciało zaczęło w miare normalnie funkcjonować, żeby nie wstydzić się ubrać bluzki na ramiączkach i nie musieć znosić tych wszystkich spojrzeń na ulicy. Jednak moja głowa w ciągu dnia podświadomie „ogranicza” mi zjadane kalorie. Próbowałam to wyliczać, ale rzeczywiście wklepywanie wszystkiego po kolei w jakieś aplikacje czy programy jest dla mnie ogromnie czasochłonne i po prostu nie mam na to czasu, od razu się zniechęcam. A waga stoi (przynajmniej nie spada);/. Nie chce opisywać tu całej mojej historii, ale uwierzcie przytycie może być nawet jeszcze większym problemem niż chudnięcie i jednocześnie łączy się z nie mniejszymi problemami. Powiedziałabym, że to nawet gorsze (w końcu schudnąć potrafiłam aż za bardzo a przytyć nie potrafię). W każdym razie bez zbędnej gadki – taka waga na prawdę ułatwiłaby mi kontrole tego, aby nie jeść za MAŁO.

  • dominika

    Cześć Marta 🙂 Ale cudeńko <3 Ta waga to faktycznie świetna sprawa ale muszę sie przyznać że wagę połączoną z aplikacją która oblicza BTW jeszcze nie widziałam. Już od ponad roku wprowadziłam do swojego życia zmiany w mojej codziennej diecie i stylu życia. Staram się jeść zdrowo, chociaż bardzo często mi nie wychodzi, raz na jakiś czas mam napady jedzeniowe, toteż zaczynam ciągle od nowa, nie podaję się, nawet bym nie mogła wyrzuty sumienia i złość na siebie jest strasznie silna i nie da się nie odchudzać, sporo ćwiczę i biegam wszystko raczej dobrane pod moją osobę, mimo tego nie udaje mi się schudnąć. Wiem doskonale że przyczyną jest jedzenie staram się uczyć że to nie mój wróg, że mogę jeść. Mam problemy z zorientowaniem się ile czego powinno się znaleźć na moim talerzu. Od dłuższego czasu myślę nad liczeniem białek, tłuszczy i węglowodanów w codziennej diecie ponieważ myślę że jest to przyczyna mojego braku efektów, taka waga świetnie by się sprawdziła w moim przypadku i było by mi bardzo miło gdybym mogła korzystać z niej na co dzień. Miłego Wieczorku *.*

  • Paulina Deyk

    Właśnie mi przyda się ta waga! 🙂
    Ostatnio moja malutka waga się zepsuła i brakuje mi jej w kuchni 🙁
    Poza tym bardzo mi się podoba że jest połączona z aplikacją na telefonie ;))

  • i’m_fancy_girl

    Jestem dziewczyną, która od roku zaczęła zwracać uwagę na to co je. W pewnym momencie aż za bardzo. Przez 2 miesiące jadłam ok. 1200 i ćwiczyłam. Wszystko srupulatnie podluczalam. Liczenie kcal stało się moim głównym zajęciem. Otarlam się o zabozania odżywiania. Dzisiaj mam się swietnie m. in. dlatego ze zaczęłam przechodzić na wegetarianizm. Teraz gdy zapoznaje się z nowym stylem życia, chciałabym aby byl on w 1000% bezpieczny i mimo że rezygnuje z pewnych produktów z powodów moralnych, nie chciałabym aby to się stało początkiem jakiś kłopotów ze zdrowiem. Waga pomogła by mi świadomie podejmować decyzje o tym co jem i w jakich ilościach. Na pewno zaoszczędzila by mi duzo czasu którego teraz nie mam w nadmiarze. I najważniejsze : pomoże mi utrzymać ZDROWIE i dobre samopoczucie

  • Mauritius

    Ponad rok temu miałam wypadek. Trojkostkowe złamanie stawu skokowego z przemieszczeniem torebki stawowej. Najpierw drukowanie nogi nastepnie pół roku leżenia w łóżku, potem chodzenie o dwóch kulach, potem o jednej. Obecnie chodzę już bez. Wiadomo biegać nigdy nie bede, jednak staram się wrócić do formy, niestety przez długie leżenie przytyłam. Nigdy nie byłam mega szczupła, ale teraz źle się że sobą czuję. Taka waga ułatwiłaby mi powrót do zdrowszej, szczuplejszej sylwetki.

  • Angelika

    Hmm pytanie po co mi ta waga? Tak naprawdę od kiedy jestem związana ze sportem (już w podstawówce zaczęłam trenować piłkę ręczną) nie zwracałam uwagi na to co jem i to był mój duży błąd, bo rezultaty przychodziły ale powoli, a mogłam być już o 10 etapów dalej. Zawsze miałam problem z dietą (chyba za bardzo lubię jeść) dlatego też przydałaby mi się taka waga, ponieważ teraz mam 2 tygodnie przerwy (złamałam rękę), więc wraz z wagą mogłabym ruszyć z pełnego kopyta 🙂

  • Marysia

    Hura! W końcu produkt dla podobnych do mnie matematycznych lamusów umysłowych! Mimo że na co dzień maniakalnie nie liczę kalorii, to często gdy mam na coś ochotę lubię mieć pewność, że za bardzo nie naruszy to mojego limitu. Siadam wtedy przy komputerze i godzinami wędruję z tabelekalorii.pl do ilewazy.pl. Jest to dramatycznie nużące, a rezultaty zwykle nie do końca dokładne i satysfakcjonujące. Zresztą – pal licho kcal, bo jak sama piszesz – kaloria kalorii nierówna. Bardzo ciężko jest mi znaleźć odpowiedni balans między białkami, węglowodanami i tłuszczami. Ta waga oraz aplikacja bardzo ułatwiłaby mi życie, tym bardziej, że nie mam nawet zwykłej (ha!) i niezwykle się uciesze, jeśli taką otrzymam. Pozdrawiam ciepło!

  • Orchidee

    DLACZEGO JA .?
    Ponieważ w końcu stwierdziłam że czas się wziąć za Siebie, a waga może być PIERWSZYM KROKIEM DO SUKCESU. Niedługo kończę 21 lat i to motywuje mnie aby zadbać nie tylko o to co ma się w głowie ale również i o ciało oraz ZDROWIE, ponieważ mamy je tylko jedno .!

  • Aga K

    Bo do tej pory wszystkie Twoje „zdrowe” posty przelatywałam z myślą… „Masochistka! Matma skończyła się w liceum! Jak ona to ogarnia, a zresztą, ja na pewno nie będę liczyć tych gram”. Już samo planowanie posiłków na 1 dzień to dla mnie 3 dni roboty, a do tego te węgle, tłuszcze.. o nie. Ta waga to chyba ostatnia rzecz, która może mnie do tego zdrowia przekonać 🙂

  • Paulina Sadkowska

    Nigdy nie liczyłam kalorii z racji tego że zaszłam w ciążę i zamiast chudnąć idzie to w drugą stronę widzę że robię coś źle ale nie sądziłam że taka waga przyda mi się w kuchni i pomoże mi w walce z lekka nadwagą.

  • Klaudia

    Hey Marta, obserwuję Twojego bloga od dłuższego czasu i jesteś dla mnie mega dawką motywacji. Zarówno Ty i jak i wszystkie Twoje czytelniczki, które zostawiają Ci komentarza i nie siedzą z boczku anonimowa (jak jeszcze do niedawna ja) wybudzacie u mnie pozytywną energię. Zazwyczaj spędzam z Twoim blogiem poranki, jedząc pysznego zdrowego omlecika przed pracą. Uwielbiam Twój dystans do siebie i wielu spraw związanych z zdrowym stylem życia. Ćwiczyć zaczęłam w maju i nie powiem, że od tego czasu nie przeżyłam żadnych kryzysów, oj tak było ich sporo ale to już lub może dopiero 4 miesiąc ale za każdym razem wracam na dobre tory. Chciałabym aby tak już zostało do końca życia. Staram się pozytywną energią zarażać też resztę rodziny, chłopaka, mamę, tatę. Do szczęścia brakuje mi tylko jednej rzeczy, chciałabym w końcu oddać pożyczoną od koleżanki wagę kuchenną, więc waga, która jest nagrodą w Twoim konkursie była by dla mnie idealna. Sprawiłabyś mi super prezent i kolejną pozytywną mega dawkę energii i motywacji do jeszcze lepszego dbania o to być żyć długo i zdrowo. Pozdrawiam Cię bardzo gorąco 🙂

  • aneta

    dlaczego dla mnie ta waga? ponieważ moja obecna waga chyba średniowiecze pamieta a na fajna wage zawsze brak kasy…inne codzienne wydatki nie pozwalaja na taka wypasiona wagę

  • Witaj. Spróbuję szczęścia
    Dlaczego właśnie ja ? Z tymi małymi potworkami kaloriami jesteśmy na bakier, zawsze mi uciekają i się nie zgadzają, co niszczy mój misterny plan na podbicie świata. Kartka i długopis z długim szyfrem cyferek przy regularnym dbanie o siebie jest naprawdę męcząca i zabiera cenny czas który można poświęcić na trening albo spędzanie go z rodziną, wie taka waga byłaby darem z niebios całkowicie ułatwiająca życie i liczenie kalori które byłoby proste przyjemne i łatwe.

  • Aga

    Zaczęłam swoją drogę do odchudzania ponad pół roku temu ze sporą nadwagą. Na początku po prostu wyeliminowałam śmieciowe jedzenie, słodycze, napoje, a zwiększyłam spożywanie owoców, warzyw, ciemnego pieczywa i makaronów oraz kasz. Nie myślałam wtedy nawet o liczeniu kalorii, po prostu przejście na dietę bez diety + ćwiczenia w domu i bieganie wydawało mi się zdrowym podejściem do sprawy. I tak właśnie było dopóki nie zaczęłam zagłębiać się w tak modne „bycie fit”… Coraz częściej szukałam inspiracji na instagramie wsród profili dziewcząt, które zachęcały do zdrowego życia. Po pewnym czasie mialam już obsesję na tym punkcie. To doprowadziło mnie do niedowagi… Aktualnie ogarnęłam swój mózg na tyle ile się dało, w czym bardzo pomógł mi Twój blog (co za szczęście, odkryłam go w odpowiednim momencie). Zdaję sobie sprawę, że moje odżywianie musi być teraz na najwyższym poziomie, ale niestety na wizyty u dietetyka mnie nie stać (ach, ci studenci). Teraz chciałabym być po prostu zdrowa i wierzę, że to urządzenie przybliży mnie do sukcesu.
    Chcialabym Ci jeszcze na koniec podziękować za wspaniałego bloga i życzyć wszystkiego co najlepsze 🙂

  • Ania

    1.5 roku temu postanowilam przejsc na zdrowy styl zycia jednak przy moim duzym wrecz ogromnym braku niewiedzy bardzo szybko spadlam z wagi i aktualnie moja waga wynosi okolo 41kg (przy wzroscie 169cm). Przez wiele problemow jakie mnie spotkaly chcialabym przybrac na wadze i wreszcie wygladac zdrowo. Napewno wtedy moglabym bardziej kontrolowac moje posilki wiedzac co musze zmienic w planowaniu moich posilkow by moc wygrac walke z tak niska waga …

  • Justyna Błaut

    Dlaczego właśnie mi? Może tak szybciutko, gdyż ponieważ właśnie siedzę w szkolnej szatni czekając na lekcje 🙂 jestem w klasie maturalnej toteż mam bardzo mało czasu na siedzenie z kartką i liczenie kalorii. Przez to codzienne wyrzuty sumienia, odmawianie sobie i niechcęć do wszystkiego. Poprostu zaburzenia odżywiania, mówiąc wprost. Waga REDMOND SkyScales 741S-E byłaby poprostu idealna. Mogłabym wreszcie przygotować super posiłki, szybko, zdrowo, bezstresowo… 🙂 strasznie mi się spodobała poprostu :/ a połączenie jej z twoimi postami i radami byłoby idealne! To świetnie że jest szansa wygrać ją u Ciebie! Dziękuję za uwagę <3

  • Magdalena Wrzall

    Cześć 🙂

    Od dwóch lat, czyli tyle ile ile jestem ze swoim obecnym narzeczonym, próbujemy walczyć z jego nadwagą. Ja kilka lat temu w ciągu roku schudłam 20kg. Myślałam, że jeśli pomogłam sobie, będę potrafiła również pomóc najbliższej mi osobie, zwłaszcza że mieszkamy razem. Zdałam sobie jednak sprawę, że musimy oboje równie mocno chcieć i byłam pewna że tak jest. Krzysiek powiedział, że dopóki nie schudnie 30kg ślubu nie będzie. Wstydzi się siebie, wstydzi się zdjęć, chciałby dobrze wyglądać w garniturze, móc sobie kupić elegancki płaszcz. Tyle, że ja sama nic nie zdziałam, a dla niego ważenie każdego składnika, zapisywanie, zliczanie to dla niego strata czasu, lub zwyczajnie mu się nie chce. A ja nie jestem w stanie robić tego za niego, zwyczajnie nierealne jest spędzanie każdej chwili razem. Waga REDMOND SkyScales 741S-E mogłaby rozwiązać problem, liczenie kalorii nie byłoby takie czasochłonne, więc Krzysiek mógłby sam powalczyć ze swoją silną wolą, a ja mogłabym zacząć planować nasz ślub.

  • karojestem

    Dlaczego ja powinnam wygrać wagę? 🙂
    Całe życie miałam problem z nadwagą, w ostatnim roku, przez pracę – przy biurku, na zmiany, dobiłam do trzycyfrowej wagi 🙁 w tym roku postanowiłam wziąć się za siebie i od początku roku schudłam już 28 kilogramów! Jeszcze trochę przede mną, ale chciałabym już tego dokonać sama, wcześniej korzystałam z ułożonej diety, tak że chciałabym się stać „samodzielna”, sama się kontrolować, układać i liczyć kalorię 🙂 z moim metabolizmem wiem, że będę musiała się pilnować całe życie żeby nie wrócić do tego co było, już powoli wyrobiły mi się pewne nawyki, ale taka waga byłaby bardzo pomocna i przydatna! 🙂

  • gdybym miała sobie wyliczać kalorie przy każdym posiłku, to jedzenie straciłoby na przyjemności, a nie o to chodzi, by się męczyć przy posiłkach, a zdrowo się odżywiać do syta 🙂

  • Agata Jarząb

    Jest nam bardzo potrzebna, podjęliśmy wyzwanie razem ja i mój mąż, dzięki tobie staram się układać jadłospis, jednak wyliczanie kalorii dla dwójki jest ciężkie, bo mamy trójkę małych szkrabow, przede wszystkim dla nich chcemy być piękni i zdrowi i zaszczepić im zdrowe odżywianie od początku żeby nie musiały walczyć teraz… Tak jak my, buziaki. I dziękuję za twoje motywację i cudowne treningi

  • Ale super waga *_________*

  • Monic

    Mysle,ze ta waga moglaby mi pomoc w zmieniu w koncu czegos w moim stylu zycia. Jestem typowym przykladem osoby skinny fat. Czyli jestem szczupla,ale sporo brakuje do idealnej sylwetki. Czesto jest tak,ze majac nadwage ludzie motywauja sie wlasnie tymi dodatkowymi kilogramami do zrzucenia wagi i osiagniecia pieknej sylwetki. Ja natomiast ciagle sobie powtarzam…A JAKOS WYGLADAM. To ciagle odwodzi mnie od podjecia konkretnego dzialania. Mysle,ze ta waga jakos by mnie zmotywowała. Widze,ze zawsze istotne są te duze metamorfozy. Ja potrzebuje troche mniej,ale wydaje mi sie,ze tyle samo pracy bede musiala w to wlozyc.
    Pozdrawiam serdecznie

  • Katarzyna

    Chciałabym wygrać wagę żeby sprawić przyjemność bliskiej osobie 🙂
    Mój chłopak od dawna liczy kalorie, więc uważam, że ta waga ułatwiłaby i uprzyjemniła mu ten proces. On zawsze mnie wspiera w mojej walce o zdrowy tryb życia, którą ciągle „rozpoczynam” 🙂 jednocześnie podkreślając, że podobam mu się taka jaka jestem i tylko w przypadku, gdy ja tego chcę i potrzebuję, może mi pomóc bo on uważa, że nie muszę nic zmieniać 🙂 Co śmieszne, gdy się widzimy (niestety rzadko) to uparcie twierdzi, że schudłam (a to nie zawsze prawda :p )
    Okazuje mi ogromne wsparcie dopingując i ciesząc się z moich małych sukcesów – ostatnio pomógł mi uporać się z moją największą zmorą – chipsami, którym nie jem już od 7 tygodni, a jadłam kilka razy w tygodniu!
    Dotychczas nie wiedziałam, w jaki sposób mogłabym mu się odwdzięczyć, poza moim wsparciem i dopingiem w jego działaniach, ale myślę, że ta waga mogłaby mi pomóc wyrazić moje DZIĘKUJĘ <3. Ponadto, w najbliższych kilku miesiącach planujemy razem zamieszkać, więc i ja korzystałabym z niej przygotowując dla nas obojga posiłki 🙂

  • Oliwia

    Kilka razy robiłam podejście do aplikacji liczących kalorie, za każdym razem nie trwało to dłużej niż kilka dni. Dlaczego? Ciężko nyło mi określić wagę i dokładną kaloryczność, a o przewijaniu całej listy składników nawet nie będę wspominać. Chciałabym wygrać wagę, bo może tym razem zaczęłabym liczyć kalorie i zadanie to nie powodowałoby u mnie frustacji, wiedziałabym wtedy, czy odpowiednio się odżywiam lub co ewentualnie powinnam zmienić 🙂

  • Kora

    A ja chciałbym zrobić prezent mojemu 11-letniemu chrześniakowi, u którego stwierdzono insulinooporność. Jest pod opieką dietetyka, ale wszystkie gadżety, które ułatwią mu dietę mile widziane 🙂

  • Małgosia

    Zmotywowałam się do zrzucenia nadwagi a kilogramów jest trochę. Moja „przygoda” dopiero się zaczyna a nie będzie łatwo. Jestem po operacji głowy co wiąże się z dużymi problemami zdrowotnymi i serią niedoczynności a co za tym idzie z mnóstwem leków. Waga ta przydałaby mi się aby dobrze zrozumieć i prawidłowo liczyć kalorie. Pomogłaby mi w walce z kilogramami ale także mojej mamie i siostrze. Zapomniałabym o moim partnerze, któremu przydałoby się solidnie ograniczyć kalorie. Podsumowując jedna rzecz a ucieszy tyle osób 🙂

  • Jola

    Przy tak zabieganym i ciężkim dniu, i tak trudnej walce z kilogramami taka waga na pewno pomogła by mi mieć trochę chwil dla siebie, szybciej by szło ważenie liczenie itp. a uśmiech zagościł by na mojej twarzy.

  • Gosia

    Ekhm .. a więc ..
    Jakiś miesiąc temu przeszłam na wegetarianizm i powoli staram się przerzucić na weganizm (głównie ze względów zdrowotnych). Waga bardzo ułatwiłaby mi pilnowanie tego, czy aby na pewno spożywam wystarczająco dużo białka i tłuszczy (teraz mam z tym spory problem). Jakieś półtora roku temu zanikła mi miesiączka i lekarz nakazał mi bardzo sumienne monitorowanie spożywanych tłuszczy oraz ich rodzaju, w czym również waga może pomóc. W tym momencie korzystam z aplikacji Fitatu, ale jestem na etapie przeprowadzki do Wrocławia spod Rzeszowa i wiem, że przez następny miesiąc nie będę miała dostępu do internetu, a nie uśmiecha mi się chodzenie codziennie do jakiegoś Starbucksa tylko po to, żeby skorzystać z WiFi i sprawdzić, czy rzeczywiście zjadłam wystarczająco dużo tego i tego 😀 Ponadto w moim nowym mieszkanku poza mną będzie mieszkały sobie jeszcze 4 głowy, w tym moja przyjaciółka, która jest po poważnej operacji kręgosłupa (miała prostowany kręgosłup i wkładane tytanowe pręty), niestety ma niedowagę od kilku lat i żeby operacja miała jakiś sens, a korpus jej się jako tako trzymał w pionie lekarz kazał jej bezwzględnie i jak najszybciej przytyć, ale jej to jednak coś nie idzie, w efekcie czego leczenie jest bardzo powolne i bardzo męczące. Myślę, że i jej waga by bardzo pomogła przybrać trochę masy i dojść do pełnej sprawności. Także podsumowując te wywody – nie tylko ja bym się cieszyła z wagi, ale i inne ludki z mojego otoczenia bardzo by na tym skorzystały. No i można dodać fakt, że to pierwszy rok studiów – myślę, że waga pomogłaby utrzymać zdrowy styl życia świeżakom, którzy się boją, że każdy dzień, przez brak czasu na przygotowywanie posiłków, będzie się składał z batona rano, odgrzanego burgera z maka w południe i kebaba na kolację 😀
    Adios i pozdrawiam cieplutko! 😀

  • Natalia Natka

    Droga Marto! Bardzo mi zależy aby wygrać tą wagę gdyż mam bardzo duży problem z liczeniem kalorii i nikt mnie w tym nie wspiera, ale od początku… Mam 14 lat i kilka kilo nadwagi, dużo słyszę od rówieśników jak i od lekarzy i części rodziny, że powinnam schudnąć. Problem w tym że nikt mnie w tym nie wspiera, każdy tylko daj sobie z tym spokuj, wyglądasz dobrze itd. A mi na tym bardzo zależy o nie umiem zbyt liczyć kalorii i takawaga byłaby dla mnie jak grom z jasnego nieba tym bardziej że mogłabym przekonać moja rodzina ze źle się odżywiają i pokazac im jak bardzo kaloryczne produkty zjadają. Wszyscy by sie zdrowo odzywiali i byłoby mi prościej zgubić zbędne kilogramy i lepiej dbacbo swoje zdrowie. Pozdrawiam :*

  • Maria Mała Calineczka ;)

    Ta waga jest mi potrzebna, bo jestem w tracie zmiany swojego stylu życia. Muszę doprowadzić się do porządku i sprawić, że odciążę moje stawy, dzięki czemu moja choroba genetyczna narządu ruchu nie będzie mnie tak gnębić (kurczę, strasznie się do niej przyzwyczaiłam i nawet czasem ją lubię, ale potrafi dać w kość :D). Przy okazji może w końcu przestanę popadać ze skrajności w skrajność jeśli chodzi o to, co jem, przez co będę spokojniejsza. Przy okazji bardzo dawno nic nie wygrałam, czytam oba Twoje blogi od dawna- brałam udział już w kilku konkursach u Ciebie i mam nadzieję, że w końcu mi się uda! 🙂

  • Waga Redmond przyda mi się, ponieważ juz od dłuższego czasu ćwiczę i zdrowo się odżywiam, ale niestety cos robię nie tak, bo brzuszek na dole ciągle jest. Wiele osób juz mi mówiło i tak tez w wielu wpisach wyczytalam, ze trzeba liczyć swoje zapotrzebowanie i tyle tez jeść. Tylko wtedy człowiek jest w stanie mieć naprawdę płaski wyrzeźbiony brzuch. Niestety bez takiego urządzenia nie jestem w stanie tego robić i to nie jest wymowka, po prostu denerwuje sie wtedy gdy nie wiem co ile wazy, ile ma kcal itd. A tu wszystko podane na tacy… Tfuuu na wadze 😉
    Świetne urządzenie !

  • Jędrzej

    Można by wyjść z założenia, że taka waga to zbytek. Wystarczy jedynie zeszyt, długopis i tabela wartości kalorycznych. Jednak jeśli jest to za duży wysiłek czy za mała wygoda to istnieją aplikacje w telefonie, w które wszystko liczą za nas, przecież wystarczy tylko wpisać co i ile jemy.
    Wychodząc z tego założenia liczę kalorię i trzymam limity wyznaczone przez dietetyka już od dwóch lat. Niestety efektów brak. Po pierwszym roku nie zraziłem się. W nowy rok wszedłem z większym zapałem! Systematycznie realizowałem postanowienie jeszcze dokładniejszego pilnowania tego co jem! Zainstalowałem aplikację na komórce, zrezygnowałem z jakichkolwiek słodyczy, a znajomi nauczyli się, że nie ma co mnie nakłaniać na kawę w sieciówkach bo i tak wezmę wodę 😉 Ze względu na wyjazdowy tryb życia nadal jednak polegałem na obiadach, które mogę kupić w restauracjach a nie gotowanych domowych obiadkach. Brak sprzętu do ważenia sprawiał, że większość rzeczy „ważyłem” na oko.
    Mija drugi rok moich prób utraty na wadze i (prócz zmiany na bardziej osiadły tryb życia) nachodzi zwątpienie (niestety nie poparte wynikami lekarskimi), że może schudnięcie nie jest dla mnie? Waga na pewno pomoże nabrać wiatru w żagle, bo bądźmy szczerzy, jestem gadżeciarzem! Każda nowa zabawka powoduje na powrót zainteresowanie się tematem i przypływ zapału! Nowa zabawka w połączeniu z wytrwałością powinna pomóc osiągnąć upragniony cel, którym jest zejście z tłuszczyku chociaż do stanu, w którym nie zagraża to zdrowiu 🙂

  • Marta Pru

    Witam,waga mi się przyda ponieważ tak jak pisałaś droga Marto jest to oszczędność czasu dla ludzi takich jak my którzy chcą zdrowo żyć ale nie zwariować hihi.A tak na serio świetna sprawa!! po prostu życie trzeba sobie ułatwiać i jako że interesuję sie tematem na pewno waga mi się przyda!! Pozdrawiam

  • Hejka! Marta! Powiem prosto z mostu! Chcę tę wagę! 😀 dlaczego? Ano dlatego, że marzy mi sie super sylwetka. Mam 18 lat i sporo kompleksów. Znajomi mówią, że nie jest zle, ale jak kazda babeczka – po prostu zawsze widze cos, co jest do poprawy. Przez dlugi czas nie lubilam swojego ciala. Probowalam sie ukryc, nie chcialam uprawiac sportu, bo PRZECIEZ KTOS MNIE MOZE ZOBACZYC 😮 co wtedy?! No nic… Pewnego dnia stwierdzilam, ze nie chce tak zyc, w dziecinstwie i gimnazjum bylam bardzo aktywna, pozniej, kiedy zmienilam szkole, slodycze staly sie nagroda i pocieszeniem, obiadem i kolacja, codziennie goscily w moim menu. No bo co innego kupic w sklepiku szkolnym jak nie slodycze albo drozdzowke z kilogramami cukru w srodku?! Po pewnym czasie przytylam, znielubilam siebie i zlapalam dola. Wtedy zaczelam cwiczyc z Toba, zawsze Cie sledzilam, czytalam, ale jakos nie moglam sie zmotywowac… Pewnego dnia zrobilam Twoj trening odchudzajacy 500 cal i… Zostalam na dluzej:D Aktualnie cwicze tak czesto jak sie da, sama sobie gotuje, robie wlasne posilki, przygotowuje lunch boxy… Lista zakupow to zawsze dobrze przemyslane wybory 😀 Przekonuje rodziców do zdrowszych posiłkow i zmienilam ich zdanie na temat platkow owsianych, oleju kokosowego czy maki zytniej. Czuje sie lepiej – ba! Swietnie! 😀 jestem radosna, szczesliwa, sylwetka sie poprawia. Az kipie optymizmem i nie katuje sie dieta, ale unikam „smieci”. Aktywnosc fizyczna daje mi FUN i duuuuzo frajdy 😀 raz biegam, raz skacze, raz plywam, to porobie pompeczki, a to sobie zrobie cwiczenia na nogi. No i moj osobisty sukces – te potworne slodycze juz mna nie rzadza- przechadzam sie po sklepie bez obaw, ze czekolady, cukierki i ciastka wyladuja w moim koszyku, a potem…. W brzuchu:D jest euforia, szał i wypas – jestem szczesliwa i zaczelam lubic i akceptowac swoje cialo, chociaz do idealu wiele brakuje. Cale wakacje spedzilam cieszac sie ruchem i spedzajac czas aktywnie,bawiac sie tym… Ale ale! Problem tkwi w tym, ze nie do konca kontroluje swoje posilki. A raczej ich wartosc kaloryczna… Wlasnie dlatego spadasz mi jak z nieba – Ty i ta waga 😀 nie bede mówić jak bardzo by mi sie owa waga przydala, ale powiem, ze jestem w klasie maturalnej. Czeka mnie duzo stresu, ktory jeszcze dodatkowo kazdy z nauczycieli nakręca i napompowuje mówiąc o „MATURZE”. Na stres reaguje podjadaniem i wiem, ze jesli nie bede sie kontrolowac, to moze byc roznie. Wlasnie dlatego obliczylam swoje PPM I CPM zgodnie z tym, co pisalas na blogu i staram sie obliczac ile jedzonka wcinam. matura =nauka=malo czasu na przyjemnosci… Niestety liczenie kalorii na kalkulatorach, z aplikacjami, tabelkami i innymi dziwadlami, jest dosc czasochlonne, dlatego wlasnie teraz pieknie sie do Ciebie usmiecham i slinie sie na widok tej cudownej wagi *.* chętnir sie nia zaopiekuje i pokocham <3 i obiecuje, ze dam porzadny wycisk, bede ją cisnąć ile wlezie 😀 !!!! Przesyłam buziaki i pozytywna energie 😀 Ahoj!!!!!

  • Sandra Koryszewska

    Ostatnio przeprowadziłam się do znajomych, wynajmujemy dom, gotujemy wspólnie. Ja od dłuższego czasu interesuję się zdrowym odżywianiem, oni nie koniecznie 😀
    Próbuję pomału, ewolucyjnie wdrażać zmiany w nasz jadłospis – zamiana margaryny na oliwę, hodowla kiełków, ograniczenie bardzo dużego spożycia mięsa… Co się nawinie i pasuje do sytuacji 🙂
    Widzę wagę jako większą ewolucyjną zmianę w naszym stylu życia, coś w rodzaju kamienia milowego. W momencie w którym dane znajdują się na moim telefonie już tylko krok dzieliłby mnie od policzenia sumy wszystkich kalorii, przedstawienia tego współlokatorom. Wtedy będzie nam łatwiej kontrolować porcje i dojść do wymarzonych sylwetek 🙂

  • DreamOn

    Witam! 😉
    Na początku chciałam napisać, że strasznie fajnie z Twojej strony, że dajesz możliwość wygrania tak świetnego (jak wynika z Twojego postu) sprzętu jakim jest waga REDMOND SkyScales 741S-E. To pokazuje, że cały czas o nas myślisz i chcesz dla nas jak najlepiej.
    Nie będę się rozpisywać. Mam 21 lat i od około 5 lat nie akceptuję swojego ciała. Nie raz stawałam do nierównej walki z moimi boczkami, soczystymi udami czy falującymi ramionami. Jako niedoświadczona nastolatka chciałam się tego wszystkiego pozbyć głodówkami. Wydawał mi się to najlepszy sposób na pozbycie się tych okropnych, nadmiernych kilogramów. Jak się domyślasz, nic z tego nie wychodziło. Z perspektywy czasu wydaje mi się to śmieszne, że mimo iż głodówka nie podziałała za pierwszym razem to próbowałam ich dalej. I tak mijały lata, a jak nadal nie mogłam uzyskać wymarzonej figury. Oglądałam w Internecie zdjęcia dziewczyn, które mogą założyć cokolwiek i będą wyglądać świetnie, a nie tak jak ja, która najpierw musi sprawdzić czy ubranie nie jest zbyt obcisłe, czy nic się nie wylewa.
    Z czasem moją garderobę w 95% stanowiły czarne ubrania, no bo przecież „czarny wyszczupla”.
    Jest kilka osób, które nie pozwalają mi zapomnieć o tym, że wyglądam jak wyglądam. A ja pod przykrywką uśmiechu i żartów udaję, że mnie to nie rusza. Poczucie własnej wartości spadło niemalże do minimum.
    Od jakiegoś czasu nastąpiła zmiana w mojej głowie. Zaczęłam bardziej interesować się tym, jak powinno wyglądać zdrowe odżywianie. Nie będę ukrywać, że pomógł mi w tym również Twój blog. Zaczęłam uczyć się wszystkiego od nowa. Jeszcze bardziej pokochałam sport, który już wcześniej był częścią mojego życia.
    Tak, miałam się nie rozpisywać ale palce same sunęły po klawiszach.
    Podsumowując, myślę, że wygrana w tym konkursie, jaką jest waga REDMOND SkyScales 741S-E pomoże mi w dalszej, zdrowszej walce o wymarzoną figurę, a tym samym wymarzone życie.

  • Marcelina Kitlas

    Hej hej!! Uwielbiam jesc!!!! Dlatego polubilam sie juz od najmlodszych lat ze sportem zeby hmmm jesc wiecej slodyczy… 😉 Teraz mam 28 lat, i w koncu nauczylam sie ze mimo iz moja figura nie jest taka zla dzieki uprawianiu sportu to zrozumialam, ze cukier, sztuczne barwniki i inne chemiczne dodatki mimo iz nie odkladaja mi sie drastycznie w boczkach to po prostu nie sa dla mnie zdrowe. Po przeczytaniu jednego z Twoich postow o rzeczach ktorych nigdy nie zjesz, na nutelle patrze jak na starego przyjaciela, ktory mnie zdradzil. Obecnie jestem w ciazy, wiec sport troche poszedl w odstawke i bardzo chcialabym sie skupic na zdrowym ale rozsadnym odzywianiu. 6 miesiecy po porodzie mam zaplanowany slub, na ktorym jak kazda przyszla panna mloda, chcialabym prezentowac sie pieknie we wlasnej skorze. Dlatego juz teraz czekam ze spokojem ale i ciekawoscia na twoj program ktory pomoze mi byc wysportowana i sexy mama. Planuje rowniez zastosowanie zdrowej i zrownowazonej diety, przy ktorej jak nic waga REDMOND SkyScales 741S-E moglaby pomoc 🙂

    Pozdrawiam :*

  • Sylwia

    Cześć! Jestem Sylwia i mam 21 lat. Jakieś dwa lata temu zaciągnęłam samą siebę na siłownie. Od tego czasu chyba trochę oszalałam :d Wszystko wokól mnie jest związane ze sportem, fotografią i jedzeniem. Nawet wiąże z tym prace szkolne. Uczę się za granicą, w kraju chamburgerów i fastfoodów „AZJATYCKICH”, gdzie ludzie w domach jedza kulki mięsne z makaronem. Jestem w trakcie robienia pracy, która zadecyduje o moich planach na studia. Mianowicie.. chcę pokazać ludzią, że zdrowe jedzenie też jest dobre. Dlatego robię książkę kucharską. W książce mam zamiar umieścić, między innymi, ile waży i ile kalori ma dana potrawa. W tym celu bardzo przydała by mi się taka waga !! Ile czasu i nerwów bym zaoszczędziła… A przy okazji pomoże mojej , jeszcze nie dokońca , wymarzonej sylwetce! ;3 Pozdrawiam!!

  • Wer

    Hej, od połowy roku czytuję twojego bloga i diametralnie zmieniłam swój tryb życia, mimo tego, że cała moja rodzina dosłownie nie dba o swój organizm. Znajomi patrzą na moją przemianę z podziwem choć często muszę słuchać, że mi współczują. Jestem słynną imprezowiczką, dotąd wódka, papierosy, co weekendowe wypady były czymś naturalnym, odkąd czytam twoje posty – unikam imprez, zamieniłam je na grzeczne spotkania z przyjaciółmi. Mieszkam w akademiku więc sprawa jest na prawdę poważna. O treningi jest u mnie na prawdę ciężko, ale staram się wysiadać przynajmniej przystanek wcześniej inwestowałam też trochę w siłownię, ale to za duże koszty. Wyglądam kwitnąco – tak twierdzą ci którzy dostrzegli mój lekki spadek wagi. Natomiast na tą chwilę mam poważny egzamin, rozstanie z chłopakiem i nocna zmiana przyczyniły się do tego, że ledwo wyrabiam ze zdrowym żywieniem. Potrzebuję tej wagi, żeby udowodnić sobie, że nie poddaję się tak łatwo, żeby świat zobaczył, że rozstanie nie czyni mnie nieradzącą sobie z życiem dziewczyną tylko że mój cel wciąż istnieje na horyzoncie, a może i nawet jest w zasięgu ręki. Zapisuję się na fitness od 1 października, zaraz gdy tylko dostanę nowe miejsce w akademiku. Sam akademik nieraz już pachniał moim jedzeniem – z twoich przepisów, a studenci z niedowierzaniem patrzyli na smakołyki, które szykowałam, za malutkie pieniądze, kiedy oni otwierali kolejne słoiki. Chciałabym schudnąć do 60 kg. Narazie waga twardo stoi na 65. Już sama pogubiłam się w proporcjach. Ta waga na pewno mi się przyda. Z całą pewnością ułatwi mi życie. Całuski!

  • Monika Majewska

    Hej ! Moja przygoda ze zdrowym odżywianiem zaczęła się półtora roku temu, małymi kroczkami i bardzo niewinnie, aż wpadłam po uszy 😉 Okazało się bowiem, że zdrowe jedzenie znaczy również pyszne i apetyczne:)Spędzam dużo czasu w kuchni, lubię poeksperymentować, próbować nowych przepisów, to takie moje małe hobby 🙂 Korzystam z różnego rodzaju stron, blogów, w tym także Codziennie Fit 🙂 Ale często też dobieram składniki i ich ilość na oko. Waga byłaby dla mnie idealnym narzędziem w kuchni ! <3 Sprzęt ten chodzi po mojej głowie od dłuższego czasu 🙂 Byłoby to znaczne ułatwienie i możliwość samodzielnego układania przepisów i komponowania nowych fit dań 🙂 Pozdrawiam, Monika!

  • Patrycja Mandera

    Cześć Marta! 🙂 Na początku chciałabym opowiedzieć jak zaczęła się moja przygoda ze sportem. Od zawsze byłam ruchliwym dzieciakiem, nie trzeba było mnie siłą wyciągać z domu. Już w 4 klasie podstawówki miałam okazję brać udział w międzynarodowych zawodach lekkoatletycznych w Dortmundzie. Co roku brałam w nich udział, aż do momentu, gdy skończyłam lat 14. Czemu? Stwierdzono u mnie jałową martwicę kości piętowych. Tak dokładnie, moje pięty były chore, a ja wykluczona ze sportu na rok czasu 🙁 Na szczęście rehabilitacja (czytaj: rezygnacja z biegania) przyniosła efekty i mogłam znowu wrócić do biegania ! 🙂 Później ból kolan okazał się schorzeniem, które można wyleczyć tylko dzięki dużej ilości ruchu! Huraa. A gdzie w tym wszystkim kalorie i dbanie o zdrowe żywienie ? No właśnie, zdrowym żywieniem zainteresowałam się ok. 2 lata temu. Wyeliminowałam cukier z diety, NIE ZAPOMINAM o węglach. Wręcz przeciwnie, uwielbiam owoce, kasze, ryże itp. Ograniczyłam ilość tłuszczu, co nie oznacza że ich nie jem. Dzisiaj zaserwowałam sobie spaghetti carbonara,a boczek był pyszny ;). Białka spożywam z chęcią. Brakuje mi jednak tych kalorii. Nie potrafię poradzić sobie z ich obliczaniem. sprawia mi to nie lada wyzwanie. Dlatego nieskromnie uważam,że waga REDMOND SkyScales 741S-E była by dla mnie idealna. Zwłaszcza że biegacz na dystansie 10 km, uczennica klasy o profilu technik żywienia i usług gastronomicznych, i przyszła pani dietetyk oraz prawdopodobny kucharz powinna być zaopatrzona w takie cacko. To by było coś gdyby moja pasja do gotowania i biegania znalazła wspólny punkt w tej wadze 🙂 Szczególnie, że była by to waga prosto od Codziennie fit :))

  • Monika

    Odchudzanie, kalorie,gramy… moje życie od 3 lat kręci się dookoła tych pojęć. Byłam na tyle słabym człowiekiem, że pozwoliłam by liczby mną zawładnęły i mnie niszczyły. Mówiąc wprost – przechodziłam przez wszystkie możliwe zaburzenia odżywiania – od anoreksji sportowej, przez kompulsy po bulimię i ortoreksję. Przez ostatnie kilka miesięcy byłam przekonana, że wygrałam – sama! – jaka z siebie byłam dumna. Niestety, niewyleczona bomba wybuchła. Od niedawna walczę znów, ale tym razem z pomocą odpowiednich osób. Jest ciężko bo bo moje narcystyczne i perfekcyjne ego ciągle podsuwa mi stare myśli. Taka waga mogłaby okazać się jednym z najlepszych sprzymierzeńców na tej wojnie. Wiele wysiłku sprawiało mi liczenie kcal. Był taki okres że bałam się wypić szklankę wody czy zjeść jedną truskawkę bo obsesyjnie myślałam, że na drugi dzień waga skoczy o kilka kg.. Ustalanie dziennego menu nadal pochłania wiele mojej energii i czasu – zdecydowanie zbyt wiele, by było to bezpieczne. Nie mogę pozwolić sobie na samodzielny zakup, dlatego próbuję sił w konkursie, a nuż się uda.

    Przy okazji chciałabym Ci podziękować. Jesteś niesamowitą dawką inspiracji. Gdy Cię znalazłam, przeczytałam wszystkie wpisy w jedną noc. A od kilku dni trenuję z Twoimi programami – nie wiedziałam, że mam takie mięśnie w udach nawet po ćwiczeniach z Ewką czy po Insanity! 😉

  • Zuzanna

    Hej Marta 🙂

    Zacznę od tego, że nigdy nie miałam większych problemów z wagą, starałam się wykonywać jakieś ćwiczenia jednak zawsze z odżywianiem był największy problem ( kocham słodycze 🙁 ) trafiłam na Twojego bloga już jakiś czas temu, jednak wtedy nie miałam tyle motywacji by wreszcie wziąć się za siebie. Jestem szczupłą osobą, przy wzroście 162 cm ważę 51 kg, jednak daleko mi jeszcze do mojej idealnej sylwetki. Dopiero niedawno poczułam, że wreszcie chcę być FIT nie tylko ze względu na sylwetkę, ale także ze względu na zdrowie. W sierpniu rozpoczęłam ćwiczenia z Twoim planem treningowym. Zaczęłam się zdrowiej odżywiać ( choć nadal zdarzają mi się grzeszki, lecz daję sobie trochę czasu i stopniowo wprowadzam nowe, zdrowe nawyki i staram się nie dać pokusom słodkiego 😉 ) schudłam 1,5 kg podczas miesiąca, wyrzeźbiłam sobie delikatnie mięśnie, poprawił się stan mojej sylwetki i kondycja. Jednak tłuszczyk nadal pozostał, a tak naprawdę do mojej wymarzonej sylwetki potrzebuję tylko ( lub AŻ) tego żeby się go wreszcie pozbyć. Z tego powodu chciałabym przejść na dietę redukcyjną, jednak w październiku zaczynam studia i nie będę miała czasu na ciągłe bawienie się z liczeniem kalorii i całej reszty. Próbuję to robić, lecz z marnym skutkiem dlatego nie widzę efektów co strasznie mnie demotywuje 🙁 Myślę, że ta waga pomogłaby mi w końcu osiągnąć cel, do którego zbieram się już zbyt długi czas. Ponadto pomogłaby całej rodzinie, ( moja mama ma do zrzucenia 8 kg, tata około 20 kg, a mój chłopak jakieś 15 kg) żadne z nich nie ma na tyle motywacji by w końcu wziąć się za siebie ( a lata lecą i kilogramy w górę również ). Każdemu z nich zdrowe odżywianie i bycie FIT wydaje się być ciężkie i nudne, próbuję im wytłumaczyć, że wcale tak nie jest! 🙂 Bardzo dużo dla nich gotuję, wykorzystuję mnóstwo przepisów z Twojego bloga ( za które bardzo dziękuję :*) i o wiele łatwiej byłoby mi przygotowywać posiłki z wagą REDMOND SkyScales 741S-E dlatego spróbuję pomóc szczęściu pisząc ten komentarz 🙂

    Jesteś świetna w tym co robisz i rób tak dalej bo tylko z Tobą naprawdę zaczęłam zmieniać swoje życie i naprawdę staram się być codziennie fit 😉

    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów! :*

    PS. Przeglądanie Twojego bloga zaczęło być moim codziennym rytuałem 😀

  • Joasia Kamińska

    Cieszę się że mogę wziąć udział w konkursie : ) waga przydałaby się właśnie mi, dlatego że nie potrafię jeszcze do końca opanować ilości zjadanych węglowodanów, bo jak sama zauważyłaś liczenie „ręczne” jest niezwykle męczące na dłuższą metę. Zauważyłam ponadto, że przy obcięciu węglowodanów na rzecz białka i tłuszczy (nie jakoś drastycznie, ale na tyle że muszę się trochę pilnować co jem :P) bardzo korzystnie wpływa na mój apetyt – jest mniejszy, a ja mam więcej energii. Poza tym nie ukrywam, że wagę chciałabym odebrać osobiście we Wrocławiu i to byłaby wreszcie szansa na spotkanie Ciebie na żywo, a nie tylko w moim pokoju na ekranie, przybicie piątki, bo niestety spotkania z Tobą zawsze wypadały gdy miałam zajęcia, z których wykorzystałam już nieobecności xD

  • Wiktoria

    Cześć Marta!
    Zainteresowałam się zdrowym trybem życia, gdy trafiłam na bardzo długie leczenie do szpitala. Zrozumiałam, że aby wyzdrowieć
    (ciągle nad tym pracuję) musze popracować nad moim ciałem. Pewnego dnia trafiłam na Twojego bloga i znalazłam inspirację do działania! Powoli zaczęłam zmieniać swoje nawyki. Teraz cały wolny czasu poświęcam na sport ( pływanie, siatkówka czy rolki to moje żywioły), dbam o to, żeby posiłki były zdrowe i pełnowartościowe (bez odpowiedniego sprzętu zajmuje to mnóstwo czasu).

    Uwielbiam gotować! Przyjaciółka śmieje się, że jestem fit- Masterchefem w kuchni.
    Bardzo chciałabym mieć tą wagę, ponieważ zbilansowana dieta jest dla mnie kluczem do zdrowia.

    Pozdrawiam,
    Wiktoria

  • Asia Krukowska

    Hejka 😉 czytam Twoje blogi już ponad rok i cieszy mnie to, że są na nich różne konkursy oraz to że z wielką przyjemnością zaglądam na nie codziennie, by sprawdzić czy nie ma przypadkiem nowego posta <3 W prawdzie pierwszy raz decyduję się na wzięcie udziału w jednym z nich, ponieważ wcześniej myslałam, że nie ma sensu tego robić, bo i tak napewno nic nie wygram. Takie myślenie jest błędne. Dlaczego przydałaby mi się waga REDMOND SkyScales 741S-E? W końcu mogłabym porządnie przeliczyć kalorie spożyte w ciągu dnia, a nie tylko orientancyjnie. Jak już zabieram się za liczenie kalorii na piechote szybko się zniechęcam. Taka waga bardzo by ułatwiła sprawę i pomogła osiągnąc wymarzoną wagę ciała. Gdyż jestem tą osobą, która dużo ćwiczy, stara się jeść zdrowo, ale nie chudnie. Tak naprawdę w ciągu roku przytyłam 10 kg, mimo iż wydawało mi się, że jadłam w miare okej. Wrzesień rozpoczęłam wraz z Twoim wydarzeniem "fit wrzesień", założyłam dzienniczek żywieniowy, który pozwoli mi wyłapać błędy, które popełniam i jestem pozytywnie nastawiona na zmiany! Mam nadzieję, że ta waga pomoże mi szybciej osiągnąć to co zamierzyłam c:

  • Kinga123

    Ta waga przyczyni się do mojej żywieniowej edukacji,
    pomoże w bilansowaniu posiłków i kilogramów likwidacji.
    Nauczę się odpowiednio dobierać makroskładniki
    i w życie wprowadzać zdrowe nawyki.
    Posiłki mądrze na cały dzień zaplanuję,
    bo gdy zdrowo jem to dobrze się czuję.
    Ile w posiłku jest kalorii pomoże się nauczyć,
    moich ulubionych dań nie będę musiała wykluczyć.
    I chociaż wiem że pracy przede mną wiele,
    to swoje sylwetkowe marzenia w życie wcielę.
    Gdy ta waga u mnie wyląduję,
    jej możliwości i potencjału nie zmarnuję.
    I czas dzięki niej zaoszczędzony cały,
    poświęcę na ćwiczenia z Tobą i interwały 🙂

  • Tomi K

    Dopiero zacząłem swoją walkę z wagą, a jest z czym walczyć (130kg!!!),wiele czytam i obserwuje kilka osób, Ty również bardzo mi pomagasz, a taka waga byłaby dla mnie idealnym przyjacielem

  • Agnieszka

    hej,
    zaczynam entą dietę i może to jest ten bacik na mnie żeby się pilnować, na pewno było by mi łatwiej walczyć ze swoją słabą „silną” wolą będąc świadomą kaloryczności tego co jem:)

  • martiini

    zbieram się od stu lat do liczenia kalorii,próbowałam już x razy,ale sprawdzanie co ile ma kcal,przeliczanie wagi jest uciążliwe i strasznie mnie to demotywuje,jestem w stanie dopilnować treningów i jedzenia w miarę zdrowo,ale liczenie kalorii to dla mnie katorga,myślę,że ta waga przyblizyłaby mnie do wymarzonego celu <3

  • Paulina

    Witam ! 🙂
    Niedawno zaczęłam zmianę na zdrowszy tryb życia. Wpadłam w poszukiwaniu motywacji,fit przepisów na twojego bloga.Znalazłam tu świetne wskazówki :),porady,ćwiczenia. Waga REDMOND SkyScales 741S-E przydałaby mi się napewno! Ostatnio mam dosyć liczenia kalorii itp.,korci mnie by odpuścić.Waga zaoszczędziłaby mój czas,zagwarantowałaby kopa! 🙂 i mam nadzieję że towarzyszyła aż do pozytywnego wyjścia z nadwagi. Ucieszyłaby mnie niezmiernie,sprawiła że ‚eksperymenty’ w kuchni tworzyłabym ze spokojem o swoją wagę. Zaczęłam wrzesień także z ćwiczeniami,więc to urządzonko umiliłoby mi ten czas i późniejszą walkę z słabościami!Bym nigdy się nie poddała.Tu i teraz zmieniała swoją teraźniejszość i zarazem przyszłość!!!<3
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Nie przetrwałam liczenia kalorii. Już nie pamiętam na której stronie byłam zarejestrowana ale w ich kalkulatorze nie było wszystkich produktów, więc musiałam konfabulować. Zapisywanie każdego posiłku to też zadanie dla skrupulatnych z natury. Jednym zdaniem – odchudzanie się z pomocą liczenia kalorii chyba nie dla każdego, to czy wytrzymamy ten reżim zależy od naszego charakteru.

  • Madzia

    Dlaczego właśnie mi? Bo jestem po prostu leniuchem 😀 Z tego co pokazałaś waga jest rzeczywiście prosta i szybka w obsłudze a bez tego ciężko liczyć kalorie składników do obiadu czy innego posiłku. Poza tym super byłoby wyrobić sobie nawyk ważenia i sprawdzania ilości kalorii przy każdym posiłku, może to byłby sposób na podjadanie. Wkładasz na wagę ciastko (albo paczkę :D) i po przeliczeniu ciastek nagle się odechciewa! Magia!

  • Klaudia Kopec

    Hej 🙂 waga przyda mi sie i to baardzo? Dlaczego? Lubie gotowac, piec rozne fit rzeczy, ktore sa przepyszne, zdrowe i mozna jesc je bez wyrzutow sumienia 🙂 obecnie obliczanie wartosci energetycznej potraw zabiera mi troszke czasu , ktory oczywiscie chetnie przeznaczam na tego typu zajecia , bo sprawia mi to po prostu przyjemnosc 😀 Wygranie wagi pozwoliloby mi szybko i sprawnie obliczac zawartosc kaloryczna potraw, ktore przygotowuje dla siebie , jak rowniez dla moich sceptycznych znajomych, ktorzy na haslo „to ciasto jest z fasoli i bez cukru ” spogladali na mnie jakbym dopiero co wrocila z ksiezyca , jednoczesnie nie odrywajac sie od dalszego jedzenia fasolowego brownie 😀 oczywiscie teraz podchodza inaczej do tematu , wszystko co gotuje , badz pieke nie wywoluje juz w ich oczach strachu, tylko dlatego , ze nie zawiera cukru lub maki, wrecz przeciwnie sami sie prosza o dokladki 😀 Waga bylaby rowniez fajnym gadzetem dekoracyjnym w kuchni , a jednoczesnie pomocnikiem i partnerem w przygotowywaniu i wymyslaniu kolejnych fit przepisow dla znajomych 🙂 Pozwolilaby mi rowniez bardziej sprecyzowac kalorycznosc danych posilkow i ulepszyc moj zdrowy styl zycia, bylaby rowniez ogromna motywacja do tworzenia nowych przepisow , bo przeciez takie cudo nie moze stac zakurzone i nieuzywane w kuchni 🙂 Polepszylaby rowniez moja kreatywnosc , bo przeciez fit jedzenie nie jest nudne wrecz przeciwnie moja zmiana nawykow zywieniowych to byl strzal w 10! 🙂
    Pozdrawiam serdecznie

  • olaka

    Waga REDMOND SkyScales 741S-E na pewno ułatwiłaby mi życie 🙂 chcę przytyć, moje bmi wynosi mniej niż 16. Mimo, że wszystkie badania dobrze mi wychodzą, jestem zdrowa to wiem, że moja waga jest zdecydowanie za niska. Rok temu po raz pierwszy bylam na diecie, ale nie wytrzymałam długo. Teraz podjęłam wyzwanie po raz drugi, od kilku tygodni skrupulatnie zapisuje wszystkie posiłki i wyliczam kalorie na ilewazy.pl , ar.pl lub wg kalorii napisanych na opakowaniach. Jest to jednak uciążliwe i pochłania sporo czasu. Zaczęłam też wzmacniać mięśnie ćwiczeniami. Pierwsze efekty już są, waga lekko ruszyła do góry 🙂 Teraz mam dużą motywację do przytycia, w przyszłym roku biorę ślub, później chciałabym zajść w ciążę, jednak chcę do tego przygotować odpowiednio organizm i mieć prawidłową wagę, aby dziecku niczego nie brakowało 🙂 Praca, rozwój, ćwiczenia i planowanie ślubu zabierają mi cały mój czas, a do tego dochodzi jeszcze liczenie kalorii, które dzięki wadze REDMOND SkyScales 741S-E byłoby o wiele łatwiejsze.
    Pozdrawiam 🙂

  • Paulina Krupa

    Hej 🙂 potrzebuje wagi dla przyjaciółki która jest piękna i chuda, a dzieki tej wadze udowodnię jej ze się myli 😀

  • Lucy

    Hej.:) w ogóle na początku chciałabym Ci powiedzieć że pierwszy raz biorę udział w jakimkolwiek konkursie co oznacza że muszę darzyć Cie sympatią skoro się na to odważyłam.:P mam pracę stojąco-chodzącą, naprawdę bardzo dużo chodzę, bardzo dużo po schodach (wczoraj zrobione ponad 20km w ciagu dnia w pracy, sporo!) i tak 5-6 razy w tygodniu. Powinnam zatem mieć dobrą sylwetkę dzięki pracy, Twoim ćwiczeniom i planu ćwiczeń z którego korzystam, chociaż czasem to nie wypala z powodu zbyt dużego nadmiaru pracy.:/ ale staram się, to ważne! Ale przecież same ćwiczenia to tylko mały procent Naszych wyników. I tak jest ze mną, mam aktywny tryb życia ale efektów nie widać bo chociaż staram się jeść zdrowo to to i tak nic nie da skoro jeden mój posiłek jest jak dla piecioosobowej rodziny.:) Waga REDMOND SkyScales 741S-E pomogłaby mi bardzo w wyliczaniu wagi moich posiłków i kalorii. To jest bardzo przydatny gadżet który byłby używany dla samej ciekawości by sprawdzić ile dana marchewka ma kcal w swojej wadze, albo i nawet baton! A ja należę do ciekawskich osób więc szybko wyrobiłabym sobie ten nawyk, nawyk który pomoże mi w końcu wrzucić zbedne kilogramy z mojego ciała i czuć się dobrze. 🙂 Zwykła waga, niby nic, a jak może pomóc w życiu. 🙂

  • Nikka P

    Cześć 🙂 potrzebuję PILNIE wagi bo mam w domu wieloryby i nie wiem na ile porcji obiadowych go podzielić ;D

  • Blanka

    Od października zaczynam studia na wymarzonym kierunku. Mam nadzieję, że ten okres będzie dla mnie czasem pozytywnej zmiany. Nie jestem zadowolona ze swojego dotychczasowego życia, bo moja sylwetka bardzo często mnie blokowała przed realizowaniem siebie. Rezygnowałam z praktycznie wszystkich wyjść na basen, plażę a nawet na spacer w upalny dzień, bo nie chciałam pokazywać mojego ciała. Próbowałam wiele razy schudnąć i nigdy nie mogłam wytrwać.Ale teraz chcę to zmienić! Już zaczęłam ćwiczyć i trzymam się tego, ale z dietą u mnie zawsze szło gorzej, a przecież rezultaty osiąga się poprzez połączenie ćwiczeń z odpowiednim sposobem żywienia!. Ta waga pozwoliłaby mi profesjonalnie podejść do mojego żywienia, co zmotywuje mnie jeszcze bardziej! Zwłaszcza przyda mi się jak już zacznę studia i będę miała mniej czasu dla siebie, ponieważ dzięki niej bardzo łatwo zważę moje porcje i poznam ich kaloryczność co przełoży się na bardziej zbilansowane posiłki i mam nadzieję, że tym razem osiągnę sukces 🙂

  • aza

    ja do odchudzania podeszłam troszkę inaczej, nie liczyłam kalorii, tylko planowałam z wyprzedzeniem posiłki, starałam się jeść ich 5 dziennie, no i mniejsze porcje. do tego odkąd kupiłam sobie multicooker od redmond, dużo potraw przygotowuję na parze lub w nim piekę bez użycia tłuszczu 😉

  • Nina

    Hejka Marta 🙂
    Chciałabym otrzymać tą wagę bo staram się wprowadzić zdrowe nawyki żywieniowe nie tylko sobie, ale również mojemu Partnerowi 😉 Byłoby to niesamowite ułatwienie, żeby nie przeliczać wszystkiego na różne wielkości porcji 😉 Strasznie żmudna praca, pochłaniająca mnóstwo czasu, te całe kalorie… A można go spędzić o wiele ciekawiej w kuchni 😉 Daj znać czy mnie wesprzesz 😉
    Buźka 🙂

  • Justyna Slezak

    Waga REDMOND SkyScales 741S-E to cudeńko, które chce .
    Z nią każdy mój posiłek będzie udany, a bilans kalorii przejrzyście pokazany.
    Ilość węglowodanów, tłuszczy i białek – wszystko czarno na białym, bez przykrych wpadek i niespodzianek !
    Ten bardzo stylowy i przydatny gadżet, ozdobi mą kuchnię i obliczy wszystkie kalorie wnet.
    Me kłopoty z przeliczaniem skończą się, gdy dostanę w rączki swe wagę REDMOND SkyScales 741S-E !!
    Siostro moja Ty kup też , gdyż z nią wartościowy posiłek zjesz !

  • Daria

    Mam w domu wagę, z której notorycznie wypadają baterię. Wystarczy lekko ją przesunąć i już! Zastanawiaj się kobieto czemu to jabłko nic nie waży… Poza tym chyba nadużywałam przycisku tary (szczególnie przydatnego w przypadku piętrowych kanapek, bo najpierw chlebek, potem pomidor, ogórek itd #mniam) i przestał działać. Przez to, ważenie jedzenia staje się po prostu męczące. Sytuacja z dzisiaj: sos do spaghetti – ile tam ważenia, przed smażeniem, po smażeniu i kaloryczność z proporcji (znienawidzonych już w gimnazjum) do tego kalkulator i liczę i liczę zamiast mieć wagę REDMOND i wcinać obiad pół godziny wcześniej!

  • jak mam ochotę coś podgryźć to obieram warzywa 🙂

  • Bea

    A ta waga proszę Państwa, przyda m się do odważania codziennie porcji owsianki. Do liczenia ryżu oraz kurczaka. Nie można też zapomnieć o warzywach i owocach! No i od czasu do czasu wpadną orzechy lub nasionka. Wszystko potem należy przeliczyć na kalorie i kontrolować, prawda? 🙂
    Miłego dnia! ^_^

  • Ewa

    Hej,nie miałam pojęcia, że istnieje tego typu liczydło kuchenne, które nie dość, że ładnie się prezentuje to jeszcze liczy kcal. Od dziś droga Marto nazywam Cię Panią fit gadżet ot co.A odpowiadając na pytanie dlaczego akurat mnie przyda się waga REDMOND SkyScales 741S-E? Hm należę do osób, które raczej uważają na to co jedzą, ale gubi mnie podjadanie nawet tych zdrowych rzeczy,a tu skubnę marchewkę, a tu jabłko, a to jakiejś wyjście z koleżanką do vege knajpki się zdarzy wszak łącze wówczas miłe z pożytecznym, a właściwie zdrowym 🙂 Ale racja, że do knajpki nie wezmę wagi, ale już w zaciszu domowym waga powie mi ile kcal mają moje ulubione warzywa etc. Dalej solennie obiecuję, by ów waga niestała się kuchennym kurzołapem co to to nie, wręcz przeciwnie obiecuję używać jej rozważnie by realizować obrany przeze mnie mój plan żywieniowy. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  • Klaudia Kopiec

    Witam 🙂
    Dlaczego akurat mnie przyda się waga REDMOND SkyScales?
    Jakiś czas temu zostałam poproszona przez moją panią od biologii o kilka przepisow z przeliczeniem na kalorie, bo nauczycielka chciała zrobic ksiażke z przepisami 3 klas. Ostatnio też moja kochana mamcia zainteresowała się moimi cudami na talerzu *czyt. placuszki owsiane z bananami* i też by chciała tak zdrowo jak ja, a gdy zobaczy ile to ma kalorii, to moze uwierzy, że da rade schudnąć pysznie i zdrowo (bo jak do tej pory mówi, że to nie jest dobre itp.) 😀

  • Marta

    Czytając komentarze widzę jak wiele osób przykłada sporą uwagę do tego, co dokładnie je i w jakiej ilości. Niestety muszę się przyznać, że takie podejście jest mi obce. W ciągu ostatniego roku w ferworze studiów i pracy biurowej odpuściłam sobie dbanie o swój wygląd. I choć stopniowo widziałam, że przybieram kilka kilogramów nie zrobiłam nic, aby temu zapobiec. Od dwóch miesięcy stosuję antykoncepcję hormonalną i w mgnieniu oka waga zaczęła pokazywać 8 kg więcej, łącznie to 11 kg więcej niż ważyłam dokładnie rok temu. Jestem zszokowana i zaczyna do mnie docierać, że to jest już ten moment, kiedy muszę zacząć nad sobą pracować. Dlatego zmobilizowałam się, aby zdobyć podstawową wiedzę, w ciągu ostatniego tygodnia przeczytałam ponad sto wpisów z twojego archiwum i powoli zaczynam też wykonywać treningi video. Myślę, że jako zupełnie początkującej osobie w strefie zdrowego stylu życia, waga odmierzająca kalorie poszczególnych składników bardzo ułatwiłaby mi sprawę i zachęciła do systematycznej pracy. Boję się właśnie tego, że pod względem diety poniosę porażkę i poddam się ze zmianami.
    Mimo to Marto, moja imienniczko i rówieśniczko, chciałabym powiedzieć, że jestem pełna podziwu dla twoich osiągnięć. W tak młodym wieku stajesz się autorytetem dla wielu osób i życzę Ci wielu możliwości dalszego rozwoju. Pozdrawiam 🙂

  • Marlena D.

    Taka waga świetnie brzmi! Chętnie bym ją przygarnęła, ponieważ nie wiem czy słyszysz, ale ona mamrocze, szepcze, mruczy: podaruj ją własnie Marlenie! Ona się mną dobrze zaopiekuje, będzie codziennie korzystać aż do ostatniego sygnału Bluetooth! Aż do ostatniej baterii! Aż do ostatniego zważonego jabłka….! I dzięki mnie będzie szczęśliwsza! A jej narzeczony… szczuplejszy. 😛

    Buziaków moc Marta za świetną robotę! 😉 (To tak ogólnie mówię: o blogach i YT. 😉 )

    Ps. W poście napisałaś, że wygrany ma 2 dni na kontakt z Tobą, a w regulaminie jest: „7. Osoba nagrodzona zobowiązana jest dostarczyć dane adresowe do wysyłki nagrody w ciągu 3 dni roboczych liczonych od daty ogłoszenia wyników.” 😛

    • Kurczę, to jednak macie 3 dni 😀 😀 #profesjonalnamarta

  • Daria

    Na sama nie wiem jakiej stronie internetowej( trafiłam tam przypadkiem) obejrzałam twój filmik 10 błędów, przez które nie możemy schudnąć i to mnie zmobilizowalo do działania nikt we mnie nie wierzy wszyscy dokuczaja pragne udwodnic im a przede wszystkim sobie ze potraie ze nie ma rzeczy nie mozliwych i ta waga mi sie do tego przyda idealna dla mnie zalatanej mamuśki dwójki brzdaców, która nie ma czasu na przeliczanie kalorii
    P.S. Super blog przejrzałam i napewno tu wrócę .Pozdrawiam

  • Marta Warda

    Już od sierpnia szczytny cel mam,
    Pomyślałam wtedy: wszystko z siebie dam!
    Wskoczę w szorty, na dietę postawię,
    I tym sposobem ciało swoje zbawię!
    Droga Marto, waga od Ciebie w prezencie,
    Byłaby prawdziwym miodem na me serce!
    Pomogłaby mi kalorie niestrudzenie liczyć,
    I cało swoje do ideału przybliżyć!

  • Mańka

    Nie wierzę! to właśnie dokładnie coś czego szukam! Od kilku lat pozostało mi do zrzucenia ostatnie 5 kilo po ogromnej przemianie jaką było zrzucenie 20kg. Ostatnio jednak sporo podróżuję w związku z pracą i pasjami i niestety nieregularne ćwiczenia i ciekawe egzotyczne potrawy, których przecież żal nie skosztować trochę się zapuściłam. Kilka tygodni temu wróciłam do domu i waga, ku memu przerażeniu, pokazuje że magiczna 70tka została znowu przekroczona! Zatem do zrzucenia mam 10 kilo, zdrowe nawyki praktykuję, ćwiczę, jem „czysto” i zdrowo. Właśnie dlatego stwierdziłam, że jem zbyt wielkie porcje i muszę wreszcie sięgnąć po ostateczność i zacząć ważyć porcje oraz liczyć makro. Zawsze wydawało mi się to w moim przypadku nierealne bo podróże, bo duża spontaniczność – ale z taką małą wagą, którą mogę zabrać w każdą podróż (a i do większej torebki chyba też się zmieści :)) czuję że mogłoby mi się udać ! Obiecuje zdjęcia wagi z przepięknych stron świata ważącej egzotyczne warzywka i owoce !

  • Zuzia

    Dlaczego to wlasnie ja powinnam wygrać wagę? Opowiem wszystko od początku. Mam 14 lat i jak na swoj wiek jestem w miare wysoka osoba. W końcu wyszło na to, ze mając 178 cm wzrostu ważyłam 60kg, czyli w normie. Dla mnie to było jednak za duzo, no bo jakim cudem ja mam tą 6 na początku, a moja koleżanka, ktora jest niższa odemnie o prawie 10 cm ma na początku swojej wagi 5. Wydawało mi sie, ze jestem za gruba, ze mam za duże uda, za duży brzuch, ze wszystko co zjem przerzuca mi sie na brzuchu. Postanowiłam dietę, ktora nie była za dobra. Dieta 400 kcal. Tak, wiem to było nierozsądne i głupie. Po pewnym czasie widziałam w lustrze zmianę (nie chciałam sie ważyć, bo sie bałam wiec nie wiem czy chudłam cos na kg ale zakładam, ze tak). Powiedziałam sobie, a no to super, schudłam i teraz moge normalnie jesc (normalnie czyli według mnie wtedy to czekolady itd.). Zaczęłam sie wiec odżywiać znowu,tak jak przed tą ‚dieta’. Oczywiscie nie wiedziałam jakim cudem teraz wazę 65kg skoro niedawno ważyłam pewnie 50 cos. Nie wiedziałam jakim cudem tak szybko przytyłam. Byłam juz naprawdę załamana i postanowiłam poszukać w internecie diet. Dowiedziałam sie wyedy, ze to co zrobiłam było złe i ze dlatego mam teraz taki brzuch, a nie inny. Myślałam ze dieta 1000 kcal i ćwiczenie codziennie z mel b to bedzie strzał w dziesiątke. Oczywiscie znowu nie wiedziałam, ze najpierw musze spalić tkankę tłuszczowa, a pózniej ruszyć z mięśniami. No ale nieważne. Zabrałam sie za te ćwiczenia i dietę. Wychodziło mi to całkiem ok ale po kolejnym tygodniu ćwiczeń nadal nie zauwazylam efektów (ciekawe czemu). Nie wiedziałam tez, ze musze sobie wyliczyć moje zapotrzebowanie na węglowodany, białka i tłuszcze, ze o tej porze musze zjeść trochę wiecej tego, a o tej mniej. Liczyłam po prostu z opakowań tylko i wyłącznie kalorie nie patrząc na nic innego i liczyłam, czy mieszczę sie w tych 1000 kcal.
    Moja dietę na szczescie przerwał wyjazd za granice (matko jak ja sie ciesze, ze tam pojechałam) gdzie nie miałam możliwości jedzenia tych (według mnie) zdrowych rzeczy i jadłam te wszystkie bagietki, croissanty i inne. Po przyjeździe nie przerwałam mojego słodkiego stylu zycia i kontynuowałem jedzenie czekolad. Juz nawet nie patrzyłam na to jak wyglądam, ile wazę i ile mam cm w talii. Po prostu jadłam. Stało sie tak, ze ważyłam 61kg czyli w sunie normalnie ale byłam trochę „nieproporcjonalna”. Mój brzuch był wielkim bojlerem, a moje nogi były w porównaniu patyczkami. Nie podobało mi sie to. Nie wiedziałam czemu to az tak złe wyglada. Ale postanowiłam to zmienić. Zaczęłam interesować sie tym tematem zdrowej diety, wyliczyłam swoje zapotrzebowanie kaloryczne, czytałam na temat wszystkich mikroskladnikow, wiedziałam (mniej wiecej) co moge jesc wiecej, a co musze ograniczyć. Wszystko zdawało mi sie nagle do siebie pasować i juz myślałam, ze zacznę dietę właściwa i idealna.
    Były wakacje, a ja z racji tego ze trenuje siatkówkę pojechałam na obóz. Po pierwszym dniu obozu okazało sie, ze mamy rozgrzewki z osoba, ktora jest ogarnięta w tematyce ćwiczeń na spalenie tkanki tłuszczowej. Na rozgrzewce ćwiczyliśmy interwały, tabaty itd. Była jeszcze osobno siłownia gdzie podnosiliśmy hantle (oczywiscie wszystko dostosowane do wieku). Było mniej siatkówki niż tych ogólnych ćwiczeń. Pomyslałam wiec, ze skoro takie ćwiczenia itd. to jak bede mniej jadła i w miare zdrowiej ( czyli z tego co nam oferowali saralam sie wybierać najzdrowiej) to spale raz dwa razy szybciej ta tkankę. Mój dzienny jadłospis wyglądał tak. Na śniadanie 2 kromki chleba ciemnego, obiad: to co nam podali ale oczywiscie tylko połowa z tego i kolacja: 2 kromki chleba ciemnego. Nie jadłam nic pomiędzy posiłkami. Wmawialam sobie ze skoro dają nam tylko trzy posiłki dziennie to tylko tyle musze jesc i koniec kropka. Nie miałam nawet jak liczyć sobie tych nieszczęsnych kalorii.
    Pod koniec obozu było ważenia gdzie okazało sie ze schudłam ok 3 kg i ważyłam 58kg. Cieszyłam sie tym wynikiem ale wiedziałam, ze musza utrzymać w domu jakaś dietę, zeby znowu tak gwałtownie nie przytyć.
    Po powrocie zalam sie juz serio w to wszystko wczytywać. Obliczyłam dobie zapotrzebowanie na mikroskladniki. Ale wiadomo, nie umiałam tego liczyć (do tej pory nie umiem tak dobrze jakby robiła to waga). Dawałam wszystko „na oko”.
    Wakacje trwały, a przedemna kolejny obóz siatkarski. Z jednej strony cieszyłam sie, bo miały byc 3 treningi dziennie, a zdryfowała strony bałam sie co mi dadzą na stołówce. I chociaż produkty, ktore tam dawali były w miare ok to znowu jadłam ich stanowczo za mało. Śniadanie : Musli z jogurtem naturalnym (wiem ze musli to tak nie do konca zdrowi), obiad : trochę ryżu lub kaszy gryczanej i jakieś mięso , kolacja : 2 kromki chleba czarnego. Na tym obozie z moim jedzeniem było lepiej ale nadal za mało, bo jadłam 3 małe posiłki, a nie 5 jak powinnam. Pod koniec obozu zle sie czułam, byłam słaba, kręciło mi sie w głowie. I zgadywalam, ze to pewnie przez moje odżywianie ale nie zmieniłam go.
    Po powrocie do domu kupiłam takie łyżki z miarka i próbowałam jakos tymi łyżkami funkcjonawac ale wiadomo, ze nie wszystko da rade tym obliczyć. Ale robiłam sobie posiłki z samych zdrowych produktów i naprawdę jadłam dobrze tylko, ze do tej pory wydaje mi sie, ze za mało. Nie umiałam tego po prostu liczyć.
    Pod koniec wakacji stanęłam na wadze i zobaczyłam 52 kg. Szok! Nie cieszyłam sie z tego ale byłam załamana. Mimo tego nie przerwałam diety.
    Było to pod koniec wakacji i teraz wazę tyle samo. Moja wiedza sie poszerzyła ale nadal nie wiem ile jem tych gramów. Ma to obliczone ale co z tego skoro nie stosuje tego w praktyce. Boje sue, ze jak znowu bede robiła wszystko „na oko”to schudnę jeszcze wiecej, a chce zeby moja waga sie zatrzymała lub ewentualnie trochę podniosła. Dzisiaj sie mierzyłam i było mi nie dobrze jak spojrzałam ze znowu schudłam z talii, ud. Jestem za młoda zeby tak chudnąc ale nie chce wracać do poprzednich nawyków żywieniowych, bo po prostu juz mnie do tego nie ciągnie. Polubiłam zdrowe idzywianie i chce to robic jak najdłużej ale nie chce juz chudnąc.
    Jestem młoda i nie mam tylu pieniędzy zeby kupić taka wagę, a ta byłaby idealna wraz z ta aplikacja. Moi rodzice mi jej nie kupią, bo dla nich to to niepotrzebne. Dlatego to wlasnie mi przyda sie waga, bo nie chce zmienić moich nawyków żywieniowych, a nie chce dalej chudnąc. Chce po prostu zdrowo żyć.

    Przepraszam, ze sie tak rozpisałam ale wolałam to napisać, bo myśle ze teraz Pani bardziej pozna moja historie i zrozumie, ze ta waga nie jest mi potrzebna tylko do obliczenia ile maki do ciasta tylko naprawdę z potrzeb zdrowotnych.

  • Marzena Kowalska

    Ponieważ kiedy tak sobie spoglądam na tą wagę, czuje ze to miłość od pierwszego WA(ej)ŻENIA jest ! <3<3<3 już Cie kocham Redmundzie, myśle że w kuchni byśmy byli idealnie zsynchronizowani tzn Ty mi dobrze z jedzeniem robisz, a ja Cie za to pieszczę i poleruje ach co to za para idealna:D Jak Cie nie dostane to na pewno Cie kupie… ejj a podobno miłości kupić się nie da?:D Hmmm czyżby?;) Hehe Pozdrawiam!!!

  • Ania S

    Dlaczego przyda mi się waga REDMOND SkyScales 741S-E? Kilka miesięcy temu postanowiłam, że nauczę się piec zdrowy, domowy, cudownie pachnący chleb bez żadnych sztucznych dodatków, na samodzielnie wyhodowanym zakwasie. Ze względu na to, że jestem początkująca, każdy z moich chlebów jest inny – jeden bardziej wypieczony, drugi bardziej wyrośnięty.. Pieczenie chleba przy użyciu wagi kuchennej jest znacznie prostsze, a precyzja przy odmierzaniu ilości składników jest niezbędna. Waga pomogłaby mi szybko spełnić moje kulinarne fantazje odnośnie tworzenia pięknych bochenków, którym chętnie podzielę się z Tobą, przyjaciółmi i rodziną. Chciałabym, ale moi bliscy znowu poczuli smak i zapach dobrego, prawdziwego chleba z domowym dżemem, który kojarzy im się z beztroskim dzieciństwem. A odmierzanie wartości odżywczych i kalorii w przypadku chleba byłoby prawdziwym ratunkiem, jeśli chcę zarazić innych, dbających o linię, miłością do zdrowego, smacznego pieczywa 🙂

  • Celina

    Każdy ma swoje pokusy, którym ulega,
    słodkie ciasteczko na żołądku zalega.
    Ja także zaliczam się do tego grona,
    dlatego zamiast tego staram się wcinać winogrona.
    Z rozsądkiem chce podejść do swojej diety,
    Czasem pozwolić sobie na małe maszkety 😉
    Z tego powodu przyda mi się waga,
    która nie powie: oj, kochana, tak dużo nie wypada…
    Upiekę ciasto na mące kokosowej,
    albo jakiejś innej, pszennej, mniej zdrowej.
    Każdy ma prawo do odrobiny przyjemności,
    a z wagą REDMOND nawet na zdrowe słodkości ! 🙂

    Gorąco pozdrawiam 🙂

  • Lidia

    Gdyby udało mi się wygrać tę super wagę, która pomaga liczyć kalorie, podarowałabym ją mojemu narzeczonemu, który zmaga się z dużą nadwagą (135kg), niestety przy tej wadze potrzeba dużo motywacji, siły, energii, bo waga nie spada tak szybko jakby się chciało i mogło wydawać.Uważam, że taka waga bardzo by mu pomogła, ułatwiła życie, zmotywowała jak i również zmobilizowała do pracy nad sobą, bo dzięki pomocy tego mądrego urządzenia nie miałby już żadnych argumentów, wymówek dla samego siebie, taka waga pomogła by mu się również zorganizować, bo będzie wiedział, że ta waga jest, leży przed nim i wystarczy tylko położyć na niej dany produkt i ona sama liczy. Odchudzanie byłoby dla niego prostsze, nie było by taką straszną zmorą, ciągłe zastanawianie się co ile ma kalorii, tłuszczu, zaoszczędzony czas=więcej siły i więcej chęci pozytywnego myślenia. W sumie to codziennie jest tak, że mówię, tlumaczę, że wystarczy już, że za dużo tego, tamtego, że mniej chleba, że więcej warzywa.
    Myślę, że to urządzenie bardzo by mu się przydało w życiu, ponieważ przed nim bardzo długa i ciężka droga, która będzie trwała każdego dnia, codziennie będzie się zmagał z kaloriami, dzięki tej wadze będzie miał czarno na białym 1200 kcal dziennie i koniec, nie będzie mógł przekroczyć więcej, a tak to człowiek się zapomina i potrafi zjeść nawet dwa razy więcej.
    Chciałabym bardzo podarować mu taki prezent i ułatwić życie, ale również zachęcić do dbania o siebie, bo taka nadwaga nie służy zdrowiu zdecydowanie.
    Pozdrawiam 🙂

  • Martyna

    Gdybym wygrała tę wagę, ułatwiło by mi to życie. Mam cukrzycę i dodatkowo chcę schudnąć, a waga ułatwiła by mi osiągnięcie mojego celu. Oprócz tego ułatwiła by mi liczenie ile insuliny muszę podać na posiłek, a ja bardzo, ale to bardzo nienawidzę tego robić, dlatego teraz mam nadzieję, że jakoś uda mi się ją wygrać ;D

  • Katerina

    Hej 😉

    Mam 20 lat,161 cm wzrostu i 49 kg. Żyję aktywnie ( 5 razy w tygodniu różne ćwiczonka – Twoje 😀 ).
    Myślałam,że moja dzienna dawka kalorii jest ok,ale jak patrzę na moja zapotrzebowanie dobowe – ok 2300 kcal, a spożywam ok 1300-1500. Czuję się przy nich naturalnie, boję się,że jeśli zwiększyłabym podaż kalorii to momentalnie bym spuchła ( mogę przybrać 1 kg-wskazane dla mnie),ale obawiam się,że mogłoby to spowodować większy skok wagi i złe samopoczucie. Co o tym sądzisz ?

    Pozdrawiam 😉

  • Martyna

    Hej,
    Waga faktycznie dobra sprawa. Ja osobiscie zamowilam wage elektroniczna z allegro (koszt to okolo 30zl), a dodatkowo sciagnelam darmowa aplikacje na tel – FatSecret. Po wpisaniu produktów (a są wszystkie, swietny podzial produktow, rowniez na znane marki lub zywnosc, ktora kupimy w danym supermarkecie-np. lidlu) i zwazeniu ich apka sama wylicza kalorie, bialka, wegle, tluszcze…dodatkowo cukry, błonnik. Mozna latwo zaplanowac sobie kazdy posilek, dodac wykonywana aktywnosc fizyczna, kontrolowac wage. Polecam 🙂